Share
Go down
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Sypialnia

on Czw Lut 15, 2018 7:26 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Mar 19, 2018 1:11 pm
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Kwi 12, 2018 8:36 pm
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Kwi 14, 2018 11:27 am
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Maj 26, 2018 11:39 pm
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Maj 27, 2018 12:31 am
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Maj 27, 2018 12:42 am
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Maj 27, 2018 1:36 am
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Maj 27, 2018 1:44 am
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Maj 31, 2018 11:24 pm
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Cze 01, 2018 12:03 am
Coraz bardziej chciał aby łóżko po prostu wciągnęło go w całości, aby nie musiał dodatkowo odpowiadać na pytania zadawane przez mężczyznę. Jęknął pod nosem i zaczął szybko kręcić głową. To nie było coś, co może być naprawione słowami! To było... to Jiho, w nim to wszystko siedziało, to on sam musiał jakość dojść do ładu z faktem, że właśnie się przed kimś obnażył, dał się dotknąć, sam dotykał i mu się to podobało. To wszystko było tak nierealne, zupełnie jak osoba, z którą tego doświadczył. Nie potrafił spojrzeć mu w oczy, więc nawet kiedy niechętnie oderwał dłoń od twarzy, dalej miał uparcie zamknięte oczy. Czy raczej zaciśnięte, jak dziecko które boi się, że jak je otworzy to zobaczy potwora z szafy.
Miał ochotę leżeć i milczeć, więc dokładnie to robił, pozwalając aby pytania i zapewnienia Kihyuna pozostały bez odpowiedzi, wiszące nad nimi jak chmura czekająca aż ktoś ją zauważy i rozgoni. Jiho bardzo chętnie by ją ignorował, ale w pewnym momencie zaczął czuć się głupio z tym, że mu nie odpowiada. To było niemiłe. Tak więc przez moment jeszcze pomęczył między zębami swoją dolną wargę i westchnął cicho. - Nie... nic mi nie jest. Wszystko... uh... wszystko gra - odparł w końcu. Nie kłamał, fizycznie było okej. Lepiej niż okej. Ale psychicznie..? No cóż. - To tylko... N-nic takiego. Przesadzam, jak zwykle - zapewnił go, zmuszając się do otwarcia oczu i skierowania wzroku na bok, daleko od mężczyzny. - Mogę się ubrać? - spytał cicho, zdając sobie sprawę ze swojej nagości. Nie podobała mu się, ani trochę.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Cze 02, 2018 5:37 pm
Zachowanie chłopaka, a potem jego słowa zdecydowanie nie podobały się Ki. To brzmiało jakby jego kochanek pożałował wszystkiego co zrobił do tej pory. Czy aż tak było mu źle? Jego zapewnienia, wyjąkane, wypowiedziane na siłę, nie przekonały zupełnie Ki. Nie oszuka się rasowego kłamcy, przynajmniej nie tak łatwo. No ale z drugiej strony nie zamierzał też karać chłopaka za jego zachowanie czy też słowa. Miał prawo wyrazić je. Spokojnie. Ki mu nie płacił, a jeśli maleństwo zechce odejść? Pozwoli mu na to. Nie ganiał za nikim. Ta umowa jedynie określała co może zrobić, czego nie, plus do tego chroniła go prawnie. Po pierwsze zmuszała kochanka do milczenia, a po drugie była dowodem w sprawie o gwałt, czy też molestowanie. Podpisana w obecności prawnika, potwierdzona przez niego. Chłopak świadomie zgadzał się na seks, do tego miał czas na zapoznanie się z warunkami układu. Nie było jednak tam nic w razie gdyby chłopak chciał odejść, tak po prostu. Nie wiązało się to z nim z żadnymi karami czy coś takiego. Odejdzie... smutne, ale tyle. Nic więcej.
Sam Ki wstał z łóżka, obszedł je bez żadnego słowa, a potem odkrył chłopaka. Nie czekając na jego reakcję wziął go na ręce i wolno zaniósł do łazienki. Ba, nawet włożył delikatnie do wanny i zaczął napuszczać mu ciepłej wody. Sprawdzał co chwilę czy leci odpowiednia.
-Wykąpiesz się. To Ci pomoże. Za chwilkę zostawię Cię samego, przyniosę Twoje ubrania. Potem możesz się ubrać. Po seksie... po pierwszym seksie możesz czuć się brudnym. Kąpiel pomoże. - tak jak powiedział tak zrobił. Nalał chłopakowi do kąpieli płyn, by powstała piana, a potem przyniósł mu ubrania. Ot wszystko spokojnie, profesjonalnie. W sumie nigdy wcześniej nie robił czegoś takowego dla kochanka... ale nigdy wcześniej nikt nie był nim zawiedziony.
-Dobrze. Tu masz ręczniki. Spokojnie. Możesz tu siedzieć ile będziesz potrzebował. - z poważną miną skończył tłumaczyć chłopakowi coś co było dla niego oczywistymi sprawami, a potem wyszedł z łazienki, tym samym zostawiając kochanka samego ze sobą.
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Cze 02, 2018 6:02 pm
Czuł się źle, ale sam nie wiedział dlaczego. Właściwie to głównie chodziło chyba o nadmiar wrażeń, zbyt wiele spraw na głowie, które były nowe i Jiho nie miał pojęcia jak się z nimi czuje. Potrzebował teraz czegoś, aby na siebie nałożyć i przestać pokazywać światu więcej niż chciał. Potem będzie w stanie myśleć trzeźwiej niż kiedy każda myśl o tym, że jest nagi wciąga przeróżne kolory na jego twarz. Kątem oka widział jak mężczyzna wstaje, a potem nagle znalazł się w jego ramionach i zaskoczony złapał się jego ramion. Przez całą drogę do łazienki był spięty, w wannie otoczył się swoimi ramionami i skulił się w kącie, obserwując tempo wodę, która powoli ją napełniała. Skinął głową na słowa mężczyzny, nie ufając swojemu głosowi, ani temu, co mógłby jeszcze powiedzieć. Czy czuł się brudny? Niekoniecznie. Przytłoczony tym wszystkim, może, ale nie sądził, aby zrobił coś złego. Chciał się ubrać, ale nie dlatego, że chciał tym zakryć to co miało miejsce i zapomnieć, a po prostu nie lubił nagości. Jednak nie poprawiał mężczyzny, a kiedy ten przyniósł mu rzeczy podniósł na niego wzrok po raz pierwszy od stosunku. - Dziękuję, proszę pana - wybełkotał bez przemyślenia tego, że miał się do niego odzywać inaczej. Nie potrafił się przestawić. Kiedy został sam, zamknął oczy i wziął kilka głębszych oddechów, wciągając kojący zapach płynu do kąpieli. Westchnął, w odpowiednim momencie przestał napuszczać wodę i oparł się o ściankę wanny, pozwalając, aby ciepła woda przejęła wszystkie jego zmartwienia. Musiał powoli dojść do ładu ze wszystkim co się działo.
Spędził w wannie koło dwudziestu minut, powoli myjąc swoje ciało i myśląc o wszystkim, regularnie powtarzając sobie w głowie wszystkie wydarzenia, które miały tego dnia miejsce, aby całkowicie przekonać się co do faktu, że to stało się naprawdę. W końcu jednak wyszedł z wody, opróżnił wannę i po dokładnym wytarciu się wciągnął na siebie swoje rzeczy, w końcu czując się troche swobodniej. Spojrzał w lustro, przeczesując palcami włosy i odgarniając je z czoła. Chyba powinien wyjaśnić mężczyźnie swoje zachowanie. Wziął głęboki oddech i wyszedł z łazienki, niepewnie wracając do sypialni z odrobinę opuszczoną głową. - Panie-... uh... Kihyun hyung? - poprawił się, chociaż nie potrafił do niego mówić bez żadnych zwrotów honoryfikatywnych. Nie dało się! - Przepraszam. Z-za to wcześniej - spróbował jakoś zacząć, nerwowo bawiąc się swoimi palcami i utrzymując wzrok na dywanie pod swoimi stopami.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 12:06 am
Po zostawieniu chłopaka samego sobie w łazience sam Ki ubrał się i udał się do kuchni. Zaparzył herbatę, tak by chłopak mógł się czegoś napić już po kąpieli... albo przed ucieczką z domostwa samego CEO, no kto woli, jaka wersja przypadnie taka będzie. Nie można przecież chcieć od losu zbyt wiele. I tak cieszył się, że miał szansę zasmakować w tak pięknym ciele. Delikatne, młode i jakże słodkie. Dosłownie i w przenośni. Każda z reakcji chłopaka była urocza. Nie potrafił się nie zachwycać tym wszystkim. To było... po prostu... dosłownie... ach... brak po prostu słów. Tak się nawet nie zachwycał kolejnym sukcesem swoich pupili, najukochańszych dzieci z wytwórni. Nie. To było coś więcej, a on sam nie potrafił opisać w słowach stanu w jakim się znajdował. Nawet jeśli potem musiał zapłacić tym, że jego uroczy chłopak uciekł. Może nie dał rady sam, ale mentalnie. To było raczej do przewidzenia. Cóż. Los jednak nie jest aż tak łaskawy.
Przyniósł herbaty w filiżankach na tacy, a ją ustawił przy łóżku tak by nie przeszkadzała, więc kiedy chłopak zdecydował się wyjść z łazienki wszystko było już gotowe i nawet w takiej temperaturze by spokojnie pić i się nie poparzyć.
Ki ze spokojem pił swoją herbatę, obserwował chłopaka bardzo uważnie. Odezwał się, ważył dosłownie każde słowo. Nie chciał przecież takie urocze stworzenie jeszcze bardziej do siebie zniechęcić. Nie. To nie było jego ani celem, ani zamiarem.
-Usiądź przy mnie. Proszę. Napij się herbaty. Oddychaj. Wszystko jest dobrze. Nie masz za co przepraszać. Już jesteś ubrany. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej i swobodniej. - hmmm może zbyt protekcjonalnie? Tak ciężko czasami znaleźć odpowiedni ton, a nawet słowa, zwykłe słowa stają się przeszkoda nie do pokonania. Chcesz dobrze, a wychodzi jak zawsze, albo jeszcze gorzej, bo przecież jak ma coś pójść źle to pójdzie jeszcze gorzej.
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 12:30 am
Słysząc jego głos wzdrygnął się, nawet jeśli całkowicie spodziewał się od niego jakiejś odpowiedzi. Jednak znowu cała odwaga, którą nazbierał w wannie, teraz rozsypała się po podłodze, zostawiając go w stanie kulki waty, która ledwo trzymała się na nogach o własnych siłach. Przełknął ślinę, czując w gardle gulę, przez którą zamiast cokolwiek odpowiedzieć, po prostu przeszedł powoli odległość dzielącą go od łóżka i usiadł na brzegu, chowając dłonie pod uda i wbijając wzrok w swoje kolana. Wdech, wydech. Przecież nie było już nic straszniejszego od tego, co już miał za sobą, prawda?
- Nie musi pan... Uh... Nie musisz odzywać się do mnie jak do rannego zwierzęcia - poinformował go niepewnie i oblizał wargi. Okej, to udało mu się wydukać i to bez większych problemów, więc.. szło dobrze? No, na razie nawet całkiem, całkiem, więc postanowił skorzystać z faktu, że przynajmniej dał radę się odezwać, i kontynuować tą dobrą passę. - I tak, cz-czuję się już lepiej, dziękuję - odparł, powoli podnosząc głowę, aby spojrzeć bardziej na swojego rozmówcę niż na swoje spodnie. - Jednak, z całym szacunkiem, mam za co przepraszać. Zachowałem się... uh... - zamilkł na chwilę, szukając odpowiedniego słowa w swoim aktualnie ograniczonym przez stres słowniku. - ... dziecinnie - mało powiedziane! Ale już się nie poprawiał, tylko westchnął i pokręcił głową. - To wszystko jest nowe... dość straszne i... muszę przyznać, niekomfortowe. Ale spróbuję się poprawić - zapewnił mężczyznę i zagryzł wnętrze policzka, spoglądając na przeciwną ścianę.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 12:42 am
Ranne zwierzę? Dość ciekawe porównanie do sytuacji w której się znaleźli. Ki miał wielką ochotę coś powiedzieć, ale się powstrzymał. Widział dokładnie z jakim trudem przychodzi mówienie chłopakowi. Każdy gest był obecnie na wagę złota. Nie mógł swoim zachowaniem go wystraszyć... jeszcze bardziej, choć pewnie robił to samym oddychaniem, swoją obecnością. Aż serce krwawiło patrząc na to niewinne maleństwo, które obecnie prezentowało się jak zwierzątko w pułapce. Tak bardzo chce uciec, jednocześnie nie ma jak. Przykre. Czy właśnie Ki skrzywdził anioła? Tak się czuł. Zniszczył coś tak bardzo delikatnego i nieuchwytnego. Nie chciał, a jednak... nie. Nie może powiedzieć, że nie chciał. Zrobił wszystko w pełni świadomie, choć pewnie nie zdawał sobie sprawy, do końca, jak to podziała na niewinne maleństwo. Powinien przewidzieć.
Odezwał się po krótkiej chwili, po tym jak chłopak przestał mówić. Nie wcześniej. To było karygodne i niewłaściwe. Włożył w dłonie chłopaka filiżankę z herbatą, a sam usadowił się znów w odpowiednim odstępie do chłopaka. Spokojnie. Teraz każde słowo musi być wypowiadane z rozwagą. To niesamowicie ważne.
-Jiho zgadzając się na kontrakt zgodziłeś się być częścią tego. To co tu robimy ma nam obu sprawiać przyjemność. Jeśli jest straszne i niekomfortowe dla Ciebie to nie spełnia podstawowych warunków tego układu. Nie. Nie jestem zły. Nie jestem zwiedziony. Nie zmuszę Cię do niczego. Spokojnie. - no dobrze... miało być delikatnie, a nie wyszło. Miał tak bardzo uważać, ale kurwa... no czemu wszystko tylko jeszcze bardziej psuje? Co się z nim dziś działo? To takie nieprofesjonalne! Nie. Musi coś z tym zrobić. Kurwa...
-Kontrakt miał na celu ochronę mnie przed pozwami o molestowanie seksualne czy gwałt. Miał chronić dobre imię obu stron. Jednak nie jest tam zawarte, że musisz coś zrobić. Jest tylko tyle co ja mogę, jeśli będziesz miał ochotę... i czego absolutnie nie chcesz bo Ci się nie podoba. Nie jest jednak powiedziane, że istnieją jakieś kary, czy coś złego Ci się stanie jak odmówisz mi. - a teraz wyszło do tego zimno i zbyt profesjonalnie. Ta herbata nie pomagała. Tak bardzo chciał naprawić, a póki co jedyne co robił to brzmiał jakby rozmawiał o kontrakcie biznesowym.
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 12:58 am
Kontrakt. No tak. Na ten krótki moment od wejścia do łóżka aż do teraz zapomniał w ogóle o istnieniu tego stosu papierów, który podpisał. Poczuł w ustach gorzki posmak, który jednak przełknął wraz z herbatą. To wszystko było przecież jedną wielka umową, czym on się tak właściwie przejmował? Westchnął mentalnie i wbił wzrok w swojego rozmówcę, który własnie informował go o tym, że... Jiho może odejść? Przekrzywił głowę na bok zdezorientowany. Wiedział co podpisuje, no... tak mniej-więcej przynajmniej, i znał swoje prawa czy obowiązki, które go w tym domu obowiązywały. Nie miał pojęcia, że swoim zachowaniem pokazał, że chce zakończyć to już po pierwszym dniu. I to niepełnym!
Poczekał aż mężczyzna skończy i przez chwilę milczał, niepewny czy powinien go poprawić. Chciał, bo byłoby szczere, ale wciąż czuł się dziwnie z samym rozmawianiem z Kihyunem, co dopiero z mówieniem mu, że nie ma racji! Jednak chyba nie miał wyjścia, skoro chciał, aby ten go dobrze zrozumiał. - Ale-... Ale ja nie chcę odmawiać - zauważył, spoglądając na mężczyznę spod wilgotnej grzywki, która opadała mu na oczy. - Nie czuję się do niczego zmuszany, naprawdę. Ja... uh... Właśnie, dlatego czuję, że powinienem przeprosić, wychodzą z tego same niedopowiedzenia - westchnął i przeczesał palcami włosy w niemym okazaniu frustracji do samego siebie. - To jest... jak mówiłem, "straszne i niekomfortowe", ale chyba nie rozumiesz w jakim sensie mam to na myśli. Tu nie chodzi o to, że nie chcę... czegoś robić, albo że coś mi się nie spodobało. Ja po prostu... Nie jestem z tym oswojony - wypowiadał więcej słów niż kiedykolwiek podczas ich spotkań, normalnie szok. Ale chciał się upewnić, że to naprostuje. - N-nie czuję się komfortowo z samym sobą, ani z.. hm.. nagością. Jednak jest to raczej kwestia nieprzyzwyczajenia, tego, że to wszystko jest tak... nowe - westchnął ponownie i pokręcił głową. - Przepraszam, że sprawiłem wrażenie jakby coś było nie tak, kiedy to tylko... niewielki problem, który muszę załatwić z samym sobą.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 1:10 am
No dobrze. Dochodzi tutaj do cholernych absurdów i niedopowiedzeń. Ki zaczął czuć się lekko zdezorientowany, a przez to też zagubiony w tej całej nowej dla siebie sytuacji. Nienawidził tego uczucia. Wolał mieć władzę nad wszystkim.. Dosłownie wszystkim, a w tym momencie to gdzieś uciekło. Uleciało nagle i pewnie bezpowrotnie. Przynajmniej na ten dzień. Potem jak to on. Pozbiera się sam w sobie. Musiał. Poradzi sobie z tym. Jak zawsze zresztą. Czemu jednak to wszystko było takie inne? To miał być kontrakt. To miał być tylko i wyłącznie seks, a on zaczynał za bardzo się przejmować. Uświadomienie sobie tego sprawiło, że poczuł się właśnie zagubiony... i w pewnym sensie bezbronny, przed tym co może z nim zrobić chłopak. Co już z nim robi, samym tylko tonem głosu. To było tak bardzo niebezpieczne dla serca Ki, że on sam zaczynał się bać. Nie może sobie pozwolić na takie coś. To ma być tylko i wyłącznie seks, tak zatem będzie.
Położył palec wskazujący na ustach chłopaka, jednocześnie uśmiechając się do niego. Chciał go uciszyć. Miał dość rozprawiania o tym wszystkim jakby to był związek... związek... to słowo było złe. Nie chciał go wypowiadać na głos. Zakazane, podobnie jak inne słowa, na przykład miłość. To też w sumie temat tabu. I tego się trzymajmy!
-Nie mówmy już o tym. Pij herbatę. Przyniosę ciasteczka. - tak. To będzie lepszą opcją niż głębokie dyskusje! No dobrze! Odsunął palec od ust chłopaka, a potem wyszedł na parę minut z pokoju. Wrócił z talerzem wyłożonym ślicznymi ciasteczkami ryżowymi. Położył je na łóżku sam przed sobą udając, żę wszystko już jest ok. Temat został zakończony.
avatar
Liczba postów : 58
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 1:25 am
Zamknął usta zanim zdążył powiedzieć coś jeszcze, kiedy poczuł palec mężczyzny na swoich wargach. Przełknął ślinę, patrząc na niego szeroko otwartymi oczami. Zrobił coś czego nie powinien? Powiedział coś nie tak? W ogóle powinien przestać się odzywać. Tak... to raczej był dobry pomysł. Dlatego też pozwolił sobie utracić pion, zamiast trzymać proste plecy poczuł się jakby uleciało z niego powietrze i jego ramiona opadły. Skoro nie musiał mówić to nie musiał się też wyjątkowo spinać, czego wymagało od niego formowanie zdań w takim towarzystwie. Skinął głową na słowa mężczyzny i poczekał aż ten wyjdzie z pokoju, aby wypuścić wstrzymywany nieświadomie oddech. Rozejrzał się bezradnie po swoim otoczeniu i wciągnął nogi na łóżko, siadając po turecku i utrzymując filiżankę między obiema dłońmi. Powoli sączył napój, a kiedy gospodarz wrócił do pokoju, ponownie zaczął go śledzić wzrokiem. I... tyle. Nie odzywał się, skoro został o to poproszony. Za to wziął swoją dolną wargę między zęby i zaczął ją męczyć, z nerwów obgryzając skórki z delikatnie popękanej od temperatury skóry. Robił tak zawsze, kiedy nie był pewny co ma ze sobą zrobić. Według niego rozmowa nie była zakończona, jako że nie był pewny czy się całkowicie rozumieli. Jednak Kihyun nie chciał jej kontynuować, a skoro nie chciał o tym rozmawiać, to może wcale nie chciał rozmawiać? No i proszę, cały proces milczenia Jiho, który skutkował w tym co mamy teraz - milczącego, w skulonej postawie, trzymając do połowy pustą filiżankę poniżej dolnej wargi, którą bezlitośnie maltretował między zębami.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Cze 07, 2018 6:36 pm
To stawało się ciężkie, nie tylko atmosfera w tym pomieszczeniu, ale cała ta sytuacja. Tak nie powinno być, nie na to się przecież pisał... cholera jasna. To była jedna z tych sytuacji, których nie przewidział, a było ich niewiele. Może dlatego, że bardziej skupiał się na życiu zawodowym i w pewnym sensie zlekceważył inny aspekt? Bardziej osobisty i intymny? Całkiem możliwe. To nie jest wykluczone, że on po prostu zawalił kiedyś... a po latach skumulowało się, było dokładnie tak jak teraz widział sam młodziutki chłopak. Ech... jak dobrze, że śliczny kochanek nie wiedział jak bardzo był zniszczony pod pewnymi względami CEO. To by cholernie źle rzutowało na jego postrzeganiu starszego mężczyzny. Może nawet przestałby go szanować? Albo jeszcze gorzej. O wiele gorzej. Nie chciał nawet myśleć o takowej opcji. Była w tym momencie zbyt okropna dla niego. Nie. Nie ma co dobijać się jeszcze bardziej.
Obserwował chłopaka i sam nie wiedział co ma z tym wszystkim zrobić, ze sobą, z nim... z tym co miało być, a jest. W teorii prezentowało się zupełnie inaczej. Zresztą zawsze ten schemat się sprawdzał. Czemu więc teraz nie działa? Co poszło nie tak? Co zrobił źle? A jeśli zrobił to w którym momencie? Cholera jasna. Zbyt wiele pytań. To dobijające.
Koniec końców, w sumie z lekkim ociąganiem i nawet wbrew sobie, przynajmniej on tak sobie wmawiał, przesunął się na łóżku tak by usiąść bliżej chłopaka. Zbliżył dłoń do jego policzka tak jakby chciał go dotknąć, ale w końcu zrezygnował z tego. Czuł się cholernie niezręcznie.
-Nie do końca wychodzi mi rozmowa w takich kwestiach. Ty nie znasz się na fizyczności, a ja poległem na stronie emocjonalnej. Nie potrafię... - to brzmiało tak bardzo żałośnie, że jakby stał obok i słuchał kogoś... to pewnie by go wyśmiał... tragedia.
Sponsored content

Re: Sypialnia

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach