Share
Go down
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Sypialnia Isao

on Wto Paź 17, 2017 11:35 pm
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Pon Mar 05, 2018 12:16 pm
Korea miała zaszczyt gościć młodego panicza dłużej niż ktokolwiek by się spodziewał. Nawet sam Takao. Podczas swojego przedłużonego pobytu co chwila musiał informować ojca o tym, że jednak jeszcze posiedzi, obejrzy ten kraj, nauczy się o innej kulturze. Higa-san pewnie nie miałby nic przeciwko temu, gdyby nie edukacja jego syna, która została tak nagle urwana i nie zapowiadało się, aby ten miał zrobić cokolwiek, aby ją kontynuować. Jednakże słowa nie docierały do Takao, który uznał, że kiedyś, jakoś to nadrobi. Teraz miał lepsze rzeczy do roboty.
Jedną z tych rzeczy było chodzenie z kąta w kąt jak skazaniec i jęczenie, że się nudzi. Bardzo twórcze i budujące zajęcie, które zjadały cały jego czas wolny od skrollowania przez portale społecznościowe. W mikroskopijnych przerwach między tymi jakże istotnymi zajęciami spełniał swój obywatelski obowiązek - upewniał się, że Isao nawet na sekundę nie zapomni o jego obecności.
Niezbyt dyskretnie wkradł się do sypialni pisarza, chociaż można powiedzieć że powoli zaczynał czynić postępy w temacie skradania się, jako że przynajmniej od wejścia nie zaczynał krzyczeć! Przemieścił się do łóżka, usiadł na krawędzi, a po chwili kontemplacji przeczołgał się na środek i się na nim wyłożył, aby za chwilę stwierdzić, że to nie wystarczy. Sięgnął po poduszkę, zamachnął się i rzucił nią w gospodarza, aby ściągnąć na siebie jego uwagę. Dziecko potrzebuje czasem, aby ktoś się nim zajął!
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Pon Mar 05, 2018 1:23 pm
To nie tak, że on chciałby to nasienie szatana udusić, zabić własnymi rękami, potem ożywić i zabić jeszcze raz, tak dla pewności! To też nie tak, że go jakoś bardzo nienawidził czy miał go dość. No co wy, przecież on kocha to dziecko, kocha i nawet się do niego przyzwyczaił. Uwielbia te chwile sam na sam z nim! Poważnie! To prawdziwa, szczera i cudowna miłość! Czujcie ten sarkazm bo drugi raz nim nie przejadę. Kocha... tak... tak jak umierający po zarażeniu ebolą, można zwrócić tą miłość razem z narządami. Tak bardzo blisko i coraz bliżej. Choć nawet ebola przy Takao to nic, zupełnie nic, zwykły wirus, nie przesadzajmy już!
Miał pisać kolejny rozdział, miał spore pokłady weny, on bardzo się starał by do książki nie dodać pewnego irytującego wrzoda na dupie, który zupełnie przypadkiem zwałby się... jakby go tu nazwać... Takao? Nie. Imiona z rzeczywistymi osobami zupełnie przypadkowe. To nie prawda, że inspirowałby się pewnym idiotą, który przerywa mu w pracy i rzuca w niego poduszkami! To nie tak! Zupełnie! Pisał, bardzo się starał, by tym razem wszystko wyszło na czas, by wysłać to do wydawcy, ten rozdział, a przez tego bachora nie może. Westchnął cicho zapisując to co miał napisane, a potem podniósł poduszkę i odwrócił się do chłopaka, a na jego ustach pojawił się nawet uśmiech. Wstał od biurka i podszedł z poduszką do łóżka, a potem ustawił się na nim tak, by zawisnąć nad chłopakiem. Opierał się rękami po obu stronach głowy chłopaka.
-Nie wiem do końca czy Cie kocham czy nienawidzę, ale wiesz co? - nachylił się nad chłopakiem i pocałował go w kącik ust. Miał nadzieję, że za szybko nie zostanie odepchnięty... choć w sumie seksu i tak tym razem nie będzie... raczej...
-Bez Ciebie w tym domu by było cholernie pusto. - nawet się nie silił na kłamstwa. Nie chciało mu się być miłym. Taka prawda, bez tego bachora by było strasznie cicho i nudno, kto by go dręczył? Trzeba by sobie kupić kota? Albo z trzy! Conajmniej!


avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Pon Mar 05, 2018 8:06 pm
Wyczekiwał jego reakcji, chociaż uparcie nie chciał tego po sobie pokazać. Śledził wzrokiem białe ściany, zawsze tylko kątem oka obserwując Isao. Nie miał zielonego pojęcia czemu wciąż u niego siedział, dlaczego jeszcze nie pakował walizek, a zamiast tego wypakowywał je coraz bardziej. Szafy w jego tymczasowym pokoju zaczynały zapełniać się jego rzeczami, łóżko zdawało się bezpowrotnie przesiąknąć jego zapachem, oraz całkowicie bezwstydnie nazywał to pomieszczenie "swoim pokojem", a nie hotelem, chwilowym dachem nad głową czy nawet więzieniem, jak myślał o tym na początku. Więzieniem, do którego sam się zgłosił, ale kto by się tak skupiał na szczegółach? Nie patrzył prosto na niego aż do momentu, kiedy ten znalazł się bezpośrednio nad nim i Takao ewentualnie zwrócił na niego rozbawione spojrzenie. Jego brwi samowolnie uniosły się na to wyznanie i spróbował uchylić się przed pocałunkiem, ale cofanie głowy nie działało, kiedy miał pod nią łóżko, więc tylko parsknął śmiechem gdy zdał sobie sprawę jak kompletnie zbędne były jego próby ucieczki. Szybko jednak się opanował i spojrzał na niego z pełną powagą. - Tak? No, więc? Gdzie są moje podziękowania? - spytał, ponieważ znał swoją wartość i skoro raczył go swoją obecnością, to niech ten dziękuje. - I to oczywiste, że mnie kochasz, nie ma sensu się w ogóle nad tym zastanawiać - wyjaśnił mu jego własny dylemat, wywracając oczami. No przecież to jest najlepszy sposób na pozbycie się problemu. Spytać Takao. On przecież wie najlepiej!
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Wto Mar 06, 2018 5:06 pm
Pisarz miał wielką ochotę roześmiać się słysząc słowa chłopaka. No tak. Przecież to wielkie szczęście i czysty zaszczyt dla niego, że ma pod swoim dachem takie stworzenie jakim był Takao. Jak on śmie nie doceniać tego cudu, który właśnie leży pod nim na łóżku i swoim urokiem osobistym wzbogaca to nudne, pozbawione smaku i wyrazu życie Isao? Jak on może nie starać się rozpieszczać to urocze maleństwo... nie no koniec.... za dużo tego dobrego i nawet umysł Isao tego nie chce dalej ciągnąć.
-Dziękuję mój drogi Takao. - to i tak było bardzo wiele jak na niego. Niech będzie w wyrazie wysokiej kultury osobistej, której dawał dowody już nie raz. Jest przecież wspaniałomyślną istotą, oprócz tego, że miał ochotę zamordować chłopaka to jeszcze przecież tego nie zrobił! Cuda! No właśnie! Tylko chwalić tą istotę! Tylko to!
-Niedługo wracam do Japonii. Nie jestem pewien kiedy, ale już czas, nie uważasz? - i o dziwo nawet nie chodziło tutaj o to by się chłopaka pozbyć. No dobra. O to też chodziło, ale to by była jedynie taka dodatkowa korzyść. Głównym powodem było to, że to nie był jego dom. Tęsknił za swymi włościami, znajomymi miejscami i ogólnie Japonią, która teraz wydawała się tak bardzo odległa. Jego znane i lubiane kawiarnie, restauracje, miejsca, gdzie go kojarzono i nawet te, gdzie kelnerka wiedziała co lubił i co może zamówić, wiedziała jak pomóc przy zamówieniu. Wszystko takie... no po prostu dom. Korea nie była zła, ale to miał być jedynie przystanek.


avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Czw Mar 08, 2018 1:23 pm
Uśmiechnął się szeroko na podziękowanie i skinął głową na znak, że je przyjmuje. Nie sądził, że ten tak to po prostu wykona jego polecenie, ale nie zamierzał na to narzekać. W końcu dokładnie tego od ludzi oczekiwał - posłuszeństwa, stawiania na piedestale, doceniania jego istnienia. Zasłużył sobie na to, a przynajmniej sam był co do tego przekonany.
Kolejne słowa mężczyzny były dla Takao jak zderzenie z murem. Jego mięśnie się rozluźniły, a głowę obrócił na bok, aby spojrzeć na przeciwną ścianę, jakby ona miała mu w tym momencie pomóc. Zawsze był świadomy tego, że pobyt w tym kraju jest tymczasowy, jego rodzina i obowiązki znajdują się w Japonii, do której właściwie chciał wrócić, ale dotychczas o powrocie mówił tylko jego ojciec. Przez to czuł się trochę jakby znajdował się w bańce mydlanej wraz z Isao, że to co mówił jego ojciec dotyczyło tylko świata zewnętrznego, a on będzie mógł siedzieć w swojej małej sferze i żyć sobie dalej tak jak robił to przez cały pobyt w Korei.
- Nie, nie uważam - poinformował go bezbarwnym tonem, cały czas patrząc na bok. - Nie zamierzam zgadzać się ani z tobą, ani z moim ojcem. Nie chcę... Nie chcę nic zmieniać - mruknął, nieświadomie wypychając do przodu dolną wargę jak dziecko, którym w końcu był. Lubił swój ojczysty kraj zdecydowanie bardziej od tego, ale z drugiej strony w tym apartamencie czuł się jakby był zawieszony w nicości i to mu się właściwie podobało.
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Czw Mar 15, 2018 9:44 am
Mimo, że czasami, dobra częściej, miewał wielką ochotę by wyrzucić go ze swego domu, tak teraz nawet o tym nie wspominał. Mówił o wspólnym powrocie do domu, miejsca, które lepiej znali, które było ich ojczyzną. Koniec słuchania szczekania, które nie zawsze było do końca zrozumiałe, czas wrócić przecież do kraju, który ofiarowywał im o wiele więcej, był piękniejszy i w jakimś tam stopniu lepszy, przynajmniej dla Isao. Choć w sumie, mimo, że na głos by się do tego na pewno nie przyznał, Korea podobała mu się coraz bardziej. To nadal nie piękna Japonia, ale coś w tym kraju było takiego, że powoli zaczynał rozumieć czemu jego matka zdecydowała się tu mieszkać. Pomijając już fakt, że tu znalazła swoją miłość.
Westchnął cicho i zaczął całować delikatnie chłopaka po policzku, nie chciał niczego inicjować, bardziej próbował pocieszyć to małe, zakochane w sobie i nadąsane w tej chwili stworzenie. Coś musiał wymyślić i to natychmiast, musiał, choć pewnie żadna z opcji nie spodoba się Takao.
-Takao. Mój Ty piękny aniele zagłady mego spokoju. - tak bardzo umiał komplementować tego chłopaka. No po prostu talent! Prawda? No właśnie! I jak go tu nie doceniać!
-Możemy zostać, ale nie wiem jak Twój tata na to zareaguje... możesz przejść na bardziej indywidualny tok nauczania, mogę Cię uczyć i wynająć Ci kogoś do mniej humanistycznych spraw. No ale pewnie nie masz ochoty na szkołę? W sumie też bym nie miał. - kłamca! Szkołę lubił z pewnych przyczyn, ale przecież nie może teraz o tym mówić. Nauczył się przy chłopaku jednego. Jego problemy, przeszłość i wszystko co go trapi to tylko jego. Przy Takao, to chłopak ma być na pierwszym miejscu, on i jego sprawy, wszystko inne nie miało znaczenia.


avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sro Kwi 11, 2018 11:50 pm
Wzdrygnął się czując jego usta na swoim policzku i chociaż się skrzywił, próbując w pierwszej chwili wtopić się w pościel i zniknąć, tak naprawdę to mu szczególnie nie przeszkadzało. Taka szopka, przyzwyczajenie do uciekania przed jakąkolwiek bliskością inicjowaną przez gospodarza, nawet jeśli zaczynał ją lubić i wyczekiwać aż ten w końcu mu poświęci trochę uwagi. To było dziwne, ale już tego nie kwestionował.
- Nie, nie mam ochoty na szkołę - westchnął i w końcu obrócił głowę, aby spojrzeć prosto na mężczyznę. Zamilkł na trochę, szukając wzrokiem czegoś na jego twarzy. Sam nie wiedział czego, ale zachowywał się jakby jego policzki i rzęsy skrywały odpowiedzi na wszelkie jego wątpliwości. W końcu znowu się odezwał, tym samym jękliwym głosem co wcześniej. - Mam ochotę siedzieć tutaj, dokładnie w tym miejscu. Czemu muszą istnieć te durne zasady? Chodzenie do szkoły bo tak, bo ojciec tak mówi, wracanie do kraju, ponieważ trzeba. Nic nie trzeba - mruknął, wydymając dolną wargę i rzucając mu spojrzenie mówiące nie mniej niż "zrób coś z tym". Niech Isao zmieni dla niego bieg rzeczy, zmodyfikuje działanie świata, bo Takao po prostu nie chciał się temu dostosować. W pewnym momencie w jego umyśle pojawił się pomysł, przez który zmrużył oczy i spojrzał na mężczyznę oskarżycielsko. - Czemu tak właściwie chcesz wracać do Japonii? Dlaczego nie chcesz spędzać ze mną więcej czasu? Dobrze wiesz, że w kraju będę mieszkał z ojcem. Czemu, Isao? - domagał się odpowiedzi, perfidnie szukając dziury w całym, ale to właściwie nic nowego w jego wypadku.
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Kwi 14, 2018 12:38 pm
Szczerze? Ale tak szczerze szczerze? Który nastolatek lubił szkołę i miał na nią ochotę? No chyba żaden... choć pewnie tutaj też znajdą się wyjątki od zasady. Sam Isao nie chciał w tym momencie jednak analizować całej populacji uczniów liceum, o wiele ważniejsza była teraz postawa jednego chłopaka, który miał tą przyjemność, lub też nie, leżeć pod nim.
-Byś mógł się rozwijać. Jesteś inteligentny, nawet bardzo. Szkołą pozwala Ci się rozwijać i pokazać, że jesteś lepszy, bo przecież jesteś. Prawda? Mógłbyś byś kim tylko chcesz. - nie... oczywiście, że nie wierzył w to, że te słowa jakoś trafią do chłopaka, czy też, że spowodują iż zechce mu się iść do szkoły, ale przecież nie może go do tego zniechęcać. Musi wymyślić coś... jeszcze nie wiedział do końca co, ale musiał. Ten chłopak, chyba go lubił. WRÓĆ Isao. Prrrrrrrrrrrrrr... nie zapędzaj się z tym aż tak bardzo. Co za dużo to nie zdrowo!
-Bo boję się kwiatuszku, że jeśli zostaniemy tu za długo to Twój ojciec mnie zabije, ożywi, a potem jeszcze raz zabije? Jeśli mógłbym wybierać to tak, chce tu być tylko dla Ciebie. - niech mu będzie, niech dzieciak wyciągnie z tego co chce i potem zrobi co chce. Tak jak zawsze zresztą, no ale co dalej? Mieli siedzieć w Korei? Ale ile jeszcze? To było takie dziwne...
-Hmmmm możesz mieć indywidualny tryb nauczania. Mógłbym wynająć Ci nauczyciela, zostałbyś w Korei ze mną, Twój tata by był spokojniejszy też. Co byś chciał w nagrodę za zgodę na naukę w domu? - no ba... oczywiście, że bez nagrody się nie obejdzie, nie w opcji Takao. Tutaj nagrody musiały być na tyle dobre, by przekonać tego rozpuszczonego bachora. Tylko co? Sam Isao bał się tego co może wymyślić dzieciak.


avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Czw Kwi 19, 2018 10:25 pm
Na chwilę podniósł na niego wzrok, analizując jego słowa. Miał rację, Takao był w stanie osiągnać wiele jakby sie postarał i był wręcz przekonany, że to zrobi. Aktualnie nie był zbyt chętny do robienia czegokolwiek, ale swoją własną przyszłość przewidywał świetlanie i nie było co do tego żadnych wątpliwości. Jednak... Szybko zmarszczył brwi spojrzał na Isao z irytacją. - O nie, nie czaruj mnie tymi psychologicznymi gadkami, to nie ma w tym momencie żadnego znaczenia - upomniał go. Co zrobi mu kilka tygodni... czy tam miesięcy bez zajęć? Jego ojciec nie będzie miał żadnych problemów z załatwieniem mu zwolnienia lekarskiego, według którego Takao będzie miał w aktach poważny wypadek czy ciężką do przejścia chorobę i po odrabianiu zajęć będzie w stanie dalej kontynuować edukację ze swoim rocznikiem
Uciekł spojrzeniem na bok na tą ksywkę i wyznanie, chwilę później wydymając lekko policzki. To nie było fair. - Mój ojciec nic ci nie zrobi, nie ma powodu. Ale jak bardzo się boisz to mogę powiedzieć, że przeniosłem się do Akiego, raczej nie powinien mieć nic przeciwko - wpadł na genialny pomysł i spojrzał na niego z szerokim uśmiechem. Ten plus, że jego przyjaciel też akurat siedział w tym miejscu! Nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że chwila proszenia załatwi mu możliwość dłuższych wakacji. Jego ojciec naprawdę był w stanie zrobić wszystko, aby Takao był szczęśliwy, a jak mu powie, że odkrywanie tego kraju ma jakieś efekty edukacyjne i go cieszy to powinien mieć szansę siedzieć tam dłużej. Gdziekolwiek by przy tym nie mieszkał. - Powtarzasz się - poinformował go, kiedy ten ponownie wspomniał o indywidualnym nauczaniu. Serio aż tak bardzo chciał, aby Takao się tam uczył?! Chłopak podniósł ręce, aby spleść dłonie na karku mężczyzny i spojrzał na niego, nie spuszczając wzroku z jego oczu przez cały czas myślenia nad tą propozycją. - Mówisz to jakby to było takie nic - westchnął w końcu. - Wiem, że bardzo długo się nie uczyłeś i za twoich czasów może to wyglądało inaczej czy cokolwiek, ale nauka zajmuje czas. Najczęściej zajmuje prawie cały wolny czas jaki się posiada. Nie odbieraj mi wakacji - jęknął, wypychając do przodu dolną wargę i przesuwając opuszkami palców po jego karku. Jakby zajął się indywidualną nauką to aby nadrobić zaległości z każdego przedmiotu musiałby siedzieć w książkach całymi dniami. A nie po to wyjechał z domu.
avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Pon Kwi 23, 2018 4:49 pm
No tak. Co nie powie Isao i tak nie będzie miało żadnego znaczenia dla panicza Takao. Te słowa zraniły pisarza. Chyba już mniej bolało by uderzenie w policzek. Isao znał moc słów, aż za dobrze w sumie. To one sprawiały, że miał co wsadzić do ust, a nawet coś więcej niż tylko prosty ryż z warzywami. Słuchał więc chłopaka, ale nie odzywał się. Uśmiechnął się lekko słysząc o pomyśle, czy tam planie Takao odnośnie tego co powie ojcu, ale nie komentował tego. Nie miał na to większej ochoty. Skoro tak chciał przedstawić to ojcu to dobrze, jeśli tatuś to kupi to jeszcze lepiej.
W reakcji na słowa chłopaka dotyczące nauczania pisarza, sam zainteresowany tą tematyką położył dłoń na nadgarstku chłopaka, tak by zsunąć jego ręce ze swego ciała, a potem zejść z łóżka. Bez słowa wstał, a potem podszedł do okna. Wpatrywał się przez chwilę bliżej nieokreślony punkt za oknem. Nie miał ochoty się odzywać, ale coś trzeba. Wypadałoby w końcu coś odpowiedzieć chłopakowi. Tak jakoś zupełnie nie miał na to ochoty. Tylko fakt iż wiedział, że powinien to właśnie zrobić, skłonił go do otworzenia ust.
-Zrobisz co uważasz Takao. Tak jak zawsze. Masz racje. Nie znam się na niczym. Mam ochotę na spacer. Przejdę się. Kupić Ci coś? Masz na coś ochotę na kolacje? - nie patrzył na chłopaka, w sumie miał w tym momencie ochotę tylko na to by wyjść z domu i pobyć samemu.


avatar
Liczba postów : 73
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Isao

on Sob Maj 19, 2018 12:34 pm
Pozwolił swoim rękom opaść bezwładnie na łóżko obok siebie, chociaż przez cały ten czas patrzył na mężczyznę pytająco. Śledził go wzrokiem kiedy ten się podnosił i przechodził przez pokój, a kiedy stanął przy oknie, Takao z westchnieniem położył głowę na pościeli i zamknął oczy. Policzył do dziesięciu, samemu nie wiedząc po co. Tak, nie zgadzali się w jakimś temacie. Ponownie zresztą, to naprawdę nie było nic nowego. Takao mówił co chciał, miał gdzieś zdanie swojego tymczasowego opiekuna i w jego oczach to jakoś działało. Jednak kiedy usłyszał jego słowa, powoli podniósł dłoń, aby potrzeć palcami swoją skroń i po chwili powoli podnieść się do siadu. Zeskoczył z łóżka, powoli przeszedł dystans dzielący go od Isao i stanął tuż za nim, aby oprzeć czoło o jego plecy, między łopatkami. Nie dotykał go żadną inną częścią ciała i nawet się nie odzywał, biorąc tylko głębszy oddech. Nie planował go przepraszać, nie miał przecież za co, ale nie chciał też, aby ten wyszedł wkurzony czy urażony i wrócił nie wiadomo kiedy. Takao nie planował być dla niego miły, ale z drugiej strony nie chciał też otrzymywać od niego chłodnego traktowania. Nie znał się na relacjach międzyludzkich w temacie starania się. Umiał rozkazywać ludziom, mieć ich na wyciągnięcie ręki z powodu popularności i wyprawiania dużych imprez urodzinowych, ale czasami normalne rozmawianie z kimś było trudne. Dlatego tym razem po prostu się zamknął i nie ruszał z miejsca, oddychając powoli i opierając się o mężczyznę z zamkniętymi oczami.
Sponsored content

Re: Sypialnia Isao

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach