Share
Go down
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Sypialnia Isao

on Wto Paź 17, 2017 11:35 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 81
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Paź 13, 2018 2:25 am
Zmrużył oczy, patrząc na niego z dołu z niezadowoleniem. O nie, nie dokładnie o to mu chodziło, ale teraz sam zobaczył swój błąd. Wystawił się na taki atak i teraz miał za swoje. Jak umiał to zrozumieć tak mimo wszystko mu się to nie podobało. Nie akceptował poddania się. Nie on. Przesunął zębami po dolnej wardze, powoli przywracając swoją mimikę twarzy do normalnego, niewzruszonego wyrazu. - Czułem, zastosuj tutaj czas przeszły. Jakoś przed tym momentem, w którym moja domniemana niewinność została podburzona jakoś... w tamtym pokoju, przez nabuzowanego hormonalnie gospodarza z kryzysem wieku średniego - poinformował go, ruchem głowy wskazując kierunek, w którym znajdował się jego pokój. Ah ten pamiętny pierwszy dzień ich wspólnego mieszkania. Szybko poszło, co tu dużo mówić.
A ten dalej w to brnął? Zasłużył sobie na jedną podniesioną sceptycznie brew, którą otrzymał od Takao. Nie mylił się jednak co do faktu, że nie otrzyma tego od Takao. Nie było nawet takiej opcji! - Mam ci teraz pogratulować spostrzegawczości czy tego, że dostajesz rzeczy od zdesperowanych nastolatków, którzy z braku laku gonią za nieznajomym znalezionym na okładce książki w bibliotece? - spytał go, mrugając na niego ze spokojnym wyrazem twarzy. Nie był do końca pewny dlaczego miał ochotę obrażać tych tam oddanych fanów Isao, ale bycie wrednym dla innych było jego naturą, więc nawet tego nie kwestionował.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Paź 13, 2018 2:39 am
Nabuzowanego hormonalnie gospodarza z kryzysem wieku średniego? Dobre! Może nie mocne, ale dobre! Aż te słowa sprawiły, że zaśmiał się krótko. Nie był to śmiech szczęścia czy rozbawienia, był zupełnie innego rodzaju. Być może znalazłoby się w tym nawet pogardę. Tak go nie podejdzie. To coś miało go urazić? Oj nie tędy droga. O wiele gorzej był już obrażany, przyzwyczaił się do tego. Na spokojnie. Takie coś spływało po nim jak woda po kaczce.
-Nie będę tutaj wspominał o pewnym dzieciaku, który bardzo chętnie rozkładał nogi przede mną. Prawie jak dziwka... prawie bo jednak kurwy się wybiera samodzielnie. - nawet nie próbował być okrutny, to wyszło akurat bardzo naturalnie i o dziwo spontanicznie. Miał jednak wrażenie, że nic co powie nie urazi tego zakochanego w sobie bachora. Wkurwiające, ale nie ważne. Nawet do tego trzeba się przyzwyczaić... to przecież tylko czasowy stan. Kiedyś ich ścieżki się rozejdą. Czy wtedy poczuje ulgę?
-Dobrze, że mi przypomniałeś. Muszę zadzwonić do byłego kochanka! Ciekawe czy jeszcze robi sobie dobrze do moich zdjęć. Poczekasz? Albo nie... to może zająć mi dłużej niż chwilkę. Zawsze mnie inspirował do pisania... miał w sobie to coś... - o kim konkretnie mówił? W zasadzie o nikim, ale skoro temat fanów nie zadziałał to postanowił iść w zupełnie inną stronę. Ot i tyle! Taki cham bezczelny. Zresztą jeśli nie spróbuje to nie przekona się!


avatar
Liczba postów : 81
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Paź 13, 2018 2:57 am
Spojrzał na niego pod kątem, przyglądając mu się z uwagą, po czym wyprostował głowę i pokręcił głową z rezygnacją. - Początki demencji starczej? Już zaczynasz kręcić fakty? O ile w swoich książkach możesz sobie edytować wydarzenia, tutaj to trochę awykonalne i nie da się zmienić tego, że nikt cię nie zmuszał to całowania mnie - rozjaśnił mu sytuację z westchnieniem. Żarty żartami, mówił serio! Doskonale pamiętał swoją irytację, kiedy ten pocałował go po raz pierwszy. Jak dziwne było dla niego to zbliżenie. Nie odmawiał, ale też sam się na niego nie pchał!
Słuchając jego odpowiedzi zaczął powoli ruszać się z miejsca. - To już wieje desperacją, mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę - rzucił od niechcenia, przesuwając się na łóżku, aby wyjść spod mężczyzny i wstać z łóżka. Rozciągnął ręce nad głową, aby rozluźnić zastałe od leżenia mięśnie, po czym obrócił głowę w obie strony, aby to samo zrobić z karkiem. Potem spojrzał na mężczyznę przez ramię. - Czekanie mi się nie widzi, praktycznie każde inne zajęcie jest w tym momencie bardziej kuszące niż to, więc miłego... seksu przez telefon? Czy cokolwiek planujesz teraz robić - wzruszył ramionami, okazując swój brak zainteresowania sprawą. Pomijając fakt, że ten "były kochanek" brzmiał dla niego jak postać wymyślona na poczekaniu. Zwłaszcza, że Isao był pisarzem i musiał umieć wymyślać ludzi. - Tylko potem nie przychodź do mnie narzekać na brak kontaktu fizycznego.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Paź 13, 2018 3:06 am
Szło mu tak bardzo dobrze... a potem wszystko się zawaliło. Dosłownie wszystko! Każda kolejna karta tej misternie układanej wieżyczki zaczynała się rozpadać, a to w sumie pociągnęło całą resztę. Mógłby dalej coś mówić, jakoś próbować ratować sytuację, ale postawił na zupełnie inną taktykę. Tak więc słowa dotyczące tego jak na prawdę wyglądał ich seks skwitował jedynie wzruszeniem ramion... akurat nie planował się jakoś bardziej tłumaczyć, czy też odbijać piłeczki. Jeśli więc nie odwet to co? A w sumie może po prostu obojętność?
W chwili kiedy chłopak uciekł mu, tak już bardziej dosłownie i fizycznie, mógł ułożyć się wygodnie na brzuchu. Przymknął oczy i uśmiechnął się lekko przytulając do siebie poduszkę. Nic nie cieszy tak jak ciepłe milutkie i do tego nie marudzące, czy też pyskujące, coś. Poduszki są o niebo sympatyczniejsze od Takao!
-Nie martw się. Nie poproszę. Ja nie proszę dzieci o to, by pozwoliły się dotykać. Możesz sobie iść i porobić co tam chcesz. Tak bardzo mi wszystko jedno czy jesteś tu czy w innym pokoju. - skoro próby rozzłoszczenia go, czy też wywołania zazdrości spęzły na niczym, zakończyły się dosłownie porażką, to postawił na pewnego rodzaju obojętność. Co to da? Nie wiedział jeszcze.


Sponsored content

Re: Sypialnia Isao

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach