Share
Go down
avatar

Liczba postów : 183
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Park Narodowy Bukhansan

on Wto Paź 03, 2017 7:14 pm
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Czw Lis 23, 2017 8:40 pm
To miał być rodzinny spacer po parku i nawet takim się rozpoczął. On i mama zostali przywiezieni przez tatę samochodem niedaleko tego urokliwego miejsca, tak by dzieciątko mogło pooddychać świeżym powietrzem. Mama zadbała o to by jej słoneczko ubrało się ciepło, a on sam czuł się jakby znów był w przedszkolu. To było żenujące, ale nie umiał odmówić rodzicielce kiedy ta tak bardzo nalegała. Czasami była tak bardzo uparta, że nie miał już sił do walki z jej kolejnymi pomysłami.
Zatem tak do miało wyglądać i tak się to zaczynało, a potem mama i tata musieli jechać gdzieś pilnie. Obiecali, że jak tylko będą mogli to zadzwonią... sprawa była na tyle pilna, że potrzebowała pomocy mama taty, czyli swego rodzaju babcia Mina. Była w szpitalu, a chłopak nie mógł przecież narażać się na tyle zarazków na raz. Obiecali, że pozdrowią seniorkę od niego, po za tym ma jeszcze pospacerować i wrócić do domu taksówką, tak by nie zmarzł. Obiad może sobie zamówić do domu i będą w kontakcie. Pożegnał się z nimi i ruszył dalej w park już sam.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Czw Lis 23, 2017 9:22 pm
Drzewo. Drzewo. Drzewo. O... znowu drzewo. No pięknie, zgubił się. Joonki rozejrzał się wkoło siebie, marszcząc brwi ze zdezorientowaniem. Mapy google podpowiedziały mu, aby przeszedł przez ten park na skróty i w ten sposób szybciej dostanie się do sklepu, w którym miał zrobić zakupy. Szkoda tylko, że dwa razy skręcił w, zdaje się, inną stronę niż powinien, a jego telefon uparcie nie chciał pokazać mu dobrej drogi. Kręcił się w kółko i dobrze o tym wiedział. W pewnym momencie nawet przystanął, rozejrzał się i zdecydował, że spróbuje polegać na swojej orientacji w terenie, ale, podobnie jak ta seksualna, ta też nie była skora do ułatwiania mu życia. I tak oto krążył coraz bardziej, już całkowicie zapominając o tym, dokąd miał pójść, bo w tej chwili liczył się dla niego tylko powrót do domu i to najprostszą możliwą drogą. Kurka wodna, mógł poprosić któregoś z członków o pójście na zakupy razem z nim.
W końcu zrezygnowany wyciągnął telefon z kieszeni i wklepał adres dormu, a potem podążył przed siebie, wpatrując się tylko i wyłącznie w ekran. I to okazało się być błędem, bo idąc szybkim krokiem przypadkowo dogonił osobę idącą przed nim i wpadł w jej plecy. Podskoczył zaskoczony, z tego wszystkiego upuścił telefon i zrobił krok w tył, aby głęboko się ukłonić. - Przepraszam! - rzucił szybko i schylił się po urządzonko, które na szczęście należało do tych mocniejszych i szybka jeszcze była cała. Wtedy w końcu podniósł wzrok na drugiego chłopaka i od razu uśmiechnął się szeroko. - O hej! Znam cię - przypomniał sobie i zaklaskał w dłonie. - Nie gubiłeś się już później w wytwórni? - upewnił się, chowając telefon do tylnej kieszeni, decydując iż jest on zbędny w tej rozmowie.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Czw Lis 23, 2017 11:46 pm
Wszystko by było piękne i cudowne, gdyby nie drobny, aczkolwiek bardzo istotny w tym momencie fakt. Ktoś wszedł na niego, i do tego w taki sposób, że dzieciątko nawet nie mogło uniknąć tego zderzenia. Nie zauważył swego napastnika na czas, przez co o mało nie upadł. Na całe szczęście dla niego zdołał zachować równowagę i nie upaść. Odwrócił się do napastnika i od razu poznał tancerza, którego jakiś czas temu prosił o autograf. Ukłonił mu się bardziej automatycznie, w odruchu na ukłon chłopaka. Nie zawsze jeszcze pamiętał, że ma się kłaniać na przywitanie. Niektóre rzeczy, mimo paru lat pobytu, były dla niego nowe i nieznane. Zresztą ostatnio tak mało miał okazji do normalnych relacji międzyludzkich.
-Nic się nie stało. To ja przepraszam, że tak wolno poruszam się i stanowiłem przeszkodę dla Ciebie. - ponownie się ukłonił, a potem popatrzył na chłopaka uśmiechając się do niego. Śliczny.
-Na szczęście potem już nie przeszkadzałem nikomu w pracy. Jak się czujesz? Nie przemęczasz się? Mogę Ci jakoś pomóc? W ramach podziękowania za życzliwość, którą mi ofiarowałeś podczas ostatniego spotkania. - może ciut za sztywno, może za bardzo się starał, ale przecież lepsze to niż gdyby bezczelnie coś powiedział. No i słowo klucz. Starał się, a to chyba też się liczyło?
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Lis 25, 2017 3:56 pm
Zrobił wielkie oczy na jego słowa i zaśmiał się, machając dłonią lekceważąco. - Nie, nie! To ja nie patrzyłem dokąd idę, to miejsce jest stworzone aby spacerować, a nie pędzić przed siebie z zamkniętymi oczami - wykłócił się z rozbawieniem. Gdyby trafił na jakąś starszą panią, albo groźnie wyglądającego biznesmena to pewnie dalej by się płaszczył na poziomie chodnika, ale jego znał i czuł się przy nim dość komfortowo, aby zamienić tą sytuację w żart zamiast sesję wzajemnego przepraszania się przez kilka minut. Bo wierzcie albo nie, ale już znajdował się w takich pętlach przeprosin, z których nic nie wynikało i ciężko było przestać się kłaniać.
Zarumienił się nieznacznie na jego propozycję i w pierwszej chwili chciał na wszystko odpowiedzieć grzecznościowe "nie", ponieważ nie przemęczał się i nie chciał nic od niego za pomoc, ale potem znowu spojrzał na jego twarz. Takie przypadki się często nie zdarzały, przystojni i uprzejmi nieznajomi nie spadali z nieba, a może to znak od losu, że powinien brać szansę, która mu stanęła na drodze już drugi raz? Zagryzł wargę i próbując wykrzesać z siebie chociaż trochę odwagi, uśmiechnął się do chłopaka. - Właściwie to sądzę, że przydałaby mi się mała przerwa - zaczął i jego wzrok uciekł gdzieś w bok. Panuj nad sobą, Joonki. - A w ramach podziękowania mógłbyś gdzieś ze mną wyjść... może - wyrzucił z siebie, czując że jego policzki płoną. Nie powinien tak po prostu zarywać do obcych ludzi w parku, zdecydowanie. I dodatkowo nie powinien tego robić z synami ważnych ludzi w swojej wytwórni, ale... No... Nie miał dla ciebie dobrego wyjaśnienia. Robił teraz co chciał, a to się często nie zdarzało. Jak już przyjechał do innego kraju to może się w nim równie dobrze wygłupić!
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Lis 25, 2017 5:22 pm
Dobrze. Skoro chłopak uznał, że wszystko jest ok, to sam Min również nie miał żadnych powodów by gniewać się na swego rozmówcę. Wyjaśnili sprawę więc na spokojnie można przejść do o wiele przyjemniejszych tematów. Sam Min bardzo się starał być grzecznym i kulturalnym osobnikiem, tak by ludzie go lubili, tak by nikogo nie irytować swoim zachowaniem... co nie zawsze mu wychodziło w Korei, ale starał się jak mógł. Lepiej przeprosić o raz za dużo niż za mało, tak mówiła mama, a skoro ona to powtarzała to pewnie miała racje. Przeżyła w tym kraju w końcu całe swe życie. Nie żeby sam Min był chamem do kwadratu, w końcu uczono go dworskiej etykiety, ale jednak to zupełnie inne kultury, trzeba to brać pod uwagę.
Uśmiechnął się do chłopaka widząc jak ten się rumieni podczas proponowania mu spotkania. To było urocze. I jak tu komuś takiemu odmówić? No nie dałby rady, nawet jakby miał cały kalendarzyk zapchany różnymi spotkaniami. Nie ma opcji.
-Nie może... na pewno. Możemy gdzieś razem wyjść. Dać Ci mój numer telefonu czy chcesz teraz umówić się gdzieś? - nie widział tego w kategoriach randki... on nie chodzi na randki. Miał świadomość tego, że umiera, więc nie chciał się z nikim wiązać, ale spotkanie jak z przyjacielem... z kimś tak uroczym i przy okazji przystojnym? Czemu by nie? To prawie spełnienie jego małych marzeń. Każdy je ma. Nawet on.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Lis 25, 2017 5:49 pm
Podniósł wzrok, zaskoczony, że ten tak po prostu się zgodził. Kurcze, a już powoli szykował sobie w głowię dywersję, jak zamienić to w żart, albo nieporozumienie. Uśmiechnął się do niego wesoło, a na pytanie niepewnie podrapał się w kark i zastanowił krótką chwilę.
- A może... może oba? - zaproponował, wyciągając telefon z kieszeni i odblokowując go, aby ten wpisał swój numer. - Koniecznie do ciebie napiszę, ale zgadać możemy się już teraz, albo... jak masz czas, możemy się teraz gdzieś przejść? - spytał, kompletnie zapominając o fakcie, że miał wracać do dormu, albo iść na zakupy. No nic, zrobi to później, to nie tak, że miał zapewnić jedzenie dla reszty, a tylko kupić sobie trochę rzeczy do pielęgnacji twarzy przed występami. Ale to później, to nie tak, że było to aż tak naglące.
Od razu zaczął myśleć nad miejscami, w które mogliby się udać. Nie mieszkał tam zbyt długo, nie był pewny co dokładnie się tam znajduje, ale było kilka miejsc, które chciał odwiedzić, a nie miał z kim. Pójście z chłopakiem wydawało się dobrą, jeśli nie najlepszą opcją. - Nie byłem jeszcze w oceanarium - przyznał ni z tego, ni z owego, patrząc na niego wesoło. Brzmiało jak dobra propozycja, ale w razie czego pomyśli nad czymś innym. Tradycyjne kino też ujdzie, jakaś restauracja, albo park rozrywki... No, cokolwiek. A przerwa od treningów na pewno przyda mu się dla rozluźnienia zarówno mięśni jak i umysłu przed występami przed ludźmi.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Lis 25, 2017 6:14 pm
Wziął od chłopaka telefon i bez zastanowienia wpisał swój numer oraz imię i nazwisko. No tak na wszelki wypadek, gdyby chłopak jednak go nie pamiętał. Strzeżony zawsze ubezpieczony... znaczy jakby imienia nie pamiętał. Czasami ludzie nie mieli do tego zupełnie głowy. Tak słyszał. On nie miał problemów z tym, ale trzeba było też postawić się w sytuacji zapracowanej kruszynki, która cały swój czas poświęcała na ćwiczenia i treningi i pracę nad sobą. Co w sumie na jedno wychodzi... ale w takiej sytuacji zwykłe imię może umknąć.
-Proszę. Wpisałem. Możemy teraz gdzieś pójść. Nie mam planów, więc mam czas tylko dla Ciebie. - oddał chłopakowi telefon grzecznie, a potem dodał jeszcze coś co mogło uspokoić słodkie stworzenie.
-Idąc w miejsce, które byś chciał spokojnie możemy też umówić się na następne spotkanie. Bardzo się cieszę, że chcesz spędzić ze mną troszkę czasu.
To bardzo miłe z Twojej strony.
- uśmiechnął się do chłopaka, a potem jego uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, kiedy posiadacz tych pięknych ust usłyszał propozycję.
-Oj tak! Bardzo dobry pomysł. Tak. Chce. Koniecznie i... przepraszam... czasami zbyt entuzjastycznie podchodzę do niektórych rzeczy, ale to dlatego,
że bardzo się cieszę.
- jak małe dziecko... albo jeszcze gorzej. Ale teraz, jeśli mógł coś miłego przeżyć i przy tym jeszcze się nie dusić to chciał skorzystać z tych okazji. Tak najzwyczajniej na świecie. Chciał.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Park Narodowy Bukhansan

on Sob Lis 25, 2017 6:59 pm
Na nową informację policzki Panga zapłonęły żywym ogniem. "Tylko dla ciebie". Kurka, coś z nim było nie tak, skoro coś tak zwykłego sprawiło mu aż zbyt dużą przyjemność. Poczuł jak ciepło rozlewa się w jego wnętrzu i potrzebował kilku spokojnych oddechów, aby powstrzymać się od zbyt dużej radości. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest się nastolatką, która rozmawia ze swoim zauroczeniem. Nie, był nastolatkiem, ale poważnym i to mężczyzną. Emocje na wodzy, Pang!
Schował telefon do kieszeni i poprawił swoją kurtkę, tak aby na chwilę zająć czymś ręce, po czym spojrzał na niego z uśmiechem. - Naprawdę? W takim razie mam nadzieję, że niedługo będę miał czas na wyjście - ucieszył się na informację o kolejnym spotkaniu. Szokiem dla niego było to, że zgodził się z nim wyjść od razu, a co dopiero jeszcze później! - I wzajemnie. Znaczy się, że chcesz spędzać ze mną czas. To miłe - wyjaśnił i uznał, że lepiej już w tym temacie milczeć, aby się nie zakręcić w zeznaniach. Zaśmiał się radośnie na jego radość, która najwidoczniej była zaraźliwa, bo zaczynała na niego przechodzić. - Nie przepraszaj, Minhyukie! Nie masz za co, to dobrze, że jesteś entuzjastyczny. To lepsze niż powszechny zwyczaj braku wyrażania emocji - zapewnił go wesoło i rozejrzał się wkoło. - To chyba w tamtą stronę, co nie? - upewnił się i zaczął kierować się z nim w stronę wyjścia, gdzie będą musieli znaleźć jakiś transport do oceanarium. Dobrze, że zanim w niego wpadł zdążył się zorientować jak się stamtąd wydostać.

/zt x2
Sponsored content

Re: Park Narodowy Bukhansan

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach