Share
Go down
avatar

Liczba postów : 183
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

High Street Market

on Sro Paź 04, 2017 10:50 am
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Wto Sty 09, 2018 11:58 pm
Jedzenie, ta niesamowita substancja ponoć potrzebna ludziom do życia, właśnie całkowicie zniknęło z mieszkania Shinwona. Jak to się w ogóle stało? Przecież ostatnio kiedy sprawdzał lodówkę miał jeszcze pełną lodówkę. Huh. Najwidoczniej w transie był w stanie nawet obrabować własne szafki z jedzeniem. No nic, nie zostało mu nic innego jak zebrać się do sklepu po... cokolwiek co jego organizm jest w stanie strawić. Poszukał swojego portfela i kluczy, których znalezienie zajęło mu okrągłe pół godziny (były pod stosem niedokończonych rysunków jabłek ze złym cieniowaniem) i dopełnił swój strój złożony z flanelowych spodni od piżamy i poplamionej kawą koszulki, kurtką i butami sportowymi. Przeczesał palcami nieco tłuste włosy, zahaczając jednym z nich o ołówek, który miał za uchem. Zanim przedmiot wylądował na stosie kartek na dywanie, złapał go w locie i wepchnął z powrotem za ucho. W ten sposób przygotowany na wszystko wyszedł z mieszkania i udał się do sklepu spożywczego.
Krążył między półkami z jedzeniem, które do bycia gotowym potrzebuje jedynie ciepłej wody albo mikrofalówki, przesuwając po nich nieobecnym wzrokiem. Nie chciał tam być. Z głodu musiał wyjść z mieszkania w połowie projektu, a smok z jego szkicownika trzepotał wielkimi skrzydłami w jego głowie. Pokręcił głową, próbując się skupić i zgarnął do koszyka kilka paczek ramenu, uznając, że to mu starczy na jakiś czas. Mimo wszystko pochodził jeszcze chwilę w alejkach, zastanawiając się na co być może będzie miał ochotę później. W ten sposób do zakupów dołączyło kilka paczek chipsów. Stojąc pośrodku sklepu i myśląc, w zastanowieniu podrapał się w czoło i zostawił na nim ukośną linię z węgla, którym był wysmarowany jego palec. Ale on oczywiście tego nie zauważył.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 12:14 am
Wymyśl trzy najbardziej irracjonalne rzeczy, jakie mogą Cię spotkać w życiu. Jeden wybierz się do sklepu tylko dlatego, że Yu uznał, że w domu mamy straszny bałagan. No bo mamy w sumie. Skończyły mi się chusteczki mokre z płynem, a są mi koniecznie potrzebne by idealnie wytrzeć blaty w kuchni. Wylałem kawę, to straszne. Tak dużo bałaganu, a kubek się rozbił. Muszę, koniecznie muszę kupić nowe chusteczki!
Dwa zapomnij o tym, że Yu nie idzie z Tobą i wróć się do mieszkania tylko po to, by poprawić krawat. Nie leżał idealnie. Yu zdecydował się iść ze mną do sklepu. Uznał, że bez niego zginę tam i kupię złe chusteczki. Bo przecież muszą być odpowiednie. On się na tym o wiele lepiej zna niż ja.
Trzy. Zobacz w sklepie chłopaka w piżamce, do tego brudzącego sobie policzek czymś strasznie paskudnym i zignoruj słowa Yu, że mamy szukać idealnych chusteczek. Po prostu podejdź do chłopaka i zacznij wycierać mu policzek swoją chusteczką.


Kończąc przemyślenia Jae. Tak. Podszedł do chłopaka, i tak, zaczął wycierać mu policzek bez słowa. Ot tak po prostu. Wcześniej jednak znalazł chusteczki mokre, które nadają się do tego, by wycierać nimi buzię. Nie zajęło mu tak wiele czasu to. W końcu korzystał z tego wiele razy. Takie coś to skarb, szczególnie te z opcją dezynfekcji, no ale nie nadają się do policzków. Nic z tych rzeczy. Więc te były bezpieczniejsze!
-I już. Idealnie! - z uśmiechem na ustach osunął się od chłopaka i zmierzył go od stóp do głów. Zrobił minkę jakby zobaczył paskudnego robaka, który łazi po pięknym kwiecie i nie mógł się powstrzymać by nie skomentować tego, oczywiście w swoim stylu.
-Byłby z Ciebie piękny okaz do sekcji zwłok, gdybym Cię rozebrał i dokładnie umył. Yu mówi, że teraz też jesteś seksowny, ale Yu ma dziwny gust. Muszę iść. Yu mówi, że nie mamy czasu, a nie wiem gdzie są dobre chusteczki. - jak powiedział tak też zrobił. Ze swoim koszykiem, w którym teraz leżały mokre chusteczki do buzi pomaszerował szukać działu z rzeczami do domu. To nie tak, że on nie miał gosposi, bo ją miał, ale i tak musiał czasami posprzątać sam po sobie, bo by nie wytrzymał ani chwili dłużej w tym strasznym bałaganie... jedna rozlana kawa... jeden utracony kubek, a gosposia miała akurat wolny dzień. Straszne.
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 12:27 am
Z przemyśleń nie wyrwał go ani czyiś głos, ani ręką machająca przed twarzą, a coś mokrego dotykającego jego twarzy. Podskoczył w miejscu zaskoczony i spojrzał na mężczyznę pytająco. Huh. Nie mówił nic podczas procesu wycierania, a jedynie spuścił wzrok na swoją dłoń, którą szybko wytarł o spodnie, aby pozbyć się resztek węgla. Nie wyszło to idealnie, ale plama na palcu stała się zdecydowanie mniejsza. Ponownie spojrzał na nieznajomego i poczekał aż ten wyjaśni o co mu chodziło. Jednak nie sądził, że kiedykolwiek ktoś uzna go za piękne zwłoki. Zamrugał powoli, analizując fakty. Czy to był jakiś... podryw? Trochę tak brzmiało, ale z drugiej strony ten ciekawy osobnik stwierdził, że nazwanie go seksownym jest dziwne. Był w kropce, ale nagle cała jego uwaga zamiast na smoku była na tym chłopaku. Miał w głowie rysunek, nie realistyczny, bardziej animowany, coś jak chibi, te urocze z wielkimi głowami, i z równie wielką chusteczką w małej dłoni. Uśmiechnął się do samego siebie i niczym opiłki metalu za magnesem, podążył za mężczyzną.
- Kim jest Yu? - zainteresował się, zrównując się z nieznajomym i skupiając na nim wzrok. Badał spojrzeniem szczegóły jego urody, katalogując je w głowie dla późniejszego rysunku. - I wiesz, nie powinno się rzucać takich komplementów na wiatr i odchodzić. Jeszcze nigdy nikt nie nazwał mnie pięknymi zwłokami, masz moją uwagę - poinformował go z uśmiechem rozciągającym wargi. To było znacznie ciekawsze niż poszukiwania łatwego do przyrządzenia jedzenia. - A, właśnie. Nie masz nic przeciwko abym cię narysował? Nie teraz w sensie... W domu. Niektórzy mają z tym problem - opamiętał się, przypominając sobie kiedy jakaś jego znajoma znalazła swój szkic w jego notesie i zażądała zapłaty za użyczenie wizerunku. Opętana jakaś, ale od tamtego czasu zdarza mu się pytać o zgodę.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 12:39 am
Prawie znalazł odpowiedni dział kiedy coś, a raczej ktoś przemówił do niego. W normalnej sytuacji zapewne by to zignorował. Bardzo często tak właśnie postępował, szczególnie kiedy był zajęty czymś dla siebie ważnym. Ale w tym momencie nawet skupił całą, lub prawie całą uwagę na chłopaku. Więc kim jest Yu? Dobre pytanie i chyba pierwszy raz w życiu Jae chciał na nie odpowiedzieć komuś kto nie był jego ojcem. Taka dziwna sytuacja, nawet jak na patologa.
-Yu to mój przyjaciel. Tata mówi, że tylko ja go widzę, ale jest tu. Yu mnie rozumie i myślę, że jako żywy też jesteś piękny, ale wymagasz gruntownego umycia. - nawet nie próbował podrywać chłopaka. On nawet nie wie co to jest podryw. Nigdy czymś takim się nie interesował. Związki to było coś co zawsze było sprawą innych. Takie coś czysto abstrakcyjne dla Jae. No bo przecież co interesującego jest w kontaktach seksualnych z drugą osobą? Oprócz oczywiście korzyści płynących z prokreacji? No ale Jae też tym się nie interesował i nie zamierzał zostawać kiedyś ojcem. To nie dla niego bajka. Czasami miał wrażenie, że sam jest dużym dzieckiem, takim dziwnym, innym, ale nadal dzieckiem. Co do stosunków seksualnych z mężczyzną to nie wiedział nawet jak się one odbywają. To chyba nie możliwe fizycznie. Chyba. Nie wiedział zupełnie.
-Nie. Nie mam nic przeciwko. Możesz mnie narysować. - w końcu odwrócił się tak by stać twarzą w twarz z chłopakiem. Ujął jego dłoń i zaczął ją wycierać kolejną z chusteczek. Skupiał się głownie na czyszczeniu tej łapki, dlatego też kiedy mówił nie patrzył w oczy swemu rozmówcy. Taka rozbieżność... jeden w brudnej piżamie, a drugi w dobrej jakości garniturze, na który miał założony płaszcz. Dziwna scenka sytuacyjna.
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 12:49 am
- Oh - było pierwszą reakcją na informację o wymyślonym Yu. Sam nigdy nie posiadał wymyślonego przyjaciela, ale słyszał od znajomych z dzieciństwa, że oni mieli. Czasami opisywali mu jak wyglądało to ich wyimaginowane towarzystwo, aby je narysować i samemu móc je zobaczyć. Teraz już raczej ich nie mają, a szkoda, bo od tamtego czasu umiejętności Shinwona są zdecydowanie bardziej rozwinięte i zdecydowanie lepiej by mu to wyszło. - Jak Yu wygląda? - rzucił po chwili, żałując w tym momencie, że nie wziął z domu szkicownika. Na co mu ołówek, kiedy nie ma na czym go użyć? Będzie musiał pamiętać, aby pakować do kieszeni kartki przed wyjściem z domu. - A mycie nie ma większego sensu, sprawdzałem - odparł, krzywiąc się lekko. Raz na jakiś czas męczył się z czyszczeniem wszystkich możliwych zakamarków ciała, ale za chwilę znowu był cały od węgla i grafitu, to się po prostu nie opłacało.
- O, cudownie! - ucieszył się i chciał nawet klasnąć w dłonie, ale jedna z nich została przejęta przez nieznajomego i Shinwon ledwo dał radę stłumić śmiech. Przyglądał mu się cierpliwie, czekając aż ten go puści. - Dziękuję, ale to naprawdę za chwilę się zmarnuje. Wezmę do ręki węgielek w momencie, kiedy przekroczę próg domu. Zbankrutowałbyś na chusteczkach, jakbyś próbował za tym nadążyć - poinformował go ze śmiechem i postanowił przez chwilę unikać dotykania swoich ubrań tą czystą dłonią, tak aby czasem znowu jej czymś nie wypaskudzić.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 1:00 am
Zainteresowanie jakim chłopak obdarzył wymyślonego przyjaciela sprawiło, że na ustach Jae pojawił się lekki uśmiech. To nie było prześmiewcze zainteresowanie. Nie wyczuwał też w tym niczego złego, zwykła ciekawość, która nie była zła przecież. Może właśnie dlatego miał ochotę opisać mu Yu, mimo, że sam zainteresowany nie wyrażał większych chęci, by zostać opisanym w jakikolwiek sposób przez Junga. Pewnie i tak źle to zrobi. Szkoda zachodu na coś takiego.
-Yu jest wyższy ode mnie, ma atletyczną budowę ciała i jest bardzo przystojny. Ma czarne gęste, krótkie włosy, oczy w tym samym kolorze. Yu jest o wiele ładniejszy ode mnie. Możesz jego zamiast mnie narysować. Mogę Ci go bardzo dokładnie opisać! - mówił to wszystko z wielkim entuzjazmem. On wierzył w dosłownie każde wypowiadane przez siebie słowo. Przecież Yu jest prawdziwy, jak on i ten brudny chłopak czy tata... jak każdy.
-Nie musisz martwić się o stan mego konta. Bardzo chętnie zaciągnął bym Cie do mojego domu, rozebrał do naga i wykąpał, a potem jak się znów ubrudzisz można jeszcze raz. Sama przyjemność. Przyjemności powinny być powielane. Nawet Yu tak uważa! - no jak Yu potwierdza to już zupełnie prawda nad prawdami! Dodam tutaj, że uroczy Jae zupełnie nie widział w swej wypowiedzi podtekstu erotycznego. On jak pisze o myciu, to myśli tylko o myciu... tylko i wyłącznie o tym. Ileż to nagich ciał przewinęło się pod jego skalpelem...
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 1:10 am
Chłonął każde jego słowo z pełną uwagą. Powoli kiwał głową, wymierzając wzrokiem w przestrzeń nad głową mężczyzny, aby samemu mniej-więcej określić dokładny wzrost Yu. Do wersji chibi nie potrzebował dokładnych numerków, ale dobrze było to sobie wyobrazić. Pokręcił głową przecząco na jego propozycję narysowania Yu zamiast niego. - Nie nie, narysuję was obu - zapewnił go i zastanowił się chwilę. - A dokładniejszy opis zdecydowanie będzie mile widziany - dodał, bo z tym co miał teraz naprawdę niewiele był w stanie zrobić. Potrzebował kształtu tworzy, położenia oczu, łuku zagięcia nosa - wszystkiego!
Otworzył nieznacznie usta, słysząc jego słowa. On tak serio? Spojrzał niepewnie dookoła, aby upewnić się, że nie słuchał ich nikt obcy, nie daj boże jakieś zagubione dziecko, bo to zaczynało wychodzić poza granice normalnej rozmowy w miejscu publicznym. Ale odpowiedzenie na to było dość kuszące. - Skoro nalegasz. Ale będziesz musiał się trochę postarać, nie mogę sobie wyrobić opinii, że chodzę ze wszystkimi do domów i daję się myć - zauważył, udając, że się nad czymś głęboko zastanawia. - Twoja przyjemność jest oczywiście bardzo ważna, ale wszystko ma swoją cenę - dodał jeszcze, aby go przekonać do swoich racji. No jasne, niech go sobie weźmie i myje, ale Shinwon nie planował dać takiej okazji przejść obok swojego nosa!
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 1:20 am
Dokładny opis to nie było nic bardzo trudnego do wykonania, ale nie w tym momencie. Więc zamiast odpowiedzieć chłopakowi, a raczej zacząć bardzo konkretnie opowiadać o rysach twarzy Yu, to ujął czystą dłoń chomiczka w swoją, lekko ją ścisnął, tak by poczuć się pewniej w tej nowej sytuacji, a potem ruszył z posiadaczem dłoni ku działowi w którym miały znajdować się odpowiednie chusteczki do domu. No w końcu po to tu przyszedł i zamiaru nie zmieni. Nie da się tak łatwo zwieść. Nie zamierzał wracać tu ponownie!
Szukając odpowiedniego miejsca w regału w którym powinny znajdować się chusteczki słuchał słów chłopaka. Cenę? Za umycie go? Dziwne... nie do końca pojmował sensu tej wypowiedzi. Jae to takie kochane dzieciątko, ale wychowane przez ekscentrycznego człowieka, co wcale nie pomogło mu. Miał swe zasady moralne, które nie zawsze pokrywały się z tymi ogólnie pojmowanymi przez ludzi, o Koreańczykach już nie wspominając.
-Oczywiście. Narysujesz mnie w zamian za to, że potem dasz mi się rozebrać i umyć. Czyli jedziemy teraz do mojego domu. Ooooo patrz Yu! Znalazłem! - puścił dłoń chłopaka, tylko po to by zadowolony ze swego odkrycia zacząć pakować opakowania chusteczek do koszyka. Wziął trzy rodzaje, każde do czegoś innego. Był tak bardzo z siebie dumny!
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 1:30 am
Bez problemu dał mu się złapać za rękę, chociaż przez chwilę przyglądał się ich złączonym dłoniom z zaciekawieniem. Wyszedł z domu na zakupy, nie spodziewał się tak skończyć. Ale szedł za nim utrzymując tempo, poza tym że raz potknął się o nogawkę swoich przydługich spodni, która zaplątała mu się między nogami. Nie wiedział do końca dokąd idą, ale dał się prowadzić aż do działu z tymi dziwnymi chusteczkami, których tamten szukał.
Spojrzał na niego pytająco, analizując jego słowa. - Ej! Ale to... - uciął na chwilę. Miał wrażenie, że wychodził w tym układzie na minus, bo nie dość, że miał go rysować to potem miał jeszcze paradować nago. Chyba że policzymy rysowanie jako przyjemność dla Shinwona, którą w sumie była... No to w takim razie raczej brzmiało fair. Dlatego w końcu westchnął zrezygnowany. W końcu to czego od niego chciał to dłuższe spotkanie, aby mógł skopiować wszystkie detale jego twarzy, więc to też było spełniane w tym układzie. - Okej...A często to robisz? - zainteresował się, ignorując to co ten mówił do Yu. Skoro nie do niego to nie będzie tego komentował. - W sensie, zgarniasz ludzi z ulicy i zamierzasz ich myć? - spytał, właściwie to w tym momencie żartując. Jakoś wciąż nie do końca wierzył w to, że ten go tak po prostu rozbierze i umyje. Nagość była jednak tabu w tym świecie, widząc nagą osobę raczej odwracało się wzrok, no chyba że okoliczności były erotyczne, wtedy to rządziło się innymi zasadami.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 1:40 am
Zupełnie zignorował jego cichy sprzeciw. Tak jakby tego nie było. Prowadził go i skupiał się tylko i wyłącznie na tym, by znaleźć upragnione chusteczki. Inne doczesne sprawy na chwilę przestały go dotyczyć, a on sam był zbyt pochłonięty swoją ważną sprawą, by zawracać sobie tym głowę.
Mając swe ukochane chusteczki w koszyku mógł skupić się znów na chłopaku, który o dziwo jeszcze przy nim stał. Ach tak... przecież sam go tutaj przyprowadził. Tak, no tak... no dobrze. Ale po co to było? Popatrzył z rezygnacją na Yu, który grzecznie mu przypomniał o całym pomyśle z rysowaniem i kąpaniem i zapraszaniem do domu. Był oczywiście zdegustowany całym planem, ale uznał, że skoro Jae chciał tego, to może się tak pobawić. W końcu Yu zależy na tym, by Jae znalazł sobie przyjaciela! Nawet takiego brudnego!
-Nie... to pierwszy raz w życiu. A Ty? Zawsze wychodzisz w domu w piżamie i zgadzasz się by nieznajomi Cie rozbierali i myli? Mówiłem całkowicie poważnie. Rozbiorę Cię. Ja w takich sprawach nie żartuję. - o zgrozo każde słowo wypowiadał z poważną miną. Jego głos też potwierdzał same słowa. On nie żartował, w przeciwieństwie do swego rozmówcy. Dla samego Jae temat nagości nie był tematem tabu. To nie było nic ciężkiego. Może nie miał fantazji z obnażaniem się obcym ludziom, ogólnie z obnażaniem się, ale w domu? W łazience? Nie. Nie miał z tym problemów. To w końcu odbędzie się w jego bezpiecznym domu.
avatar
Liczba postów : 57
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 11:10 am
Miał niesamowitą ochotę, aby się teraz roześmiać i nie było już najmniejszego sensu w próbowaniu się powstrzymać. "Rozbiorę cię" wypowiedziane tak... kompletnie inaczej niż powinno być, wyciągnęło szeroki uśmiech na usta Shinwona, który już po chwili śmiał się w najlepsze. Zakrył usta dłonią, aby się uspokoić i odchrząknął. - Uh... tak i... nie. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz, co nie? - mruknął, nie wiedząc co teraz w ogóle robi. Powinien się odwrócić i iść do kasy z tym co już wziął, uznając tego chłopaka za wariata, z którym nie powinien mieć nic wspólnego. Ale jemu naprawdę zależało na tym rysunku, nieważne co będzie musiał zrobić, aby dostać możliwość narysowania go. Zresztą, to nie tak że nie lubił się kąpać, woda była w porządku i w ogóle, uznawał to tylko za zbędne, także jak ten będzie nalegał to może po prostu wziąć u niego prysznic. Sam, oczywiście. Nie miał trzech lat! Jakoś wciąż nie do końca mu wierzył. To jednak wciąż było zbyt nietypowe, aby w to tak po prostu uwierzył. Ile to osób było odważnych w słowach, a jak dochodziło co do czego to wymiękali? Shinwon miał pewna nadzieję, że tutaj też tak to będzie wyglądać. A jednak chciał to przetestować, więc przełożył koszyk z jednej ręki do drugiej i machnął głową w stronę kasy. - To... idziemy? - spytał, po czym jeszcze raz spojrzał na swoje zakupy. Ramen i chipsy, raczej niczego nie zapomniał.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: High Street Market

on Sro Sty 10, 2018 11:23 am
Widząc reakcję chłopaka Jae przekręcił lekko głowę na bok i patrzył na niego jak na dziwne, bardzo egzotyczne zwierzątko w ZOO. Zupełnie nie zrozumiał czemu ten się śmieje. Popatrzył nawet na Yu mając nadzieję, że ten mu coś będzie w stanie wyjaśnić. No ale ze strony Yu dostał jedynie lekkie wzruszenie ramion. No cóż. To było poważnie dziwne skoro nawet Yu nie wie o co tu chodzi.
Poczekał więc cierpliwie, aż chłopak się uspokoi, a potem z poważną miną ujął dłoń chłopaka w swoją i ruszył z nim w kierunku kas. Kiedy płacili za swoje rzeczy nie mógł się powstrzymać by nie skomentować jego zakupów.
-To same śmieciowe jedzenie. Ugotuje Ci normalny ramen. To nie jest trudna zupa. Mam w domu potrzebne składniki. Moja gosposia jest Japonką, nauczyła mnie. - mówił to z takim spokojem jakby to były najnamolniejsze rzeczy pod słońcem. No przecież każdy miał gosposię pochodzącą z Japonii i każdy umiał gotować ramen. No banał. Wiesza z tych oczywistych i dostępnych dla każdego. Prada? No właśnie!
Kiedy już zapłacili ponownie ujął chłopaka za dłoń i zaprowadził go do swego samochodu, skrzywił się tylko w momencie kiedy chłopak wsiadał do środka. Trzeba będzie zabrać samochód na czyszczenie. Koniecznie. Przecież ten brudasek wszystko mu zaraz uświni. Fuj.

zt x 2
Sponsored content

Re: High Street Market

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach