Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Park Ueno

on Nie Lut 25, 2018 3:44 pm


Park Ueno – rozległy, japoński park publiczny położony w okręgu Taitō w Tokio. Zajmuje teren dawnego Kan'ei-ji, świątyni blisko związanej z siogunami Tokugawa, którzy zbudowali ją, by chronić zamek Edo od północnego wschodu.
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Pon Lut 26, 2018 10:25 am
strój + parasolka

Biel parku nie dziwił, jednak idąca, praktycznie cała na biało dziewczyna, mogła przykuwać uwagę paru osób. Jednak nie tylko jej strój, czy też gustowna parasolka mogły zwracać na siebie uwagę, uroda kobiety również pod pewnymi względami była wyjątkowa. Niczym pani zimy kroczyła pewnie alejkami parku. O ile sam krok mógł świadczyć o pewności siebie dziewczyny, tak jej mina przeczytała temu. Jeśli było się choć odrobinę empatą można było odczytać z wyrazu jej twarzy bardzo wiele, ale na pewno nie pewność siebie. Kryła się w tym czymś, co z lekką dozą dobre woli nazwać uśmiechem, niepewność, ale również strach i zagubienie. Nerwowo rozglądała się wokół siebie, tak jakby lękała się, że za chwilę coś zobaczy. Coś lub kogoś. Być może kogoś szukała, ale tego się nie dowiemy, przynajmniej póki się jej nie zada tego konkretnego pytania. Wyglądała niczym mała dziewczynka, nie jak pani śniegu, ale może jej córka, która nie wiedzieć czemu znalazła się w tym parku. Wyrwana ze swej bajki, zmuszona do egzystencji w tym wrogim i jakże dziwnym świecie. Po co i dlaczego? A potem znikała z przed oczu, przecież nikt nie ma czasu dłużej jej się przyglądać, czy śledzić jej wzrokiem. Każdy jest zabiegany. Zostawała jednak w myślach na dłużej niż chwilę, a potem ginęła w gąszczu ważniejszych spraw, tak jak wszystko.

Dziewczyna miała na nogach grafitowe kozaki o dość wysokich obcasach, dzięki nim dodała sobie parę centymetrów do wzrostu. O ile dzięki temu wydawała się wyższa, o tyle nie było to aż tak wygodne w szybkim poruszaniu się, najładniej na chwilę w spokojnym chodzie, jednak dziewczyna z przyczyn tylko sobie wiadomych wybrała marsz, co skończyło się dla niej dość niekorzystnie. Sama nie była do końca pewna co było przyczyną zachwiania jej równowagi, ale podczas lotu nie było to najważniejsze. Strach, który rósł dosłownie w ciągu sekund w jej oczach, był wręcz namacalny. Najpierw lot, przez który wypuściła z dłoni parasolkę, a potem dość miękkie lądowanie w ramionach nieznajomego mężczyzny. Czyli jednak nie wyszło tak tragicznie jak by się jej wydawało na samym początku! Potrzebowała chwili, by z pomocą mężczyzny, stanąć pewniej na chodniku. Zamiast jednak zainteresować się tą nieszczęsną parasolką trzymała się kurczowo rąk nieznajomego i przez chwilę wpatrywała w jego twarz z lekko rozchylonymi ustami. Wyglądała na bardzo zaskoczona, może tym upadkiem? A może samym jej zbawcą. W końcu jednak zdecydowała się odezwać. Jej głos był cichy, ale miły dla ucha. Mówiła czystą angielszczyzną, bez wyraźnego jakiegokolwiek akcentu.
-Dziękuję panu bardzo. Jednak mama nie miała racji. Dżentelmeni jeszcze nie wymarli. - po tych słowach podarowała mężczyźnie jeden ze swych najpiękniejszych uśmiechów puszczając jego ręce. Jak mawiał pewien mężczyzna, w tym uśmiechu można się było zakochać, ale to już kwestia gustu. Nie na każdego takie rzeczy działają, a niektórzy są wręcz odporni na ten czar.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Wto Lut 27, 2018 7:08 pm
Był dość chłodny dzień. Anatolij szedł właśnie przez Park Ueno. Był tu już wielokrotnie z grupami wycieczkowymi. Teraz jednak wędrował sam. Była to dla niego okazja do snucia głębokich refleksji i przemyśleń. Idąc kolejnymi alejkami już na pamięć, myślał o tym, że chciałby wybrać się kiedyś na Kamczatkę. Najlepiej w czerwcu, żeby były białe noce. To naprawdę ciekawe uczucie, gdy spaceruje się o północy przez jakieś odludnione miejsce i jest prawie tak jasno, jak za dnia. Tak, białe noce to jedna z niewielu rzeczy, dla których Anatolij czuje pewien sentyment do Łotwy.

Gdy tak szedł przez park, nie zwracał większej uwagi na walory tego miejsca. Przechodzący tędy turyści zachwycali się parkiem, robili sobie zdjęcia i byli pod wrażeniem jego piękna. Dla Anatolija, Park Ueno był tak znany i codzienny, jak sklep osiedlowy pod jego blokiem w Seulu. Bardziej interesowało go w tym momencie, jaką linią metra dotrze do domu znajomego hotelarza, którego planuje dziś odwiedzić.

Refleksję o miejskiej komunikacji przerwała mu pewna nietypowa sytuacja. Oto prosto pod jego nogi upadła biała parasolka, a ułamek sekundy później, ubrana na biało dziewczyna straciła równowagę. Niewiele myśląc, Anatolij zaasekurował dziewczynę. by się nie wywróciła. Gdy zapobiegł upadkowi, pomógł jej stanąć prosto na nogach. Dopiero w tym momencie zaczął się jej przyglądać. Różniła się od innych spacerowiczów. Była ubrana cała na biało, a jej uroda zdecydowanie nie wskazywała na japońską narodowość. Wyglądała, jakby była w szoku. Przez moment milczała. Gdy jednak się odezwała, zachwyciła swoim głosem Anatolija.
"Turystka." - pomyślał Anatolij - "Ale za to jaka ładna! I jak zgrabnie mówi po angielsku! Oprowadzałbym."
Jej uśmiech również spodobał się Anatolijowi. Ogólnie, cały jej ubiór i uroda - niespecyficzne dla Japonii - robiły na mężczyźnie wrażenie.
- Całkiem możliwe, proszę pani - odpowiedział z lekką niepewnością - Ale pomóc drugiemu w potrzebie powinien każdy człowiek, nie tylko dżentelmen.
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Sro Lut 28, 2018 8:00 am
Dziewczyna zrobiła najpierw jeden, a potem kolejny mały krok do tyłu. Chciała oddać mężczyźnie bezpieczną przestrzeń osobistą, to było bardzo ważne przecież. Nie przeszkadzało jej, że mężczyzna jej się przyglądał. Przez lata zdążyła się do tego przyzwyczaić. Jej choroba przykuwała uwagę, co czasami było męczące, a czasami uzasadnione, kwestia jej nastroju, tego jak patrzyła na świat.

Parasolka! Przypomniała sobie o niej po krótkiej chwili wpatrywania się w nieznajomego. Gdzieś powinna być. Na jej szczęście nawet nie musiała się po nią schylać. Jakieś dziecko było tak miłe, że podało jej upragniony przedmiot. Dobrze. Zatem wracając do mężczyzny. Kulturalnie by było mu odpowiedzieć. W końcu byli w kraju gdzie wysoka kultura osobista byłą wręcz wymagana. Nie mogła się z tym faktem kłócić, ani mu zaprzeczać.
-Ma pan rację. Każdy powinien pomagać bliźniemu, jednak czy to nie miło przez chwilę upiększyć swój świat i nazywać rzeczy ładniej? Pan w moich oczach jest dżentelmenem, a ja być może zasłużę na miano damy. - uśmiechnęła się do mężczyzny mając nadzieję, że zrozumie tą grę słów. Czyż nie pięknie by było jakby znów ludzie byli dla siebie mili nie od przypadku, a w normie? I nie tylko w Azji, ale na całym świecie? Pomaganie kobiecie nie było przecież podrywem, a czymś co ojcowie powinni wpajać synom, jednak kobieta też powinna zachowywać się godnie. Nie można wymagać wszystkiego od jednej strony, a od siebie zupełnie nic. Relacje międzyludzkie wymagały kompromisów, wzajemnego szanowania siebie, a dziewczyna znała tą prawdę, chciała ją wcielać w życie, nawet jeśli mogła w jedynie w swoje. To nic. Ważne, że robiła coś by być lepszą. To nie było aż takie trudne jak by się wydawało.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Sro Lut 28, 2018 7:27 pm
Szok i pierwsze wrażenia opadły. Anatolij mógł spojrzeć na dziewczynę bardziej obiektywnym okiem. Wówczas zdał sobie sprawę z wielu ważnych detali, których wcześniej u nieznajomej nie dostrzegł. Po pierwsze - biały strój. Ten strój, który tak mu przed chwilą zaimponował. Przecież kolor biały to w kulturze japońskiej kolor żałoby. Czyżby urocza nieznajoma straciła jakiegoś krewnego? Ojca, matkę, narzeczonego? Może nawet męża? A może ona po prostu nie zdawała sobie sprawy z tego, co w Japonii oznacza biały ubiór? Jeżeli ta dziewczyna była europejską lub amerykańską turystką, to taki scenariusz mógłby być bardzo prawdopodobny.  Po drugie - jasna karnacja. Bardzo jasna. Mało powiedziane że jasna, bo dziewczyna była blada jak płótno, choć na zewnątrz panowała temperatura ujemna. Kto wie, może był to objaw jakiejś choroby? Może dziewczyna była głodna lub odwodniona? O ile pytanie się nieznajomej o to czy jest w żałobie, byłoby wielkim nietaktem ze strony Anatolija, to jednak Anatolij mógł (a nawet musiał) zapytać się o ogólny stan dziewczyny. Jej mogła być potrzebna pomoc. Mężczyzna zaczął czynić sobie wyrzuty, że zachciało mu się przez moment zachwycać jej urokami. Choć rzeczywiście była ona niczego sobie, to jednak były rzeczy ważne i ważniejsze.
- Oczywiście, czasami upiększanie codziennych rzeczy może być naprawdę ciekawe. Są jednak pewne rzeczy, których upiększać się nie da. Niech mi pani powie, czy dobrze się pani czuje? Może potrzebuje pani coś wypić albo zjeść?
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Wto Mar 06, 2018 7:03 pm
Było tak miło i komfortowo. Było tak cudownie, prawie jak w jednej z bajek, które babcia przed laty czytała. Było, jednak potem rzeczywistość wszystko zniszczyła. Jej książę z bajki zaczął zadawać pytania, jeden z tych typowych zestawów, których niecierpiana. Litość. Uznał ją za biedną, zagłodzoną, a do tego pewnie chorą istotkę, dziecko, na deser. Tak bywało. Może to nie był najgorszy zestaw pytań. Nie było to chamskie, zapewne miłe, ale męczące, i po którymś przesłuchaniu nawet nudne. No ale spokojnie. Trzeba trzymać klasę. Nie mogła przecież zachować się chamsko. Nie mogła pokazać niezadowolenia. Nie mogła ujawnić swych prawdziwych uczuć. Człowiek z którym rozmawiała nie znał jej, nie wiedział, że zachowywał się typowo i nudnie. Nie znał jej historii, a pewnie chciał po prostu być kulturalny. Nie mógł za to więc być karany.
-Dziękuję za troskę. Jest pan niesamowicie miły. - ukłoniła się mężczyźnie głęboko, czego w sumie nie musiała robić, ale uznała, że tego wymaga miejsce w którym się znajdowali. Tego wymagała sytuacja. Przynajmniej tak jej się wydawało.
-Oprócz tego, że choruję na albinizm, jestem całkowicie zdrowa. Jeśli chodzi o samopoczucie to wracam z pogrzebu babci mojej przyjaciółki. To bardzo smutny dzień dla nas. Jednak nie jestem głodna, ani spragniona. Dziękuję jeszcze raz za troskę. - dziewczyna ponownie się ukłoniła uznając, że chyba wypada to zrobić, skoro ponownie podziękowała. Tak chyba powinna zrobić. Taką miała nadzieję.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Sob Mar 10, 2018 8:41 pm
Podejrzenia Anatolija okazały się prawdziwe. Ta dziewczyna przeżywała żałobę.
- W takim razie przykro mi z tego powodu, przekazuję kondolencje.
Ukłony dziewczyny zadziwiły nieco Anatolija. Rzadko mu się zdarzało, by ktoś nieznajomy kłaniał mu się podczas rozmowy. Być może świadczyło to o dobrym wychowaniu dziewczyny.
Swoją drogą, jak nazywała się ta jej choroba? Albinizm? Taka nazwa mówiła coś Anatolijowi, ale za żadne skarby nie mógł on sobie przypomnieć, na czym ta choroba polega. Po krótkiej chwili jakby go olśniło. Przypomniał sobie tą wycieczkę do Mikronezji, którą pilotował latem zeszłego roku. Wówczas jedna turystka wybrała się na plażę w godzinach zenitu słonecznego. Po dwudziestu minutach opalania się, dostała tak okropnego poparzenia słonecznego, że wylądowała w szpitalu i skończyło się na tym, że musiała mieć przeszczep skóry na plecach. Tak, to ona cierpiała na ten cały albinizm. Podobnie jak nieznajoma, miała ona bardzo jasną i wrażliwą na słońce skórę.
Jak na ironię, Anatolija uspokoiła trochę wiedza, że jego rozmówczyni choruje na albinizm. Przynajmniej nie było podstaw, by się obawiać, czy dziewczyna za chwilę nie zemdleje.
- Nie ma za co dziękować. Troska o drugiego człowieka to w mojej pracy chleb powszedni.
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Pon Mar 12, 2018 6:32 pm
Natasza nie chciała ciągnąć tematu pogrzeby, ani żałoby. Nie był on odpowiedni na taką miłą, zupełnie niezobowiązująca rozmowę z przystojnym Europejczykiem. Być może gdyby byli bardziej ze sobą związany, znali się bliżej. Jednak w ujęciu, że poznała go parę chwil wcześniej nie chciała, nawet nie mogła, obarczać go takim problemem. Była na to zbyt kulturalna. Odpowiedziała zatem cichym podziękowaniem i głębokim ukłonem. Tak jak czyniła wiele razy podczas pogrzebu. Chyba weszło jej to za bardzo w krew, nie umiała z tym walczyć.
-W pana pracy? Jest pan lekarzem? - wypowiadając te słowa miała nadzieję, że pytanie nie jest zbyt nachalne. Ciekawość nie zawsze była odbierana za kulturalny objaw. Niektórzy ludzie nie mieli ochoty rozmawiać o swej profesji, inni zaś opowiadali o tym zbyt wiele. Ciekawe jak jest w przypadku tego mężczyzny. Chcąc pociągnąć rozmowę jeszcze chwilę, zadała kolejne pytanie.
-Czy mogłabym podziękować panu za pomoc zapraszając na filiżankę herbaty? - fakt, jeszcze przed chwilą powiedziała, że nie ma ochoty na nic do picia, ale mówiła to w ujęciu, że nie jest przegłodzona, teraz chciała w jakiś sposób podziękować. Pewnie zadałaby jeszcze jedno pytanie, ale ktoś biegnąć wpadł na nią, jednocześnie wyrywając jej torebkę. Dziewczyna straciła równowagę i poleciała do tyłu. Tym razem niestety jej rycerz nie stał na drodze jej upadku. Boleśnie odczuła spotkanie z chodnikiem. Była zdezorientowana i lekko zagubiona. Jej torebka. Co się właśnie stało? Niby nic tam nie było po za chusteczkami i paroma kosmetykami, ale i tak była w szoku, że coś takiego miało miejsce. Telefonu nie straciła, miała go w kieszeni płaszcza. Na pogrzeb nie wzięła pieniędzy ani dokumentów, w całym roztargnieniu zapomniała o nich. Mieszkała u przyjaciółki, więc na spokojnie telefon by jej wystarczył do szczęścia.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Wto Mar 13, 2018 3:59 pm
Gdy dziewczyna spytała Anatolija, czy jest lekarzem, mężczyzna odpowiedział uśmiechem. Choć nie pracował jako doktor, to i tak nieraz musiał wykazywać się w pracy medyczną wiedzą.
- Nie jestem lekarzem. Pracuję w biurze podróży, oprowadzam głównie międzynarodowe wycieczki. Czasami jednak mam wrażenie, że klienci traktują mnie jak wszechmogącego lekarza. Nieraz muszę pomagać im zwalczać choroby lokomocyjne, choroby morskie, lęki wysokości, szoki klimatyczne, jet lagi, bezsenności i zatrucia pokarmowe. Ponadto, wielu klientów uważa mnie za eksperta od załatwiania pokojów z widokiem na morze, załatwiania miejsc przy oknie w samolocie, wymieniania walut, kupowania im znaczków na poczcie czy rosyjskiej wódki, modyfikowania menu hotelowego i tak dalej. Teraz już widzi pani, że od pomagania nie stronię - powiedział, po czym się zaśmiał.
Filiżanka herbaty z nieznajomą? Bardzo kusząca propozycja. Kobieta zdawała się być interesującą rozmówczynią. Z chęcią poznałby ją bliżej.
- Jeżeli nie byłby to dla pani problem, to z przy...
Nie zdążył dokończyć, bo ktoś brutalnie przewrócił kobietę, kradnąc jej torebkę. Zdezorientowany Anatolij potrzebował kilku sekund by zdać sobie sprawę z tego co właśnie się stało. Pomógł dziewczynie podnieść się, a następnie odwrócił się i niewiele myśląc, zawołał do złodziejaszka, który był jeszcze w zasięgu wzroku:
- Wracaj, sku*wysynu!
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Czw Mar 15, 2018 12:53 pm
Słuchałą słów mężczyzny z rosnącym zainteresowaniem. niby sporo podróżowała, ale nigdy nie korzystała z usług kogoś takiego, kim okazał się jej rozmówca. Siłą rzeczy nigdy nie zastawiała się głębiej nad istotą tego zawodu. Teraz jednak uświadomił jej, że to była ważna rola, przynajmniej dla ludzi, którzy decydowali się korzystać z usług biur podróży. Nie ma co ukrywać, była pod wielkim wrażeniem tego w jak wielu sprawach może być pomocny przystojny mężczyzna. Patrzyła na niego prawie jak na lekarza, który przed chwilą pochwalił się udaną operacją. W sumie ratował swoich podopiecznych z wielu, przynajmniej dla nich, kłopotliwych i trudnych spraw. Może takie coś nie było ratowaniem życia... a może jednak było? Dla kogoś kto potrzebował jego pomocy, to było na randze uratowania żywota. Więc czemu ona miała by to bagatelizować? Każdy zawód może być potrzebny i wyjątkowy. Widać było w jej oczach zainteresowanie i może nawet tern dziecinny podziw.
-Więc koniecznie muszę skorzystać z usług pana biura podróży, by spędzić w ten sposób dzień w pana towarzystwie. Jak liczna musi być grupa by pan się nią zajął? - oj nie ważne, że przypadkiem próbowała go podrywać. Nawet jeśli jej się nie uda to mężczyzna być może skorzysta na tym, że ona i jej koleżanki pozwiedzają sobie jakieś miejsce. To nie będzie takie złe przecież. Nowe znajomości to zawsze coś przyjemnego.
Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Dziewczyna wstała dzięki pomocy swego bohatera, a złodziej? Można uznać, że karma dopadła go o wiele szybciej niż by sobie tego życzył. Nie odwracał się, kiedy Anatolij krzykną za nim, ale nie zwrócił też uwagi na coś innego. Inna biegająca osoba, tym razem bardziej rekreacyjnie. Chciał sobie skrócić drogę, a wylądował na mężczyźnie, który uznał, że to będzie dobry dzień na sport. Obaj wylądowali na chodniku, co dało Anatolijemu chwilę czasu by mógł nawet dobiec tam, nawet w opcji, że po chwili złodziej wstał i zaczął biec dalej to szansa na dogonienie go była całkiem duża. Kwestia refleksu i szybkiej oceny sytuacji.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Czw Mar 15, 2018 9:45 pm
Anatolijowi wydawało się, że sytuacja jest już beznadziejna. Złodziej oddalał się z torebką, a sam mężczyzna mógł nie mieć szans, by nadrobić te kilka sekund szoku i dogonić rabusia. Na całe szczęście, złodziej zderzył się z jakimś ćwiczącym obywatelem, wskutek czego obaj upadli na ziemię. Anatolij nie mógł nie wykorzystać takiej okazji. Podbiegł do złodziejaszka, wziął torebkę kobiety i wróciwszy do niej, oddał jej własność.
- No więc na czym skończyliśmy? A, tak. Jeżeli chce pani wybrać się ze mną w ramach normalnej, katalogowej wycieczki, to może się pani spodziewać ok. 20-30 osób w grupie. Prywatnie natomiast mogę oprowadzać wycieczki na każdą ilość turystów - powiedział, po czym wyjął z portfelu licencję przewodnika - Nawet, jeżeli turysta będzie tylko jeden.
Tak, wycieczka "prywatna" byłaby zdecydowanie najlepszą opcją dla dziewczyny. Wyjeżdżanie do Seulu, by wykupić stamtąd normalną wycieczkę, musiałoby być dla niej uciążliwe. Luźne zwiedzanie najbliższej okolicy w formie wspólnego spaceru byłoby natomiast ciekawą formą nawiązania większej znajomości z dziewczyną. Swoją drogą, to Anatolij był ciekawy imienia i nazwiska tej nietypowej rozmówczyni.
- A tak w ogóle, to nazywam się Anatolij Paskiewicz. A pani jak na imię? - spytał, gdyż uważał, że dyskusja rozwinęła się już do tego stopnia, że mógł sobie pozwolić na takie pytanie
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Pią Mar 16, 2018 8:02 am
Więc nie tylko dżentelmen ale też bohater. Oddając dziewczynie jej własność mógł zobaczyć w jej oczach wręcz dziecięcy, niewinny, pozbawiony podtekstów zachwyt. Ubranie dziewczyny niestety ucierpiało przez ten upadek. Biel nie lubiła takich brutalnych kontaktów z chodnikami, a sama dziewczyna była zawstydzona, co nie przeszkadzało jej wpatrywać się w mężczyznę jak w bohatera z dziecięcych wyobrażeń, lekko wyidealizowanego.
Wysłuchała mężczyznę, a potem z uśmiechem wzięła jego wizytówkę. Niestety ona nie posiadała takowej, by mu oddać w tej chwili. No nic to. Miała w dłoniach numer służbowy swego bohatera, a to równało się prawie z zdobyciem świętego Grala. Prawie, bo prywatny byłby lepszy.
-Zadzwoniłabym od razu, ale raczej pan nie odbierze. - roześmiała się, a jej śmiech był przyjemny dla ucha. Przesunęła wizytówką po swoich ustach zastanawiając się nad czymś, a potem schowała ją do kieszeni płaszcza. Stać ją było na takowe wycieczki, więc czemu by nie? Choć raczej bardziej kuszącą opcją, od samej wycieczki, była obecność przewodnika. To się wytnie, przecież nikt nie zauważył, że zarumieniła się. Nikt.
Słysząc imię mężczyzny uśmiech na ustach dziewczyny znów się powiększył. Nie chciała się śmiać z mężczyzny. Nic z tych rzeczy. Uśmiech był uzasadniony!
-Anatolij! Gdyby nie nazwisko uznałabym, że jesteś moim chłopakiem z przedszkola, odnalazłeś mnie bym była Twoją żoną, byśmy mieli naszego dzidziusia misia i dla jedzenia wspólnie ciasteczek! Ciasteczka to fundament dobrego związku! Przynajmniej tego z przedszkola! - pierwsza dziecięca miłość. To bardzo miłe skojarzenie, którym nie zastanawiając się dłużej, podzieliła się z mężczyzną. Potem jednak zdała sobie sprawę, że przecież miała się przedstawić. Ach tak. Koniec gadania bez sensu. Czas przejść do konkretów.
-Natasza Romanow. Anatolij to bardzo ładne imię. I nie uchroni się pan przed zjedzeniem ze mną ciasteczek! Nalegam! Mój Anatolij mówił, że to jak tajne buziaki! - zaczęła uderzać lekko dłońmi o siebie, a potem przyłożyła do ust złożone dłonie. Czuła się jak mała dziewczynka, taki powrót do dzieciństwa. No takim zachowaniem nikogo nie poderwie, ale w tym momencie cieszyła się tak bardzo, że to nie było jej największym problemem.
avatar
Liczba postów : 21
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Pią Mar 16, 2018 9:16 pm
Natasza Romanow. A więc kobieta była Rosjanką z pochodzenia. Wyjaśniło się jej pochodzenie. Chociaż z drugiej strony, nazwisko jeszcze o niczym nie świadczy. Anatolij sam przecież na własnym przykładzie wiedział, że można mieć rosyjskie imię i nazwisko, a pochodzić kompletnie spoza tego kraju. Romanow... to nazwisko mówiło coś Anatolijowi. No tak, przecież Romanowowie rządzili Rosją przez kilkaset lat.
Sama dziewczyna natomiast musiała miło wspominać swoje dzieciństwo. Owy Anatolij, który był najprawdopodobniej jej pierwszym chłopakiem, musiał odcisnąć się mocno na psychice Nataszy, jeżeli ona wspominała o nim już jako dorosła kobieta. Sam mężczyzna uśmiechnął się słuchając jej wyznań, chociaż przywoływanie wspomnień z dzieciństwa nie należało nigdy do jego ulubionych rozrywek. Jak każde prawie dziecko, marzył wtedy o dorosłości. Z tą różnicą, że teraz, jako dorosły, odpowiedzialny i obciążony wieloma obowiązkami człowiek, należał do tego bardzo nielicznego grona ludzi, którzy raczej nie czują sentymentu do czasów przedszkolnych. Być może spowodowane było to niełatwym wczesnym dzieciństwem Anatolija.
Mężczyzna nie chciał jednak psuć Nataszy zabawy swoimi wspomnieniami, dlatego postanowił kontynuować tą grę, by sprawić jej przyjemność. A naprawdę warto było iść w to dalej, bo nagrodą mogło być zawarcie długiej znajomości. Kto wie, może nawet czegoś więcej niż tylko zwykłej znajomości?
- No cóż, nie wiem, co mówił pani chłopak z przedszkola, ale oto przed sobą ma pani teraz najprawdziwszego Anatolija! Ten Anatolij z chęcią zje z panią ciasteczka. Najpierw jednak muszę wiedzieć, jakie ciasteczka pani preferuje. - powiedział, po czym uśmiechnął się
Tak, Nataszy najwyraźniej udzieliła się nieco dziecięca radość. To nawet dobrze, bo przecież optymizm jest zaraźliwy.
avatar
Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

Re: Park Ueno

on Sob Mar 17, 2018 9:56 am
Nawet dziecinna odsłona dziewczyny zdała sobie w końcu sprawę, że mogła przesadzić ze swym wybuchem entuzjazmu. Nie mogła zachowywać się jak pięciolatka, a jej wspomnienia z dzieciństwa nie musiały interesować kogoś kogo poznała niespełna pięć minut wcześniej. Tak raczej nie zbuduje dobrych wspomnień związanych ze swoją osobą. Skarciła sama siebie za to zachowanie, a potem już o wiele spokojniej odpowiedziała mężczyźnie.
-Proszę mi mówić po imieniu. Więc mój drogi najprawdziwszy Anatoliju, zamiast powiedzieć co lubię, lepiej będzie jak zamówię to już w kawiarni. - będzie musiała skontaktować się z przyjaciółką by dostarczyła jej pieniądze. No ale spokojnie. Zadzwoni do niej, lub napisze z kawiarni. Nie chciała miłego Anatolija naciągać na koszta związane ze swoją osobą. Stać ją było przecież by zapłacić za siebie, jak tylko przyjaciółka przyniesie jej pieniądze. Spokojnie. To się wszystko ogarnie. Będzie dobrze.
-Więc możemy iść. Mam nadzieję, że mój niezbyt idealny wygląd nie będzie Ci przeszkadzał.
Znam miłą kawiarnię. Zaprowadzę Cię tam. Proszę.
- uśmiechnęła się do mężczyzny, a potem ruszyła wolno, mając szczerą nadzieję, że pójdzie razem z nią. W końcu zdecydowała się od razu napisać do przyjaciółki. Wyciągnęła telefon i napisała krótką wiadomość. Na szybko. Nie chciała zbyt długo poświęcać czasu na telefon kiedy u swego boku miała kogoś bardziej interesującego od pisania. Po za tym kultura osobista!

zt // Jeśli chcesz dalej grać mogę zacząć w kawiarni
Sponsored content

Re: Park Ueno

Powrót do góry
Similar topics
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach