Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Park Narodowy Bukhansan

on Wto Paź 03, 2017 7:14 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 8:27 pm
Słysząc swoje imię chłopak podniósł wzrok i popatrzył na chłopaka. Nawet postarał się by odwzajemnić jego uśmiech. Nie zaczął jednak śpiewać od razu, dopiero po chwili. Tym razem śpiewał odrobinę pewniej i głośniej, dzięki czemu można było zauważyć, że śpiewa czysto. Może nie idealnie w każdej nucie, ale starał się. W angielskiej piosence, którą wykonywali słychać było wyraźny akcent japoński chłopaka, co w sumie nie było aż takie złe. Nie kaleczył angielskiego, dało się go słuchać, co w tej chwili było chyba najważniejszym czynnikiem. Aki nie wystraszy słuchaczy od Seoka. Inaczej. Z Akim czy bez niego, coś pewnie jeszcze wpadnie do tego futerału!
Kiedy piosenka się skończyła, do ławki podeszła jakaś pani, która zaczęła rozmawiać z gitarzystą, sam Aki wstał z ławki i odszedł. Nie. Nie uciekał. Wpadł na dziwny pomysł, a by go zrealizować musiał zostawić muzyka samego sobie. Ten moment, kiedy kobieta zajęła go rozmową, był chyba odpowiednim na chwilowe zostawienie Seoka samego sobie... choć nie... nie był sam.
Aki wrócił po jakichś pół godziny, no może odrobinkę mniej, niósł ze sobą pudełeczko. Co dzieciątko przyniosło w pudełku? W sumie niech sam Seok oceni. Uśmiechnięty Aki otworzył pudełko i pokazał muzykowi coś co się zwie jeon, czyli placek z warzywami. Słyszał, że takie coś jada się w Korei na przekąskę lub drugie śniadanie... plus było to coś co można było na szybko kupić i nie czekać nie wiadomo ile na przygotowanie.
-Dla Ciebie! Smacznego. - zamknął pudełko z jedzonkiem, a potem położył je do futerału. Ukłonił się ładnie uśmiechając się do muzyka. No co? Przecież jak ma mu pokazać, że to dla niego jedzenie?
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 8:47 pm
Jeszcze nigdy Beomseok nie miał okazji wykonywać żadnej piosenki z dodatkową osobą, ale musiał przyznać, że było to znacznie lepsze przeżycie niż kiedykolwiek by się spodziewał. Energiczniej zaczął szarpać struny, próbując jednocześnie harmonizować z Akim, który najwidoczniej zaczynał się rozkręcać. Miał naprawdę przyjemny dla ucha głos i zdaje się, że Seok nie był jedynym, który tak myślał, jako że kilka osób postanowiło nawet stanąć na chwilę i posłuchać ich improwizowanego wykonania. Na koniec gitarzysta uśmiechnął się od ucha do ucha do swojego towarzysza. Muzyka naprawdę była uniwersalnym językiem. Na ten moment Seok nie myślał nawet o tym, że dzieli ich ta cala bariera językowa. Zaczynał zdawać sobie sprawę z faktu, że już trochę za bardzo polubił tego chłopaka. Rany, powinien trochę przystopować z nagłymi uczuciami.
Zanim jednak zdążył cokolwiek do niego powiedzieć, starsza pani z pieskiem podeszła do ławki, na co chłopak zareagował podniesieniem się i ukłonem. Kobieta po tym całym czasie, kiedy spotykał ją przynajmniej raz w tygodniu, była dla niego jak ciocia. Zasługiwała na wszelki szacunek. Kiedy ponownie usiadł na swoje miejsce, zobaczył że Aki gdzieś mu uciekał parkową ścieżką. Zmarszczył brwi zaskoczony, ale przypominając sobie, że ma jego czapkę, uznał, że ten pewnie jeszcze wróci. Zatem wrócił spojrzeniem do kobiety, pogłaskał jej psa i wpadł z nią w komfortową rozmowę o wydarzeniach zeszłego tygodnia. Na koniec kobieta włożyła mu do dłoni dwa cukierki, jeden dla niego i jeden dla jego znikającego przyjaciela, za co Beom podziękował i wrócił do grania, podciągając nogi na ławkę, aby usiąść po turecku.
Kiedy Aki ponownie pojawił się w jego polu widzenia, Seok kończył akurat "Why so lonely" Wonder girls (klik) i uśmiechnął się na jego widok, tym samym gubiąc się na chwilę w słowach. Szybko wrócił jednak do rytmu, chociaż nie mógł przestać śmiać się z samego siebie aż do końca piosenki. Dopiero wtedy zajrzał do pudełka trzymanego przez chłopaka, a kiedy ten włożył je do futerału, spojrzał na niego zaskoczony. Ponownie zdał sobie sprawę z tego, że nie doświadczył by czegoś takiego jakby trzymał się w kręgach, w których został wychowany. Zejście na ziemię dawało mu szansę zobaczyć i doświadczyć tak miłych gestów, niewinnych uśmiechów i zakręconych rozmów. Odłożył gitarę na bok i ponownie gestem zaprosił go do dołączenia do niego na ławce, podczas gdy sięgał do futerału po jedzenie. - Dziękuję - rzucił, stając się mówić wyraźnie, aby ten na pewno zrozumiał. Do tego też skłonił głowę w jego stronę i otworzył pudełeczko, aby wziąć placek do ręki i rozdzielić go na dwie połowy. Wziął jedną, a drugą włożył do pudełka, aby oddać je chłopakowi z wesołym uśmiechem.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 9:01 pm
Oczywiście, że dzieciątko siadło obok muzyka. Nie miał przeciw temu żadnych argumentów. Przyjemnie będzie jeszcze chwilkę posiedzieć przy chłopaku. O rozmowie nie było tu raczej mowy, ale no... może posiedzieć, ot tak po prostu, może potem jeszcze coś razem zaśpiewają? Jeszcze później będzie musiał wracać do swego mieszkania i zadzwonić do mamy, a później jeszcze do dziadka. Taki rytuał. Dość często dzwonił do tych dwóch osób. Z ojcem rozmawiał tylko wtedy kiedy musiał. Tak jakoś nie odczuwał większej potrzeby zwierzania mu się, czy też chwalenia. Kochał go, ale miał wrażenie, że zbyt wiele ich dzieli.
Pudełeczko z połową placka przyjął z uśmiechem na ustach. Ułożył sobie je na kolanach, wcześniej zabawkę odkładając w bezpieczne miejsce, a potem zaczął jeść. Smaczne, nie takie, by się zajadywał tym maniakalnie codziennie, ale nawet dobre. Oczywiście, że japońską kuchnie cenił sobie bardziej niż tą koreańską! To przecież logiczne!
-Smaczne. Dobry jest ten placek, ale warzywa lubię inne... w sumie jeszcze bardziej lubię owoce bo są słodkie! Ciekawe z czego jest zrobiony ten placek. To chyba mąka ryżowa... nie znam się na gotowaniu za bardzo. - no tak. Nawijak Aki. Jeszcze. Przecież Seok wszystko, dosłownie wszystko rozumie co nie? No właśnie! Wszystko!
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 9:09 pm
Siedział obok niego i jadł w milczeniu, jedynie słuchając głosu chłopaka. Tego ja zmieniał się jego ton głosu, gdzie go podnosił, gdzie obniżał, jak melodyjnie brzmiał ten obcy język nawet jak nic się z niego nie rozumiało. Nie przeszkadzał mu taki układ. Oczywiście, że miło byłoby wiedzieć o czym ten w ogóle mówi, ale samo słuchanie go na razie wystarczyło. Może jak jeszcze kiedyś się spotkają to Seok będzie w stanie zrozumieć coś więcej po japońsku, albo Aki postanowi poduczyć się z koreańskiego. Wszystko przed nimi, tymczasem musiała im wystarczyć taka komunikacja jaką mieli - poprzez gesty i dzielenie przestrzeni. Kiedy Seok skończył swoją połowę, wytarł dłonie w spodnie i sięgnął do jednej z kieszeni, aby wyjąć cukierki, które tradycyjnie przyniosła mu pani z pieskiem. Otworzył dłoń przed twarzą chłopaka, dając mu wybrać smak owocowego szklaka, który najbardziej mu odpowiadał.
- Ta starsza pani z pieskiem, która ze mną rozmawiała, kazała mi to przekazać. Powiedziała, że wyglądasz na miłego młodzieńca - odwzajemnił mu się wypowiedzią, na którą właściwie nie oczekiwał odpowiedzi. A niech on też sobie posłucha jego głosu, to było tylko fair!
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 9:27 pm
Aki skończył jeść chwilę potem jak sam muzyk wytarł dłonie o spodnie. Aki był zbyt czyściutkim dzieckiem na takie coś, więc kiedy skończył sam jeść, wyciągnął z kieszeni chusteczkę i zaczął wycierać dłonie, a potem swoją buzię. Oberwało się nawet samemu muzykowi. Kiedy ten szczodrze chciał obdarować go cukierkiem, sam Aki przysunął się do niego i... zaczął wycierać mu usta! No tak... Seok też musi być czyściutki. Dopiero kiedy Aki był w miarę zadowolony ze swego dzieła, wybrał jeden z cukierków i zaczął go jeść. Uśmiechnął się nawet wesoło do muzyka. No słodkie, Aki lubił słodycze, więc był o wiele bardziej zadowolony niż po samym placku. Jednorazowe opakowanie, w którym przyniósł placek wyrzucił, tak by im nie przeszkadzało. No ale i tak szybko wrócił do chłopaka, ponownie usiadł przy nim, czekał aż zacznie grać znów. Może po cukierku, małym posiłku, Seok zaproponuje coś co obaj znają? Bo w zasadzie nie każdą koreańską piosenkę Aki zaśpiewa. No niestety, aż tak mocno nie siedział w kpopie, no jakby chciał.
-W sumie nie lubię psów. Troszkę się ich boję. Ta pani była bardzo miła, ale jej piesek... nie lubię. One zawsze są takie głośne i mogą ugryźć. - tyle przecież jest spokojniejszych zwierzątek. No i mniej niebezpiecznych!
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 9:38 pm
To dbanie o higienę było urocze. Właściwie to przypominał w tym momencie dziecko, które czyści usta za radą rodziców. Jednak nie spodziewał, że ten zamiast wziąć cukierka zacznie go wycierać. Spojrzał na niego szeroko otwartymi oczami, a gdy ten się odsunął parsknął śmiechem. - Dziękuję - rzucił wesoło, a gdy ten zabrał od niego cukierka, sam wziął do ust drugiego, a zgnieciony papierek wepchnął z powrotem do kieszeni spodni. Za takie chowanie śmieci i wycieranie dłoni w spodnie obrywał od nianiek za młodu, ale teraz już nikt mu nie stał nad głową, więc mógł robić co mu się żywnie podoba, włącznie z brudzeniem swoich ubrań i tworzeniem sobie śmietnika w kieszeniach.
Gdy skończył cukierka, ponownie ułożył palce na strunach i spojrzał na Akiego, kiedy ten znowu zaczął coś opowiadać. Pokiwał głową na znak, że go słucha, chociaż żadne słowo nie brzmiało znajomo, a dopiero gdy skończył, Seok zaczął szarpać po kolei za pojedyncze struny, tworząc prostą melodyjkę. Myślał nad tym co zagrać, chcąc dalej śpiewać z chłopakiem. - Hm... Znasz... Pentagon? - spytał, próbując nie naciskać na angielskie słowo zbyt wiele koreańskiego akcentu, aby było w miarę zrozumiałe. - Shine? - dodał, podając angielski tytuł zamiast koreańskiego odpowiednika, na koniec grając kilka nut z początku, aby jeszcze w ten sposób pokazać mu o co mu chodzi. Nie chciał śpiewać sam, skoro ten znajdował się tuż obok, a jak znał tą piosenkę to mogło wyjść naprawdę fajnie.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 9:49 pm
Pentagon? Akurat chłopak trafił na grupę, którą Aki odkrył niedawno, dzięki właśnie piosenkom z najnowszej płyty. Znawcą grupy nie był, ale piosenkę, którą wymienił muzyk znał już na pamięć. Miał w planach poznanie starszych płyt tego młodego zespołu, no ale to potem. Na słuchanie muzyki zawsze się znajdzie czas. Aki lubił się nią otaczać, leciała mu w tle przy prawie każdej czynności jaką wykonywał... nie licząc tu nauki, gdzie musiał się bardziej skupić na tym co czyta, a nie śpiewać, lub próbować śpiewać, nowo odkrytą piosenkę. Wolał oczywiście jpop, ale kapop chamsko bardzo powoli skradał jego serce. Chcąc nie chcąc słuchał go nawet więcej, niżby się do tego oficjalnie przyznał przed Takao!
Zatem uśmiechnął się radośnie i pokiwał na znak, że mogą zaśpiewać tą konkretną piosenkę. Poczekał grzecznie aż Seok zacznie grać a potem zaśpiewał razem z nim. Wpatrywał się w chłopaka, ignorując przy okazji każdego go przechodził, czy też przystawał by ich dłużej posłuchać. Ewentualna widownia nie miała większego znaczenia. Istotniejsze było to, że mógł pośpiewać z kimś o tak przyjemnym w odbiorze, głosie. Kimś takim ślicznym. Cała reszta świata mogła dla przyszłego cesarza w tym momencie przestać istnieć. Nie była ważna przecież. Jak dobrze, że ojciec go teraz nie widzi. Pewnie by uznał, że syn ma o wiele za dużo wolnego czasu. Zamiast uczyć się więcej siedzi i śpiewa z biedakiem...
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 10:03 pm
Widząc jego reakcję na propozycję, odwzajemnił uśmiech i przez chwilę stukał rytm na pudle, po czym położył palce na strunach i zabrał się za granie. Uwielbiał tą piosenkę między innymi za ten głupiutki, wesoły i niewinny przekaz. To była cudowna muzyka wprowadzająca dobry nastrój, więc uśmiechał się praktycznie cały czas. Podczas piosenki próbował na bieżąco rozkładać między nich tekst, więc poza śpiewaniem razem czasami przerywał, aby Aki mógł mieć swój czas w świetle reflektorów, a sam brał na siebie szybsze partie i zajmował się rapem, uznając, że jemu będzie łatwiej, skoro jest to w jego języku i nie raz ćwiczył gorsze łamańce językowe niż dość spokojny rap w tej konkretnej piosence.
Korzystając z ogólnej atmosfery piosenki czasami robił do chłopaka miny, albo akcentował konkretne słowa, ewentualnie machając się do rytmu z boku na bok, jako że nie był w stanie wykonywać żadnych gestów rękami. Zdaje się, że ten występ miał jak na razie najlepszy odzew, jako że grupka nastolatek, chyba fanek zespołu, przystanęło w okolicy, dwójka dzieci ciągnęła rodziców za rękawy bliżej źródła muzyki, a przechodnie na dłużej zatrzymywali na nich wzrok i to zdecydowanie nie w ten zły sposób. Na zakończenie Seok zastukał w pudło do rytmu, który kończył piosenkę i wyszczerzył się do swojego towarzysza, na chwilę podnosząc rękę, aby czule zmierzwić mu włosy. - Jesteś świetny - pochwalił go, przez chwilę po prostu patrząc na niego z uśmiechem. W końcu jednak przesunął dłoń na jego przedramię i tam ją zatrzymał, nawet kiedy odwrócił się przodem do słuchaczy, aby skinąć do nich głową w ramach podziękowania za słuchanie ich.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 10:12 pm
No tak, racja. Aki by nie zarapował, jeszcze, po koreańsku, więc fakt iż sam Seok podzielił tak piosenkę by dla Akiego zostały te partie, które mógł na spokojnie zaśpiewać, był zbawiennym. Pewnie dzięki temu też ich występ był tak udany! Tak jak sam Seo zauważył widownię to Aki skupiał się tylko i wyłącznie na piosence i osobie która z nim śpiewała. Jego uśmiech z każdą chwilą stawał się dla Akiego piękniejszy. To był zadziwiający fakt, któremu Aki nie potrafił się nadziwić. W sumie nawet tego nie rozumiał do końca. Z drugiej jednak strony też za bardzo nie zastanawiał się nad tym fenomenem! Był istniał, niech zatem tak pozostanie. Nie było to coś co bardziej czy mniej przeszkadzała chłopakowi. Dobrze się z tym czuł.
Słysząc pochwałę z ust Seoka, Aki zarumienił się troszkę bardziej, niż by tego chciał. Nie uciekał jednak przed dotykiem muzyka. Pozwolił mu przesunąć dłonią po swojej ręce, nawet fakt, że zatrzymał ją na przedramieniu nie był czymś przed czym by Aki uciekał. Choć chyba wolałby by trzymał jego dłoń. To by było milsze i takie cieplejsze. Z jakiegoś przedziwnego powodu Aki wstydził się, może nawet odrobinkę bał przesunąć rękę muzyka, tak by trzymali się przez chwilę za dłonie. To chyba by było zbyt jawnym okazywaniem uczuć. Chciałby, ale nie może.
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 11:04 pm
Kiedy ludzie wkoło zorientowali się, że występ dobiegł końca i chłopcy robili sobie przerwę, rozeszli się, a Seok ponownie przerzucił swoją uwagę na swojego towarzysza, którego aktualnie trzymał. Delikatnie ścisnął jego rękę, po czym ją puścił, aby czasem nie wprowadzić go w dyskomfort przez zbyt długi kontakt fizyczny. Chociaż wyraźnie czuli się ze sobą komfortowo i dogadywali bez słów, to i tak Seok nie miał pojęcia na co dokładnie może sobie pozwolić, aby ten nie poczuł się przy nim źle. Klucz to branie wszystkiego powoli, bez pospiechu. Nawet jeśli nie będą mieli szansy spotkać się ponownie to najważniejsze, aby dobrze zapamiętali to spotkanie. Spotkanie, które jednak już trochę zaczynało się przeciągać. Wietrzyk stawał się chłodniejszy, a to przypomniało Seokowi, że nie miał przecież całego dnia. Teoretycznie zostawiał sobie weekendy na grę, ale zwykle też miał do załatwienia kilka spraw w mieście, czasami szedł na kawę, aby utrzymać towarzystwa swojej znajomej, która wbrew własnej woli zwykle dostawała zmiany rujnujące jej życie towarzyskie. Tak czy siak, nieważne jak dobrze im się ze sobą siedziało, Beomseok miał wrażenie, że lepiej będzie jak nie będą tego przeciągać. Zwłaszcza, że ten tydzień naprawdę był dla niego męczący. Dlatego też wstał z gitarą i kucnął przy futerale, aby wyzbierać wszystko co się w nim znalazło, włożyć sobie banknoty i monety do kieszeni, na koniec ładując instrument do środka i podnosząc się do pionu. Podrapał się w kark i spojrzał na chłopaka z lekkim uśmiechem. - Uh... muszę się zbierać - poinformował go, wskazując kciukiem na drogę za sobą. Nie chciał jednak odchodzić bez porządnego pożegnania, więc otworzył ręce, aby pokazać mu, że ma ochotę go przytulić. - Do zobaczenia? - mruknął pytającym tonem, właściwie licząc na odpowiedź twierdzącą. Chciał go jeszcze zobaczyć. Bez dwóch zdań.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pon Kwi 23, 2018 11:13 pm
Aki zrozumiał co chłopak do niego mówi, sam zdał sobie przy tym sprawę, że powinien już dawno wrócić do mieszkania. nie może lenić się aż tak długo. Nie miał tyle szczęścia co Takao, niestety musiał się uczyć, a dziś pozwolił sobie na dzień wolny. Jak to mówią... wszystko co dobre szybko się kończy. To spotkanie też trzeba będzie zakończyć.
Aki nie był jakimś wielkim fanem przytulania się publicznego. Został nauczony tego, że powinno się takie gesty zachowywać na chwile sam na sam. Nie można przecież tak okazywać uczuć przy innych. To nie było grzeczne. Wbrew jednak naukom, wszystkiego tego co próbowali wpajać w niego rodzice, ale nie tylko oni bo dziadek również, zrobił coś czego zdecydowanie nie powinien. Zbliżył się do chłopaka i mocno przytulił. Trwał tak przez krótką chwilę, a potem odsunął od niego, tak by nie przeciągać tego krępującego... chyba... gestu. Miał smutną minkę psiaka, który chce jeszcze swego ulubionego przysmaku, ale nie rozumie czemu już nie może go dostać. Z niechęcią zdjął z głowy swoją czapkę, nałożył na swoją głowę, a potem dał chłopakowi swoją zabawkę. Ot tak. W sumie nie wiedział czemu chce mu to dać.
-Dziękuję za spotkanie. To dla Ciebie. Życzę Ci spokojnego wieczoru i nocy. - ukłonił się grzecznie, a potem popatrzył jeszcze raz w oczy muzyka, by koniec końców, aczkolwiek bardzo niechętnie, skierować się w stronę swego mieszkania.

zt.
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Wto Kwi 24, 2018 11:28 pm
Chociaż sam zainicjował tą randkę, wybrał miejsce i czas, to i tak praktycznie trząsł się z nerwów, kiedy wybierał sobie ubrania na wyjście. Zwykle nie przykładał większej wagi do tego co nosi i teraz też nie robił z tego większego problemu, ale próbował wybrać coś, w czym możliwie najlepiej się prezentował. Po kilkuminutowym wpatrywaniu się we wnętrze swojej szafy, w końcu zrezygnował ze strojenia się i postawił na swoje codzienne porozdzierane spodnie, białą koszulkę i rozpiętą koszulę w kratę. Tak przygotowany poszedł do parku i rozłożył się na swojej ławeczce. Po dotarciu na miejsce potrzebował kilku minut na nastrojenie gitary na słuch, jako że zapomniał to zrobić przed wyjściem. Dzięki szarpaniu strun i skupieniu na dźwiękach, dał radę się uspokoić, wymusić posłuszeństwo w swoich dłoniach i stabilnie złapać instrument na swoich skrzyżowanych nogach.
Miał tego dnia dobry nastrój z oczywistego powodu, oraz z tego, że nawet przyjemnie minął mu ten tydzień. Wszystko zdawało się iść po jego myśli, włącznie z dostaniem numeru i randki z przystojnym młodzieńcem, który po japońsku skradł mu serce już pierwszego dnia znajomości. Jego repertuar ominął więc wszelkie smęty i dostosowując się do ciepłej pogody skupił się na piosenkach wesołych, skocznych, lub mówiących o tak dobrych rzeczach jak miłość i przyjaźń. Pomimo nie najlepszej znajomości języka angielskiego, uwielbiał śpiewać w tym języku i wychodziło mu zaskakująco dobrze jak na kogoś, kto bez tłumacza nie dowie się o czym śpiewa. Tą piosenkę jednak kochał, zarówno ze względu na melodię jak i na tekst, który tłumaczył sobie już dawno temu. Tak więc z delikatnym uśmiechem na ustach i zamkniętymi oczami zaczął grać "Heaven is a place on earth", rozkoszując się delikatnym wiaterkiem, który owiewał jego twarz.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 7:56 am
Akihito jak każde, lub przynajmniej duża część, dziecko z niecierpliwością czekało na coś co sprawi mu radość. Takim czymś było zdecydowanie spotkanie z Seokiem! Chcąc mieć mniej nauki w sobotę, był pracowitym maleństwem, czym zaskoczył nawet swoich nauczycieli. Teoretycznie program indywidualny polegał właśnie w dużej mierze na pracy własnej, ale Aki i tak nie pracował tak jak powinien, w tym tygodniu wyjątkowo robił wszystko co mu kazali. Ba, nawet jeden z nauczycieli zadzwonił do ojca chłopaka, by go pochwalić, bo prawdopodobnie w końcu zaczyna dorastać. Tak. Bardzo dorasta, raczej się zauroczył. Teoretycznie w tym stanie powinien myśleć tylko o Seoku, a nie nauce. Jednak wiedział, że jeśli nie skupi się na nauce na tygodniu, rezygnując przy tym z oglądania anime i innych przyjemności, to będzie musiał nadrabiać to właśnie w czasie który mógłby poświęcić dla Seoka. Logiczne? No więc starało się dzieciątko!
W sobotę rano wstał za wcześnie, ale tylko dlatego, że mama pojawiła się z niezapowiedzianą wizytą. Wyciągnęła zaspane dziecko z łóżka na śniadanie. Kiedy już zaczynał panikować, że nie uda mu się iść na randkę, kobieta orzekła, że przyjechała również do znajomej, no ale syneczek nie musi się bać! Ugotuje mu obiad, a potem biegnie na spotkanie. Pojawi się mniej więcej wieczorem, akurat by zrobić mu kolacje. Tak. To mamusia ubierała dzieciątko! O dziwo udało mu się przewalczyć fakt, by założyć spodnie z roztarciami na nogawkach, jednak z resztą mu nie poszło aż tak dobrze. Kiedy więc wychodził z domu, razem z mamą, po wcześniejszym obiedzie, miał na sobie jasną koszulkę na której był czarny kontur łebka kotka, a w nim napis "nyan nyan", do tego miał jasną, dość cienką, bluzę której kaptur był ozdobiony uszkami kota. Tak jakby czapka z uszkami nie wystarczała. Wszysko dopełnione było jasnymi trampkami. Mama była zadowolona z efektu końcowego i nawet pstryknęła syneczkowi parę fotek, by wysłać po rodzinie jakiego uroczego koteczka mają! No co? Dla niej nadal miał te pięć czy sześć lat!
W parku pojawił się później niż planował, ale za to przyniósł ze sobą prezent dla chłopaka! Była około czternasta kiedy podszedł do grającego na gitarze Seoka, ukłonił mu się głęboko, a potem pokazał mu jednorazowy pojemniczek, otworzył go, a w nim było to co mama przygotowała na obiad. Tak. Powiedział jej, że chce poczęstować kolegę! Może nie było to nic bardzo wyszukanego, bo tylko smażone krewetki z ryżem i warzywami, ale Aki uwielbiał rybki i owoce morza, więc mama myślała głownie o podniebieniu syneczka.
-Przepraszam. Mama przyjechała.Mam dla Ciebie obiad! - specjalnie robił przerwy między każdym zdaniem, by podkreślić fakt, że to dla niego pewna trudność... choć aż takiej nie odczuwał. No ale ciiiiii... nie chciał by coś poszło nie tak! Trzeba się trzymać planu co nie? No właśnie tak!
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 5:59 pm
Gdy skończył wykonywać piosenkę i przesunął palcami po strunach po raz ostatni, otworzył oczy i wrócił do rzeczywistości. Zwykle ta chwila była dla niego ciężka, jak wyjście ze świeżego powietrza do zadymionego pomieszczenia, moment zderzenia ze światem zewnętrznym, bez muzyki, która wypełniała jego serce. Jednak tym razem nie miał tego problemu, jako że sekundy po zakończeniu piosenki zobaczył Akiego i uśmiechnął się do niego wesoło, od razu odkładając gitarę na bok. Spojrzał na niego z zaciekawieniem, kiedy zobaczył pudełko w jego dłoniach, po czym zajrzał do środka i zrobił zaskoczoną minę. Na wyjaśnienie podniósł na niego wzrok i zaśmiał się wesoło.
- Dziękuję, Aki - mruknął, po czym podrapał się w kark. - Właściwie to myślałem, że pójdziemy na miasto coś zjeść, ale skoro już przyniosłeś jedzenie to może być i piknik - poinformował go z uśmiechem i rozprostował nogi po raz pierwszy od dwóch godzin, czując ostre napięcie w kolanach, przez które jęknął i potarł bolące stawy. Starość nie radość, już nie dla niego takie siadanie po turecku całymi dniami. - Niedaleko jest całkiem ładna polanka, możemy się tam przejść, hm? - zaproponował mu, przechodząc przez swój krótki rytuał pakowania gitary do twardego futerału, który później wkładał do materiałowego. Wstał z nim i zawiesił sobie gitarę na ramieniu, odwracając się przodem do chłopaka i niepewnie oferując mu do potrzymania swoją dłoń. Chciał spróbować, oczywiście jeśli chłopak nie będzie miał nic przeciwko temu.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 9:21 pm
Słysząc słowa chłopaka poczuł, że wszystko zepsuł. Nie powinien przynosić jedzenia z domu. To chyba... to było... ech... i chyba nie będzie ich randki? No skoro nigdzie nie pójdą? Chciał dobrze, a wyszło jak zawsze koszmarnie. Niepewny tego jak może to wszystko naprawić pokiwał jedynie głową dając tym samym znak, że zgadza się na piknik. W czasie kiedy sam muzyk szykował się, by mogli przejść się kawałem i pewnie poszukać dobrego miejsca na piknik, sam Aki zamykał pojemnik z jedzeniem i chował go do plecaka. Tak będzie w tym momencie najlepiej. Pałeczki miał schowane w specjalnym pojemniku, tak by się nie ubrudziły, toż ma się je wkładać do ust, mama dbała o takie detale, a on w sumie nauczył się tego od niej.
Nie kojarzył polany, więc nie wiedząc co ma powiedzieć uśmiechnął się lekko, bardzo niepewnie, po raz kolejny też pokiwał głową na "tak". Zbyt gadatliwe to dziecko w tym momencie nie było, ale wszystko przez to, że za bardzo przejmował się tym, że coś zepsuł, chyba nawet bardzo popsuł ich randkę. No ale przecież nie chciał. Chciał by było idealnie!
Widząc dłoń chłopaka chętnie ujął ją tak, by spleść swoje palce z jego, a następnie lekko ścisnąć jego dłoń. Jeszcze nigdy z nikim tak nie szedł, więc to doświadczenie było dla niego nowe, ale miłe. Nie zamierzał więc rezygnować z tego doświadczenia!
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 9:35 pm
Kiedy ten się zgodził i jeszcze tak chętnie złapał go za rękę, Beomseok pociągnął go w stronę polany. Był to krótki spacer, ale i tak dało się w tym czasie oddalić od popularnego miejsca spacerowego dość, aby mieć swego typu prywatność. Trzymanie chłopaka za rękę było miłe i o wiele mniej niezręczne niż sądził, że będzie. Jasne, randkował już wcześniej, nie raz przeszedł już daleko poza etap zwykłego trzymania za ręce, ale każda nowa osoba równała się innemu odczuciu, innemu tempu relacji. Ta rozwijała się dość szybko, ale też stabilnie i komfortowo. Najwidoczniej dość, aby czas przejścia na polankę minął bardzo szybko. Na szczęście nie było na niej wielu ludzi, może jedna grupa nastolatków gdzieś między drzewami na skraju polany i jakaś para z wózkiem na trawie, w słońcu. Wyszukując miejsca dość oddalonego od innych ludzi, aby sobie wzajemnie nie przeszkadzać, Seok w końcu puścił dłoń Akiego i odłożył gitarę na trawę w wybranej lokacji. Później zrzucił z ramion koszulę i zostając w białej koszulce wyłożył ubranie wierzchnie na trawie, zastępując w ten sposób koc, którego przecież nie mieli. - Zapraszam - rzucił w stronę chłopaka, wskazując dłonią koszulę i kłaniając się niczym kamerdyner z szerokim uśmiechem na twarzy. Niedługo po tym sam usadowił się na materiale i ponownie podwinął pod siebie nogi, aby usiąść po turecku. Nie, nie nauczył się po tym wcześniejszym cierpieniu podczas wychodzenia z tej pozycji. Zamknął oczy i na chwilę podniósł twarz w górę, pozwalając, aby promienie słońca ją nagrzały. Zbyt długo siedział w cieniu, marnował tak dobrą pogodę! Po kilku sekundach jednak obniżył głowę i spojrzał na swojego towarzysza. - Jak ci minął tydzień? Jak idzie nauka? A, wspominałeś o wizycie mamy. Z jakiej to okazji? - zainteresował się, dopiero po wypowiedzeniu tych pytań orientując się ile pytań zadał na raz. Zaśmiał się i przeczesał sobie palcami włosy. - Przepraszam. To może zaczniemy od twojej mamy? Na ile przyjechała? - zdecydował się na jedno pytanie. Po kolei, w końcu dowie się wszystkiego o co chciał zapytać.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 9:54 pm
Chętnie ruszył razem z chłopakiem. Dał mu się poprowadzić, nie tylko dlatego, że czuł się nadal źle przez to, że zepsuł randkę, ale też przez to, że nie wiedział gdzie dokładniej idą! Wolał więc zdać się na znajomość terenu muzyka. Czuł się przy nim bezpiecznie, ufał mu na tyle by oddać się w jego ręce. Może w tym momencie wychodziło z niego cholernie naiwne dziecko, ale on sam nie zdawał sobie z tego do końca sprawy, nawet mu to bardziej nie przeszkadzałoby gdyby jednak wiedział jak się zachowuje... oj tata jakby się dowiedział... no ale nie o nim teraz!
Podczas tego krótkiego spaceru cały czas trzymał dłoń chłopaka, rozglądał się wszędzie, nie dlatego, że jakoś bardziej chciał zapamiętać trasę. Po prostu patrzył na to co oferuje mu ta pora roku, było tak ładnie w parku, aż żal nie podziwiać przyrody!
Na zaproszenie, by usiadł na koszuli zareagował szerokim uśmiechem. Zdjął z pleców plecak, a potem usadowił się tak, by było mu wygodnie. Kiedy Seok rozkoszował się promieniami słońca, Aki wyciągał jedzenie, które mama mu przygotowała. Pierwsze co podał chłopakowi, to rzeczony pojemnik z obiadek, który w sumie już zaprezentował, a potem pałeczki. No oczywiście potem jak już Seok popatrzył na niego. Potem zaś wyciągnął jeszcze jedno pudełeczko, w nim był deser. Ono na razie wylądowało na trawie. Poczeka sobie na swoją kolej.
Nadmiar pytań lekko przeraził go. Więc suma sumarum na żadne z nich nie odpowiedział. Odezwał się dopiero wtedy kiedy dostał jedno, aczkolwiek konkretne pytanie. Wszystko powoli, po kolei! Bo się dzieciątko pogubi jeszcze!
-Mama przyjechała do koleżanki. Do mnie w nagrodę za ciężką pracę. Nauczyciel mnie pochwalił. Mama przywiozła mi słodycze! - no i inne rzeczy też, ale w Aki najbardziej cieszył się ze słodyczy prosto z Japonii. No bo to takie domowe... mimo, że nie chciał tam wracać, chciał nadal jadać je, po co ma się dziecko ograniczać.
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 10:12 pm
Wziął od chłopaka pojemnik z jedzeniem i sztućce, po czym skinął głową z wdzięcznością. - Dziękuję - powtórzył swoją reakcję na widok jedzenia i otworzył pojemnik, aby położyć go na trawie przed nimi i ułożyć sobie pałeczki w dłoni. - Wygląda świetnie - poinformował go, podnosząc trochę jedzenia i podtrzymując dłonią pod pałeczkami przeniósł je sobie do ust. Po chwili żucia odwrócił głowę w jego kierunku z zachwyconą miną. - Mm, smakuje niesamowicie! Gotujesz? - zainteresował się, biorąc kolejnego kęsa obiadu. Nie był szczególnie głodny, ale smacznego jedzenia nie planował odmawiać. Ani teraz, ani nigdy! Za bardzo był przyzwyczajony do jedzenia średniej jakości, zbyt wykwintnego jedzenia, na które musiał reagować zachwytem, aby nie zasmucić rodziców ani gospodarzy przyjęcia, aby teraz odmawiać sobie przyjemności jedzenia czegoś, co faktycznie mu smakowało.
Uśmiechnął się szeroko na odpowiedź i podniósł rękę, aby na chwilę ścisnąć jego dłoń w formie fizycznych gratulacji. Oczywiście nie były one jedynymi, bo za chwilę też się odezwał. - Brawo! Musisz robić duże postępy, skoro cię tak chwalą. Japońskie słodycze bardzo różnią się od koreańskich? - zainteresował się, podnosząc do ust jedzenie. Nie był w Japonii, nie wiedział zbyt wiele ani o kulturze ani o typowych dla nich produktach. Powinien kiedyś wybrać się na taką wycieczkę, ale dopóki planował zostawić pieniądze rodziców w spokoju raczej nie miał takiej opcji. Kolejna próba charakteru.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sro Kwi 25, 2018 10:26 pm
No niestety Aki nie był twórcą tego pysznego dania. Szkoda, bo by mógł się tym pochwalić, aczkolwiek nie chciał okłamywać chłopaka. Tak jak kłamstwo dotyczące poziomu w jakim posługiwał się koreańskim, nie było aż takie ciężkie, to jednak nie chciał we wszystkim go okłamywać. To nie byłoby dobre, a po za tym po jakimś czasie by wyszło na jaw, że jednak Aki nie jest taki cudowny jak się prezentował na samym początku.
-Nie. Mama ugotowała. - smutne, ale przynajmniej postawił na szczerość, co może zostanie docenione, a może podziałać jeszcze bardziej na jego niekorzyść. Czas pokaże, w jaki sposób zareaguje sam Seok. Może nie będzie tak źle? A może będzie gorzej niż przypuszczał Aki? W sumie jedno było pewne. Aki cholernie bardzo przejmował sie tym wszystkim!
-Moim zdaniem są inne, ale oceń sam. - po tych słowach otworzył pudełeczko i pokazał chłopakowi różnokolorowe mochi! No akurat to przywiozła mama, ale pewnie jak będzie miał okazje to poczęstuje go też czymś innym. Najpierw pozwolił mu zobaczyć wszystkie, a potem zaczął pokazywać palcem poszczególne kolory ciasta ryżowego.
-Truskawka, jagoda, brzoskwinia i zielona herbata. - takie kolorowe i ładnie ozdobione kuleczki, do tego Aki chciał poczęstować nimi muzyka, a jeśli mu posmakuje to nawet odda mu wszystkie. Toż Aki jadał je dużo częściej.
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Maj 19, 2018 12:24 pm
Czekał na jego odpowiedź, przeżuwając jedzenie, które miał w ustach. Nieco inaczej wyobrażał sobie tą randkę, myślał raczej, że pójdą do jakiejś restauracji, albo lodziarni czy kawiarni i będą zachowywać się na takiej typowej, filmowej randce. Spięcie, granie osoby, którą sie nie jest, tylko aby drugą osobę zainteresować tym wyimaginowanym obrazem samego siebie. Ale wcale tak nie było. Czuł się tak swobodnie jak podczas ich pierwszego spotkania, chciał lepiej go poznać i mogli rozmawiać nawet o pogodzie, albo nawet milczeć i tylko doceniać swoją obecność, a i tak będzie to najlepsza randka na jaką Seok kiedykolwiek poszedł. Aki był doskonałym towarzystwem i Beomseok chciał go zatrzymać na dłużej. Zdecydowanie wpadł już bardzo, bardzo głęboko...
- Mhmm - mruknął ze zrozumieniem, powoli kiwając głową. - Możesz przekazać, że świetnie jej wyszło! - poinformował go wesoło, po czym jednak przesunął językiem po swoich zębach i spojrzał z zaciekawieniem na chłopaka. - Twoja mama wie, że przyszedłeś karmić gitarzystę w parku czy wymknąłeś się z tym oknem? - spytał z lekkim uśmiechem, chociaż właściwie z początku chciał inaczej sformułować pytanie. Później, może.
Zainteresowany pudełkiem i jego zwartością trochę wyciągnął szyję, aby zajrzeć do środka i zaśmiał się na widok środka. - Wyglądają przeuroczo. I muszę przyznać, ich animowane wersje naprawdę oddają rzeczywistość - mruknął, odnosząc się do mochi, które były czasami w anime. Nie oglądał tego wiele, ale raz na jakiś czas mu się zdarzało, tak więc nie był aż tak zielony! Przyglądając się różnym smakom słodyczy, Seok po kolei oblizał swoje pałeczki z resztek jedzenia, aby nie pobrudzić mochi ziarenkami ryżu, po czym wyciągnął nimi brzoskwiniowe mochi. Obejrzał je z kilku stron, po czym spojrzał na Akiego jakby czekając na zachętę.
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Czw Maj 31, 2018 11:07 pm
Akihito przez krótką chwilę miał ochotę powiedzieć coś w stylu, że nie potrzebuje niczyjej zgody by spotykać się z kim chce, a jego mama nie ma prawa się wtrącać. Zapewne tak by powiedział w szkole, ale tym momencie wolał jednak ugryźć się w język. Kultura osobista była bardzo ważna, póki się nie dowie jak do tego podchodzi muzyk, musiał bardzo uważać co mówi. Tak by go do siebie nie zniechęcić. Z jednej strony chciał być taki bardzo pewny siebie, a z drugiej kiedy patrzył na chłopaka, jego serce wprost się rozpływało. Nie chciał być arogancki. Takie zachowanie mogłoby zniechęcić muzyka... no właśnie. Miał dylemat twórczy, a to sprawiło, że nie czuł się zbyt pewnie na obecnym gruncie, ale to nie zabierało mu cieszenie się chwilą. Było w nim w tym momencie tak wiele skrajnych emocji, które walczyły ze sobą o miejsce na podium. To było cholernie dziwne uczucie, tyle emocji na raz.
-Nie martw się. Moja mama poszła na spotkanie z znajomą. Nie uciekłem jej przez okno. Jutro poświęci mi więcej czasu, a dziś mam czas tylko i wyłącznie dla Ciebie. - jeśli gdzieś po drodze popełnił błąd gramatyczny i zdanie nie było doskonale w swej poprawności, to on sam za bardzo cieszył się tym spotkaniem i obcowaniem z muzykiem, że było to spowodowane czystym roztargnieniem zauroczonej osoby, niż celowym błędem. No chyba można mu to wybaczyć?
-Do buzi! Am! To bardzo smaczne! - wpatrywał się bezczelnie w jego usta czekając aż spróbuje deseru... ale w sumie nie tylko po to by się upewnić, że po pierwsze zje, i że będzie mu smakowało. Po chwili dopiero dotarło do niego, że to było chamskie. Odwrócił spojrzenie i sam zjadł jedno losowe mochi... ech... nie powinien...
avatar
Liczba postów : 27
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Czw Maj 31, 2018 11:21 pm
Słowa chłopaka nie powinny wywołać w nim żadnych uczuć. Powinien się uśmiechnąć, pokiwać głową i podziękować za tą uwagę i czas, który mu poświęcał. A zamiast tego zarumienił się jak debil i zaśmiał niezręcznie, bo właśnie dowiedział się czegoś oczywistego i to sprawiło, że poczuł się specjalny. Nie miał pojęcia co się z nim działo, ale coś takiego trwało praktycznie od kiedy pierwszy raz zobaczył chlopaka, więc już nawet nie było sensu karcić samego siebie. - Upewnię się, abyś tego nie pożałował - zapewnił go z szerokim uśmiechem, mając pewną nadzieję, że róż jego policzków ujdzie niezauważony, albo chociaż nieskomentowany. Powinien lepiej panować nad swoimi reakcjami, zdecydowanie.
Słysząc słowa zachęty otworzył usta, ale poczuł się w tym momencie jak dziecko karmione przez matkę i parsknął śmiechem, który potrwał dłuższą chwilę. Przez moment nie potrafił się uspokoić, po czym jednak dał radę ponownie otworzyć usta i zjeść mochi. Pierwszy i drugi raz przeżuł bardzo powoli, marszcząc nos z zastanowieniem, po czym jednak zaczął mielić szybciej z delikatnym uśmiechem rozciągającym wargi. Zasłonił usta dłonią, aby jeszcze przed przełknięciem móc sie odezwać. - Pyszne! - poinformował chłopaka dość niewyraźnie i znowu się zaśmiał, po czym dokończył przeżywanie i przełknął jedzenie. Westchnął z zadowoleniem i odchylił się do tyłu, opierając się na łokciach na trawie za sobą. - Aki.. Co lubisz robić? - spytał nagle, spoglądając na chłopaka. Bardzo mało o nim wiedział, chciał to zmienić. Od tego chyba były randki, czyż nie?
avatar
Liczba postów : 69
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Pią Cze 01, 2018 1:18 pm
Nie dało się nie zauważyć zaczerwienionych policzków, ale to było na tyle urocze, że Aki się wprost zachwycił buzią chłopaka. No ale czy można mieć do niego o to żal? Te rumieńce były takie przeurocze, że aż zrobił coś chamskiego. No ale to było od niego silniejsze. Odłożył na krótką chwilę jedzenie, a potem położył dłoń na policzku chłopaka i bardzo delikatnie go pogłaskał po nim. Nie komentował rumieńców. Wpatrywał się przez chwilę tylko w jego prześliczną buzię i gładził jego policzek. Niezbyt długo. Nie był aż tak nachalny i chamski, by przedłużać to. I tak nie powinien się tak zachowywać, ale... no właśnie. Tak bardzo miał na to ochotę. Bezczelne.
-Zatem cieszę się, że Ci smakuje! - uśmiech też miał piękny, nie tylko te urocze policzki. No i smakował mu deser! Czyli jednak Aki nie zepsuł wszystkiego? Nie było tak źle? Następnym razem postara się bardziej, by to wyglądało idealnie tak jak sobie życzył chłopak, ale w tym momencie było dobrze. To jeszcze może być idealne spotkanie... tak jakby... jeszcze może będzie można wspominać je jako jedno z tych, które chciało by się powtórzyć? Możliwe.
-Ja lubię... ja chyba nie mam żadnego określonego talentu. Lubię słuchać muzyki. Lubię grać. Lubie podróżować. Lubię... brakuje mi słowa... potem jeszcze Ci powiem. A Ty? Co lubisz robić? - odpowiedział cholernie ogólnikowo na zadane mu pytanie, ale jakoś w tym momencie nic sensowniejszego nie przychodziło mu do głowy. Czyżby był aż tak nudny, że nie miał żadnego takie pro i zajebistego zainteresowania? Cholera jasna...
Sponsored content

Re: Park Narodowy Bukhansan

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach