Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Ulica

on Sro Paź 04, 2017 10:51 am
avatar
Liczba postów : 77
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Gru 09, 2017 8:42 pm
/po grze z Yunem

Napisał do Mina, kiedy tylko miał wolniejszą chwilę. Nie było o nią łatwo - zespół pracował ciężko i nieprzerwanie, a z powodu rozpoczęcia kręcenia teledysku i sesji zdjęciowych Joonki po raz pierwszy w życiu musiał spróbować nowego koloru na włosach. Nikt go siłą nie zmuszał, ale propozycja koloru nawet mu się spodobała i nie próbował się wykłócać. Gdy pojawiło się pewne obsunięcie grafiku przez problemy pogodowe i chłopcy dostali wolne popołudnie, Joonki bez dłuższego zastanowienia zaprosił Mina na spacer. Niezbyt wymyślna forma spędzania czasu, do tego pogoda nie była szczególnie sprzyjająca w temacie chodzenia na zewnątrz, ale obsypane śniegiem uliczki wyglądały niesamowicie.
Pang stanął na rogu ulicy, przy której zaplanował spotkanie. Dlaczego tam? Pierwsza nazwa, która wpadła mu do głowy pod presją. Słońce powoli zachodziło, a padający śnieg powoli zbierał się na aktualnie różowym czubku głowy chłopaka. Zapakowany w szary płaszczyk, otulał się rękami, aby zapewnić sobie jeszcze trochę ciepła. Niezależnie od pogody, liczyło się przecież towarzystwo, a ono wynagrodzi mu nawet stanie na zimnie. Jego własnym błędem było ubranie sportowych butów na śnieg, ale to wypominał samemu sobie od momentu opuszczenia mieszkania. Wychylił brodę zza błękitnego szalika, aby z radością kilkulatka zdmuchnąć delikatne płatki wirujące tuż przed jego twarzą.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Gru 09, 2017 8:55 pm
Słoneczko nie powinno tego dnia wychodzić z domu... wróć... on nie powinien wychodzić z łóżka. Gdyby jego mama nie musiała nagle wyjść z domu to pewnie by go przypilnowała, a on sam by nie miał szans na szybkie ubranie się i spotkanie się z tancerzem. Choć pewnie jakby mama była to i tak by wybłagał na niej możliwość wyjścia z domu, ale wtedy pewnie by go sama tam zawiozła... albo co gorsza przywiozła chłopaka do ich domu. Druga opcja nie wchodziła w grę zupełnie. Wtedy młody artysta dowiedziałby się o chorobie. Jakby nawet mama nie powiedziała o tym to by zobaczył pełno leków, no tak... nie ważne, że jeszcze rano brał wzmacniającą witaminową kroplówkę, a teraz jego przedramię było zabandażowane. Detale, których chłopak i tak nie zauważy. To przecież nic takiego. Zupełnie nic.
Na miejsce spotkania przyjechał taksówką, i kiedy z niej wysiadł, spóźniony parę minut, po chwili zauważył czekającego na niego chłopaka. Podszedł do niego i bez chwili zastanowienia zaczął targać mu włoski.
-Woooow jak Ci ślicznie! Aż mam ochotę kupić Ci różowe nauszniki z uszkami kotka. Będziesz różowym koteczkiem! - nie chciał śmiać się z chłopaka. Po prostu cieszył się w dość specyficzny sposób z tego, że go znów widzi, a do tego nie mógł się oprzeć wrażeniu, że chłopakowi to chyba we wszystkim by było ładnie. Nie ważne co by wymyślili dla niego w wytwórni. Taka uroda.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 77
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Gru 09, 2017 9:14 pm
Zafascynowany opadającą zamarzniętą wodą, nie zwrócił większej uwagi na taksówkę, a samego chłopaka zobaczył dopiero, kiedy ten znalazł się niecały metr od niego. Spojrzał na niego z uśmiechem, ale ten szybko zniknął z jego twarzy, kiedy ten wyciągnął rękę w jego stronę. Zaskoczony instynktownie zacisnął oczy, aby odtworzyć je po kilku sekundach i wypuścić z siebie niekontrolowany śmiech. Nie spodziewał się takiego rozpoczęcia spotkania!
- Lubisz koty, hm? Są urocze! Do tego stopnia, że wątpię, abym dobrze dał radę je imitować - podłapał z uśmiechem, podczas gdy jedną ręką zaczął poprawiać rozrzucone kosmyki włosów. Roztapiający się w nich śnieg trochę zdążył je już trochę zmoczyć, więc gdy zostawił je w spokoju musiał wytrzeć dłoń o płaszcz, aby pozbyć się wilgoci. Bez sensu, jako że śnieg bez przerwy tak czy siak moczył jego rękę, ale proszę nie kwestionować jego logiki. - I ciebie też miło widzieć - dodał jeszcze, bo tak właśnie zinterpretował jego niekonwencjonalne powitanie. - Czym się ostatnio zajmowałeś? - zainteresował się, aby zacząć jakoś rozmowę i skupić się na czymś nieco innym niż swoje własne życie. Nie było złe, ale miał nadzieję, że Min miał mniej stresujący czas niż jego ciągłe latanie z miejsca na miejsce, aby wszystko dopracować do perfekcji. Bawił się przy tym doskonale, ale jego organizm nie doceniał takich zabaw.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Gru 09, 2017 9:31 pm
No tak, oczywiście, że w końcu dał spokój włoskom chłopaka. Nie rozumiał sensu układania ich w taką pogodę, ale przecież nie będzie się wykłócał o to z artystą. Oni podobno mieli inną wrażliwość niż zwykły ludź taki jak Min. Uśmiechał się jedynie obserwując poczytania chłopaka. Sam miał czapkę, szalik, rękawiczki i całą resztę zimowego stroju. Nie mógł się zaziębić, to by mogło dla niego oznaczać szpital, a tego przecież nie chciał. Nie mógłby się spotykać z uroczym różowym żółwikiem... przecież by mu nie powiedział, że leży w szpitalu.
-Tak. Uwielbiam kotki, ale wiesz co? W tym momencie jesteś bardziej uroczy niż małe koteczki. - taki spryciarz, nawet nie dał chłopakowi czasu na odpowiedzenie na swe pytanie. Od razu dodał coś od siebie, całą odpowiedź, która może zawstydzi chłopaka, a może jednak nie?
Tak. Bardzo miło było znów zobaczyć chłopaka, ale przecież nie będą tak stać na środku chodnika. Bez słowa ujął dłoń chłopaka i ruszył z nim w sumie przed siebie. Nie wiedział dokładnie gdzie zmierzają, ale skoro żółwik chciał pospacerować w śniegu to nie będzie mu odmawiał tej radości. Sam był ciepło ubrany więc dadzą radę! Na spokojnie.
-Ostatnio? Myśleniem o Tobie. Jak radzisz sobie z tym wszystkim co na Ciebie zrzucili? Dajesz radę? Nie jesteś zmęczony? Nic nie boli? - ups... chyba za wiele pytań jak na początek... za wiele? Chyba odrobinkę za dużo jak na raz.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 77
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Sty 13, 2018 2:35 pm
Ten komplement był tak niespodziewany, że Joonki musiał podziękować pogodzie za to, że i tak mróz szczypał go w policzki i rumieniec dało się bardzo łatwo ukryć. Przesunął brzegiem dłoni po swoim policzku, ścierając z niego topniejące płatki śniegu i uśmiechając się niepewnie.
- Kłamiesz, ale tak czy siak doceniam. Dziękuję - odparł na to porównanie, ponieważ nie zamierzał być osobą, która nie daje się skomplementować. Jakby nie patrzeć miał dość pewności siebie, aby zdecydować się pokazać swoją twarz praktycznie całemu światu. Chociaż miał też w sobie trochę skromności, co w tym wypadku ujawniało się jako przekonanie, że przecież kotki są znacznie bardziej urocze niż on i nie ma w ogóle żadnego porównania.
Chociaż w pierwszej chwili gest chłopaka go zaskoczył, szybko sam złapał jego dłoń i ruszył za nim przez śnieg, oglądając przy okazji otaczający ich krajobraz. Niby zwykła ulica, budynki, chodnik, ale pokryte warstwą puchu to wszystko wyglądało jak jakaś bajkowa kraina. No... a temat tak czy siak wrócił do jego życia jak bumerang. Westchnął cicho, ale po chwili spojrzał na chłopaka z uśmiechem. - Ja... moment, powtórzysz drugie pytanie? Zapomniałem tego słowa - przyznał, wysilając się aby zmusić swoją głowę do działania. Przecież dopiero co to usłyszał! No, ale nic z tego, musiał poczekać aż Minhyuk przyjdzie do niego z kołem ratunkowym, jeśli nie chciał brzmieć jak przedszkolak, próbując opisać to słowo naokoło. Naprawdę miał ochotę odpowiedzieć mu po chińsku i mieć to z głowy.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sob Sty 13, 2018 3:13 pm
Miał powtórzyć pytanie? I to konkretniej drugie? Czy ten chłopak nie wymaga od niego za wiele? Niby ok, zadał te pytania tylko chwilę temu, ale w tym momencie jakoś nie wiedział które było konkretniej tym drugim i wcale nie czuł się z tym faktem dobrze! Nic, a nic! No ale spokojnie. Przecież to nie takie trudne. Po prostu powtórzy pytania, tylko wolniej. Tak by tym razem tancerz zrozumiał każde słowo, a raczej skojarzył je.
-Pytałem czy jesteś zmęczony i czy dajesz radę. - chyba coś takiego było drugim pytaniem? Nie był tego do końca pewien ale trudno. Ważne, że się stara! Próbował jak tylko mógł przypomnieć sobie kolejność zadawanych przez siebie pytań, ale mimo wszystko i tak chyba coś pomieszał po drodze. Ech... To wszystko przez to, że mówił po koreańsku! Zdecydowanie to to.
-A wiesz, że wyglądasz niesamowicie ślicznie jak masz zarumienione policzki? - najgłupszy komplement jaki mógł powiedzieć w tej chwili, a zdał sobie z tego sprawę dopiero jak wypowiedział te słowa. Pech... tak zjebać... No noc. Może i tym razem chłopak jakiegoś słowa nie zrozumie i cały sens tego zdania padnie? Cała nadzieja tylko w tym. Gdyby to miał być podryw to nie poderwał by. Takie właśnie miał wrażenie. Jak on nie umiał nikogo podrywać... chyba... może... zdecydowanie zaczynał się stresować.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 77
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sro Lut 07, 2018 4:10 pm
- Ah - mruknął w odpowiedzi, kiedy już dostał powtórkę pytań. Okej, teraz będzie w stanie odpowiedzieć normalnie. - Przepraszam. Ale tak, jest dobrze, daję radę. Zmęczony... cóż... ciężko nie być - zaśmiał się i przesunął palcami przez włosy, przy okazji spychając z nich trochę śniegu, a resztę przypadkowo wczesując sobie głębiej między kosmyki przez co zadrżał nieznacznie na zimno dotykające skóry jego głowy. - Ale jest dobrze, przecież po to tu w ogóle przyjechałem, więc nie mam prawa narzekać - zauważył z uśmiechem na twarzy. Nie żałował przyjazdu tam. Czasami bywało ciężko ale nie myślał o rezygnowaniu. Nigdy nie działo się nic, co by sprawiło, że pomyślałby iż jest za ciężko. Wystarczy trochę więcej pracy i wszystko da radę zrobić, co nie?
Zaśmiał się w reakcji na jego słowa i przyłożył grzbiet wolnej dłoni do jednego ze swoich policzków, aby sprawdzić jego temperaturę i przy okazji ukryć się przed wzrokiem chłopaka. - Jest... uh... zimno - spróbował się wytłumaczyć, bo to przecież miało najwięcej sensu. To wcale nie słowa chłopaka, jego obecność i fakt, że trzymali się za ręce... Eh. Kogo on próbuje oszukać? - I teraz już wiem, ale... możesz przestać to u mnie wywoływać, bo ci się jeszcze ten widok znudzi - spróbował go przekonać, patrząc na niego w górę i zagryzł dolną wargę podczas uśmiechu.
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sro Lut 07, 2018 5:37 pm
Słuchał bardzo uważnie słów chłopaka. Miał nadzieję, że nie przemęcza się i że nie ćwiczą ponad swe siły. Łatwo zaharować się, a potem kończy się to omdleniami na scenie. Tego zdecydowanie nie życzył takiej uroczej i słodkiej kruszynie jaką był Pang. Choć w sumie jego ocena sytuacji była nieco zbyt przesadzona zapewne. Nie znał go za dobrze, ale spokojnie! Jeszcze zdąży poznać... przynajmniej miał taką nadzieję, że przed śmiercią da radę poznać bardziej... bliżej... jakoś... cholera co on właśnie wyprawiał? Przecież umiera, a teraz wymyśla sobie jakieś randki i spotkania z chłopakiem, którego przecież zrani... ech... powinien to zakończyć, powinien zranić chłopaka, tak by ten zapomniał o nim, a w momencie śmierci Mina, nie będzie cierpiał z tego powodu. Powie co najwyżej, że Minowi się należało... ech... czemu to takie trudne? Czemu on nie zasługiwał na to by mieć kogoś bliskiego? Czym zawinił światu?
-Masz racje. Jest zimno. Chodź. Zabiorę Cię do mego domu. Mojego taty nie będzie, więc nie musisz się przejmować, że przypadkiem spotkasz swego szefa! - uśmiechnął się radośnie, a potem zbliżył do chłopaka i delikatnie pocałował w jego usta. Potrzeba chwili, czy jak to nazwać... nie potrafił go skrzywdzić, choć w sumie i tak to zrobi umierając. To takie trudne.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 77
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sro Lut 07, 2018 6:02 pm
Kiedy usłyszał jego słowa w pierwszej chwili chciał zaprzeczyć. Przecież sam wymyślił ten spacer, nie mógł teraz zmięknąć i zmienić zdania, że jednak jest mu za zimno. Do tego nie chciał mu się wpraszać do domu i... właśnie, zostawała jeszcze kwestia tego, kim był jego ojciec. To w ogóle było dozwolone? I jak by to wyglądało... młody, dopiero co wypuszczony z sali treningowej, idol, będący w domu swojego ceo. Chciał odmówić, ale zanim zdążył się odezwać poczuł jego usta na swoich i powoli zamknął oczy. Nieważne, że to za chwilę się skończyło. I tak dalej stał z zamkniętymi oczami i zastanawiał się za co życie aż tak go nagradzało. Spojrzał na chłopaka i trochę mocniej ścisnął jego dłoń, podczas gdy na jego ustach pojawił się uśmiech i chociaż chwilę wcześniej miał wiele argumentów "przeciw", teraz kiwał głową na zgodę.
- Okej, ale pod jednym warunkiem - rzucił, podnosząc w górę palec wskazujący, aby podkreślić ten bardzo istotny warunek. Pochylił się odrobinę do przodu i dokończył ściszonym głosem. - Zrobisz mi gorącą czekoladę - przedstawił swoje warunki z poważną miną. No co? Jakoś trzeba było go przekupić, aby mieć go dla siebie, a dodatkowo o tej porze roku naprawdę męczyła go ta ostra dieta dla idoli. Czasem trzeba oszukiwać system, ale najlepiej robić to poza zasięgiem wzroku menadżera i członków zespołu!
avatar
Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

Re: Ulica

on Sro Lut 07, 2018 7:57 pm
Był bardzo ciekawy jaki warunek postawi chłopak. Co to będzie? Czego chciał słodki Joonki? A kiedy już usłyszał to czego potrzebował jego chłopak roześmiał się wesoło, a potem ponownie zbliżył się do niego i pocałował go w usta. Nie powinien. Nie ma prawa tak pokazywać swoich uczuć na środku ulicy, co też ludzie pomyślą. no ale to dziecko wychowała Anglia i inaczej widział otaczający go świat. W Anglii, mimo, że musiał uważać, by nie wplątać się w żadne skandale widział na ulicy całujące się pary w różnych kombinacjach i nikogo to nie dziwiło. To było czymś do czego większość ludzi się przyzwyczaiła. Niestety dla rodziców Mina miał on zbyt zachodnią mentalność. Wszystko przez kraj który go wychował... choć z drugiej strony nawet on nie obnosił się ze swoimi uczuciami aż tak bardzo obcesowo i chamsko. Pocałunki były delikatne i lekkie. Nie wpychałby języka do ust chłopaka w takim miejscu, nawet dla niego to by było za wiele jak na takie miejsce! Spokojnie... może nie dostanie parasolką czy czymś przez łeb!
-Dobrze. Gorąca czekolada z bitą śmietaną i piankami! Taki zestaw grzechu byś miał co wspominać na ćwiczeniach i przy diecie! Wiem wszystko! - zaśmiał się ponownie, a potem ujął jego łapkę w swoją dłoń i poszedł z nim do taksówki, tak by mogli razem pojechać do domu rodzinnego, obecnego rodzinnego, Mina.

zt x 2



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
Sponsored content

Re: Ulica

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach