Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Wto Paź 17, 2017 11:20 pm
Wysłuchał go, z każdym jego słowem coraz bardziej zdając sobie sprawę z tego, że nic o nim nie wiedział. W sensie faktów był dla niego całkiem obcy, ale w środku zdawało mu się, że zna go od zawsze. Śmieszna sprawa, jak bardzo różniły się te dwa aspekty. Podczas jego wypowiedzi zdał sobie z czegoś sprawę i roześmiał się, trochę niezgodnie z nastrojem, ale... serio? Nie dał mu się jednak długo zastanawiać nad powodem swojego rozbawienia i spieszył z wyjaśnieniami. - Jak byłem u ciebie pierwszy raz i powiedziałeś, że zestaw do herbaty jest od cesarza byłem przekonany, że to żart, a ty... Ty tak na serio? - mruknął z szerokim uśmiechem. No ładnie, on sam się z tego śmiał, kiedy przypominał sobie ten nieprzyjemny moment ich spotkania, a jednak nie było to nawet żartem. Dla niego osobiście było to komiczne. On, nikt, nieświadomie wyłapał na ulicy krewnego cesarza i miał to tak bardzo w dupie, że bardziej się nie dało. - Ale odpowiadając na twoje pytanie, zapewne w chuj - podsumował, ponieważ ludzie tacy byli, prawda? Łaknienie pieniędzy przejęło całe społeczeństwo, przeżarło ludzi do cna i zrobiło z nich gorszy sort niż sam Yoon. Ułożył ręce wygodniej na jego szyi i przekrzywił głowę na bok. - A dostałeś mnie. Chodzący żart dla ludzkości, pomyłkę rodziców i ulicznego złodziejaszka. Już żałujesz? - spytał, a uśmiech nadal grał na jego ustach. Tak go nazywają, więc teraz pięknie przedstawił swoje tytuły. Piękne, czyż nie?
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Wto Paź 17, 2017 11:34 pm
Szczerze nie wiedział czemu chłopak się śmieje, a potem kiedy już ta prawda została odkryta przed nim zaczął śmiać się razem z chłopakiem, w sumie... to nawet było zabawne. I niestety wtedy mówił całkowicie poważnie w kwestii tej cholernej porcelany, ale chyba to brzmiało tak dziwnie, że aż irracjonalnie. To co dla niego było sprawą całkowicie naturalną i zwyczajną, dla innych może być czystą abstrakcją... to takie... w sumie chłopak miał rację, to zabawne w sumie. Śmiał się razem z nim i nawet nie czuł się urażony tym, że wcześniej nie brał jego słów na poważnie. Tak lekko, tym razem przyszło mu przyjąć to co powiedział chłopak.
Czy już żałował? Dziwne pytanie. Przecież właśnie siedzą w wannie, a młodziutki kuzyn cesarza Japonii był nagi i chyba... dziwne pytanie... ale dobrze. Odpowie też na nie.
-Myślę, że to raczej Ty się nie spodziewałeś tego, że głupi szczeniak z cesarskiej rodziny, którego przypadkiem widziałeś w pięknym kimonie w telewizji kiedyś o mało nie złamie Ci nos! - śmiejąc się odepchnął się od wanny rękami tym samym odsuwając od chłopaka. Znalazł się po drugiej stronie wanny, w sumie bardzo blisko chłopaka, ale już nie dosłownie na nim.
-Nie żałuję. Niczego.
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Wto Paź 17, 2017 11:46 pm
Poważna atmosfera odeszła w niepamięć, jak za odjęciem czarodziejskiej różdżki, ale nie było w tym nic złego. Nie była im teraz niezbędna. Powiedzieli sobie to co chcieli i mogli spokojnie przejść do pewnej normalności. O ile cokolwiek co robią jest tak w sumie normalne, patrząc na to jak skrzywieni byli sami w sobie. Puścił go, chociaż niechętnie, ale dał swoim rękom opaść do wody i spojrzał na chłopaka z szerokim uśmiechem.
- Nie tak o mało, nie schlebiaj sobie tak! - rzucił z rozbawieniem i machnął ręką, aby ochlapać go wodą za to gadanie głupot. - Moja twarz obrywała już gorzej, mam twarde kości, będziesz musiał się bardziej postarać - poinformował go, a na jego wyznanie uśmiech z szerokiego stał się niewielki, ciepły. Jednak po chwili znowu uśmiechnął się szeroko i wskazał na niego oskarżycielsko. - Niczego? Więc uderzenia mnie też nie żałujesz? O ty, zapamiętam to sobie, brutalu jeden - fuknął, czując się teraz tak lekko, że chciał żartować, śmiać się, uśmiechać. I widzieć też uśmiech chłopaka naprzeciwko. Poprawił się trochę na miejscu i przeczesał mokrymi palcami włosy, aby odgarnąć je sobie z twarzy.
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Wto Paź 17, 2017 11:55 pm
Pokazał mu język śmiejąc się z niego. Jak to nie o mało! To tak dużo brakowało! O to niedobre stworzenie, a Miya myślał, że ma całkiem niezły cios... zresztą nie ważne. I tak nie chciał mu zrobić większej krzywdy, więc może się teraz z tego pośmiać spokojnie. Tak miło... nie wiedział czemu, ale bardzo miło mu teraz było. Bez parcia na to, że musi być koniecznie seks, bo jak nie to po cholerę tu byli i tak jakoś... nie umiał ubrać to wszystko w słowa... ale chyba poczuł się szczęśliwy, o ile to było możliwe z jego charakterem i wszystkim co go ukształtowało i czasami za bardzo blokowało.
-Jestem aniołeczkiem! Pamiętaj! - śmiał się, ba, nawet zaczął chlapać wodą tak by umoczyć bardziej chłopaka.... jak dziwnie to by nie brzmiało w zestawieniu z tym chłopcem to zaczął się bawić i nawet cieszył się z tego powodu. Przesunął mokrymi dłońmi po swoich włosach tak by odsłonić czoło i zaczesać na jakiś czas grzywkę do tyłu... no póki mokre włosy to chyba zostaną chwilę w takim stanie.
-Chodź do swojego aniołka. - uśmiechał się do chłopaka wesoło, ciekaw czy przysunie się do niego czy może będzie droczył.
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 12:05 am
Dla teatrzyku podniósł rękę, aby potrzeć swój nos, tak wiele razy już skrzywdzony. Szok, że jeszcze nie był wykrzywiony pod jakimś dziwnym kątem. Szkoda by była, nawet lubił swój nos. Uśmiechnął się do niego, mrużąc oczy.
- Aniołeczkiem, tak, nie zaprzeczam, ale nikt nie powiedział czego. Jakiejś zemsty czy coś. Mordu - parsknął, dłonią osłaniając oczy przed wodą posyłaną w jego kierunku. No jak dzieci, no. Jednak nie był mu dłużny i ponownie chlapnął w jego stronę, tak aby wiedział, że z nim się nie zadziera, o. Śledził wzrokiem jego ruchy i uśmiechnął się, kiedy ten pokazał czoło. No no, ładna odmiana, od razu wyglądał trochę inaczej, ale wciąż dobrze. Zresztą, Yoon miał wrażenie, że on nie potrafił wyglądać źle, więc czemu w ogóle się dziwił?
Uniósł brwi, obrzucając go spojrzeniem i pokręcił głową. - Abyś mnie pobił, aniele? Nie - skrzyżował ręce na piersi i uniósł brodę w górę, udając pięknego focha. Chętnie ponownie zmniejszyłby dzielącą ich odległość, ale skoro wiedział, że mieli czas, mogli się i pobawić. Czasami gra w kotka i myszkę potrafiła być ciekawa. I mieć ciekawe konsekwencje.
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 7:26 am
Anioł mordu? A jest coś takiego? Nawet jeśli nie ma to brzmiało to dziwnie zabawnie i fajnie. Miya zakrył twarz dłońmi ukrywając tym samym swoje rozbawienie nazywaniem go aniołem zemsty czy tam mordu. Nie ważne. Dopiero po chwili rozsunął palce pokazując jedynie swoje oczka, a przynajmniej ich część. Teraz to nawet jego oczy się cieszyły, a zdarza się to niezwykle rzadko. Miła odmiana kiedy się śmiał, a nie obrażał czy atakował pod wpływem jakiegoś impulsu, i zdecydowanie o wiele milsze od jego postawy kiedy był zimny.
-Chodź chodź do mnie chmurko. Dam Ci buzi... ale jak nie przyjdziesz to już nie pokażę Ci mojej twarzy! - bardzo dziecinny i dość mało realny do wykonania szantaż, przynajmniej w warunkach w których się teraz znajdowali, ale przynajmniej tym razem zrozumiał od razu, że to taka zabawa, a chłopak nie mówi poważnie. Znów złożył palce, zasłaniając tym samym oczy i czekał na jakąś odpowiedź.
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 8:51 am
Wydął dolną wargę na tą groźbę. Nie ładnie tak! Przez chwilę nie ruszał się z miejsca, udając, że wcale go to nie obchodzi, jednak po tym poruszył ręką, powodując lekkie wzburzenie wody. No to tyle w temacie ukrywania swoich intencji. Woda hałasowała z każdym jego ruchem, więc przestał próbować być ostrożny i po prostu przesunął się do przodu, aby usiąść mu okrakiem na kolanach. Podniósł ręce, aby złapać go za nadgarstki, odsunąć mu ręce od twarzy i tym samym ją odsłonić. Uśmiechnął się do niego szeroko i podniósł jedną z jego dłoni do swoich ust, aby złożyć krótkiego całusa na opuszce każdego z palców. To samo zrobił z drugą, ale kiedy dotarł do palca wskazującego, zamiast go pocałować przesunął po całej jego długości językiem, tak aby trochę się z nim podroczyć. Puścił jego rękę z rozbawieniem i ulokował dłonie na jego ramionach, poprawiając tak sobie równowagę. Jako, że dostał obietnicę "buzi", ułożył usta w dzióbek i zamknął oczy, czekając na buziaka od chłopaka. To było tak beztroskie, że aż trochę nierealne, ale zamierzał z tego korzystać dopóki trwało. Okrutny świat może poczekać.
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 10:26 am
Pozwolił chłopakowi dosłownie na wszystko, tak jak wcześniej zapowiedział, oddał swe dłonie i obserwował to co chłopak chłopak z nimi zrobić. Nie wiedzieć czemu, a on sam również nie odpowie na to pewnie, na sam koniec tej zabawy jego palcami bardzo cicho jęknął, a potem by ukryć to objął chłopaka rękami przytulając tym samym do siebie. Pocałował go bardzo delikatnie w usta. Ot tak na spokojnie, bez wcześniejszej agresji czy brutalności. Pocałował go ponownie w usta, a potem zaczął całować jego policzek, bardzo delikatnie, tak jakby bał się, że nadmierny, czy też za silny pocałunek mógłby chłopaka skrzywdzić. Sama pozycja o dziwo nie kojarzyła mu się z seksem, bardziej z tym, że znów miał go przy sobie, a to bardzo mu się podobało. Ta bliskość, to, że znów mógł przytulać go do siebie. Tak miło, wręcz rozkosznie. Nie sądził, nie przypuszczał, że zwykłe przytulanie się w wannie będzie aż tak miłe, i po prostu albo aż miłe... nie musieli nic więcej robić. To wystarczyło, było o wiele bardziej intymniejsze od seksu. Przynajmniej teraz takie właśnie miał wrażenie.
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 2:31 pm
Kiedy znalazł się jeszcze bliżej chłopaka, przesunął dłonie z jego ramion na plecy i zaczął przesuwać palcami po jego skórze, przez łopatki, między nimi, wyczuwając każdy kręg jego kręgosłupa po kolei. Uśmiechał się na to delikatne taktowanie, które też było przyjemne. Czasem trzeba było trochę zwolnić tempo. Nie był do tego zwyczajny - wręcz przeciwnie, przywykł do agresji i brutalności, oraz sam jej tak właściwie oczekiwał, ale to później. Umiał też nad sobą panować, nie psuć takiej miłej chwili swoją chęcią czucia bólu. Delikatnego, niegroźnego, ale też tego, który przejmował cały jego umysł i dogłębnie ranił jego ciało. Chciał zobaczyć własną krew, przyciąganą na powierzchnie przez zęby Miyamoto, chciał nosić na ciele blizny, które przypominałyby mu o chwilach z nim spędzonych, ale to później... nie teraz. Kiedy indziej.
Dreszcz przeszedł jego ciało na to przytłaczające poczucie bliskości i to nie tylko w sensie fizycznym. - Chyba czas wychodzić, woda robi się zimna - zauważył cicho, otwierając oczy i przeczesując palcami jego włosy, spychając kilka kosmyków z powrotem na jego twarz. Chociaż sam to zaproponował, w pierwszej chwili nie ruszał się z miejsca. Poruszył się dopiero po dłuższym momencie, powoli wstał i ociekając wodą wyszedł z wanny.
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Paź 18, 2017 3:54 pm
Słowa chłopaka dotarły do niego tak jakby z opóźnieniem, a ich sens pojął dopiero wówczas kiedy chmurka wyszedł z wanny. Zrobił to samo, a potem ujął w dłonie ręcznik i zaczął wycierać ciało swego gościa, Stał za nim, przesuwał ręcznikiem po jego plecach wolno, do czasu do czasu całując go w ramię lub szyję, by w końcu odsunąć się i zacząć wycierać siebie. Nic nie mówił. Nie czuł zupełnie takiej potrzeby. W łazience było ciepło, do tego podłoga była podgrzewana, więc nie odczuwał jakoś bardzo tego, że wyszedł właśnie z wody. Kiedy był w miarę suchy założył na siebie kimono i zaczął wolno zawiązywać pas, który miał trzymać wszystko. Podszedł do lustra i popatrzył w swe odbicie, nigdy go nie lubił. Teraz zresztą nie było inaczej. Pas trzymał kimono? Dobrze. Przesunął dłonią po swoim policzku na którym miał tatuaż. W odbiciu widział też chłopaka, swego gościa, istotę, którą wpuścił nie tylko do swego apartamentu, ale i życia. Nie żałował. Chciał mu zaufać.
avatar
Liczba postów : 95
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Czw Paź 19, 2017 11:37 am
Uśmiechnął się sam do siebie, kiedy chłopak zaczął go wycierać. Pozwolił mu na to, chociaż nie był do takich rzeczy zwyczajny. Resztą, on nie jest zwyczajny do żadnej formy zajmowania się drugą osobą i wzajemnie. Jednak to było przyjemne, więc stał w bezruchu, dopóki ten nie zaczął wycierać sam siebie i wtedy wciągnął na siebie bokserki i koszulkę. I w sumie tyle, nie chciało mu się ubierać spodni. Spojrzał na chłopaka stojącego przed lustrem i przekrzywił głowę na bok. Spotkał jego spojrzenie w odbiciu i podszedł bliżej. Objął go od tyłu w pasie, umieszczając głowę na jego ramieniu.
- Jakieś plany na dzisiaj? - spytał, splatając sobie palce na jego brzuchu, aby było mu wygodniej go trzymać. Był otwarty na propozycje. I tak miał zostać na dłużej, skoro Miya tak ładnie go poprosił, ale ciekawe było co tak właściwie planowali robić.
- W sumie jestem głodny. Zrobię naleśniki - zdecydował po chwili. Nie miał zielonego pojęcia jak poruszać się po kuchni chłopaka, ale to nie mogło być takie trudne, zwłaszcza jak gospodarz zdecyduje się go poprowadzić. No patrzcie, postanowił faktycznie zachować się jak starszy z towarzystwa i zapewnić młodszemu posiłek. Święto lasu.
avatar
Liczba postów : 102
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Czw Paź 19, 2017 11:54 am
Uśmiechnął się lekko do swego odbicia w lustrze, a raczej do odbicia chłopaka, który stał tuż za nim. Położył dłonie na jego dłoniach czując się przy tym tak bardzo bezpiecznie. Nie wiedział skąd się bierze to uczucie, ale nie chciał go tracić. Tak było mu dobrze, że aż zapomniał, że chyba powinien bardziej uważać, być odrobinę bardziej nieufny i ostrożny. To wszystko odeszło gdzieś na dalszy tor.
-Miałem grać, pouczyć się i iść na randkę. Chcesz być moją randką?
Mogę pouczyć się jutro. Chciałbyś po prostu pobyć ze mną? Ot tak?
Porozmawiać? Nic więcej nie musisz robić.
- miał wrażenie, że to o wiele za mało, o wiele za skromne rzeczy oferuje swemu gościowi. Zrobiło mu się tak cholernie głupio? Czemu nie ma w repertuarze czegoś ciekawszego? Fajniejszego? Czyżby był cholernie nudny? A może przewidywalny? Czemu w tym momencie nie potrafi wymyślić czegoś co by było wow... lub przynajmniej interesujące? Kurwa...
-Dobrze. Zaprowadzę Cię do kuchni. Wszystko znajdziesz. - odwrócił się do chłopaka, a potem pocałował go w usta, delikatnie, ot tak by znów móc poczuć smak jego ust, ale nie cieszył się tym za długo, jego gość przecież był głodny. To było ważniejsze. Ujął jego dłoń i zaprowadził go do kuchni.

zt x 2
Sponsored content

Re: Łazienka

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach