Share
Go down
avatar
Liczba postów : 64
Zobacz profil autora

Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 9:37 pm
avatar
Liczba postów : 64
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 9:50 pm
Dwoje to para, a troje to już tłum. Osoba, która wpadła na to chwytliwe powiedzonko chyba nigdy nie doświadczyła na własnej skórze jak to jest mieć więcej niż jedną osobę, która znosi twoje dziwactwa. Aż jej żal, ponieważ Jinsung nie mógł się w tym momencie określić inaczej niż jako szczęściarza. Chociaż nie, było jeszcze jedno słowo, które pasowało - spóźniony. Tak, był na miejscu spotkania o dobrej godzinie, ciężko byłoby nie, skoro spotykali się u niego, jednak jego współlokatorzy wybyli później niż się spodziewał, a jak dodamy do tego fakt, że sam wrócił z opóźnieniem z pracy... no cóż, mamy ten piękny obraz, który teraz rozgrywał się w mieszkaniu amatorskiego zespołu. Jinsung, w mokrych włosach przylegających do twarzy i szarych spodniach od dresu (bez koszulki, bo ubranie jej byłoby tylko marnowaniem czasu), biegał po mieszkaniu, sprzątając cały bałagan, który zebrał się tam w ostatnim tygodniu. Puste pudełka po pizzy, puszki po piwie jego współlokatorów, opakowania po chińszczyźnie, puste talerze, zmięte kartki z odrzuconymi tekstami na kolejne piosenki. Gdy worek od śmieci był pełny Jinsung wyjął kolejny i zajął się swoim pokojem, który na szczęście był w nieco lepszym stanie. Pościelił łóżko, wrzucił brudne ubrania do kosza w łazience, a w kuchni włączył piekarnik, aby ten przynajmniej nagrzał się przed przyjściem reszty. Miał przygotować jedzenie i dokładnie to zrobi. Odmrażana pizza takze liczyła się jako posiłek, o ile tylko da radę to ogarnąć na czas. Pukanie do drzwi zaskoczyło go w momencie kiedy wycierał włosy. No tak, jeszcze nawet się nie ubrał. Ale nie śmiał kazać gościowy czekać, więc podskoczył do drzwi, otwierając je jedną dłonią, podczas gry drugą wciąż trzymał ręcznik przy włosach. - Hej - przywitał się, próbując uśmiechać się jakby właśnie nie przebiegł maratonu we własnym domu.
avatar
Liczba postów : 32
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 10:40 pm
Ichigo nigdy nie był zwolennikiem stałych związków. Jakoś nigdy nie miał na to czasu. Tak... tak to sobie tłumaczył! I bardzo dobrze mu to nawet szło... choć między bogami a prawdą, to faktycznie znajdował sobie tak wiele zajęć, że mało kto by chciał to tolerować! No właśnie. Nigdy wcześniej siebie nie wiedział z jedną osobą w czymś trwałym i stałym, a teraz ładuje się w coś z dwoma osobami, do tego, tak na deser. No istna wisienka na torcie. Na koniec dodam, że chciał się nimi opiekować. Jeśli Ichigo jest tortem, Yun to dekracje, a sam Jin jest wisienką na tym wypieku... to nie wiem jak bardzo pojebany jest to cukiernik... albo inaczej, jaką ma fantazje tworząc coś takiego. O same walory smakowe tego dzieła nie będę jakoś się sprzeczał. Zależy czy lubi się dziwne niekonwencjonalne mieszanki. Jak tak to ja się nie czepiam!
Ichigo pojawił się punktualnie, bo jakby mogło inaczej, pod drzwiami chłopaka. Miał nawet ze sobą domowe jedzenie! No a co! Tak z pustymi rękami nie godzi się przychodzić! Uśmiech na jego ustach zwiększył się conajmniej z dwa razy, kiedy zobaczył co ma na sobie chłopak. No i bardzo się starał... bardzo... ale jednak poległ i zamiast milczeć odezwał się.
-Cześć. Tak bardzo cieszyłeś się na myśl o mojej wizycie, że już zacząłeś się rozbierać? To może ja zadzwonię do dzieciaka i będziemy sam na sam? - nie... nie chciał spławiać gwiazdeczki kpopu. Nic z tych rzeczy. Odrobina poczucia humoru nie zaszkodzi. Nic więcej. Wszedł do mieszkania i pierwsze co zrobił to delikatnie musnął swoimi ustami usta chłopaka, potem bez słowa poszedł z jedzeniem do kuchni. A co! Trzeba nakarmić dzieci!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 76
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 10:52 pm
Podobno każda szanująca się diva powinna się umieć odpowiednio spóźnić, tak by wzrok dosłownie wszystkich spoczywał tylko na niej. Trzeba przecież zrobić odpowiednio dobre wejście! Tak by zostało zapamiętane... czy jakoś tak... No ale nie dlatego słodki Yun spóźnił się jakiś kwadrans. Nic z tych rzeczy. On po prostu nadal miał wielkie wątpliwości, czy przychodząc nie staje na drodze do szczęścia osób, które bardzo lubi. No przecież Jin i Ichigo tak ładnie razem wyglądają. Prawda? No właśnie. Razem wydają się być tacy szczęśliwi więc kim był Yun by stawać na drodze ich szczęścia. Nikim. Marnym pyłem na wietrze... albo czymś jeszcze mniej ważnym. Skąd te pesymistyczne myśli? A o tym może potem... może samo maleństwo zechce opowiedzieć o wszystkim!
Drzwi o dziwo otworzył mu Ichigo, a sam Yun wszedł do mieszkanka jak skarcone, ukarane dziecko, które bardzo ale to bardzo chce stać się nie widzialne. No ale chcąc nie chcąc pocałował delikatnie Ichigo w policzek, a potem poszedł do Jina i przytulił się do niego, tak by oprzeć głowę na jego ramieniu. Dopiero wtedy się odezwał.
-Nie przeszkadzam w niczym? Przyniosłem ciasteczka. Lubisz ciasteczka? - no przecież jakby nie lubił... troszkę by było szkoda, no i smutno. Nie zjedzone ciasteczka na pewno były by smutne! A może lepiej zostawić ciasteczka i wyjść?


avatar
Liczba postów : 64
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:10 pm
Oczywiście, no przecież to było pewne, że Truskawka będzie musiała jakoś skomentować jego stan. Wywrócił oczami na komentarz i wystawił do niego język, wznawiając wycieranie kropli wody z włosów, przerywając to tylko na moment, aby odwzajemnić ten przelotny pocałunek i zamknąć drzwi za gościem. - Nie spiesz się tak z odganianiem go. Jego zaciągniesz do łóżka szybciej niż mnie - poinformował go, na chwilę opierając się ramieniem o ścianę, aby dokończyć wycieranie głowy, po czym stanął prosto i ruszył do pokoju, aby odwiesić ręcznik. - To ty się rozgość w kuchni, skoro to dla niej tu przyszedłeś, a ja się ubiorę. Nie ma sensu bardziej deprawować młodego - mruknął z rozbawieniem i pogrzebał w swojej szafie, wyciągając jakąś czystą, czarną koszulkę bez rękawów - ubrać się mógł, ale spłonąć w tym cieple nie planował. Wyszedł z pokoju akurat na czas, aby zobaczyć z progu jak Ichigo otwiera drzwi ich lepszemu kątowi, na którego widok uśmiechnął się ciepło i zaczekał aż ten do niego podejdzie. Objął go jedną ręką, a drugą roztrzepał mu włosy na głowie, po wszystkim zostawiając palce zanurzone w jego włosach. - Przeszkadzasz? - spytał zdezorientowany, patrząc na niego jakby właśnie wyrosła mu druga głowa. - Bardziej ratujesz nas związek wyciągając Ichigo z kuchni. Coś mi mówi, że zdradza nas z piekarnikiem - ostatnie słowa wypowiedział teatralnym szeptem i puścił chłopakowi oczko, po czym uśmiechnął się niewinnie do trzeciego obecnego. - A ciastek nie da się nie lubić, więc możesz je położyć... gdziekolwiek, w sumie. Zjemy po obiedzie - zapewnił go i cmoknął w czubek głowy.
avatar
Liczba postów : 32
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:28 pm
Szybciej kupi sobie wibrator i zacznie z niego korzystać, niż przeleci jednego z nich. Nie żeby był zakompleksiony. Wiedział, że ma piękne ciało, wiedział, że potrafiłby skusić nie jedną osobę, ale tych dwóch... to było cholernie trudne wyzwanie i musiał się liczyć z tym, że faktycznie żaden z jego "chłopaków" tak po prostu nie potrzebuje seksu, i trzeba będzie radzić sobie na własną rękę. Dosłownie! No ale nie zamierzał rezygnować. Może życie bez seksu nie będzie takie straszne? Może... a teraz?
Teraz udawał wielce urażonego i obrażonego i nie odzywał się zupełnie. Ma swoją kuchnie, gdzie zaczął wyciągać pojemniki, jeden z zupą, by ją podgrzać, a drugi z mniej płynnym głównym daniem, w sumie też do podgrzania. Jego chłopcy przecież nie będą żywić się mrożoną pizzą! Nawet jeśli Jin wyśmiewa go... trudno. Jakoś to mu wybaczy... kiedyś!
Oczywiście, że otworzył drzwi Yunowi. W sumie mógł się mylić, i mógł tam stać ktoś obcy, ale zaryzykował, a potem patrzył obrażony jak to Yun przytula się do Jina. Bezczelne!
-Lodówką! Ma piękne kształty. I bardzo bogate wnętrze! I zawsze wysłucha! Zaraz podam obiad dla zdrajców! Koreańczycy... - prychnął głośno, pokazowo trzeba przecież, a potem wszedł do kuchni ponownie by głośno skończyć zdanie.
-Przywieź takim jedzenie, a Ci nie doceniają zupełnie! A mogłem siedzieć w Japonii to nie! Korei mi się zachciało! - bo pomarudzić też trzeba, tak dla zasady!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 76
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:36 pm
Lekko zdezorientowane dziecko nie wiedziało na początku co ma powiedzieć, a po chwili kiedy doszedł do niego w końcu sens słów mężczyzn, nawet zaczął się śmiać. To swoją drogą było nawet urocze. Takie kochane, nawet to jaką scenę niby zrobił Ichigo. No ale nich sobie udaje fochy! Yun i tak wiedział, że jego przyjaciel nie jest na prawdę obrażony. Jakby był to by im jedzenia nie chciał dać, a może nawet by chciał opuścić ich towarzystwo... czy coś innego gorszego. Takie coś nie było groźne. Więc zamiast biec za "obrażonym" muzykiem, wtulił się jeszcze bardziej w ciało chłopaka.
-Dobrze! Za chwilę zaniosę je też do kuchni. Ale to za chwilkę, mogę jeszcze trochę postać tak i przytulać się do Ciebie? Mam nadzieję, że nie obrażam Cię tą prośbą, jeśli tak to bardzo przepraszam. - tak jak Ichigo czuł się w tym wszystkim o wiele pewniej i luźniej, tak sam Yun jeszcze uczył się wszystkiego, zresztą prawiczek nigdy nawet nie próbował mieć nawet dziewczyny, o chłopaku już nie mówiąc. Wszystko co przeżywał było dla niego nowością, z którą trzeba się oswoić i nauczyć się jej. Z czasem pewnie będzie mu szło dużo lepiej... choć samo przytulanie, tak samo w sobie nie było przecież zbrodnią. Mógł o to prosić.


avatar
Liczba postów : 64
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:59 pm
Także zaśmiał się na jęczenie Ichigo, wywracając przy okazji oczami. Biedny pokrzywdzony wziął na siebie rolę opiekuna w tym związku to niech teraz znosi humor tych młodszych! - Też cię kocham, skarbie! - odkrzyknął mu, kiedy ten skończył narzekać i zaśmiał się pod nosem, mocniej obejmując chłopaka w swoich ramionach. - Mógłbyś mnie poprosić o wejście do klatki z krokodylem, a bym się nie obraził, słońce. Oczywiście, że możemy tak zostać - zapewnił go, opierając się policzkiem o jego głowę. - A przynajmniej dopóki nasza zdradliwa żona nie będzie wymagać naszej obecności. Nie można kazać mu czekać, bo nie da jedzenia - ostrzegł chłopaka z rozbawieniem, palcem kręcąc małe kółeczka na jego plecach. Uczucie bycia chcianym, docenianym w taki sposób, było jednym z najlepszych rzeczy, które Jinsung w życiu doświadczył. Niegdyś przekonany o tym, że nie da się go kochać, dopóki nie nauczy się żyć normalnie z samym sobą, teraz widział swój błąd. Bo do ułatwienia sobie życia nie potrzebował samokontroli, wiecznego wyżywania się na sobie w razie ataku, ani samotnych nocy podczas których wypominał sobie każdy błąd. Potrzebował innych ludzi, którzy go zaakceptują i pomogą mu w poprawie. Jego ataki nie ustały magicznie z dnia na dzień, ale dzięki tej dwójce miał mniej problemów, które wywoływały złe odjazdy. Rzadziej bywał sam, mógł się wygadać i jego poziom stresu znajdował się na normalnym poziomie. Wciąż regularnie mu odwalało, ale teraz było to bezpieczniejsze i łatwiejsze. - Potrzebujesz pomocy? - zawołał nagle do Ichigo, w razie jakby ten miał się faktycznie fochnąć za brak pomocy od tej dwójki.
avatar
Liczba postów : 32
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 10:42 am
Teksty, że go kocha, w takim ujęciu, nie były przyjmowane jako poważne deklaracje uczuć. Wiele razy mówi się coś takiego w żartach. Ichigo wiedział to i miał ochotę wyjść z kuchni, by pokazać chamowi język, czy coś takiego. Jednak koniec końców się powstrzymał i został w kuchni, gdzie zajął się podgrzewaniem obiadu. Nawet nie zajęło mu dużo czasu, by znaleźć odpowiednie przybory kuchenne by podnieść temperaturę jedzenia. Ba, taka mała kuchnia, więc zdołał przejrzeć co gdzie jest i odnalazł talerze! No taki zdolny był. Kiedy więc usłyszał głos chłopaka zaczynał nakrywać powoli do stołu. Sprawnie mu wszystko szło!
-Radzę sobie, ale jak nie przyjdziecie w ciągu kwadransa to wszystko zjem sam! - jedzenie się powoli podgrzewało, więc on sam mógł przed rozstawieniem talerzy, przetrzeć je jeszcze. Nie, żeby uważał, że są brudne czy coś, ale ciocia mówiła, że lepiej przetrzeć delikatnie zawsze, bo w szafkach też się kurzy. Czy jakoś tak... Zresztą i tak nie zaszkodzi. Skoro ma jeść to musi być przynajmniej ładnie podane. Nie po to się tak starał by przynieść dobre jedzenie, by teraz to wszystko podać byle jak! Nadal było mu smutno odrobinę, że tak mało dostało mu się czułości, ale to nic. Jest dużym chłopcem. Poradzi sobie z tym.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 76
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 10:58 am
Yun lubił się przytulać, choć on sam nigdy nie widział w tym żadnych podtekstów erotycznych. Nikogo nie dziwiło, że kleił się do kolegów z grupy, jak tylko przestał się tego wstydzić. Teraz za to miał przytulankę która chciała to robić jeszcze bardziej, do tego słowo klucz. Chciała, a nie robiła tego pod pokaz dla fanów. To było takie kochane, że sam Yun nie mógł nie korzystać z nadarzających okazji. Nawet jeśli przy okazji był ślepy i nie zauważał, że mógłby też więcej uwagi poświęcać Ichigo. No ale wszystko przed nim. Muszą się jeszcze wiele nauczyć jak funkcjonować w tej relacji! To nie zawsze będzie łatwe, ale jak się postarają? No właśnie. To jeszcze miało szansę się udać! Nawet mimo małych błędów jakie popełniał Yun.
-Oj da da... Ichigo podzieli się z nami. Pewnie i tak przyniósł tak dużo jedzenia, że cała Twoją i moją grupę tym by wykarmił. Nie idź jeszcze... zawoła nas pewnie jak zrobi! - tak mu było miło przytuląjąc chłopaka, że nie miał najmniejszej ochoty by odsuwać się od niego. Cieplutko. Nawet słowa Ichigo nie sprawiły, że puścił Jina. Wtulił się nawet jeszcze bardziej!
-Będziemy Ichigo! Spokojnie! - piętnaście minut to przecież jeszcze bardzo dużo... a jemu było tak dobrze... siedząc i tulając by było jeszcze lepiej... ale nie... nie chciał puszczać, ani zmieniać pozycji!


avatar
Liczba postów : 64
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 3:48 pm
Dalej trzymał chłopaka w ramionach, korzystając z jego ciepła. I nie, nie chodziło tu o temperaturę fizyczną, a tą samą chęć przytulania się, niezbyt intensywne i gwałtowne uczucie, które gdzieś tam się między nimi rozwijało. Jednak brakowało jeszcze jednego elementu, który aktualnie znajdował się w pokoju obok. Jinsung przystał na prośbę Yuna, aby zostać w miejscu, chociaż nie na długo, bo chwilę po tym jak Ichigo im zagroził, Jin pocałował chłopaka w czubek głowy i delikatnie się od niego odsunął. Miło byłoby tak zostać, ale na przytulanie będą mieli więcej czasu, najlepiej jak wszyscy trzej będą w swoim bliskim otoczeniu. - Chodź, nie zostawiajmy go samego - upomniał chłopaka i złapał go za rękę, aby pociągnąć go za sobą do kuchni. Tam jednak puścił jego dłoń, aby podejść do najstarszego z ich trójki i objąć go od tyłu, zaplatając dłonie na jego brzuchu i umieszczając brodę na jego ramieniu. Nie zamierzał traktować go jak gosposi, która przyszła tam im usługiwać. - Nieładnie tak grozić - poinformował go z uśmiechem i przekrzywił głowę na bok, aby delikatnie pocałować go w szyję. - Co tak właściwie przyniosłeś? - zainteresował się, zaglądając na blat przed nimi, aby sprawdzić co takiego będą jeść. Pizza może w takim razie zostać na wieczór, Jinsung naprawdę zaczął mieć na nią ochotę! Pewne jest to, że w tym domu jedzenie się nie zmarnuje.
avatar
Liczba postów : 32
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 20, 2018 7:02 pm
Ichigo zupełnie nie spodziewał się tego, że zostanie przytulony... ale nie było to coś dla niego przykrego, coś przed czym by uciekał czy bronił. Poczuł się lepiej, że i jego gospodarz chce dopieścić. Ten układ wiązał się z czymś bardzo trudnym, nauce dzielenia się. Pewnie z czasem będzie im łatwiej, ale w tym momencie trzeba było przede wszystkim stawiać na kompromisy. Jeśli to ma przetrwać, a tego przecież chciał Ichigo, nie mógł robić awantur, że czasami swój czas Jin będzie poświęcał dla najmłodszego w tym układzie! To było częścią tej relacji, na którą przecież sam Ichigo się tak chętnie godził! No właśnie. Reklamacje już nie będą przyjmowane, jeśli chce nadal w tym być i czerpać z tego.
-A więc przyniosłem coś co znalazłem w necie... a raczej przepis na to. Bibimbap z krewetkami razem z ryżem dzikim i jaśminowym. W sumie mam składniki, tylko to złożyć i usmażyć jajka i by było, ale najpierw podgrzewam zupkę.. którą zrobiłem... ale zupełnie nie pamiętam jak się zwie. Wszystko z Koreańskiej kuchni! Doceń! - nie był do końca przekonany, czy jego młodsi partnerzy lubią konkretnie te dania, ale jak się nie ryzykuje to się przecież nie zyskuje! Plus dzięki temu, że próbował to mógł się dowiedzieć coś więcej o gustach mężczyzn. Niby z najmłodszym się przyjaźnił, ale zależało mu by znaleźć takie dania, które będą smakować całej trójce! Jakoś cholernie bardzo mu na tym zależało.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 76
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 20, 2018 7:14 pm
Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć. Ta prawda życiowa była odrobinę smutna, ale w tej sytuacji jak najbardziej zrozumiała. Nie mógł być takim egoistą i żądać by Jin był tylko i wyłącznie dla niego. Ichigo też potrzebował przytulenia. W sumie dobrze się złożyło. Najstarszy z mężczyzn przyniósł obiad, najmłodszy deser, a ten najprzystojniejszy? Ten wystarczyło, że był. Piękny Jin nie musiał niczego dodawać do całości, oprócz samego siebie, a i tak będzie idealnie. Tak. Yun był dzieckiem czasami, ale doceniał takie coś jak obecność kogoś, to przecież dar, ważny tak samo bardzo jak drogie prezenty. Ktoś ofiarowywał mu swój czas, za to też trzeba mu podziękować, docenić to, że jest. Yun był uczony też tego, że trzeba być wdzięcznym za wszystko co się dostawało od losu. I nawet całkiem nieźle mu to wychodziło. Pewnie dlatego też pozwolił Jinowi odejść, a sam poszedł za nim do kuchni. Usiadł przy stole i obserwował mężczyzn. Nie ma co ukrywać. Cudowanie razem wyglądali, ale tym razem o dziwo, jeszcze, nie miał ochoty uciekać. Patrzył, obserwował i poczuł, że nawet to może sprawić, że będzie szczęśliwy!
-Lubię krewetki, ale koniecznie musimy zjeść zupę? Nie możemy wcześniej przejść do deseru? - nie powinien jeść tylu słodyczy... powinien przecież dbać o swoje ciało, ma być idealne... tak przynajmniej ktoś mu powiedział, ale... słodycze tak kuszą, są tak cudownie pyszne. Z jednej strony wiedział, że nie powinien, ale z drugiej strony... ech... to trudne.


Sponsored content

Re: Sypialnia Jina

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach