Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar

Liczba postów : 162
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Lotte World Tower

on Sro Paź 04, 2017 11:06 am
avatar
Liczba postów : 5
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Sro Gru 06, 2017 11:16 am
[początek, wygląd]

Załóżmy, że byli umówieni. Od tygodnia rozmawiali wyłącznie telefonicznie, by w końcu móc się spotkać i ustalić więcej szczegółów odnośnie książki, którą zamierza wydać i jakie ilustracje ma dla niego wykonać. Zrobiła pewnie jakąś próbkę, kiedy nakreślił jej całą historię. Mógł nawet zrobić to emailowo, żeby ograniczyć rozmowy telefoniczne, jak wolisz.
Dzisiejszy dzień, Mikołaj nie zaczął się dla niej szczególnie miło. Wiedziała, że jeśli nie załatwi większej ilości pieniędzy, to z jej babcią będzie tylko gorzej. Czas ją gonił. A jednak nie mogła przekonać siebie, że zwrócenie się do ojca, który nawet nie ma pojęcia o jej istnieniu o kasę jest dobrym wyjściem. Dlatego z tym zwlekała, robiąc co tylko mogła. Idąc do tego miejsca, gdzie chłód mroził jej policzki, nie odczuwała jednak aż takiego zimna, by się telepać. Było jej dość ciepło. Przyzwyczajona była do takich temperatur.
Zjawiła się w Lotte World Tower punktualnie. Usiadła pewnie przy jednym ze stolików zamawiając kawę, bo mieli się spotkać w tym miejscu, tak na luzie i wyczekiwała swojego, em... klienta.
Wyciągnęła z plecaka jaki też miała urządzenie, gdzie narysowała przykładowe ilustracje w różnym stylu. Tak będę mogli omówić wszystko dokładniej.
avatar
Liczba postów : 67
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Sro Gru 06, 2017 11:55 am
ubranko, pierwszy od prawej

Mogli od tygodnia rozmawiać na temat najnowszej książki Isao opisującą futurystyczną wizję post apokaliptycznej Japonii ze zmutowanymi stworzeniami i ostatkami ludzkości walczącymi o przetrwanie. Dość mroczka i przygnębiająca wizja ojczyzny Isao. Wybrał ilustratorkę z Korei by znaleźć kogoś kto spojrzy na ten temat świeżym okiem, inaczej niż ludzie, z którymi współpracował do tej pory.
Isao nie wierzył w świętego Mikołaja, po za tym od bardzo dawna nie obchodził świąt. Niby rodzina rok w rok go zapraszała, ale zawsze wykręcał się czymś. Sama matka zaś nigdy nie zapraszała go... ojca już nie miał. Unikał świątecznych spotkań rodzinnych by chronić samego siebie. Wizje szczęśliwych par, rodzin, małżeństw, które kochały swe dzieci i nie obwiniały je o wszystko... to bolało, za bardzo. Nie chciał, nie mógł, skazywał sam siebie na samotność, byle tylko nie myśleć o tym jak kiedyś było cudownie, jeszcze za czasów kiedy tata żył.
Wchodząc do pięknie udekorowanego budynku nie czuł magii zbliżających się świąt, nie czuł niczego pozytywnego. Tylko żal i smutek. Był niegrzecznym chłopcem, jak lubiła mówić jego mama, a do takich malców nie przychodzi Mikołaj. Nie ma dla nich niczego dobrego. Niczego miłego, ani pozytywnego.
Do samego stolika podszedł chwilę po tym jak dziewczyna zaczęła wyciągać z plecaka swoje rzeczy. Ustawił się tak by być dobrze widocznym, a potem ukłonił się kobiecie nisko.
-Witam. Nazywam się Mishima Isao. Miło mi w końcu panią poznać. - uśmiechnął się lekko do kobiety czekając aż ta się przywita, a potem usiadł na przeciw niej.


avatar
Liczba postów : 5
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Sro Gru 06, 2017 12:27 pm
Lubiła wyzwania. A jego książka należała właśnie do takich, w której musiała naprawdę ruszyć wyobraźnią i wykorzystać te swoje umiejętności, by wyszło z tego cos dobrego, niczym Arcydzieło. Obydwoje tworzyli – on historie opisaną w tekście, a ona w ilustracjach, które mogły pokazać emocje czytelnikom, oprócz tych czytanych, gdzie działa również wzrok. Chciała by to co stworzyła mogło pokryć się z jego wizją, jaką chciał przekazać w książce. Dlatego pewnie w rozmowie telefonicznej dopytała go o nawet najmniejsze detale. Chociaż nie mogła ruszyć dalej jednak bez pokazania mu tego na żywo, jej gotowych prac, jak i tych jeszcze nie skończonych. Zmutowane stworzenia, które nakreśliła wydawały się jak żywe. Co odrobinę mogło ją przerażać co podsunął jej własny umysł i wyobrażenie, co mu tylko pokazała. A rysowała do oporu od tygodnia, niemal non stop z przerwami na zrobienie dań, jakimi mogła podzielić się ze swoja babcią u której mieszkała. Musiała być przy niej ciągle, dlatego zrezygnowała z własnego wynajętego mieszkania jakieś parę miesięcy temu. Nie mogła jednak narzekać. Dopóki będzie miała miejsce do tworzenia i życia.
Kiedy wybrał jej osobę, jeszcze zanim się zajęła tworzeniem dla niego, była pozytywnie do tego nastawiona. Raz, że miała dodatkową pracę, bo właśnie skończyła jedno zamówienie i możliwe, że musiałaby sama kogoś poszukać, by nie stać w miejscu. A dwa, jego historia była dość ciekawa. Czytała wybrane przez niego fragmenty podesłanej książki, czytając skrupulatnie, by wiedzieć dokładnie to co powinna narysować, co powinno zgadzać się z jego wizją. I dzisiaj mieli się spotkać. Po raz pierwszy. Mogła śmiało spojrzeć w cztery oczy pisarzowi i pewnie sama szybko podniosła się z miejsca, witając się w równie ten sam sposób, jak ten wcześniej. Urządzenie z rysunkami kładąc uważnie na stolik przed tym.
- Bardzo mi miło. Jestem So Ah. Jeszcze raz cieszę się, że zgodził się Pan ze mną współpracować – wyrzuciła szybko i prostując się, uśmiechnęła się w jego kierunku przyjaźnie.
Usiadła następnie, by włączyć jej rysownik z wykonanymi przez nią pracami i pewnie podsunąć mu go pod nos.
avatar
Liczba postów : 67
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Sro Gru 06, 2017 4:38 pm
No dobrze, skoro formalności wstępne mieli już za sobą mógł spokojnie usiąść, a potem odebrać od dziewczyny to co dla niego przygotowała. Znał jej prace, wiedział z jaką kreską i technikami będzie miał do czynienia. Nie proponowałby współpracy nikomu bez wstępnego zapoznania się z jego pracami. Teraz jedynie mieli ustalić resztę detali dotyczących jego książki, i pewnie dopiąć na ostatni guzik kwestie finansowe. W końcu kobieta nie pracowała za darmo, znał jej cennik, nawet omawiał to z wydawnictwem. Upewniał się, że nie mają nic przeciw, że zatrudni kogoś z zewnątrz. Nie chciał robić sobie wrogów u kogoś dzięki komu zarabia. Rozmowy z wydawnictwem odbyły się jeszcze przed wstępnym kontaktem z panią So. Dopiero po upewnieniu się, że z tej strony ma zielone światło mógł skontaktować się z kobietą. Zatem wiedział na co się pisze i za jaką kwotę.
Przez jakiś czas milczał, przeglądając jedynie w skupieniu prace kobiety. Czasami ciężko ilustratorowi oddać wizję autora, nawet wówczas kiedy dostanie fragmenty powieści. Tu jednak nie miał się za wiele do czego doczepić. Może nie było to idealnie to co siedziało w jego główce, ale na tyle zbliżone i oddające atmosferę jego dzieła, że musiał się zastanowić nad tym czy ta wizja będzie odpowiednią, czy może jednak woli poprosić kobietę o stworzenie czegoś innego.
Jego milczenie zostało przerwane przez kelnera, który spytał czego sobie życzą, co chcą zamówić. No tak... coś by wypadało...
-Napije się pani czegoś? Ja poproszę na razie tylko herbatę jaśminową. Może potem jeszcze coś zjem. - przez chwilę skupiał się na kelnerze, a potem spojrzał na kobietę. Coś zamówi? A może jednak nie miała na nic ochoty? Nie chciał jej niczego narzucać.


avatar
Liczba postów : 5
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Czw Gru 07, 2017 8:58 am
Obserwowała go raz jawnie, raz bardziej w ukrycia, żeby nie było, że się na niego jakoś przesadnie gapi. Bo różnie można byłoby odebrać jej spojrzenie, a tego raczej by nie chciała. Szczególnie, że teraz jakoś tak oparła się łokciem o stolik i na tej ręki wyciągniętej dłoni oparła swoją głowę. Wzrokiem więc przechodziła to z jego osoby, to na otoczenie, by jednak widzieć jego reakcje przy oglądaniu jej prac. Chociaż nie do końca potrafiła jednak rozgryźć, czy mu się spodobały czy też i nie. Pozostało jej tylko cierpliwie czekać. W sumie napisałam, że ona sobie kawę już zamówiła i przy niej na niego czekała, ale równie dobrze, mogła ją wypić jeszcze przed jego przyjściem, bo jednak tak siedzieć przy stoliku bez zamówienia to nie wypada. Wiedziała czym sobie zasłużyła na to, by ją wybrał. Nie była zadufana w sobie, czy też potrafiła spojrzeć na siebie krytycznie nie raz, jednak wiadome było jej i jej wydawnictwu, jak i znajomym czy klientom, że ma dziewczyna talent. Musiała zatem wierzyć w siebie, bo niepewności jej do niczego by nie zaprowadziły i takie jest życie. Nastawiła się pewnie jednak na zmiany w razie konieczności i pewnie jednak po jakichś paru minutach zawiesiła na nim spojrzenie swoich oczu, dłużej jak zamierzała. Chciała wycisnąć z tego pieniędzy jak najwięcej, bo jednak na kasie jej głównie zależało, przez wzgląd na babcie i miała nadzieję, że wstępna kwota się nie zmieni. Nie zawsze była z niej taka materialistka. Ale teraz to w niej siedziało, przez konieczność.
- Chętnie spróbuję też tej samej herbaty – poprosiła miękkim głosem, by kiedy ten przybyły kelner odszedł, postanowiła wybadać grunt.
- Czy podobają się Panu prace? Czytając książkę, próbowałam uchwycić każdy najmniejszy szczegół z opisów, które nie powiem, pobudzają wyobraźnię. Mam jeszcze jedną wizję – pochyliła się ku niemu bardziej, a raczej nie jego osobie a szkicownika. – Właśnie tej samej postaci, jednak nie wiem czy nie jest zbyt śmiała. Jeśli mogę, pokażę – wyciągnęła rękę po sprzęt by znaleźć go zupełnie w innym katalogu, jaki mu włączyła. I faktycznie odrobinę różniły się od tej pierwszej wizji będąc mniej łagodne, ale i nie aż tak przerażająco szpetne, żeby nie było, jeśli chodzi o te stworzenia zmutowane.
- Zazwyczaj jestem bardziej przygotowana, jednak mieliśmy tylko tydzień - dodała jeszcze  z małym westchnięciem, ale jednak postanowiła uśmiechnąć się na sam koniec.
avatar
Liczba postów : 67
Zobacz profil autora

Re: Lotte World Tower

on Czw Gru 07, 2017 12:52 pm
Poczekał aż kelner zanotuje ich zamówienie, a potem znów skupił całą swoją uwagę na kobiecie. Miał już wyrazić swoją opinie na temat jej prac, ale skoro chciała mu coś jeszcze pokazać to postanowił się wstrzymać z tą wstępną oceną. Oddał więc kobiecie sprzęt. Nie było sensu sprzeczać się z nią. To ona wiedziała co miała dla niego do zaprezentowania, co mogła przygotować i co już miała gotowe. Cierpliwość, to czego czasami najbardziej było potrzeba podczas takich spotkań. Nie zamierzał więc ponaglać artystki. Oni podobno tego zdecydowanie nie lubią.
Grzecznie poczekał, aż znajdzie to co chciała mu jeszcze zaprezentować, a potem skupił się na oglądaniu drugiej wersji prac artystki, które przygotowała specjalnie na to spotkanie. Uśmiechnął się lekko przeglądając prace kobiety. Milczał jednak chwilę by zastanowić się co powinien teraz powiedzieć, jak wyrazić w słowach swoją opinię na temat prac, by zabrzmiało to profesjonalnie. W końcu jak nie patrzeć było to spotkanie czysto biznesowe.
-Rozumiem. Dziękuję za poświęcony mi czas. Druga wizja bardziej oddaje mój pomysł. - przez chwilę jeszcze przeglądał prace kobiety, by w końcu oddać jej urządzenie. No dobrze... to teraz do bardziej praktycznych spraw.
-Dam pani kontakt do mojego wydawcy, on zajmuje się moimi sprawami finansowymi. Jeszcze dziś do niego zadzwonię i powiadomię go, że chce rozpocząć współpracę z panią. Kwestie konkretnych prac, które uzna za stosowne by umieścić w książce, by nie było ich za wiele, ani za mało, druku i tak dalej, zostawię już między panią, a nim. - Isao miał martwić się jedynie tym, by oddać rozdziały na czas, a potem by dogadać się z redaktorem w kwestii poprawek do tekstu. W kwestiach praktycznych takich jak papier, czy druk, ufał całkowicie swemu wydawcy. Był znanym i poczytnym autorem w Azji, ale był też artystą, który od kwestii czysto finansowych wolał myśleć o następnej książce. Wydawca pozwalał swoim autorom na to. W sumie czemu by mieli mu się pchać i przeszkadzać w drukarni? Mogli oczywiście uczestniczyć w procesie tworzenia, ale to czy się sprzeda czy nie, wiedział już lepiej sam wydawca. W końcu wiele osób wybiera książkę po okładce... jeśli nie zna autora.
-Możemy jeszcze omówić projekt okładki. Ile potrzebuje pani czasu na przygotowanie paru propozycji tego? - no to też ważne, choć w sumie nie był pewien czy wydawca nie chciałby sam tego uzgadniać, a potem pokazać Isao najlepsze według niego dwie lub trzy propozycje.


Sponsored content

Re: Lotte World Tower

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach