Share
Go down
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 1:27 am
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 1:18 pm
Tak jak postanowił i powiedział, tak też zrobił. Przywiózł chłopaka do swego domu, a tam ulokował go najpierw w salonie. Zanim jednak pojechali do niego wpadli dosłownie na chwilę do domu piżamkowatego chomiczka. Po co? W sumie tylko po to by chłopak wziął to co jeszcze tak potrzebuje w procesie rysowania! Skoro to było aż tak ważne to Jae nie miał zamiaru mu odmawiać tego. Sam w domu nie miał odpowiednich narzędzi do tego typu pracy. Niby korzystał z ołówków i miał swe notesy, ale to przecież nie to samo!
W salonie, kiedy już tam dotarli, bardzo długo rozwodził się nad wyglądem Yu. Chciał opisać każdy najdrobniejszy detal urody swego przyjaciela. Mówił z wielkim przejęciem tak jakby każde słowo było na wagę złota. W sumie dla niego to było bardzo ważne, to był istotny element jego życia. No oczywiście, że dał się chłopakowi narysować. Grzecznie mu pozował zastanawiając się czemu i dlaczego zgodził się na coś takiego. Oczywiście cały czas też dumał nad tym, że trzeba będzie polecić gosposi posprzątać dokładnie salon! Taka świnka zagościła w nim, że gruntowne porządki były wręcz konieczne! Niezbędne.
Kiedy cały proces rysowania dobiegł końca zabrał chłopakowi rysunek, ale nie patrzył na niego. Powiedział bardzo cicho, że ocenią pracę potem... dużo później. Teraz czas na spełnienie obietnicy złożonej przez chomiczka! No a jak by mogło być inaczej. Zabrał więc chłopaka, prowadząc go za dłoń, do łazienki, a w niej zaczął go rozbierać. Powoli i ostrożnie zdejmował z niego wszystkie części garderoby. To nie tak, że samo rozbieranie sprawiało mu jakąś większą przyjemność i chciał skupić się na tym dłużej. Po prostu bał się, że te brudne szmaty zostawią coś na jego ubraniu czy dłoniach. To by było wprost okropne! Kiedy sam chłopak był już nagi uznał, że najlepszą opcją będzie zdecydowanie prysznic, a nie wanna! No bo... no tak. To będzie lepsze. Będzie mógł go na spokojnie umyć! Co zatem Jae zrobił? Zdjął z siebie wszystkie ubrania, ułożył je ładnie w bezpiecznym miejscu, a na sam koniec zamknął się z chłopakiem w kabinie i zaczął regulować wodę, by popłynęła idealna!
-Myślę, że czas bym poznał Twoje imię? Jak się zwie brudny chomiczek? - ach te policzki! To wszystko przez nie! Swoją drogą uznał, co nie zdarzało mu się za często, że ta buzia i policzki są bardzo słodkie i urocze. Tak. Te słowa nie są typowe dla Jae, ale jakimś cudem właśnie one idealnie pasowały do brudnego chłopca.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 1:41 pm
To wszystko było irracjonalne. Wsiadł z nieznajomym do samochodu, pokierował go do swojego mieszkania, gdzie odłożył swoje zakupy i zabrał swój szkicownik, przez chwilę zatrzymując wzrok na niedokończonym smoku. Kiedy zostawiał go w takim stanie, planował być z powrotem kilka minut później i wrócić do rysowania. No, ale plany się zmieniają, czyż nie? A ten żywy kawałek sztuki aktualnie na niego czekał, więc zatrzasnął zeszyt, zgarnął do torby swoje pudełeczko z węglami i kilka dodatkowych ołówków. Później mogli kontynuować drogę. Na miejscu Shinwon rozejrzał się po otoczeniu, ale bywał już w tak wielu domach bogatych ludzi, którzy chcieli swój rysunek, że nie było to dla niego nic szczególnie nowego. W końcu klasa średnia miała lepsze rzeczy do kupowania niż ręcznie robione portrety, które swoje jednak kosztowały. Chociaż Won wolałby robić to za darmo, z czegoś jednak musiał żyć i kupować wyposażenie do rysunków.
Usiadł w salonie, otworzył szkicownik na wolnej stronie i wyjął węgielek z pudełka Najpierw pozwolił sobie przełożyć na papier realistyczny portret mężczyzny przed sobą, podczas gdy słuchał opisu Yu. Na następnej stronie wykorzystał otrzymaną wiedzę, aby stworzyć dwie ołówkowe postaci obok siebie, w obiecanej sobie wcześniej formie chibi. Jednak jego animowane wersje charakteryzowały się szczegółowością typu dobre zakrzywienie łuku brwiowego czy dokładny kształt oczu. W dłoń rysunkowego gospodarza dodał chusteczkę, a potem zajął się rysowaniem Yu, przy którym kilka razy musiał wysilić wyobraźnię i wymazać parę kresek, aby osiągnąć zadowalający efekt.
Był zadowolony z siebie, czuł się spełniony artystycznie, a poczucie bezpieczeństwa jakie dawało mu rysowanie, zostało rozwiane kiedy został poprowadzony do łazienki. Zdecydowanie nie czuł się komfortowo, kiedy ktoś dotykał jego ubrań i go ich pozbawiał. Czuł się... wyeksponowany. Przełknął to wszystko, uznając, że mimo wszystko mu to obiecał i powinien tego dotrzymać. zasłonił tylko dłońmi swoje dolne partie i szybko wskoczył do kabiny. Nie spodziewał się jednak, że ten się rozbierze i wejdzie do niej razem z nim. Odwrócił wzrok od jego ciała i zarumienił się od czubków uszu aż po szyję. Co tu się w ogóle działo? - Co ty robisz? Ja... naprawdę dam radę sam - zapewnił go, mając ochotę stamtąd uciec. To był dziwny początek znajomości.
- Park Shinwon - wymamrotał i odgarnął z czoła już teraz mokre włosy. - A ty? - zainteresował się, chociaż imiona nie były dla niego szczególnie potrzebne. Powoli zaczynał się czuć bardziej komfortowo, pomimo tego że był zamknięty pod prysznicem z... kimś. A co tam, można to uznać za ciekawą przygodę.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 1:52 pm
Skoro usłyszał imię chłopaka to wypadało by się również przedstawić. Tego wymaga kultura osobista, a nawet Jae to wiedział. Zatem ukłonił się bardzo lekko i ze spokojem, jakby wcale nie stał pod prysznicem nago z praktycznie obcą dla siebie osobą wypowiedział swe nazwisko i imię.
-Jung Jae Hwan. Yu został w salonie. Uznał, że nie będzie mi przeszkadzać. - troszkę dziwnie się czuł bez obecności przyjaciela, ale przecież nie wycofa się teraz. Ważna misja przed nim. Trzeba umyć to oto stworzenie! Odsunął się od chłopaka jeszcze bardziej i zaczął mu przyglądać. Spora kabina prysznicowa pozwalała mu na to. Ze spokojem i opanowaniem oceniał ciało chłopaka, od stóp do głów. Dobrze. To będzie wymagało więcej "mydełka" niż się z początku wydawało, ale da radę! Jak by mogło być inaczej.
Po wstępnej ocenie ciała chłopaka sięgnął po gąbeczkę i płyn do kąpieli, coś w zapachu wiśni z czekoladą. Chyba tak. Ogólnie bardzo przyjemna kompozycja zapachów. Nalał płyn na gąbkę i zbliżył się do chłopaka.
-Nie wstydź się. To tylko ciało! Uspokój się! - mówił twardo, słychać było w jego głosie, że nie ma ochoty słyszeć słów sprzeciwu. Koniec zabawy chomiczku! Bez czekania na reakcję chłopaka ujął za nadgarstek jego rękę, przyciągnął jego dłoń do siebie i zaczął myć bardzo wolno i dokładnie jego dłoń i w sumie całą rękę. Kiedy uznał, że to skończone przeszedł do drugiej dłoni, a potem szyi. W trakcie procesu mycia zbliżył się jeszcze bardziej do chłopaka. Milczał. Jego spojrzenie wędrowało po ciele młodego gościa, a on sam zupełnie nie krępował się swoją nagością. Ciepła woda sprawiała, że był przyjemnie... przynajmniej tak to odbierał Jae.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 2:14 pm
Czując jego spojrzenie na sobie, było mu jeszcze bardziej niekomfortowo niż wcześniej. Miał wrażenie, że ten go teraz ocenia, a Shinwon nie był szczególnie pewny swojego ciała. No modelem nie był, zdecydowanie wolał siedzieć i rysować niż ćwiczyć czy cokolwiek innego, więc nie miał pojęcia co ten może o nim myśleć. Wzdrygnął się, kiedy usłyszał tą reprymendę i przełknął ślinę, ale na siłę spróbował rozluźnić mięśnie. Tylko ciało. Szkoda, że Jae był pierwszą osobą, która kiedykolwiek mu to powiedziała i do teraz był przekonany, że to ciało.
Najpierw ulokował wzrok na bocznej ściance prysznica, ale po umyciu jednej ręki, co właściwie nie było takie straszne, spojrzał w dół i zaczął śledzić wzrokiem proces znikania grafitu ze swoich palców i przedramienia. Doskonale wiedział, że czarne smugi ma praktycznie wszędzie - tu brudną ręką podrapał się w szyję, tam spróbował równie zanieczyszczonymi palcami rozluźnić sobie mięśnie pleców po długim dniu pracy, jeszcze kiedy indziej w toalecie pobrudził sobie biodra. To było dla niego normalne, ale przez to wiedział, że mężczyzna będzie miał sporo pracy przy dokładnym czyszczeniu go. - Jakim cudem cię to nie krępuje? - wypalił nagle, spoglądając pytająco na jego twarz. Przez to, że ten zdawał się przejmować tylko brudem na jego ciele, a nie samym ciałem, zaczynał się rozluźniać, ale daleko mu było do poziomu Jae. Jaki był jego sekret?
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 2:30 pm
Na samym początku zupełnie zignorował pytanie. O wiele bardziej wolał skupiać się na ciele swego gościa. Najpierw umył dokładnie jego szyję, a potem zszedł gąbeczką na jego klatkę piersiową i brzuch. Starał się myć dokładnie, ale przy tym nie zadać chłopakowi bólu. Nie szorował jakoś bardzo mocno. Dokładnie, ale starał się przy tym wszystkim być delikatnym. To w końcu żywe, czujące stworzenie, a nawet Jae zdawał sobie z tego sprawę. Kiedy umył dokładnie jego brzuszek, położył dłoń na jego ramionach i zmusił go by się odwrócił. Po raz kolejny zmoczył, wypłukał gąbkę i nadał na nią płynu. Sporo pójdzie, ale tym akurat się nie przejmował. Stać go było na takie rzeczy.
Odwrócił chłopaka do siebie tyłem, a potem zaczął myć mu dokładnie całe plecy i pośladki. Kto by pomyślał, że takie małe słodkie stworzenie może być brudne w takich miejscach? W końcu nawet zdecydował się odpowiedzieć na jego pytanie.
-Ja... jestem po prostu inny? Nigdy nie byłem taki jak moi rówieśnicy. Masz odpowiednie proporcje tkanki tłuszczowej. - mówiąc te słowa przesunął wolno palcami po jego pośladku. Nie ma jak oryginalny komplement! Plecy, a potem chyba zbyt długo uwagi poświęcał jego pośladkom, które jakimś cudem strasznie mu się spodobały. On sam nawet nie wiedział czemu nie może przestać myć tej części ciała chłopaka. W końcu zmusił się by usiąść, i znów przekręcić chłopaka do siebie przodem. Ponownie wypłukał gąbeczkę i nalał płyn, tym razem bardziej mechanicznie, niż z większej potrzeby czy konieczności. Zaczął myć uda chłopaka, ich wnętrze, ale omijał członek chłopaka póki co... to chyba miał czyste... no niczego czarnego na tej części ciała nie zauważył. Skupił się więc na udach... miłe... jędrne.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 7:00 pm
Wziął dolną wargę między zęby i zaczął się nią bawić, aby odwrócić swoją uwagę od tego, że ta nieszczęsna gąbka zjeżdżała coraz bliżej. Nie chodzi o to, że wszędzie widział podteksty i był wiecznie napalony, bo nie, tak nie było, ale... Aktualnie był nagi pod prysznicem całkiem przystojnego, równie nagiego mężczyzny, który właśnie zbliżał się gąbką do jego prywatnych rejonów i... nie! To po prostu nie było na porządku dziennym, ale przełknął ślinę i zdecydował się to wytrzymać, przeczekać, a jakby ten posunął się za daleko to przecież może go powstrzymać. Na szczęście jednak nic takiego robić nie musiał, ale chwilę później stał do mężczyzny tyłem i naprawdę chciało mu się w tym momencie płakać, kiedy pomyślał o tym, jak bardzo ta sytuacja była dziwna. Wzdrygnął się, kiedy poczuł dotyk na tyłku i poruszył się niespokojnie. - A... um... dzięki? - mruknął niepewnie, a jego twarz wręcz płonęła przez ten nietypowy komplement. Właśnie miał zamiar poprosić go, aby przestał dotykać jego tyłka, ale ten wtedy przestał się nim zajmować i Shinwon mógł znowu normalnie oddychać. Było mu zdecydowanie za ciepło, aby można było to uznać za normalne.
Odwrócił się do niego przodem i od razu zamknął oczy. Co to miało być? Wypuścił powietrze nosem, powtarzając sobie w głowie, że nie powinien teraz spoglądać w dół, a najlepiej w ogóle przestać czuć. Szkoda, że było to niemożliwe i jego organizm powoli zaczynał reagować na dotyk w dość wrażliwym miejscu jakim było wnętrze ud. Koniecznie musiał odwrócić swoją uwagę. Spojrzał w sufit i zacisnął zęby. - Uhhh, a... W jakim sensie inny? - zainteresował się, postanawiając w ten sposób zmienić tor swoich myśli. Przyjście tam było złym pomysłem. Jakim cudem ludzie chodzili na jakieś masaże i inne zabiegi? Nie dałby rady.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 7:17 pm
Bardzo delikatnie przesuwał gąbeczką po wnętrzu jego ud, coraz wyżej i wyżej, czasami, zupełnie nie chcący przesuwał opuszkami palców po wrażliwej skórze. Nie robił tego teraz specjalnie. Zupełnie przypadkiem wychodziło mu to. W pewnym momencie przerwał mycie chłopaka uznając, że jest czyściutki. Odłożył gąbkę na bok i zaczął się podnosić. Stanął dosłownie przed chłopakiem, dzieliło ich parę centymetrów, a on postanowił w takim właśnie momencie odpowiedzieć na pytanie chłopaka. Tak jakby lepszych momentów nie było. No bo jak?
-Wyglądał byś idealnie, w opcji gdybyś był suchy i miał na szyi kokardę z satyny. Czarną. Widzisz? Nie było tak źle... Prawda? - położył dłoń pod jego podbródkiem, a potem uniósł go delikatnie przyglądając się uważnie. Jego wzrok błądził po jego twarzy i szyi, ale nie zatrzymywał się nigdzie na dłużej.
-Masz bardzo interesującą linię szczęki. Chrząstki nosowe również prezentują się ciekawie. Tak. Zdecydowanie chciałbym Cię mieć na swoim stole. Mam ochotę poznać głębiej Twoje ciało. - no ale nie można póki chłopak żyje. Jaki pech. Nie można jednak mieć wszystkiego. Oddychający, czujący i nawet mówiący obiekt obserwacji też był interesujący, na tyle, by skupić na nim jeszcze odrobinę swej uwagi. Trzymając nadal dłoń pod podbródkiem chłopaka przesunął kciukiem po linii jego szczęki. Bardzo wolno. Drugą dłonią przesunął delikatnie po członku chłopaka. Zrobił to tylko po to by zobaczyć jego reakcję na ten bodziec.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 7:41 pm
Kilka minut, podczas których mycie docierało do końca, było dla Shinwona koszmarem. Modlił się do jakiegokolwiek boga, który chciałby go posłuchać, aby to się skończyło zanim coś mu stanie i przestanie być zabawnie. Jakby to w ogóle kiedykolwiek było zabawne. Odetchnął z ulgą, kiedy ten skończył i założył za ucho kilka uciekających kosmyków włosów. Kiedy ten wstał, spojrzał na niego, odrobinę w górę. Zamrugał powoli, zastanawiając się czy to czasem nie jest po prostu jakiś dziwaczny sen. - Wstążkę... Tak, zapewne - zbył jego słowa, uznając je po prostu za jakiś bełkot. Nie planował nosić wstążki i tyle w temacie. Na myciu miało się skończyć. Bez oporów dał mu podnieść swoja głowę, ale nie zrozumiał dokładnie o co chodziło, więc wymamrotał - Co? - wymagając jakichś odpowiedzi czego ten tak właściwie szuka na jego twarzy. Innych śladów węgla? Raczej wszystkie starł. Ale chyba nie o to chodziło, sugerując się jego następnymi słowami. - Na... stole? To... fajnie? Ale musisz uściślić jakim stole - poinformował go, nie mając pojęcia o czym ten teraz do niego mówi. Czy to było jakieś dziwne zaproszenie do seksu? Ponoć stoły też się do tego nadawały, ale sam nie był pewny, nigdy nie próbował.
Zadrżał nieznacznie na jego dotyk na swojej szczęce, a na nagłe zejście do jego prywatnych miejsc wypuścił mimowolny jęk. Cichy i szybko urwany, ale wciąż. Jak oparzony odskoczył o krok do tyłu od nieznajomego, lądując plecami na ściance prysznica i patrząc na niego z niezadowoleniem. - Nie. Okej? Nieważne jak przystojny i bogaty byś nie był, to tak nie działa - poinformował go z pewną irytacją w głosie. Miał wrażenie jakby ktoś nagle uznał go za zbyt łatwego, jakby jego stan społeczny i zawód miał stawiać go w roli uległej każdemu, kto znajduje się wyżej od niego.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 8:00 pm
Milczał. Bardzo długo. Przemilczał odpowiedź na słowa o kokardzie i pytanie o stół. Zatracił się na chwilę w swych rozmyśleniach i przez to zignorował wszystko co do niego docierało. Ocknął się z tego stanu dopiero wówczas kiedy chłopak odsunął się od niego. Wpatrywał się w niego z lekko rozchylonymi ustami. Widać było, że jest zaskoczony, może nawet tak jakby pierwszy raz go widział na oczy. Co on tu tak właściwie robi? Nie... aż tak nie było źle. Reakcja chłopaka była taka urocza, przynajmniej ta pierwsza, że odsunięcie się chomiczka było czymś co go zawiodło. Tak. Tak to można w pewnym sensie określić. Nie wiedział też o co chłopakowi chodzi, kiedy mówił, że to tak nie działa. Co działa? Jakiś mechanizm? Urządzenie? Co przestało działać lub nie zadziałało jak powinno? Co się stało? Czemu chłopak uciekł?
-Nie rozumiem co masz na myśli. Co nie działa? I co ma do tego moja uroda, czy jej brak, oraz pieniądze mojego taty? Nie rozumiem... spytam Yu... - podszedł do chłopaka w sumie tylko po to by zakręcić wodę, a potem odsunął się od niego i wyszedł z kabiny. Zaczął się wolno wycierać, zastanawiał się gdzie teraz jest Yu. Potrzebował go... bardzo... Kiedy mniej więcej się ubrał to wrzucił ubranie chłopaka do pralki i nastawił program.
-Zaraz przyniosę Ci czyste ubranie. Na razie możesz założyć na siebie moją piżamę. Tu leży.
Czysta... może troszkę za duża, ale czysta.
- zaczął się ubierać bardzo wolno nadal zastanawiając się co nie działa... to takie dziwne.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 8:22 pm
Spojrzał na niego z niedowierzaniem. Jasne, wiedział, że różne osoby mają różne doświadczenia i każdy zachowuje się inaczej zależnie od sytuacji, ale żeby zaraz po tym jak zaczął go wręcz molestować zaczął grać głupiego? Wypuścił powietrze nosem i pokręcił głową. - To co właśnie zrobiłeś, Jaehwan, a raczej próbowałeś zrobić. Istnieje coś takiego jak przestrzeń osobista i są rzeczy, których zdecydowanie nie powinno się robić bez zgody drugiej osoby - poinformował go, czując się głupio, że w ogóle musi to robić. Nie tłumaczył mu tego, dlaczego jego stan materialny czy wygląd mają znaczenie, bo była to dłuższa rozmowa, a on teraz chciał się zebrać i wyjść, najlepiej szybko. Chociaż... ten nie wydawał się zbyt groźny. Jakby chciał mu coś zrobić to miał już ku temu idealną okazję czy dwie, a skoro nie wiedział co zrobił nie tak to Shinwon mógł mu to łopatologicznie wyjaśnić.
Poczekał aż ten opuści prysznic i pokiwał głową. Wyszedł za nim i też złapał jakiś ręcznik, aby pozbyć się z siebie resztek wody. Potem jak mu kazał, tak ubrał się w jego piżamę, która faktycznie okazała się trochę... duża. Nieco za długie nogawki i zbyt szeroka koszulka, ale nie planował narzekać. Przed lustrem poprawił mokre włosy, po czym odwrócił się w stronę mężczyzny. - Mieszkasz sam? - zainteresował się, próbując odsunąć swoje myśli od tego, co miało miejsce chwilę wcześniej. Jedno takie posunięcie jeszcze jest w stanie wybaczyć.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 8:40 pm
Wysłuchał słów chłopaka kończąc się ubierać. Na całe szczęście, dla niego, Yun przybył z odsieczą, a Jae poczuł się troszkę pewniej. Wpatrzony w swego przyjaciela jak w zbawienie wysłuchał i jego słów, przez co odpowiedział swemu gościowi z lekkim opóźnieniem. To nie tak, że ignorował chomiczka, ale potrzebował wsparcia od przyjaciela. To było teraz wręcz niezbędne.
-Nie robić bez zgody drugiej osoby. Dobrze. Zapamiętam. Nie dotykać Cię po penisie. Yu mówi, że mogłeś to odebrać jako molestowanie seksualne. Ja nigdy nie uprawiałem z nikim seksu. Mam nadzieję, że to Cie uspokoi. - nie miał żalu do tego, że nigdy nie robił tego. Nie pociągała go ta tematyka. I tak sam sobie dziwił, że ciało tego chłopaka tak działa na niego. Nie wiedział czemu wzbudza takie zainteresowanie. Przecież to tylko pośladki takie same jak każde inne, no dobrze, kształt i budowa i tak dalej, ale jednak pośladki. Podobnie z udami... brzuchem... samą buzią... wszystkim... nie wiedział, ale teraz już rozumiał, że nie wolno chomiczka dotykać po penisie. Tak się po prostu nie powinno robić. Dobrze. Nie będzie.
-Mieszkam z Yu i gosposia przychodzi do mnie, pomaga mi w utrzymaniu domu w porządku i gotuje mi, ale nie mieszka ze mną. Dziś ma wolny dzień. - no przecież nie mieszkał sam. Miał Yu! Tata miał swój dom.... domy... mniejsza. Tak czy inaczej w tym konkretnym domu mieszkał tylko z Yu. Odwiedzał oczywiście ojca często, ale nie potrzebował jego obecności non stop.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 8:51 pm
Uniósł pytająco brwi na jego słowa. Nie, nie był zaskoczony tym, że ten był prawiczkiem, to akurat było normalne. Sam nie miał szczególnie dużego doświadczenia w temacie, więc nie mógł nikogo oceniać. - Czemu to miałoby mnie uspokoić? - spytał zdezorientowany, po czym jednak pokręcił głową ze zrezygnowaniem. - Zresztą nieważne, uznajmy, że uspokaja - westchnął po chwili, bo niech mu już będzie. Nie chciał już kontynuować tej rozmowy, a dopóki ten rozumiał (chyba..?) swój błąd i nie planował tego powtarzać to Shinwon mógł być spokojny.
Na wspomnienie gosposi i gotowania jego żołądek postanowił przypomnieć mu dlaczego w ogóle wyszedł z mieszkania. Położył dłoń na swoim brzuchu i spojrzał na mężczyznę z małym uśmiechem. - A propos... jak dobrze pamiętam to miałeś mi coś ugotować - przypomniał mu, nie krępując się za bardzo, jako że można to wziąć za rekompensatę za straty moralne. Tak, bo ten dotyk naprawdę mógł przyprawić go o traumę do końca życia! Uznajmy, że tak było. - I nie powiedziałeś nic o moim rysunku - dodał, jako że jego wewnętrzny artysta domagał się jakiejś reakcję na swój twór. Nie chodziło mu konkretnie o pochwały i inne takie, a chciał wiedzieć czy dobrze oddał Yu, którego nie widział wcześniej na oczy. Jak nie to będzie musiał to poprawić.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Łazienka

on Sro Sty 10, 2018 9:09 pm
No to nie ważne. Skoro dla chłopaka temat został zakończony to sam Jae uspokoił się na tyle, by móc popatrzyć na swego gościa i nawet uśmiechnąć się do niego delikatnie. Przez chwilę nawet oceniał jak piżamka leży na nim. Zastanawiał się czy dać mu coś innego do ubrania, ale uznał, że na ubranie tymczasowe, tylko po domu to ten zestaw będzie w sam raz. Trzeba będzie go potem chyba odwieźć? Albo zapłaci za jego taksówkę. No to akurat już nie były rozmyślania samego lekarza, ale jego przyjaciela. Chyba Yu uznał, że koniec tego dobrego i czas pozbyć się natręta z domu. Sam Jae miał odmienne zdanie w tym temacie, więc zupełnie zignorował słowa przyjaciela.
-Mogę Ci ugotować ramen jeśli chcesz... lub coś innego do jedzenia przyrządzić. - no tu już Yu był całkowicie przeciwny. Jedzenie? Przecież ramen nie gotuje się pięć minut, tylko dużo dłużej. No nie ma takiej opcji. Gdyby Yu tu decydował to ten kiepski artysta wylądował by już za drzwiami. Jae zupełnie nie pojmował oburzenia przyjaciela... więc nadal postanowił ignorować go. Na tyle skutecznie, że aż Yu się obraził i odszedł. Przejdzie mu... kiedyś.
-Chodźmy więc. Opowiem Ci co myślę o rysunku, a potem pójdziemy z nim do kuchni i będę gotować. - odsunął się odrobinę, by dać przejść chłopakowi, a potem ruszył za nim, by zaprowadzić go najpierw do salonu, a potem do kuchni. Mniej więcej tak to miało wyglądać.

zt x 2
Sponsored content

Re: Łazienka

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach