Share
Go down
avatar

Liczba postów : 183
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Klub nocny z prywatnymi salami

on Wto Sty 23, 2018 6:17 pm
avatar
Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Wto Sty 23, 2018 6:28 pm
To niby miała być urodzinowa impreza... ale ze względu na to, że wszystko się przeciągnęło w czasie wyszło, że zorganizował małą prywatną imprezę z okazji rocznicy powstania jego kwartetu smyczkowego. Z tej okazji zaprosił oczywiście samych zainteresowanych, czyli resztę kwartetu, oraz ich wspólnych przyjaciół. Zatem był jeszcze japoński wokalista występujący solo, dwie gwiazdki kpopu, nie z tej samej grupy, ale jednak każdy z wyżej wymienionych miał za sobą współpracę z kwartetem. Na deser jeszcze dwóch tancerzy z którymi wiele razy trenował Ichigo. Byli obecni tak często w swoim czasie w życiu kwartetu, że omal stali się honorowymi członkami. Mieszanka korańsko japońska, a na deser grupa, którą zaprosił Ichigo, by urozmaicała wieczór. Tak jak sami goście byli znani, rozpoznawani, normalnie gwiazdki kpopu i jpopu, tak zespół, który miał dla nich grać był typową grupą, która dopiero raczkowała i kombinowała by wystąpić w klubie czy barze. Czemu więc właśnie ich zatrudnił? W sumie po to, by wesprzeć chłopaka, którego jakiś czas temu poznał. Uroczy blondyn zapadł mu w pamięci na tak długo, że w końcu nawet zaczął go szukać, a potem zaproponował tego rodzaju współpracę.
Prywatna wynajęta sala na tą imprezę, jedzenie, picie i zero alkoholu. Mieli się bawić, wygłupiać, ale nie upić. Przede wszystkim mieli spędzić razem czas i odpocząć na chwilę od codzienności, od fanek i tego, że ktoś może ich przypadkiem zobaczyć, ocenić tak jak nie powinien. Bez lęku, że ich zdjęcia, takie, którymi woleli by się nie chwalić trafią na forum grupy, a co gorsza oni na dywanik do CEO. Nawet Ichigo nie chciał mieć problemów zawodowych.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 66
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Wto Sty 23, 2018 6:45 pm
Na samej imprezie Yun pojawił się ze swoim, prawie, najlepszym przyjacielem, z innej grupy, niż ta w której występował. Między bogiem a prawdą, to właśnie lider jednej z najbardziej znanych obecnie grup, praktycznie zaciągnął Yuna na tą imprezę. Straszył po drodze, że jak Yun nie zacznie współpracować to będzie go ciągnął za nogę, czy to będzie mu się podobało czy nie. I nawet nie będzie zwracał uwagi na protesty. Czemu słodki Yun nie chciał iść na imprezę swego przyjaciela z Japonii? Ponieważ gdyż miał złamane serce. Zakochał się bez wzajemności w tancerzu ze swej grupy. Jego uczucie niestety nie zostało odwzajemnione. Nie miał ochoty na żadne zabawy, ani imprezy, nawet z kimś tak fajnym jak Ichigo. Mimo, że był wielkim fanem talentu skrzypka, tego dnia nie miał nawet ochoty posłuchać jak ten gra... no ale jego protesty i płacze zostały całkowicie zignorowane. Czy tego chciał czy nie, czy miał na to ochotę czy nie i tak pojawił się na tej imprezie.
Suma sumarum nie zaciągnął Yuna za nogę, ale ostatni etap podróży wyglądał tak, że wniósł wokalistę praktycznie na salę, gdzie byli już wszyscy. Spojrzenie obecnych padło na czerwonego z zażenowania Yuna, który niczym panna młoda przeniesiona przez męża, został postawiony na podłodze, a by go dobić przyjaciel jeszcze poprawił mu ubranie i pocałował w czółko śmiejąc się wesoło... ba nawet przedstawił zaczerwienionego Yuna, tak jakby go jeszcze nikt z obecnych nie znał!
-A teraz nasz słodki Yun zaśpiewa nam, skoro muzycy są gotowi to zaczynaj Yun!
-Jeong! Ja Cie kiedyś zamorduje w śnie!
-Ale ja nie śpię! Śpiewaj kocie! Mrauuuuuu
-Nienawidzę Cię!
-Oklaski dla naszego ślicznego Yuna!
Chcąc nie chcąc podszedł do muzyków i zażenowany jeszcze bardziej niż wcześniej ukłonił się im i nawet przedstawił.
-Hej. Nazywam się Hyeon Yun i mógłbym prosić...
-Kocie oni Cie znają! Cała Korea Cie zna! Przestań biadolić! Czekamy!


avatar
Liczba postów : 43
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Sro Lut 07, 2018 1:23 pm
Od momentu usłyszenia propozycji Ichigo, członkowie zespołu praktycznie nosili Jina na rękach. Nie rozumieli jakim cudem kopnął ich taki zaszczyt - wstęp na prywatną imprezę ich idoli, samych sław. Możliwość wybicia się z ulicy do lepszych kręgów i to praktycznie za pstryknięciem palców. Jakim cudem? Powtarzali to pytanie dość często, aby Do zaczął wywracać na nie oczami. Znajomości, tyle w temacie. Poznał jedną osobę, która postawiła go tutaj, na scenie, z której patrzyli na dobrze bawiących się celebrytów. Wszyscy wydawali się być uprzejmie nastawieni, do tego pewnie dość cieszyli się, że tym razem ktoś inny będzie grać dla nich. Stojąc na scenie, kiedy tylko złapał spojrzenie gospodarza, pomachał do niego z szerokim uśmiechem. Zdecydowanie będzie musiał mu się odpłacić za tą szansę.
Musieli poczekać na przybycie wszystkich gości, w międzyczasie przygrywając w tle covery znanych piosenek lub własne produkcje. Akurat dokończyli jeden ze swoich utworów, kiedy do pomieszczenia przyszli kolejni ludzie. Jinsung podniósł wzrok i... zamarł. W drzwiach stał ten chłopak, którego już kiedyś widział. Tylko, że teraz zdał sobie sprawę z tego, kim on tak właściwie był. Patrzył na niego z lekko otwartymi ustami, a ogarnął się dopiero kiedy perkusista rzucił w niego pałeczką. Słuchali w milczeniu rozmowy, która odbywała się przed nim, a kiedy Yun został pokierowany na scenę, wokalista zespołu ustawił mikrofon do jego wzrostu i wycofał się na tyły, aby zająć się chórkami. I... wszystko było okej, poza tym, że ktoś musiał spytać co w ogóle mają grać. I z jakiegoś powodu spojrzenia wszystkich członów były na Jinsungu. Przeklął w myślach, po czym odchrząknął cicho i zrobił dwa kroki w stronę idola, aby stuknąć go w ramię i ukłonić się, chociaż było to utrudnione przez gitarę, którą miał przewieszoną przez szyję.
- Uh... hej? Co chciałbyś zaśpiewać? - spytał chłopaka z uprzejmym uśmiechem, mając pewną nadzieję, że ten go nie rozpozna.
avatar
Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Sro Lut 07, 2018 4:52 pm
Przybycie wszystkich obserwował oczywiście sam gospodarz imprezy! Jak by mogło być inaczej. Oprócz tego, że witał się z wszystkimi, to jeszcze bardzo chętnie pomagał do wokalisty grupy, którą sam zaprosił. Co mu w sumie szkodziło. Mimo, że znał go tak krótko zdążył go polubić! Nie było w tym ws umie niczego dziwnego! Ichigo lubił poznawać nowych ludzi, pomagać im rozwijać swe talenty, a taka pomoc dla zespołu to dla niego w sumie nic specjalnego. Zapłacił im oczywiście wynagrodzenie za ten występ, ale o wiele cenniejsze w tym było to, że mogli poznać swoich idoli, do których w sumie sam Ichigo siebie nie zaliczał. On porostu miał tyle szczęścia by znać tych ludzi! I ba, nawet zdobył ich sympatię!
Patrzył z szerokim uśmiechem na to jak reagował Yun, w końcu postanowił nawet mu pomóc! Podszedł więc do muzyków, a raczej do Yuna i przytulił się do jego plecków tak by dodać mu otuchy. Ot taki zwykły gest bez podtekstów by ręce ulokował wysoko.
-Yun rozluźnij się i zaśpiewaj dla nas coś znanego... wybierzcie coś z kpopu co wszyscy znamy, to zaśpiewamy razem refren. - pocałował Yuna delikatnie w policzek, a potem odsunął się od niego i wyciągnął dłoń w stronę Jinsunga. Uścisnął ją lekko jeśli ją dostał.
-Dziękuję, że przybyliście, potem będzie nam bardzo miło jak siądziecie z nami i pogadamy. Już nie przeszkadzam! Yun jest teraz najważniejszy! - uśmiechnął się szeroko i wrócił do reszty ekipy zostawiając Yuna z muzykami.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 66
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Sro Lut 07, 2018 5:03 pm
Dzieciątko już miało powiedzieć co chce zaśpiewać, ale menda wredna i okropna przylazła się do niego przytulać. I weź tu bądź spokojny i nie zarumień się permanentnie i kompletnie! No nie ma nawet takiej opcji! Poczuł się dziwnie, zresztą jak zawsze jak koledzy z grupy go przytulali i poczuł wielką ulgę kiedy w końcu skrzypek zdecydował się odejść, zostawić go w świętym spokoju. Miał coś zaśpiewać? Z tego wszystkiego nawet nie był pewien na co ma ochotę by zaśpiewać im! Cholera jasna. To nie tak miało przecież wyglądać! No ale dobrze! Spokojnie! Tylko spokojnie! Przecież tylko spokój go może teraz uratować? Czy jakoś tak...uh... czemu on go przytulał i jest mu teraz tak gorąco... znaczy policzki! Tylko policzki! Żeby nie było!
-Możemy zaśpiewać... pamiętasz płytę którą Ci pokazywałem w sklepie? Kojarzysz mnie? Ja Ciebie tak! Spotkaliśmy się w sklepie muzycznym i możemy zaśpiewać z coś z płyty którą Ci pokazywałem! - zaczerwienił się jeszcze bardziej wpatrując się w chłopaka, a potem nieśmiało podał nazwę zespołu, a potem tytuł piosenki. Dość znana piosenka kpopowa z zeszłego roku, to powinni wszyscy kojarzyć.


avatar
Liczba postów : 43
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Sro Lut 07, 2018 5:19 pm
Obserwował tą scenkę z małym uśmiechem na twarzy. Miło było widzieć to jak ta dwójka się ze sobą dobrze dogaduje, a rumieniec który został na twarzy Yuna był doprawdy przeuroczy. Zaśmiał się pod nosem na ten widok. Uścisnął dłoń gospodarza i pokiwał głową w reakcji na jego słowa. - To my dziękujemy za zaproszenie - odparł uprzejmie, w tej chwili naprawdę chcąc iść za nim, aby gdzieś po prostu usiąść i poznać go lepiej. Jednak na razie obowiązki wzywały, więc pomachał Ichigo na pożegnanie i skupił całą uwagę na idolu stojącym przed nim. Eh... no tak. Czyli go pamiętał. Teraz była kolej Jina, aby się ostro zarumienić. Wysłuchał go do końca, po czym szybko pokiwał głową, aby pokazać mu, że pamięta. - Oczywiście, że pamiętam! Jasne, już idę przekazać reszcie. I... wolisz śpiewać sam czy mamy robić ci chórki? - upewnił się, bo właściwie to zależało od preferencji gwiazdki. W sumie trzech członków zwykle zajmowało się chórkami poza samą grą na instrumentach, więc mogli pomóc z harmonizacją jeśli ten sobie tego życzył. Jak nie to najwyżej główny wokalista zespołu będzie miał trochę czasu na odpoczęcie od ciągłego śpiewania i ten jeden występ przesiedzi z butelką wody i zrelaksuje gardło przed następnymi występami.
avatar
Liczba postów : 66
Zobacz profil autora

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

on Sro Lut 07, 2018 7:03 pm
No dobrze. Skoro już został sam to trzeba zabrać się za śpiewanie. Przecież to kochał robić, przy okazji nie po to wracał na scenę, by krępować się teraz i nie zaśpiewać dla swoich przyjaciół jednej piosenki. Jednak nie był aż tak potrzebującą atencji osobą, nie chciał być sam na scenie, jakoś zawsze go to krępowało i nie pomagał teraz fakt, że śpiewa tylko i wyłącznie dla przyjaciół. Spokojnie. Przecież nie musi śpiewać sam! Nie było to konieczne! Skoro mógł mieć chórki to będzie mu tylko raźniej!
-Myślę, że chórki są mi niezbędne do szczęścia, więc nie licz na to, że odwalę całą robotę za Ciebie. Wybieram Ciebie. - wskazał go palcem śmiejąc się radośnie. Śmiech zawsze pomagał radzić sobie z rumieńcami, a fakt, że obecnie nikt go nie przytula jeszcze bardziej polepszał wszystko! Nic tylko kończyć się śmiać i w końcu zacząć śpiewać!
Poczekał aż muzycy zaczną grać, a potem zaczął śpiewać i znów, tak jak zawsze, po prostu oddał się temu co kocha, czyli muzyce. Przestał się przejmować wszystkim i z uśmiechem, mniej więcej w połowie piosenki wyciągnął sobie mikrofon i podszedł do przyjaciół... z tego wyszło, że część jednej zwrotki zaśpiewał inny wokalista, a nawet Ichigo miał swe solo! Yun wrócił na swe miejsce dopiero pod koniec piosenki. No co? Mieli się przecież dobrze bawić!


Sponsored content

Re: Klub nocny z prywatnymi salami

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach