Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar

Liczba postów : 162
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

SPA

on Sro Paź 04, 2017 11:07 am
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Pon Paź 30, 2017 6:23 pm
Dzieciątko za zgodą wytwórni oczywiście, pojawiło się w SPA, tak by odstresować się odrobinę przed wszystkimi tymi obowiązkami, które zostaną mu narzucone... jak miło, że chociaż raz pojawił się gdzieś gdzie poleży i nic nie będzie robił. Taka błoga przyjemność... nawet przestał się przejmować tym, że wcale nie był sam (nie licząc swojej masażystki) w sali. Zresztą dziecko niczym się obecnie nie przejmowało. Leżało z przymkniętymi oczkami i oddawało się przyjemności masażu. Pewnie by pozostał w takim błogim stanie gdyby nie usłyszał znajomego głosu... przynajmniej wydawało mu się, że głos jest znajomy. Podniósł się więc tak by opierać się na leżance o swe przedramiona i poparzył na mężczyznę, który właśnie wchodził do sali. Ładny brzuszek... wróć... Yun wcale nie był gejem. Wcale, a wcale. Nic, a nic. "Powędrował" wzrokiem wyżej po ciele mężczyzny, a rumieniec zawstydzenia udekorował jego policzki. Za dużo dobrego i pięknego jak na jeden raz jak dla dziecka... o wiele za dużo. Położył się znów na leżance i zakrył buzię w swoich ramionach. Co on właściwie robił? Gapił się bezczelnie i bezwstydnie na półnagiego mężczyznę... nie dobrze... nie powinien... wcale... tak się nie robi! Niedobry Yun!
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Pon Paź 30, 2017 6:33 pm
Po zdjęciach miał trochę luzu, a to był zdecydowanie dobry powód, by wybrać się do SPA. Nie żeby zwykle w takowym przesiadywał, ale dobrze wiedział, że musi dobrze wyglądać. A ostatnio coś miał problemy ze snem i mimo wszystko, nie wyglądał tak dobrze. W dodatku kark go bolał, ale tym na szczęście miały się zająć odpowiednie osoby
Ubranym stosownie do okazji – czyt. w ręcznik zawiązany na biodrach, na tyle długi, że zasłaniał co powinien, na tyle jednak krótki, że widać było jego jasne uda (czyli koszmar wysokich osób) – wszedł na salę, gdzie w sumie ktoś już oddawał się tej drobnej przyjemności, jaką był profesjonalny masaż.
Na pewno nie spodziewał się tego, że zostanie ładnie mówiąc otaksowany spojrzeniem, chociaż to sprawiło, że w całkiem naturalnym – tak, już się przyzwyczaił – odruchu ślicznie się uśmiechnął. Całkiem jakby przez sam uśmiech chciał powiedzieć: „śmiało, śmiało patrz, nie krępuj się”. Można by powiedzieć, że przez prace modela powoli przestawał sobie zdawać sprawę z własnej seksualności. Znaczy, przestał ją uważać, za coś niezwykłego.
Właśnie dlatego położył się w końcu na – za małym – łóżku i czekał, aż przyjdzie miła pani, która zajmie się jego obolałym karkiem. Czasem czarnym spojrzeniem mniej lub bardziej świadomie umykał w stronę tego chłopca. Był uroczy.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Pon Paź 30, 2017 7:32 pm
Przymknął oczka tak by uspokoić siebie. Nie powinien tak bezczelnie patrzeć na ciało obcego mężczyzny. Przecież każdy przychodząc tu chce mieć prywatność, nawet minimalną i pozorną, ale jednak potrzebuje jej. Ludzie chcą się odstresować, uspokoić i... nie gapić na brzuchy półnagich mężczyzn. Tak się po prostu nie powinno robić.
Mimo swych obietnic i solennych postanowień, że nie będzie tego już robił, ułożył się tak by mieć buzię skierowaną w stronę gdzie leżał wysoki mężczyzna. Otworzył nieśmiało oczka i spotkał się spojrzeniem z nieznajomym. O ile policzki chłopaka jeszcze chwilę temu wróciły do normy, to teraz ponownie stały się czerwone. On patrzył... to takie krępujące... a jeśli się obraził? A może jest zły? A jeśli uznał Yuna za zboczonego chłopaka, który zbyt bezczelnie pozwala sobie patrzeć na innych? Jeśli to sprawi, że będzie źle myślał o wokaliście? Jedno było pewne, nie poznał w zarumienionym chłopaku wokalisty kpopowego. To dobrze. Kolejną rzeczą było to, że sam piosenkarz kojarzył twarz nieznajomego mężczyzny. Na początku nie wiedział skąd go znał, ale potem oświeciło go. No tak! To model! Widział go na jakiejś okładce, tam był oczywiście ubrany, ale zawsze uważał, że nie można być aż tak przystojnym. Wydawało mu się, że to zasługa programów graficznych, a teraz miał go na żywo... tak blisko... i wcale to nie była obróbka graficzna! On taki był! Wow.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Pon Paź 30, 2017 8:27 pm
Wychowany niby był przez parę Japończyków skundlonych z Amerykanami, ale niby był przez nich uczony wszystkich tych twardych zasad dobrego wychowania. Tego by nie patrzeć prosto w oczy, by ładnie się kłaniać, by głośno mówić dzień dobry, by zachowywać się niemalże jak żołnierz. Zawsze dumny, zawsze wyprostowany, zawsze z brodą wysoko, a jednocześnie umiejący okazać szacunek innym. Zwłaszcza starszym. Szkoda, że w szkole złapał nieco więcej luzu. Więc nie przeszkadzało mu patrzenie na kogoś, uśmiechanie się, czy chociażby odzywanie pierwszym, otwarte podrywanie czy chociażby coś innego, ale w podobnym stylu.
Wiedział, ze tym niejednokrotnie peszył osoby pochodzące z tych kręgów kulturowych, ale to była akurat ta jedna rzecz, której w sobie nie chciał zmieniać i co ważniejsze, ona zapewniała mu stabilne miejsce w karierze, której się podjął. Większa śmiałość sprawiała, ze zdecydowanie prościej przychodziło mu robienie rzeczy sprzecznych z naturą Koreańczyków, a zgodną z Amerykańskim nurtem. Tak tu pożądanym, a jednocześnie tak nieśmiało wprowadzanym.
Dlatego patrzył, a gdy spotkał się spojrzeniem z tym chłopcem uśmiechnął się do niego wesoło. Zęby jednak w uśmiechu pokazał dopiero, jak zobaczył ten uroczy uśmiech. Poruszył wargami, tak jakby wymawiał słowo „uroczy”, ale nie użył do tego strun głosowych. Był ciekaw, czy ten nieśmiałek domyśli się, o co chodzi.
Przyszła w końcu pani od masażu i zajęła się jego zdrętwiałym karkiem, chociaż miała z nim niemałe problemy, bo on chciał spoglądać na tego Azjatę, a winien patrzeć… gdzie indziej i tak… to właśnie z nim było.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Pon Paź 30, 2017 10:46 pm
Wpatrywał się w mężczyznę cały czas mając na policzkach lekkie rumieńce. Niby wiedział, że nie powinien, ale z drugiej strony nie mógł oderwać od przystojnego modela wzroku. Był niczym ucieleśnienie boskiej istoty, która w ogromie swej łaski zechciała zaszczycić swoją obecnością zwykłych ludzi.
Samo słowo, które bezgłośnie wypowiedział model chłopak zrozumiał, ba, nawet zarumienił się lekko bardziej niż już był. Miał coś odpowiedzieć, ale jego masażystka właśnie skończyła swe dzieło i poprosiła chłopaka, by wstał. Zrobił to dość niechętnie i chyba dość nieporadnie, bo w pewnym momencie zauważył, że ręcznik zaczyna mu się zsuwać. Oj... powinien na to bardziej teraz zwracać uwagę. Złapał materiał ręcznika, kiedy ten był już praktycznie na jego podbrzuszu... dobrze... ale na buzi był wręcz purpurowy. Jak mógł się tak ośmieszyć przed tak piękną istotą? Straszne. Okropne. Podsumowując całą sytuacje dzieciątko purpurowe ba buzi wręcz uciekło z tego pomieszczenia uważając tym razem by nic nie zgubić. Chciał uciec do szatni, by tam ochłonąć, ale zamiast tego został zaciągnięty na inny masaż, a potem wylądował w saunie... no tak... też tak można... tym razem był sam. Przynajmniej na tą chwilę.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 12:16 am
A wstrętne kocisko o boskim ciele obserwowało swego towarzysza. Znów za sprawą żywszego rumieńca, uśmiechnął się mocniej. W tym momencie doszedł również do wniosku, że chyba powinien przestać się tak zachowywać, w końcu peszył dzieciaka, co w sumie było widać i geniuszem nie trzeba było być, by to zauważyć – co w sumie dobrze się składało.
Zauważył co się dzieje – co w sumie trudne nie było, gdy się cały czas obserwowało towarzysza – i w tym momencie brwi mu w górę powędrowały i chcąc nie chcąc oblizał się jak kot, na widok smakowitego kąsku. Niestety wiele z tego kąska nie zobaczył, bo chłopak jak na Azjatę przystało refleks miał dobry. A to poniekąd wprawiło Jima w niezadowolenie. Ale też sprawiło, że zaczął się nad tym wszystkim zastanawiać, bo w sumie nie powinien się tak zachowywać. I w sumie chciał chłopaka przeprosić za swoje zachowanie, ale ten… wybiegł i zostawił go samego, zanim zdążył się chociażby odezwać.
Był to zdecydowanie niespodziewany obrót spraw, ale czasem tak w życiu bywało.
Położył się normalnie i pozwolił pani masażystce skończyć ten nieszczęsny masaż. Potem mógł się już zbierać, więc to też zrobił. Spokojnym krokiem kierował się do szatni, chociaż zanim się tam udał, postanowił podejść jeszcze pod prysznic – nie podobał mu się zapach olejku do masażu i wiedział, że oszaleje jak go nie zmyje. Zatem zaczął miły prysznic, rozmyślając jednocześnie o tym, co miało miejsce.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 12:25 am
Dzieciątko zaraz po krótkiej wizycie w saunie poszło wziąć szybki prysznic, tak by wyjść z tego miejsca świeżym i pachnącym, tak jak przystało na grzecznego chłopca... tak powinno przynajmniej być. W sumie robił to bardziej, nie nawet dla zachowania pozorów, ale dla samego siebie. Nie lubił kiedy ubranie się lepiło do jego ciała przez pot, co się czasami zdarzało przez ostre ćwiczenia układów, czy ogólnie utrzymywanie dobrej kondycji by poradzić sobie na koncercie. No ale niektóre rzeczy były po prostu obowiązkiem, nie zaś przyjemnością, czymś co by uwielbiał robić i umieściłby na liście swoich ulubionych. Nic z tych rzeczy.
W szatni kiedy już tam dotarł był na samym początku sam, więc korzystając z nadarzającej się okazji zdjął ręcznik, który zakrywał jego nagie ciało, a potem założył bieliznę. Przecież był zupełnie sam... nikt, zupełnie nikt nie zobaczy jego nagiej pupy, przynajmniej przez chwilę, bo dzieciątko zdążyło już zakryć ją białymi bokserkami. Zakładając koszulkę zastanawiał się czy jeszcze zobaczy mężczyznę, obok którego miał masaż... pewnie nie... tak wiele osób tu się przewija, a on ma na taką przyjemność tak rzadko okazję.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 12:56 am
Prysznic mu się nieco przedłużył, bo w sumie troszkę się zamyślił nad sensem życia i paroma innymi rzeczami. Głównie to nad tym, czy jeszcze kiedyś spotka tego uroczego chłopca. Podejrzewał, że pewnie nie, bo tak to już w życiu bywa. Bajka to nie była, by nagle znaleźć miał jego pantofelek i po nim mógł go odszukać.
W nawet swych najśmielszych wizjach nie podejrzewał, że wchodząc do szatni – odzianym będąc znów w sam ręcznik – spotka tego chłopca. I ten się jeszcze do niego elegancko wypnie, podczas wciągania na zgrabny zadek bielizny. Oczywiście, jak przystało na lubieżne kocisko, stał i spektakl podziwiał, bez miauknięcia. A potem gdy ten się skończył, uśmiechnął się poniekąd szeroko, by jak gdyby nigdy nic, podejść bliżej, a dokładniej do swojej szafki, z której jak gdyby nigdy nic, zaczął wyciągać kosmetyki, a także ubrania.
Od niechcenia przeczesał palcami swoje włosy, by nieco je ułożyć – czyt. nie opadały mu w denerwujący sposób na czoło – a potem zaczął przeglądać zabrane przez siebie ubrania.
-Teraz też uciekniesz? – Rzucił do chłopaka, a Amerykański akcent mógł nieco dać po uszach. On się tym nie przejmował, bo już od dawna nie kaleczył koreańskiego, tylko akcentu się pozbyć nie mógł.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 1:16 am
Koszulka jest? Dobrze. To teraz czas na spodnie! Dzieciątko sięgnęło po nie i wtedy właśnie usłyszał czyjś głos i nagle ta cześć ubrania wylądowała na podłodze, a biedne speszone stworzenie ponownie musiało wypinać pupkę, tym razem by sięgnąć po spodnie. Ech... to nie tak miało wyglądać. Zupełnie nie tak. Podniósł spodnie i dopiero wówczas się odwrócił szukając źródła głosu, który tak bardzo go zestresował. Gdyby tego wszystkiego było mało to prawdopodobnie widział go nagim piękny mężczyzna... cholera jasna. Czy los musi być taki okrutny? Znajdź przystojnego, boskiego mężczyznę? Zaliczone! Ośmiesz się w jego oczach, tak parę razy, co by się nie chciał do Ciebie odezwać, ani patrzeć na Ciebie? Zaliczone i zaklepane. Cholera jasna. Yun umrze jako prawiczek. To już był fakt dokonany i zatwierdzony.
Patrzył na mężczyznę z lekko rozchylonymi ustami, jego policzki były mocno zarumienione, a on sam nie wiedział na początku co miałby powiedzieć, więc co zrobił? Powiedział coś czym może się ośmieszyć jeszcze bardziej w oczach mężczyzny? Nie... no nie... a cholera właśnie, że tak.
-Masz piękny głos... znaczy cały jesteś piękny... i... - zakrył dłońmi twarz czując się jak ostatni idiota. Tak. To powinien powiedzieć. Jasne. Genialne. Brawo Yun. Tak trzymaj.
-Przepraszam. - to akurat słowo wypowiedział szeptem i niekoniecznie model zdołał je usłyszeć, ale na pewno zdołał zauważyć zawstydzenie i speszenie całą sytuacją chłopaka. Ślepy by zauważył.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 1:45 am
Na szczęście tym razem Jun nie wpatrywał się w pośladki swego towarzysza, bo akurat sam szukał bielizny, a był pewien, ze gdzieś ją tu miał. I w sumie w końcu znalazł, choć z założeniem ich na razie się wstrzymał zwłaszcza, że w końcu spojrzał na swojego towarzysza rozmowy, który ostatecznie stał z rozdziawionymi ustami i patrzył na niego. To sprawiło, że mimo woli krótko się zaśmiał, ale też ciepło uśmiechnął do chłopaka.
Na pewno nie spodziewał się takiej odpowiedzi na swoje pytanie. I jak jeszcze komplement o pięknym ciele był dla niego czymś… powszechnym, tak stwierdzenie, że ma piękny głos już wprawiło go w lekkie osłupienie. Tak, to było coś nowego dla niego, w dodatku poniekąd nie dotyczące jego aspektu fizycznego – choć było jego składniową. Ocknął się w sumie dopiero, jak chłopak przeprosił.
-Nie… nie musisz przepraszać. Chyba, że za ta ucieczkę wcześniej, to tak. Ale teraz… nie musisz. W sumie to powinienem ci również podziękować, więc… dziękuję za komplement – powiedział i nawet nieco się pochylił, próbując spojrzeć na twarz chłopaka. Było to trudne, bo ten ukrył ją w dłoniach. Właśnie dlatego zdecydował się na coś, czego zapewne wielu Azjatów by nie zrobiło.
Dotknął delikatnie dłonie chłopca i równie delikatnie odciągnął je od jego twarzy.
-Ej… spokojnie. Poza tym… jesteś uroczy, gdy się rumienisz – rzucił wesoło. Czym pewnie jeszcze bardziej speszy swego rozmówcę.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 10:17 am
Nie musiał przepraszać? To dobrze, ale kiedy usłyszał o tej niby ucieczce lekko się zawstydził. Przecież tam o mało nie został nago przed mężczyzną. To takie zawstydzające i krępujące. Nie powinien prezentować się nago przed obcymi mężczyznami. To przecież nie jest kulturalne! Tak delikatnie ujmując cała sytuację to wcale nie zbliżało się nawet do bycia postrzeganym jako odpowiednie zachowanie dla młodego Koreańczyka. Przecież miał stwarzać pozory grzecznego i kulturalnego chłopca. Tak kazała wytwórnia, a on musiał słuchać jej zaleceń. Nie miał nawet innego wyjścia.
Miał nawet odsłonić buzię, ale kolejne słowa mężczyzny sprawiły, że zawstydził się jeszcze bardziej. Czy on na prawdę prezentuje się jak mała dziewczynka teraz? Umrze samotnie jako prawiczek! Straszne. Przecież takim zachowaniem, którego póki co nie umiał się wyzbyć w żaden sposób, nie znajdzie sobie nigdy męża... wróć... nawet chłopaka sobie nie znajdzie. Tak, tak, tak... na potrzeby wytwórni i na jej prośbę udawał przed wszystkimi istotę aseksualną, ale przecież czasami nie dało się tak wszystkiego ukrywać. Co biedne poradzi, że podobali mu się mężczyźni?
-Dziękuję panie Kato. - pamiętał! Przypomniał sobie nazwisko modela! - Ja pana kojarzę. Widziałem pana w gazecie... bez koszulki... - straszne. A teraz go miał na żywo! To takie wszystko cholernie krępujące.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 11:06 am
Prezentowanie się nago wcale nie było złe. Zwłaszcza jeśli miało się co zaprezentować. Poza tym w tym momencie wychodziła pierwsza różnica kulturowa. Mianowicie Amerykanie nie mieli nic przeciwko rozbieraniu się w towarzystwie osób, o tej samej płci. I tym w jakimś stopniu przesiąkł Jun, który w sumie nawet teraz gotów był pozbyć się ręcznika i w sumie bez krępacji po prostu założyć bokserki, a potem resztę elementów garderoby.
Taki był z niego niewychowany Kocur.
Gdy młody się nieco, naprawdę nieco onieśmielił rozczochrał mu włosy. I wrócił poniekąd do swoich spraw, a mianowicie do tego, by się ubrać. W szatni wybitnie ciepło nie było, a on nie chciał się mimo wszystko przeziębić.
-O… a ja nie wiem, z kim mam przyjemność – odpowiedział, tak po prostu, chociaż było widać, że tym akurat jest nieco zakłopotany. -I żaden ze mnie pan. Mów mi Jim – dodał, tonem jakby sobie w sumie przypomniał dopiero o tym, że zwracanie się do niego per „pan” mu nie odpowiada. Prościej było po prostu po imieniu. Na wspomnienie, że w sumie widział go bez koszulki roześmiał się cicho.
-Tak, taka moja rola. Pozować do zdjęć czasem bez koszulki. – Jakby bez koszulki było komu mało, to teraz w sumie pozbył się ręcznika. Odsłaniając tym samym zgrabny tyłek, ale również to, co czyniło go mężczyzną. Spokojnie ubrał bokserki, a potem zaczął grzebać po szafce w celu znalezienia spodni. Na szczęście je było łatwiej znaleźć niż zbłąkaną bieliznę.
-Często tu bywasz? – Zapytał, jak gdyby nigdy nic.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 11:36 am
W końcu odsłonił swoją buzię akurat w chwili kiedy mógł dostrzec coś co zdecydowanie nie było zarezerwowane dla niego. Jęknął cichutko z wrażenia, a potem wręcz purpurowy na buzi odwrócił się do swojej szafki, a potem założył spodnie na swoją pupę. Za długo, zdecydowanie za długo tak stoi i tylko rumieni się. Powinien zająć się czymś konstruktywnym jak ubieranie się. Zatem najpierw uporał się ze spodniami, skarpetkami i trampkami, a potem założył na siebie bluzę z kapturem. Dobrze. O wiele lepiej czuł się właśnie w ubraniu. Pewniej i może dzięki temu jego policzki z purpury stały się mniej czerwone... on w końcu przez ciało tego modela zejdzie na zawał. Tak wiele piękna jak na raz... jak tu być spokojnym kiedy kołacze cały czas w głowie, że nie powinno się tak bezczelnie gapić na ciało mężczyzny... ale to wszystko było takie piękne... czemu to takie trudne? Ech..
-Mam na imię Yun. I bywam dość rzadko... Wytwórnia kontroluje prawie każdy aspekt mojego życia kontaktem. - nie żalił się, stwierdził jedynie fakt. Nic zaskakującego dla niego przynajmniej. Szykowali się na powrót na scenę, a on sam chciał znów stanąć na niej i być podziwiany, chciał się rozwijać jako artysta. Mimo, że płacił za swoje pięć minut sławy bardzo wysoką cenę to brnął w to dalej.
-Rok temu mijaliśmy się nawet na sesji zdjęciowej. Mi robioną ją do promocji płyty. - pewnie nie został wtedy zauważony przez modela. Z tego co pamiętał mężczyzna rozmawiał z kimś przez telefon kiedy się mijali... nie ważne. Nie miał mu tego za złe, że go nie pamiętał. To normalne w tych branżach.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 11:50 am
Cela chłopak miał niezłego. A wydany przez niego dźwięk sprawił, że Jim spojrzał na niego z lekkim zaskoczeniem. Tak, w tym momencie pomyślał, że chłopcu się coś stało. A nie, że za sprawą widoków przeżył lekki szok, chociaż to również można traktować jako „coś się stało”.
Słysząc o wytwórni, domyślił się, że musi mieć do czynienia z gwiazdeczką kpopu. On tej muzyki nie słuchał, bo w sumie ciężko to momentami nazwać muzyką, ale powiedzmy, że byli tacy, którzy to lubili. W sumie dość często podczas sesji zdjęciowych słyszał tą muzykę - z serii „posłuchamy co w radiu leci”. I to był w sumie jego jedyny kontakt z tym środowiskiem.
-Miło mi cię poznać, Yun. Więc… jesteś muzykiem, tak? – Błysnął w tym momencie, och błysnął. Szybko jednak doszedł do wniosku, że nie chce rozmawiać o tej wytwórni. Za łatwo się denerwował i pewnie by nic dobrego z tego nie wyszło. Jeszcze by swojego towarzysza przestraszył, a przecież nie o to w tym wszystkim chodziło, prawda?
Uniósł w górę brwi, gdy chłopak wspomniał o tym, że się mijali. Rok temu. Boże, on nie pamiętał co robił miesiąc temu, a rok temu? Uch to było trudne.
-Przykro mi, ale chyba tego nie pamiętam. Ogólnie mam słabą pamięć – zaśmiał się i podrapał po tyle głowy, wyraźnie tym zakłopotany. -Udała się? – Pytanie dotyczyć mogło w sumie wszystkiego, brawo Jim.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 12:46 pm
Podniósł się już ubrany po to by zacząć pakować rzeczy pozostawione w szafce do swojego plecaka. Nie było tego aż tak wiele, więc na spokojnie uporał się z tym szybko. Zamkną szafkę z myślą, że odda za chwilę kluczyk pani... ale to za chwilkę... teraz słysząc pytanie odwrócił się do swego rozmówcy ponownie. Odłożył plecak i zamiast odpowiedzieć jak grzeczny chłopiec wykonał pewien sceniczny ruch, który wykonał przysuwając się w stronę mężczyzny. Tak. Nadal jego policzki były lekko zarumienione, ale niektóre rzeczy, jak elementy choreografii miał tak bardzo wyuczone i wyćwiczone, że robił je nawet bez zastanowienia. Musiał. Tego też się od niego wymagało na występach. Na koniec uśmiechnął się rozkosznie do chłopaka.
-Udało się... sesja wyszła... promocja też zresztą. - zrobił krok do przodu, a potem wykonał obrót, a na koniec rozsunął swoją bluzę... o wiele ciekawiej by wyszło jakby nie miał tej koszulki pod nią, ale ciiii. To tylko nieśmiałe dzieciątko.
-Jestem tylko wokalistą grupy kpopowej, ale troszkę tańczyć też umiem. - zrobił krok kolejny w stronę mężczyzn, a potem jeszcze jeden, malutkie stworzenie pocałowało na koniec swego rozmówce w ramię, a potem ze śmiechem od niego uciekł o parę kroków.
-Gwiazdka kpopu Cie uwodzi... czujesz to? Marzenie wielu fanek... - śmiał się przy tym lekko czerwony nadal na buzi. Oj żartował przecież. Jakoś wątpił by marzeniem mężczyzny było zostać podrywanym przez piosenkarza.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 6:17 pm
Uniósł w górę jedną z brwi, gdy Yun w ten sposób zbliżył się do niego. Cóż tego się zdecydowanie nie spodziewał, ale sprawiło to, że nieco weselej się uśmiechnął. Nie ma to jak mały pokaz, taki specjalnie dla niego. Właśnie dlatego stracił zainteresowanie koszulką, która miał na siebie założyć, a uwagę w pełni skupił na tym młodziaku.
-To się cieszę w takim razie i gratuluje – powiedział, ale ciemnymi oczyma wciąż wodził za tym chłopakiem, który chyba dobrze się czuł w tym momencie. Taki kuszący i pewny siebie. Aż przez chwilę Jim skojarzył sobie to z ptasimi zalotami. W końcu często samiec też tańczy dla swojej partnerki i stroszy piórka, chcąc być najpiękniejszym i najbardziej przykuwającym uwagę.
-Zauważyłem, ja za to w ogóle nie umiem tańczyć – przyznał się z rozbawieniem. Wciąż jednak obserwował gwiazdeczkę pop z uśmiechem na ustach. „Ataku” się zdecydowanie nie spodziewał, ale to również sprawiło, że otworzył oczy znacznie szerzej, a jego uśmiech nieco się zmienił.
-No czuję, pewnie każda chciałaby być na moim miejscu – stwierdził z uśmiechem. Chociaż w momencie jak jego towarzysz żartował i starał się zachować… twarz, on cicho niczym kot i z nie mniejszym powabem niż to zwierzę podszedł do Yuna, oparł dużą dłoń na jego policzku i… pocałował go krótko w te malinowe usteczka. Potem cofnął się i rękę, którą jeszcze chwilę temu trzymał na policzku Yuna oparł na biodrze.
-Model z pierwszych stron gazet cię pocałował… czujesz to? – Rzucił tym samym tekstem i nawet pokazał w uśmiechu bieluśkie zęby.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 6:33 pm
Oj no nie każdy musiał umieć tańczyć, zresztą akurat takie coś dało się nauczyć. Sam Yun uczył się tego praktycznie od piątego roku życia, a i tak nie robił tego tak dobrze jak tancerze z grup kpopowych. Radził sobie, ale ekspertem nigdy nie był. O wiele lepiej śpiewał niż poruszał pupką w rytm muzyki, choć pewnie gdyby zatańczył cały układ z jakiejś piosenki nie jedna osoba nie zgodziłaby się z twierdzeniem, że nie umie tańczyć. No ale taki już był skromny. Nie narzucał się innym z tym co wyćwiczył latami.
Słysząc jak chłopak potwierdza jego słowa uśmiechnął się do niego wesoło. Fajnie, że załapał, że to żart. Taki sam, jak wiele innych, które ludzie wymyślają po to by lekko rozluźnić atmosferę spotkania, czy też samej rozmowy. To było miłe, ale jeszcze milsze... do tego zaskakujące było to, że model pocałował go w usta. Policzki gwiazdki zarumieniły się, a on sam zdał sobie sprawę z tego, że o zgrozo jego pierwszy pocałunek w usta z mężczyzną stał się w szatni... o kurde... znaczy wiadomo, że całował kolegów z grupy... no ale zawsze w policzek, czy nos, czy czoło. Nie przechodzili na coś takiego jak całowanie w usta, a wcześniej był jeszcze najzwyczajniej za młody na takie zabawy.
Dotknął palcami swoich ust, ale nie odsuwał się od modela, był po prostu w zbyt wielkim szoku by uciec.
-Niektórych marzeniem jest zobaczyć Paryż, a potem mogą spokojnie umrzeć...
Zatem doświadczyłem właśnie swojego osobistego i prywatnego Paryża... czuję...
- nie ma jak rzucić bardzo dziwnym komplementem, takim który mało osób zrozumie. I nie wiesz czy masz się cieszyć, czy też obrazić... takie dziwne dziecko.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 7:02 pm
Obserwował uważnie swojego towarzysza, chcąc wiedzieć jak na to zareaguje, bo przecież reakcje po czymś takim mogą być różne. A on zdecydowanie wolał by reakcja była pozytywna, a nie negatywna. No i w sumie to co zobaczył można by uznać za pozytywne, tak samo to, co usłyszał.
Właściwie za sprawą słów chłopaka roześmiał się cicho.
-Słodki jesteś – rzucił wesołym tonem i znów sięgnął do Yuna ręką, delikatnie oparł ja na miejscu gdzie szczęka łączy się z szyją, nieco poniżej ucha, tak że długie palce musnęły miękkie włosy tego osobnika. Pochylił się znów nad nim i tym razem ucałował go w policzek. Tak, co by dzieciaka nie szokować bardziej niż wypada. Chociaż pewnie i tak będzie zabawnie. Tym jednak razem się nie odsunął i czekał na reakcję tego chłopca.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 7:08 pm
Wysoki mężczyzna chyba się bawił piosenkarzem. Takie chłopak właśnie miał wrażenie. Nie dość, że się roześmiał słysząc jego słowa to jeszcze na dodatek wciąż go dotykał. Sprawdzał jak zareaguje? W sumie dzieciątko miało ochotę zrobić coś szalonego. Coś co będzie mogło potem wspominać... mimo, że wstydził się tego, bardzo krępował, to jednak postanowił zrobić w końcu coś, jakoś ruszyć... pewnie jak wyjdzie z tego pomieszczenia to jego życie znów będzie kontrolowane w każdej minucie przez wytwórnię. Teraz miła minuta jego szaleństwa, a on w całej swej nieśmiałości i braku doświadczenia w tych sprawach, postanowił zrobić coś zupełnie innego niż zawsze. Nie musiał teraz udawać niczego co nakazywała mu wytwórnia... chyba nie musiał...
-Jak bardzo słodki? Chcesz mnie zjeść? - prowokował? Może odrobinkę, ale przecież nadal w tym wszystkim był uroczym chłopcem, który nigdy w życiu nie robił z mężczyzną niczego więcej od zwykłego lekkiego przytulenia albo pocałowania w policzek. Ot i całe doświadczenie chłopaka.
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 7:17 pm
I co on biedny miał począć? W sumie porywy uczuć, namiętności czy czegokolwiek innego nie były dla niego niczym obcym, ale w sumie co miał zrobić w tej chwili? Co powinien zrobić, w końcu ledwie znał tego chłopaczka, a on niestety nie był osobą rzucająca się pierwszej lepszej osobie w objęcia. A już na pewno dla niego fizyczność miała nieco inne… znaczenie. Może tego nie było widać, może jego otwartość sprawiała, że dla niego to naprawdę nic nie znaczyło, ale… prawda była nieco inna.
Dlatego w tej chwili nadal się uśmiechał, wciąż też dotykał jego policzka. Chociaż w tej chwili bardziej świadomie zaczął buszować długimi palcami w jego miękkich włosach, właściwie to miał ochotę się nimi bawić, kusiły go w ten uroczy sposób.
-Jak cukierek – odpowiedział z rozbawieniem. Na pytanie o zjedzenie uśmiechnął się z czymś na kształt czułości. -Gdybym cię zjadł, zapewne miałbym duże kłopoty, a ty jeszcze większe, prawda? Nie chcę byś miał kłopoty, ale chciałbym się z tobą częściej widywać i może nawet bliżej cię poznać.
W tym momencie wychodził z niego ten trochę romantyk, a trochę osoba, która była się w stanie jak na tacy oddać komuś, kto zdobył jego serce. A ten dzieciak był tego naprawdę bliski.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 7:35 pm
Jak cukierek? Czyli jak małe dziecko? Nie wiedzieć czemu chłopak miał właśnie takie skojarzenie. Jak chwilę temu miał ochotę zdecydować się na kolejny krok i przemóc siebie, by samemu pocałować mężczyznę w usta... tak teraz nagle stracił całą odwagę do tego. Jak dziecko... no tak... nie umiał nawet się całować więc co tu go traktować jak mężczyznę... chłopiec, mały słodki i uroczy chłopczyk. Teraz go głaszcze po główce, a za chwilę weźmie pewnie na kolana i zacznie pytać co słychać w szkole... czy coś w tym rodzaju. Ech... no z wyglądem i brakiem doświadczenia ciężko walczyć, przynajmniej ot tak z chwili na chwilę. Zresztą zachowania też ciężko wyzbyć się z minuty na minutę. Wszystko to dawało obraz dziecka... taka smutna prawda.
-Mogę Ci dać mój numer. Nie mam ze sobą mojego terminarza, ale za to zadzwonić możesz jeśli znajdziesz wolną chwilę w swoim napiętym harmonogramie. - jak to wszystko poważnie brzmiało, ale o zgrozo chłopak faktycznie miał terminarz, a tam wkrótce zaroi się od wszystkich rzeczy związanych z jego pracą... pełno tego będzie... ale w sumie jakby się uparł to by wcisnął też jakieś spotkanie. Mhm... tak... Może dać się poznać jeśli mężczyzna tego chce. Po za tym skoro i tak miał zyskać kogo? Przyszywanego wujka? Skoro miał być głaskany jak przedszkolak to chyba wujek... tak... chyba tak...
avatar
Liczba postów : 46
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 7:49 pm
Cukierki są słodkie, dzieci nie koniecznie. Chociaż gdyby wiedział o czym myśli ten chłopak, to pewnie znów wesoło by się roześmiał, chociaż zdecydowanie, nie zrobiłby tego w złej wierze.
Poza tym młody mu się podobał. Był śliczny jak porcelanowa laleczka i w tym wszystkim wydawał się być tak samo kruchy. A co za tym idzie trzeba się było z nim delikatnie obchodzić, a to na szczęście nigdy nie było jakieś wybitnie trudne dla Jima.
-Chętnie wezmę, a skoro nie masz terminarza i ja w sumie też nie pamiętam, czy mam coś na dziś zaplanowane... – zaczął, a jego uśmiech w miarę mówienia stosownie rósł i stawał się coraz to weselszy. Oj tak, zamierzał ze sobą porwać to urocze stworzonko i spędzić z nim miło ten czas, który być może mieli, a nawet jeśli nie mieli, to zamierzał sprawić by go mieli.
-… to porwę cię do kawiarni. Na coś tak słodkiego jak ty i herbatę albo kawę – wymruczał z uśmiechem i zostawił na moment włosy swojego towarzysza, a także jego uroczą buzię, by założyć na siebie t-shirt, a także wyciągnąć z tej szafki swoją skórzaną kurtkę i plecak, w którym miał takie rzeczy jak portfel i parę innych drobiazgów.
-Gotowy? – Zamknął szafkę i spojrzał na chłopaka.
avatar
Liczba postów : 56
Zobacz profil autora

Re: SPA

on Wto Paź 31, 2017 8:01 pm
Kawiarnia? W sumie nie za bardzo, bo wytwórnia zaraz by marudziła, chyba, żeby poszli do prywatnej sali w jakimś miejscu, tak by nie złapali ich żadni fotoreporterzy. W takim wypadku wytwórnia by nie marudziła bardziej. No ale o tym już wolał przedyskutować z mężczyzną jeśli ten zadzwoni... lub też napisze do niego. Coś... nie wiedział nawet czy to zrobi.
Pokiwał głową, a kiedy mężczyzna odsunął się od niego ten wrócił po swój plecak, po drodze zasuną bluzę. W sumie był gotowy by wyjść. Czas wracać do domu, pouczyć się tekstów nowych piosenek, może coś poćwiczyć układ... coś sobie znajdzie do roboty, albo inni mu znajdą. Nie ważne...
-Tak. Proszę. - na małej karteczce z kotem napisał swój numer telefonu, a potem podał go mężczyźnie z uśmiechem na ustach. Więc to na tyle. Sam numer zapisał tam chwilę wcześniej. Rozstali się wkrótce po tym jak chłopak dał mu numer. Numerek od szafki oddany, więc na spokojnie mógł pójść w swoją stronę.

zt x 2
Sponsored content

Re: SPA

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach