Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar

Liczba postów : 167
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Kamienista plaża z wodospadem

on Sro Paź 04, 2017 10:58 am
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Pon Lis 06, 2017 8:07 pm
Co takiego konkretnego robiło dzieciątko prosto z Japonii na wyspie Jeju? Dobre pytanie. Można jednak bardzo prosto na nie odpowiedzieć. Zwiedza. Ciocia zabrała go w to miejsce by pozwiedzał sobie jedno z bardziej urokliwych miejsc w Korei. Tak przynajmniej mówiła. On jednak nie wierzył jej, nawet nie interesował się tym miejscem. Nawet nie zdawał sobie sprawy, kiedy tu leciał, że trafi razem z ciocią na miejsce... terapii zbiorowej z udziałem psychologa... tak... właśnie tak. Niby mieli zwiedzać. Niby mieli oglądać urokliwe miejsca, niby miało być tak proste i oczywiste, a potem nie wiedzieć jak i kiedy znalazł się w domku niedaleko plaży i patrzył na ludzi, którzy opowiadali o swoich problemach. Przecież do cholery jasnej on nie miał żadnych problemów! Co się tu tak właściwie odpierdalało? Dobrze, że nie doszło do niego... dobrze, że jakiś chłopak spanikował i uciekł, a co za tym idzie zrobiono krótką przerwę. Korzystając z nadarzającej się okazji chłopak wyszedł z budynku i ruszył pospacerować samotnie. Tym właśnie... dość dziwnym splotem okoliczności znalazł się na plaży. Miał wrażenie, że nie powinno go tu być. Przecież on nie miał do cholery jasnej żadnych problemów. O co cioci chodziło? Mieli zwiedzać, a nie! Telefon zostawił u niej, a ciocia na czas jego paru godzinnych warsztatów z psychologiem (tak ambitnie się to zwało) miała być u znajomej. Takiej to dobrze. Poplotkuje, zje coś dobrego, nie będzie spowiadać się... ale cholera z czego? No właśnie! To było absurdalne!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Pon Lis 06, 2017 8:39 pm
Jeju? Czemu Jeju? - tak brzmiało pytanie jednego z członków zespoły, kiedy Jinsung rzucił tą propozycję. A dlaczego niby nie Jeju?! Długo kłócić się nie musiał, bo w końcu jeden po drugim zgodzili się z nim. W jakiej sprawie? Ich kariera stała w miejscu. Owszem, ostatnio stali się nieco bardziej rozpoznawalni na swojej "dzielnicy", ludzie uśmiechali się na ich widok, kiedy rozkładali sprzęt, zaciągali znajomych na ich występy w klubach z muzyką na żywo i wszystko rozwijało się naprawdę dobrze, ale kiedy opuszczali swój mały zakątek miasta... no cóż, niewiele osób zwracało na nich uwagę. Dlatego Sung zaproponował, aby rozszerzyli zakres działania na kilka miejsc w Seulu, Incheon, mogli odwiedzić Busan i Daegu, zakręcić się w kilku miejscach i to było przyjęte z entuzjazmem... dopóki nie wspomniał o Jeju. Z jakiegoś powodu jego przyjaciele nie widzieli się w samolocie na wyspę, którą mieli zawsze za jakiś kurort, bo chcieli być prawdziwymi muzykami, a nie grać do kotleta, ale... Jinsung i tak ich przekonał. Rzucił nazwami kilku miejsc, w jakich mogli mieć koncerty, zaproponował nazwiska znanych osób, które zaczynały karierę na wysepce i pojechali na swoją mini-trasę.
A jak Jinsung znalazł się na plaży? Tego nie był do końca pewny, chociaż w mętliku, jakim był teraz jego umysł, wyłapał urywki drogi w to miejsce. To nie był atak, nie do końca. Bardziej pustka w głowie. Usiadł sobie na kamieniu, spojrzał na wodospad, wciągał zapach słonej wody i próbował poskładać myśli, kiedy zobaczył kogoś, kto się do niego zbliżał. I ta osoba nie wydawała się być szczęśliwa.
- Hej! Coś się stało? - rzucił nagle, w pierwszej chwili zaskoczony, że to on się odezwał. No cóż... instynkt zareagował pierwszy, a spowodowany był tym, że spotkał kiedyś na plaży pisarza z depresją, dla którego obecność wody mogła być fatalna w skutkach. Zresztą, wtedy sam prawie wlazł do morza w pełnym ubraniu. Nie chciał, aby ktoś inny sobie coś w ten sposób zrobił, więc teraz patrzył z troską na człowieka, którego nie znał.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Pon Lis 06, 2017 9:03 pm
Zauważył chłopaka, ale jakoś nie planował z nim rozmawiać. Miał tylko spacerować i próbować być jak najdalej od psychologa i całej tej bandy ludzi potrzebujących pomocy. Nie należał do nich, nie czuł się jakoś z nimi powiązany. To było coś nierealnego i zupełnie absurdalnego dla niego. Co on tu tak właściwie robił? Mieli zwiedzać, a nie... cholera jasna. Ciocia pozwalała sobie na zbyt wiele! Będzie musiał z nią o tym poważnie porozmawiać.
Z tych rozmyślań wyrwał go głos chłopaka. Popatrzył na niego nieco nieprzytomnie. Potrzebował jednak chwili by uświadomić sobie o co konkretniej istota pytała. Ach to... no tak... aż tak źle wyglądał teraz? No to pięknie. Nie dość, że ciocia ma go za wariata,m to jeszcze obcy ludzie pytali czy wszystko jest ok. Czy on na prawdę wygląda jakby miał się za chwilę zabić lub nie wiem... pociąć... czy coś innego, ale równie depresyjnego? W sumie nie wiedział co miał chłopak na myśli, po prostu jego wnioski były podyktowane tą całą niedorzeczną terapią grupową.
-Zemdlałem na występie, w środku występu. O mało nie rozwaliłem instrumentu.
O mało nie rozwaliłem sobie głowy. Menedżer uznał, że jednak nie chce ryzykować, więc kazał mi odpoczywać. Ciocia miała się mną opiekować i co zrobiła? Podstępem zabrała mnie na terapię grupową z psychoterapeutą. To się stało... I... możesz teraz zapomnieć co powiedziałem. Ale bardzo się cieszę, że mnie nie poznajesz. Arigatō gozaimasu.
- rzucił to wszystko dosłownie na jednym wdechu, a potem ukłonił się głęboko jak to na prawie Japończyka przystało, prawie bo w sumie mieszaniec, i poszedł dalej. Pierwszy raz w życiu zwierzył się tak lekko komuś, do tego obcej osobie. Dziwne doświadczenie... huh... nie powinien tak więcej robić. NIGDY!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Pon Lis 06, 2017 9:17 pm
Przyglądał mu się w milczeniu, powoli mrugając w jego stronę, kiedy czekał na odpowiedź, a nawet kiedy ją dostał... cóż, połowa z tego co właśnie się dowiedziała wpadła do tego wielkiego kotła w jego głowie i zmieszała się z resztą rzeczy, które bez kontekstu były całkowicie bezsensowne. Przekrzywił głowę na bok jak zaciekawiony szczeniaczek, kiedy ten rzucił coś w obcym języku. Podciągnął sobie nogi w górę, aby usiąść po turecku na niewielkim kamieniu, tak że musiał przytrzymać skrzyżowane łydki rękami, aby te z niego nie spadły. W tym samym czasie też myślał, tak po prostu, analizował w głowie to, czym ten się z nim podzielił. Jakaś terapia... nieistotne. Ciotka? Nie, to pewnie w ogóle z jakiejś innej rozmowy, po co nieznajomy miałby mu opowiadać o swojej rodzinie? Jednak w końcu, ewentualnie, kiedy ten już szedł dalej, złapał się jak tonący brzytwy jednego słowa z całej jego wypowiedzi. Ono było tu dla niego najciekawsze.
- Instrument? Na czym grasz? - zainteresował się, przebierając palcami po materiale swoich spodni i patrząc na mężczyznę jak przedszkolak pytający o sens życia. Skoro już zaczął z nim rozmawiać to chętnie to pociągnie. Zwłaszcza, że też był muzykiem! Według aktualnego stanu umysłu Jina, z tak istotnym łączącym ich czynnikiem mogliby równie dobrze znać się jak łyse konie! - Ja też. Na gitarze. Różnych - dorzucił, jakby teraz próbował się z nim targować. Już mu powiedział coś tak ważnego, ten nowy człowiek też powinien odpowiedzieć, a nie odchodzić! Na tym w końcu polegała rozmowa.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Pon Lis 06, 2017 9:35 pm
Pierwsze pytanie zbył bez słowa odpowiedzi, ale nie jakoś specjalnie, po prostu dotarło do niego ono z chwilowym opóźnieniem. Tak jakby czasoprzestrzeń się wygięła w w dziwny irracjonalny sposób, a on dostał nie jedno, a pytanie w raz z stwierdzeniem faktów na raz. Tak je zarejestrował umysł muzyka. By zatem odpowiedzieć na pytanie i jakoś zareagować na fakt, że przypadek dał mu do rozmowy też muzyka aż wrócił do chłopaka... zatrzymał się i cofnął do niego. Tak z czystej ciekawości do czego go ta ścieżka poprowadzi? A może będzie przez chwilę jakoś ciekawie? A może nie... co mu zresztą szkodzi. Wszystko było by ciekawsze od tego, co teraz cholera jasna miał.
-Gitara? Poważnie? Zawsze chciałem się nauczyć grać, ale bałem się, że za dużo strun.. - uśmiechnął się szeroko w sumie śmiejąc się sam z siebie ze swego dość kiepskiego żartu, a potem znalazł sobie jakiś większy kamień i usiadł na nim.
-Ja gram tylko na skrzypcach i fortepianie. Grałem w filharmonii tokijskiej i jeszcze miałem swój kwartet smyczkowy. Jestem dość rozpoznawalny w Japonii, ale tylko dla osób co lubią muzykę poważną. - i chyba tylko w Japonii, choć jakieś dziewczęta rozpoznały go w Seulu... ale ciiii... to tylko wyjątek od zasady. Nic specjalnego.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Wto Lis 07, 2017 10:59 pm
Uśmiechnął się do niego promiennie, gdy ten do niego wrócił. No to rozumiał! Tak znacznie łatwiej będzie im rozmawiać. Wydął usta i parsknął z rozbawieniem na jego odpowiedź, a później śledził go wzrokiem, kiedy ten szukał sobie miejsca do siedzenia. Ustawił się tak, aby być do niego przodem i poprawił się na swoim własnym siedzeniu, cały czas przytrzymując swoje nogi, chociaż teraz były już stabilnie oparte. Pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Ja nie lubię. Znaczy... nie próbowałem jeszcze. Ani grać ani słuchać - wyjaśnił, nie chcąc go urazić tym, że nie lubi jego muzyki, pomimo tego, że nawet jej nie słyszał. Po prostu... nigdy nie miał okazji. W całym swoim życiu, podczas którego szedł za tłumem i lubił to, co lubili inni, nie zdarzyło mu się wpaść na osobę, która pokazałaby mu inną muzykę niż tą popularną i rock, który teraz sam grywał. A teraz nawet miał ochotę usłyszeć takie skrzypce czy fortepian.
- Ale brzmi ciekawie. Trudne to? - upewnił się, marszcząc nieznacznie brwi. - Bo gitara nie. Pomimo ilości strun - nawiązał do jego żarciku i uśmiechnął się do niego w nadziei na to, że ten to doceni. - Długo grasz? - dodał jeszcze, bo zdawał się mieć wiele osiągnięć i Jinsung zaczął się zastanawiać kiedy on będzie takie miał. Może nie liczył na filharmonię, ale może większą scenę niż pięć metrów kwadratowych w rogu małej kawiarni? Tak, spodobałoby mu się to.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Sro Lis 08, 2017 9:03 pm
To, że nie próbował grać to jedno... wiele osób zupełnie nie miało styczności z instrumentami klasycznymi i w tym nie było niczego złego, czy takiego co mogło by powodować, że muszą się czuć gorsi. Co do słuchania muzyki poważnej to było podobnie. Każdy miał swój gust i o tym się po prostu nie dyskutuje. Jednym podobała się taka muzyka, innym zupełnie inna, ważne by w tym wszystkim zachować do siebie szacunek, nie obrażać siebie nawzajem za to, że coś się lubiło, a czegoś nie. Tak więc sama truskaweczka nie miała za złe chłopakowi, iż nie gustował, nie znał, nie grał. Normalne. Nic się nie stało i można w sumie mu coś zaproponować.
-Chodzi Ci o muzykę poważną? Ale na skrzypcach da się zagrać też coś mocniejszego! Jest pełno coverów różnych rodzajów muzyki... nawet metal jest z wiolonczelami. Po prostu musisz spróbować! To nie jest takie straszne. - skoro grał na gitarze to na pewno poradziłby sobie też ze skrzypcami na przykład. Takie przynajmniej wrażenie odnosiła truskaweczka, ale przecież on miał z tym kontakt od lat. Mógł się spokojnie też mylić w ten materii.
-Gram od dziecka i nie... to nie jest trudne. Jakbym miał przy sobie skrzypce to bym Ci pokazał jak to wygląda kiedy się je trzyma. Dałbyś radę. Pokaż mi swoje dłonie. Ok? - dość dziwna prośba, ale chłopak miał swe powody. Chciał coś zobaczyć, a potem na deser pokazać. Nic takiego... nie chciał go przecież uszkodzić. Wszystko na spokojnie! To taka zabawa tylko!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Czw Lis 23, 2017 8:35 pm
Skinął głową na jego pytanie i wysłuchał tego co ten miał mu do powiedzenia z pewnym zaskoczeniem. Przekrzywił głowę na bok, chcąc wyrazić swoje zaskoczenie, ale jednocześnie nie mając ochoty przeszkadzać mu w wypowiedzi. Ledwo zachęcił go do rozmowy, nie planował tego zaprzepaszczać poprzez przerywanie mu. To by było niemiłe.
- Da się tak? Woow! Nie miałem pojęcia. Instrumenty klasyczne kojarzyły mi się zawsze z... garniturami, operami, takimi miejscami, gdzie nawet odezwać się nie można, a spektakle trwają po kilka godzin bez przerwy. No i oczywiście to wszystko jest spokojne - opisał mu swój obraz występów skrzypcowych i innych takich, jaki miał aktualnie w głowie. Opierał się tylko na zasłyszanych informacjach, a jego główka resztę dorobiła sama. Nigdy nie pomyślałby, że da się na skrzypcach czy wiolonczeli grać cokolwiek z tego wieku. - Ale nie wiem czy dam radę - dodał, marszcząc nos z niezadowoleniem. - To zapewne dużo nauki, a nie mam czasu na uczenie się trzymania smyczka ani nic takiego - wyjaśnił ze smutną miną. - Jednak chętnie poszukam w domu jakichś występów skrzypcowych! - poinformował go wesoło, mając nadzieję, że nie zapomni o tym, kiedy już wróci do swojego zespołu czy nawet do Seulu. Zdarzało mu się zapominać o wielu sprawach.
Spojrzał na niego pytająco, ale bez oporów wyciągnął do przodu wyprostowane dłonie, ciekawy co ten zamierza mu pokazać. Jak jakaś wróżka miał zamiar pokazać mu jego linię życia czy coś?
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Czw Lis 23, 2017 9:06 pm
No dobrze. Niechaj i tak będzie. Nie planował zmuszać nieznajomego chłopaka do niczego. Mógłby spokojnie go uczyć grać, ale to by była tylko zabawa, nic więcej. Skoro był muzykiem to zapewne miał słuch muzyczny, a co za tym idzie szybko by załapał podstawy gry na skrzypcach. To nie było takie trudne jakby się na początku wydawało, ale jak wspominałem. Nic na siłę.
Uśmiechnął się do chłopaka słysząc, że ten zgodził się posłuchać jakiś występów skrzypków. To czasami było ciekawe, szczególnie ich covery współczesnej muzyki. Przynajmniej dla Ichigo było cudowne i godne polecenia. Miał szczerą nadzieję, że spodobają się również chłopakowi.
Ujął, nadal uśmiechając się do swego rozmówcy, dłonie chłopaka, a potem zaczął się im przyglądać. Nie spieszył się przy tym. Wyglądał tak jakby coś oceniał, może nawet szukał, przez co kazał chłopakowi dłużej czekać na swoją odpowiedź. Spokojnie jednak. W końcu się odezwał.
-Uważam, że masz idealne dłonie do smyczka i dałbyś radę. Gdybyś tylko chciał. Po za tym masz piękne dłonie. Dziękuję. - puścił dłonie chłopaka, co za tym idzie odsunął się od niego. Wrócił na swe wyjściowe miejsce, z którego wcześniej ruszył pupę by zbliżyć się do wyciągniętych dłoni.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Wto Lis 28, 2017 8:05 pm
Podczas gdy mężczyzna oglądał jego dłonie, Jinsung nie spuszczał z niego zaciekawionego spojrzenia. Nie był do końca pewny co ten robił, ale nie ważył nawet pytać, mając wrażenie, że przeszkodziłby mu w czymś ważnym. Tak, w głębi duszy wciąż myślał, że ten właśnie wróży mu z dłoni i dowie się czegoś ciekawego o swoim życiu. Ciekawego, a innego od opinii lekarskiej, znaczy się. Bo czy chorobę psychiczną da się odczytać z rąk? Kto wie. Właściwie nigdy się nad tym nie zastanawiał. Może powinien zagłębić ten temat, to na pewno dobry sposób na powiększenie ilości wiedzy bezużytecznej w swojej główce.
- A... - mruknął, gdy ten skończył mówić. Spojrzał zaskoczony na swoje palce, zacisnął je raz, drugi, a potem położył sobie na kolanach. - To ja dziękuję - poprawił go z uśmiechem. - Prawdę mówiąc miałem pewną nadzieję, że powiesz mi teraz co mnie czeka w najbliższej przyszłości, albo podasz mi numery na loterię - podzielił się z nim swoimi oczekiwaniami i zaśmiał się z samego siebie. - Ale to też dobre. Znaczy... dobrze wiedzieć, że mógłbym w ogóle próbować. Nigdy by mi to nawet przez głowę nie przeszło. A co takiego specjalnego trzeba mieć w dłoniach, aby grać na skrzypcach? - podpytał jeszcze, bo nie sądził, aby gra na gitarze wymagała jakichkolwiek anatomicznych przyzwoleń, a czasem jedynie opuszki palców zaczynały drętwieć od strun, ale to nie przychodziło naturalnie, a z praktyki. Jin właściwie nie wiedział też co pięknego chłopak widział w jego dłoniach. Grał tyle czasu, że posiniaczone i sztywne opuszki były dla niego normalnością, ale nie nazwałby tego pięknym.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Sro Lis 29, 2017 10:48 am
Chyba właśnie cholernie bardzo zawiódł swego rozmówcę. Nie dostał tego czego oczekiwał. Szkoda... ostatnio tylko zawodzi ludzi tym co ma im do zaoferowania. Tak bardzo różni się to od tego czego chcą i potrzebują od niego dostać. Smutne, ale prawdziwe. Mimo całej swej wiedzy, doświadczenia i wieku, mimo wszystko wciąż zawodził ludzi w swoim otoczeniu. Nie ważne jak bardzo by się starał i tak mu nic nie wychodziło.
-Nie. Nie trzeba mieć. Niektóre dłonie mają po prostu większe predyspozycje, a inne mniejsze,
łatwiej jest im grać, tak w pewnym stopniu jest to zadanie ułatwione i przepraszam.
- czuł potrzebę by przeprosić chłopaka za to, że nie dał mu tego czego chłopak oczekiwał, na co chyba nawet odrobinę liczył.
-Przepraszam, że nie umiem wróżyć i nie powiedziałem Ci niczego ciekawszego. - pewnie powiedziałby coś jeszcze, ale usłyszał głos cioci... chyba ktoś ją powiadomił, że jej podopieczny uciekł z zajęć i teraz go szukała... no tak... powiedział jej, że chciał pospacerować po plaży kiedy tu się udawali. No cóż... nie będzie kazał jej szukać go dłużej. Nie chciał jej denerwować.
-Przepraszam, ale ciocia mnie szuka. Uparła się by mnie wysłać na leczenie. Rozchmurz się i nie przejmuj opinią wariata. Znaczy ciocia tak nie powiedziała, ale co tam. Zdrowych się na leczenie nie wysyła. - uśmiechnął się wesoło do chłopaka i zaczął powoli się zbierać, przy okazji machając cioci, że jest w tym konkretnym miejscu. Koniec rozmowy, czas wracać do tego co ciocia od niego oczekiwała, a on zupełnie tego nie potrzebował.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Wto Gru 05, 2017 6:10 pm
Pokiwał głową na jego odpowiedź, chyba rozumiejąc o co mu chodzi. W takim razie z gitarą było podobnie, bo ludzie z dłuższymi palcami mieli zdecydowanie ułatwione zadanie. Jednak nie powiedział tego, bo wtedy jego towarzysz z jakiegoś powodu zaczął go przepraszam i Jinsung spojrzał na niego jakby właśnie wyrosła mu druga głowa.
- Nie masz za co przepraszać, to był żart - wyjaśnił mu z małym uśmiechem. - Po prostu to było pierwsze co skojarzyło mi się z dłońmi - dodał jeszcze, aby wszystko było jasne. No pięknie, miał wrażenie, że żarcik był na miejscu i w ogóle śmieszny, ale najwidoczniej nie dla jego rozmówcy.
- I to był ciekawe. Serio, jestem zielony w temacie gry na skrzypcach, dobrze wiedzieć chociaż tyle, że mógłbym spróbować - zapewnił go, jako że miał teraz wrażenie iż powinien go odsunąć od tej myśli, że zrobił cokolwiek nie tak. Nie spotkał wielu osób, w rozmowach z którymi czuł się zobowiązany, aby czuli się oni dobrze. Ludzie z jego otoczenia praktycznie rzecz biorąc nic nie brali do siebie i był do tego przyzwyczajony.
Opinią wariata? Zamrugał powoli, zastanawiając się skąd ten wie, że z Jinem było coś nie tak. Pokazał to po sobie? Miał wrażenie, że tym razem stan jego umysłu nie dał się we znaki i to wszystko co mówił brzmiało dość składnie. Jego ramiona nieznacznie opadły. Będzie musiał nad sobą popracować. - Uh.. jasne - mruknął, nie pamiętając już co ten dokładnie do niego powiedział poza tym, że ktoś go szuka. - Pewnie, ale czekaj, jak masz na imię? - spytał jeszcze, na moment odrywając swoją uwagę od analizy swojego zachowania przez całe to spotkanie. Miał wrażenie, że o to jeszcze nie pytał.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Wto Gru 05, 2017 6:21 pm
Żart... ach..no tak... żart. Chyba przez to całe spotkanie z psychologiem i tą wycieczkę zupełnie stracił poczucie humoru. Nawet nie wychwycił tego, że chłopak próbuje być po prostu miły i żartuje niewinnie. No cóż... może inaczej? Faktycznie potrzeba mu psychologa by zachowywać się normalnie wśród ludzi? I nie być takim drętwym? Kto wie... sam nie był do końca pewien czy to jest mu potrzebne, a może coś zupełnie innego?
Przemilczał więc część wypowiedzi chłopaka zastanawiając się głownie nad swoim zachowaniem i tym czemu tak, a nie inaczej zareagował.
Imię? Ach tak... imię... teraz to dopiero będzie żart i to cholernie kiepski, o ile jego rozmówca zna japoński. Jeśli nie to uzna to imię za najzwyczajniejsze na świecie, dziwne ale zwyczajne. Czas pokaże.
-Ichigo i nie smuć się. Mój niskich lotów żart o wariacie był o mnie. Nie nazwałbym nikogo tak. Jestem, a raczej staram się być grzecznym i uprzejmym chłopcem. Nie chce nikogo obrażać. - uśmiechnął się do chłopaka czując się troszkę jak przedszkolak, który właśnie teraz tłumaczy się przed kimś z czegoś czego nigdy nie powinien powiedzieć.
-A Ty jak masz na imię? - nie szedł do cioci, widział jak zbliża się do nich i pewnie za chwilę będzie musiał jej się tłumaczyć, a potem pójść razem z nią, ale w tym momencie, kiedy czekał na kobietę, mógł poznać imię chłopaka z którym rozmawiał.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Sob Gru 16, 2017 2:45 pm
Wciąż był jeszcze trochę otumaniony, nawet kiedy mężczyzna odpowiadał na pytanie. Słuchał go, rejestrował jego słowa, ale połowa jego skupienia była wciąż przy tym poprzednim temacie. I nawet to zapewnienie, że nie chodziło o niego, nie było w stanie wiele zmienić. Skinął głową, rozumiejąc o czym ten mówił, ale pomimo dowodu na temat tego nieporozumienia, nie potrafić przestać analizować swojego zachowania. Jeszcze trochę normalniej, musi nauczyć się zachowywać jakby wszystko było dobrze. Bo przecież było... nie był odmienny. Po prostu nie.
- A, uh... Do Jinsung. Miło poznać - wyrzucił z siebie szybko, kiedy zdał sobie sprawę, że nie odpowiedział na pytanie. Skupił wzrok na rozmówcy, trochę wracając do siebie i uśmiechając się do niego wesoło. - Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy Ichigo - spróbował powtórzyć jego imię. Brzmiało obco, ale nie aż tak. Japonia? Coś w tym guście, tamte imiona miały dość charakterystyczny wydźwięk. Sung wiedział to tylko i wyłącznie przez oglądanie anime, ale nie powie tego na głos. Niech będzie z niego taki świetny językowiec.
avatar
Liczba postów : 11
Zobacz profil autora

Re: Kamienista plaża z wodospadem

on Wto Gru 19, 2017 1:31 pm
Słysząc imię i nazwisko chłopaka ukłonił mu się lekko. Ładnie, nawet bardzo... choć w sumie sam posiadacz był o wiele śliczniejszy, niż miano, które zostało mu ofiarowane przez rodziców. Wszystko tak jakby było spójną całością. Nie znał go... wątpił nawet, że jeszcze kiedyś się spotkają, ale miał wrażenie, że będzie to bardzo miło wspominał. W sumie czemu by nie miał? Przystojny chłopak zechciał poświęcić mu swój czas, do tego rozmowa nie była taka jakby na siłę? No właśnie. Aż żal się rozstawać... przynajmniej Miya zrobiło się troszkę smutno, że to spotkanie musi się już zakończyć. Niby wszystko co dobre szybko się kończy, ale czemu aż tak szybko?
-Ichigo oznacza truskawka. Mam nadzieję, że spotkamy się za jakiś czas. Jedząc te owoce pomyśl o mnie! - uśmiechnął się radośnie do chłopaka, troszkę to było sztuczne, ale nie chciał pokazać ani chłopakowi, ani cioci, która czekała na niego, że smutno mu. Nie mógł. Miał być miły, kulturalny, a to spotkanie, mimo, że przypadkowe, było najmilszą rzeczą jaka spotkała go w ostatnim czasie. Wszystko co dobre szybko się kończy... za szybko.
Pomachał chłopakowi idąc z ciocią, starał się do niego uśmiechać, a potem musiał niestety skupić się tylko i wyłącznie na kazaniu cioci, jak to zachował się nieodpowiedzialnie... no tak...

zt.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
Sponsored content

Re: Kamienista plaża z wodospadem

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach