Share
Go down
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 9:37 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 10:18 pm
I po co powiedział to? Teraz chłopak zostawił wszystko i tyle by było z robienia drugiego dania. Co miał teraz zrobić? Jak się zachować? Jak zareagować? Mówić dalej, czy może jednak zostawić to wszystko w spokoju? Nie chciał kłamać, jednocześnie też nie chciał zdradzać sekretów swego przyjaciela. W końcu Ichigo mu zaufał opowiadając mu o wszystkim. No niby nie twierdził, że to jakiś sekret, ale jednak... to chyba coś bardzo krepującego. Co robić? Co powinien zrobić?
-Wypadek... nie wiem czy mogę Ci powiedzieć. Może lepiej by obrażona truskaweczka sama Ci opowiedziała. To nie zagrażało jego życiu... chyba. Nie jestem pewien. Idź do niego i z nim porozmawiaj. Ja zrobię jedzenie, a jak będziecie już gotowi to zawołajcie mnie. - chyba tak będzie najlepiej. Niech opowie mu wszystko, skoro mieli budować coś razem, to Jin powinien o tym wiedzieć. Szczerość w związku czy też przyjaźni była bardzo ważna. No ale szczerość, która pada z ust odpowiedniej osoby, teraz gdyby opowiedział o wszystkim czułby się jak zdrajca. Nie chciał ranić Ichigo!


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 10:30 pm
Jin był kompletnie zagubiony. Nic w ciągu tego dnia nie zapowiadało nadejścia poważnych rozmów i tak grobowego nastroju. Spojrzał bezradnie wkoło siebie, na składniki do obiadu, potem na Yuna, jakby chciał się upewnić, że ten mówił serio. Albo dodać sobie odwagi, której potrzebował, aby faktycznie iść porozmawiać z Ichigo. O czymś poważnym. Zagryzł wargę i przez chwilę stał w bezruchu, po czym jednak podszedł od chłopaka, aby pocałować go w czoło i podziękować za zajęcie się jedzeniem. Po głębokim oddechu wyszedł z kuchni i skierował się do swojego pokoju, czując potrzebę zapukania przed wejściem. Nie pytajcie, sam nie wie dlaczego to w ogóle zrobił. Przekroczył próg i spojrzał na chłopaka znajdującego się w pokoju z niepewnym uśmiechem. Nie chciał sprawiać wrażenia jakby coś było nie tak. Było, chyba, ale sam nie wiedział nic na ten temat i nie chciał robić dramatu z czegoś, co może się okazać czymś nie tak poważnym.
- Hej - mruknął, podchodząc do chłopaka, aby obok niego usiąść. Był bardziej spięty niż by chciał, ale nie mógł na to nic poradzić. - Okej, nie chcę aby to zabrzmiało jakoś... dziwnie i nie denerwuj się, ale Yunowi wymsknęło się coś o twoim... wypadku? I nie chciał powiedzieć o tym nic więcej i zrozumiem jeśli nie będziesz chciał o tym mówić, bo nie znamy się znowu tak długo, ale... jakbyś chciał powiedzieć mi o co chodzi to... uh... chętnie wysłucham - wyrzucił wszystko z siebie, momentami mówiąc na jednym oddechu, a czasami robiąc zbyt długie przerwy, ale naprawdę chciał być wobec niego w porządku.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 10:57 pm
To nie tak, że był zły na cały świat i okolice i nie chciał mieć do czynienia więcej z tymi Koreańczykami. Nic z tych rzeczy. Poszedł sobie do pokoju by się uspokoić i nie krzyczeć na nich. Planował przecież tu być, w tym mieszkaniu, razem z nimi. Chciał oswoić się z poczuciem humoru Jina, z tym, że będzie musiał się kimś dzielić. To nie było takie proste jak by się wydawało. Potrzebował więc tej chwili wytchnienia, plus do tego mógł zjeść tą cholerną zupę. Następnym razem postawi na japońską kuchnie! Nie ma tak dobrze, że będą jeść tylko koreańskie jedzenie! Coś z kraju kwitnącej wiśni też przeniesie do tego mieszkanka.
Chciał się uspokoić, ale nie spodziewał się, że tak szybko Jin przyjdzie. Jeszcze mniej spodziewał się tego tematu. Przy tym wszystkim nie winił Yuna, że wygadał się. To jakby winić małe dziecko. Bezsensu!
-Spokojnie. On użył zbyt mocnego słowa... mogę o tym opowiedzieć. Zresztą widziało to sporo osób. Moje fanki o mało nie dostały zawału widząc to, ale od początku... bo zaczynam od końca. - od czego by tu zacząć, by Jin zrozumiał wszystko. To nie było ani ciekawe, ale miłe, no ale skoro chciał wiedzieć, to dobrze. Niech i tak będzie.
- Nazywam się Howard, mój ojciec jest Anglikiem. Wychowałem się i od dziecka, od wczesnego dzieciństwa wymagano zbyt wiele ode mnie. Rozumiesz? Zawsze mogło być przecież lepiej. Ojciec wbił mnie w chorą ambicje. Ciągle do przodu, nie ważne, że boli. Nie ważne, że padasz. Wstawaj. Jeszcze raz. Jeszcze raz. Kiedy uciekłem z domu, jak tylko mogłem wpadłem w to przed czym uciekałem, jeszcze bardziej. Uczyłem się, tańczyłem, grałem. Praca była najważniejsza. Dawałem z siebie wszystko, a nawet więcej w każdej aktywności, którą sobie narzuciłem. Byłem dla innych, byłem dla pracy, ale nie było w tym mnie dla samego siebie. Podczas jednego z występów moje ciało powiedziało stop i to dość znacząco i dobitnie. Zemdlałem z wycieńczenia. To był ten wypadek, który widziało wiele osób. Mój agent dał mi przymusowy urlop, a moja ciocia zabrała mnie do siebie. - to nie było aż takie straszne jak to pewnie przedstawił Yun, no ale teraz skoro zostało wszystko sprostowane można przestać panikować!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 11:10 pm
Niepewnie zagryzł wargę, kiedy ten zaczął mówić i położył mu dłoń na udzie, aby... no nie wiem, okazać mu wsparcie? Zachęcić do mówienia? Kto go tam wie, sam nie był pewny czemu, ale miał wrażenie, że to dobra rzecz do zrobienia w takiej sytuacji. Tak wiec trzymając dłoń na jego nodze, i delikatnie głaszcząc ją kciukiem, słuchał opowieści. Od początku, jak Ichigo chciał. Słuchał go i raz na jakiś czas kiwał głową, dając mu znać, że rozumie, przyjmuje do wiadomości i ten może kontynuować. Kiedy w końcu dowiedział się o co chodziło, poczuł jednocześnie ulgę i zmartwienie. Ulgę przez to, że nie było to chyba tak groźne, a zmartwienie związane z nadzieją, że to się już nie powtórzy, że Ichigo już wie jak zająć się sobą. Przez chwilę Jinsung milczał, układając sobie fakty w głowie i przyswajając informacje. Potem jednak spojrzał na chłopaka i podniósł dłoń z jego uda do twarzy, aby przesunąć kciukiem po jego kości policzkowej i pogłaskać go po policzku. - Teraz już wiesz jak zajmować się sobą? - spytał o najważniejszą według niego rzecz, która wynikała z całej tej opowieści. Czy nauczył się na własnych błędach. - Czy do naszych obowiązków będzie należało pilnowanie, abyś się wysypiał? - dodał, chociaż żartobliwym tonem, to całkowicie poważnie. Chciał się nim zająć, jeśli ten wymagał tego typu opieki. Ichigo był dla niego istotny, więc Jin miał zamiar upewnić się, że nie stanie mu się krzywda.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 11:19 pm
Czy wiedział jak zajmować się sobą samym? Nie potrafił do końca odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiedział czy nauczył się czegoś na swoich błędach. Nie był pewien co będzie jak już będzie mógł znów wrócić na scenę. Może wejdzie w to wszystko głębiej niż wcześniej? Czy znów doprowadzi siebie do tego stanu? Jeśli zapomni się znów, jeśli nie będzie miał dla kogo zastopować, odpocząć, oddychnąć, to pewnie znów padnie, ale czy tym razem podniesie się? Nie znał odpowiedzi na to pytanie.
Sama dłoń na udzie nie przeszkadzała mu, w sumie nie zwracał na nią uwagi. Bardziej skupiał się na tym co mówił, a potem na chłopaku. Na jego reakcji. Na całej jego osobie, tym co chciał mu powiedzieć, a raczej o co pytał. To chyba było ważne.
-Ja... nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. - chciał być szczerym, nawet jeśli to będzie trudniejsze niż okłamanie chłopaka. Nie chciał rzucać słów na wiatr, obiecywać coś czego nie był w stanie zrealizować.
-Jak chcesz kontrolować ile śpię? Swoją drogą jeśli chcesz się opiekować mną to mogę za jakiś czas występować z wami. Inaczej... wy wystąpicie ze mną. Moje nazwisko załatwi nam całkiem niezłe miejsce do zagrania. - potrzebował grupy? W sumie nie wiedział czego potrzebował. Stanął na rozdrożu dróg. Może już czas pomyśleć o czymś?



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 11:30 pm
Skinął głową, doceniając szczerość. To wymaga odwagi i zaufania, takie otworzenie się przed kimś i okazanie niepewności. Jin to doceniał, nawet jeśli odpowiedź nie była zadowalająca. Jednak to nic, przecież od tego tu był i od tego był Yun. Aby wzajemnie się wspierać, dbać o siebie, dać sobie to, czego inni ludzie nie mogą, albo nie chcą dać. Swój czas, uwagę i wsparcie. Uśmiechnął się do niego w reakcji na to pytanie, jednak na resztę wypowiedzi pokręcił głową i uszczypnął go w policzek z poważną miną. - Rozmawiamy o twoim zdrowiu, a ty mi wyskakujesz z pracą. Nie, Ichigo, to temat na inny czas - poinformował go jak rodzic informujący dziecko, że nie można rozmawiać w kościele. Na wszystko będzie czas i o ile był mile zaskoczony propozycją, jak i oczywiście nią zaszczycony, to musieli to przełożyć na później. - Twój czas spania mogę kontrolować w bardzo prosty sposób jak zaczniesz sypiać w moim łóżku - rzucił za to w odpowiedzi na jego pytanie, uśmiechając się do niego znacząco. Szkoda tylko, że pomimo tak dobrego tekstu, sypianie w tym wypadku faktycznie ma być tylko spaniem. Szkoda dla Ichigo oczywiście! I nie żartował, nie do końca. - Chociaż raz na jakiś czas, raz w tygodniu powiedzmy, będziesz spać tutaj, albo ja u ciebie i będę pilnował twoich godzin snu - zaproponował taki układ z małym uśmiechem na twarzy. To będzie dla niego sama przyjemność, a jaka pożyteczna przy okazji!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 11:47 pm
Oj no co poradzić? Ichigo słodka truskaweczka to cholerny pracoholik. Tu człowiekowi mów, że ma zadbać o siebie, a ten wyskoczy z propozycją pracy. Czy kogoś kto go zna może to dziwić? No właśnie nie, to w sumie takie typowe dla części Azjatów, że aż boli. Części, bo przecież całe narody nie robiły tak jak Ichigo! No właśnie. Jeszcze mieli w sobie ten zdrowy rozsądek, któego zabrakło jakże inteligentnemu człowiekowi. W innych widział problemu, chciał im pomagać. Jednak samemu sobie nie mógł pomóc.
-Mówisz tylko spać? Kurcze... ja na prawdę muszę się uzbroić w jakieś dobre pornole, bo widzę, że dwie dobre dupy mi będą odmawiać! - nie wiedzieć czemu, ale chciał pośmiać się, teraz on. Nawet jeśli za ten tekst zaraz dostanie przez łeb. Było warto! Nie ma co ukrywać. Choć tak. Przykre, że w tym układzie tylko Ichigo potrzebuje seksu. No ale nic. Będzie musiał sobie z tym poradzić. Na własną rękę. To smutne, ale dosłowne.
-Dobrze. Mogę raz w tygodniu sypiać u Ciebie, a Ty u mnie. Ciocia nie będzie miała nic przeciwko. Pewnie Cie polubi. To kochana kobieta. Chce niańczyć wszystkim moim znajomym. - no a matkuje tylko Ichigo. Nadal widziała w nim małe dziecko, które jest głupie i uparte, ale to nic! Może z tego jeszcze wyrośnie!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Paź 12, 2018 12:02 am
Uśmiechnął się na jego słowa, doceniając to poczucie humoru, chociaż po chwili wywrócił oczami i przysunął się do niego bliżej, aby go pocałować. - Biedactwo ty moje - mruknął z nutą rozbawienia, zakładając mu ręce na ramiona i zaplatając je za jego szyją. - Na pocieszenie powiem ci tyle, że nie mówię "nigdy" - poinformował go i puścił do niego oczko. To, że czegoś nie potrzebował, nie znaczy, że nie potrafił tego robić, albo że go to jakoś odrzucało. Nie wiedział kiedy będzie gotów na jakieś zbliżenia, ale nie chciał całkowicie odmawiać Ichigo, skoro to było dla niego coś naturalnego. To mogło być ciekawe przeżycie, nawet jeśli myśl o nim nie dawała mu tego co większości ludzi.
- No i świetnie! W takim razie jesteśmy umówieni - ucieszył się i ponownie cmoknął go w usta. Myśl, że będzie mógł pomóc w czymś Ichigo była naprawdę miła. Świadomość, że może być mu potrzebny, poprawić tak istotny aspekt jego życia jakim jest jego zdrowie. W małym stopniu, przynajmniej na razie, bo później będzie mógł dodawać do kontroli takie rzeczy jak posiłki, zdrowie psychiczne i rozrywki. Na razie zacznie od snu, aby mieć pewność, że ten mdleć więcej nie będzie. Nie na jego warcie.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Paź 12, 2018 12:35 am
To tylko takie głupie szczeniackie żarty! Nic na siłę! Wiedział doskonale, że nie powinien nikogo do niczego zmuszać, a sam seks nie był najważniejszy w życiu. Nie oszukujmy się, obywał się bez niego przez pewne okresy w życiu, kiedy nie miał nawet na to czasu. Co za różnica z jakiego powodu tego nie robi. Ważne w tym wszystkim, by nie krzywdzić tym kogoś dla siebie ważnego. Skoro ani Jin ani Yun tego nie potrzebowali? No cóż. Pogodzi się z tym aspektem ich związku.
-Dziękuję. Miło, że tak mówisz, a ja poważnie tylko żartuję. Nie jestem nastawionym tylko na seks facetem. Jestem artystą... chyba nadal... - czy niegrający człowiek nadal może się nazywać tym mianem? Jego ciocia twierdziła, że tak. Że to zostaje z człowiekiem, a on sam miał pewne wątpliwości. Potrzebował... w sumie sam nie wiedział czego.
-Hmmmm wiesz co? Mam pomysł. Jak już zjemy to może zagrasz nam coś i wspólnie pośpiewamy? Pofauszuję by popsuć wam idealne tonacje! To nie praca! To tylko coś co możemy zrobić razem w łóżku! - i nawet sama propozycja nie była związana z seksem! Taki grzeczny Ichigo... tym razem.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Paź 12, 2018 1:02 am
Spojrzał na niego obruszony tymi słowami. Jakie chyba? On sobie chyba żartował. Pokręcił głową. - Musimy popracować nad pewnymi rzeczami. Tak, nadal jesteś artystą, nie musisz mdleć na scenie, aby to udowodnić - poinformował go. - No i wiem, że nie jesteś nastawiony tylko na seks, dało się to zauważyć. Co nie zmienia faktu, że możesz tego potrzebować, aby nie skoczyć w ramiona pierwszego lepszego przystojnego nieznajomego - mruknął z rozbawieniem i uśmiechnął się do niego szeroko, aby podkreślić fakt, że sobie żartuje.
Propozycja wydawała się w porządku, więc pokiwał głową na zgodę. Zero pracy, ale skoro już zebrało się trzech muzyków to mogą ten fakt wykorzystać. - Pewnie, brzmi jak dobry sposób na spędzenie dnia - odparł wesoło i na przypieczętowanie cmoknął go w nos, po czym odsunął się i wstał. - Pójdę po Yuna, sprawdzę czy kuchnia jeszcze stoi - zaśmiał się i wybył z pokoju do kuchni, aby zobaczyć jak sobie radzi najmłodszy. Podszedł do niego i podobnie jak wcześniej Ichigo, jego także objął od tyłu, umieszczając brodę na jego ramieniu i zaglądając nad nim na szykowane jedzenie. - Jak idzie? - spytał chłopaka wesoło, tym samym chcąc dać mu znać, że rozmowa poszła dobrze.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Paź 12, 2018 8:33 am
To było miłe, że chciał go pocieszyć. Takie sympatyczne kiedy starał się potwierdzić wszystkie tezy, które wysuwał mu w swej wypowiedzi Ichigo. Choć do tej o byciu artystą, to sam skrzypem miał wątpliwości. Może przez to, że nie mógł póki co pracować? Na ten moment ciocia za bardzo go pilnowała. No ale to się może zmienić w każdej chwili, co potem? Czy rolę kontroli nad nim będą pełnić Ci dwaj Koreańczycy? To brzmiało dość ciekawie, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze chwilę temu sam im kazał jeść bez marudzenia, prawie jak rodzic czy opiekun.
-Dziękuję. - nawet jeśli cześć wypowiedzi Jina to był żart to i tak chciał mu podziękować. Przytulił się do siebie lekko, ale tylko na chwilę, potem dał chłopakowi wyjść by sprawdzić jak sobie radzi ich trzecia połówka? Nie... raczej część... jakoś trzeba będzie wymyślić jak to nazywać!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Paź 12, 2018 8:42 am
Nie ma co się oszukiwać. Yun dzielnie i nawet bez większych szkód radził sobie z tym by poskładać ich drugą część obiadu. Jak przystało na grzecznego chłopca nie podsłuchiwał, a jedynie skupił się na tym, by wszystko przygotować jak najstaranniej. Nie chciał przecież zniszczyć pracy Ichigo! Tak się starał by przygotować im koreański obiad, a teraz wszystko ma pójść na zmarnowanie? Oj nie! Nie dopuści go tego!
Fakt faktem, jak już Jin przyszedł do kuchni to kończył nakładanie na talerze. Choć nie było tak idealnie jak robiła jego babcia czy mama, to jednak pachniało tak jakby dało się ze spokojem zjeść i nie wylądować w szpitalu z zatruciem pokarmowym. No i jeszcze nic z garczów nie nadawało się do wyrzucenia! Takie wielkie sukcesy chłopca! Można być z niego dumnym!
-Już jest gotowe! Możemy zanieść do pokoju! Może tam będzie spokojniejszy Ichigo! - uśmiechnął się ciepło do chłopaka, a potem podszedł by delikatnie pocałować go w policzek. Oj za bardzo chyba spodobało mu się całowanie Jina.


Sponsored content

Re: Sypialnia Jina

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach