Share
Go down
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 9:37 pm
avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 9:50 pm
Dwoje to para, a troje to już tłum. Osoba, która wpadła na to chwytliwe powiedzonko chyba nigdy nie doświadczyła na własnej skórze jak to jest mieć więcej niż jedną osobę, która znosi twoje dziwactwa. Aż jej żal, ponieważ Jinsung nie mógł się w tym momencie określić inaczej niż jako szczęściarza. Chociaż nie, było jeszcze jedno słowo, które pasowało - spóźniony. Tak, był na miejscu spotkania o dobrej godzinie, ciężko byłoby nie, skoro spotykali się u niego, jednak jego współlokatorzy wybyli później niż się spodziewał, a jak dodamy do tego fakt, że sam wrócił z opóźnieniem z pracy... no cóż, mamy ten piękny obraz, który teraz rozgrywał się w mieszkaniu amatorskiego zespołu. Jinsung, w mokrych włosach przylegających do twarzy i szarych spodniach od dresu (bez koszulki, bo ubranie jej byłoby tylko marnowaniem czasu), biegał po mieszkaniu, sprzątając cały bałagan, który zebrał się tam w ostatnim tygodniu. Puste pudełka po pizzy, puszki po piwie jego współlokatorów, opakowania po chińszczyźnie, puste talerze, zmięte kartki z odrzuconymi tekstami na kolejne piosenki. Gdy worek od śmieci był pełny Jinsung wyjął kolejny i zajął się swoim pokojem, który na szczęście był w nieco lepszym stanie. Pościelił łóżko, wrzucił brudne ubrania do kosza w łazience, a w kuchni włączył piekarnik, aby ten przynajmniej nagrzał się przed przyjściem reszty. Miał przygotować jedzenie i dokładnie to zrobi. Odmrażana pizza takze liczyła się jako posiłek, o ile tylko da radę to ogarnąć na czas. Pukanie do drzwi zaskoczyło go w momencie kiedy wycierał włosy. No tak, jeszcze nawet się nie ubrał. Ale nie śmiał kazać gościowy czekać, więc podskoczył do drzwi, otwierając je jedną dłonią, podczas gry drugą wciąż trzymał ręcznik przy włosach. - Hej - przywitał się, próbując uśmiechać się jakby właśnie nie przebiegł maratonu we własnym domu.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 10:40 pm
Ichigo nigdy nie był zwolennikiem stałych związków. Jakoś nigdy nie miał na to czasu. Tak... tak to sobie tłumaczył! I bardzo dobrze mu to nawet szło... choć między bogami a prawdą, to faktycznie znajdował sobie tak wiele zajęć, że mało kto by chciał to tolerować! No właśnie. Nigdy wcześniej siebie nie wiedział z jedną osobą w czymś trwałym i stałym, a teraz ładuje się w coś z dwoma osobami, do tego, tak na deser. No istna wisienka na torcie. Na koniec dodam, że chciał się nimi opiekować. Jeśli Ichigo jest tortem, Yun to dekracje, a sam Jin jest wisienką na tym wypieku... to nie wiem jak bardzo pojebany jest to cukiernik... albo inaczej, jaką ma fantazje tworząc coś takiego. O same walory smakowe tego dzieła nie będę jakoś się sprzeczał. Zależy czy lubi się dziwne niekonwencjonalne mieszanki. Jak tak to ja się nie czepiam!
Ichigo pojawił się punktualnie, bo jakby mogło inaczej, pod drzwiami chłopaka. Miał nawet ze sobą domowe jedzenie! No a co! Tak z pustymi rękami nie godzi się przychodzić! Uśmiech na jego ustach zwiększył się conajmniej z dwa razy, kiedy zobaczył co ma na sobie chłopak. No i bardzo się starał... bardzo... ale jednak poległ i zamiast milczeć odezwał się.
-Cześć. Tak bardzo cieszyłeś się na myśl o mojej wizycie, że już zacząłeś się rozbierać? To może ja zadzwonię do dzieciaka i będziemy sam na sam? - nie... nie chciał spławiać gwiazdeczki kpopu. Nic z tych rzeczy. Odrobina poczucia humoru nie zaszkodzi. Nic więcej. Wszedł do mieszkania i pierwsze co zrobił to delikatnie musnął swoimi ustami usta chłopaka, potem bez słowa poszedł z jedzeniem do kuchni. A co! Trzeba nakarmić dzieci!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 10:52 pm
Podobno każda szanująca się diva powinna się umieć odpowiednio spóźnić, tak by wzrok dosłownie wszystkich spoczywał tylko na niej. Trzeba przecież zrobić odpowiednio dobre wejście! Tak by zostało zapamiętane... czy jakoś tak... No ale nie dlatego słodki Yun spóźnił się jakiś kwadrans. Nic z tych rzeczy. On po prostu nadal miał wielkie wątpliwości, czy przychodząc nie staje na drodze do szczęścia osób, które bardzo lubi. No przecież Jin i Ichigo tak ładnie razem wyglądają. Prawda? No właśnie. Razem wydają się być tacy szczęśliwi więc kim był Yun by stawać na drodze ich szczęścia. Nikim. Marnym pyłem na wietrze... albo czymś jeszcze mniej ważnym. Skąd te pesymistyczne myśli? A o tym może potem... może samo maleństwo zechce opowiedzieć o wszystkim!
Drzwi o dziwo otworzył mu Ichigo, a sam Yun wszedł do mieszkanka jak skarcone, ukarane dziecko, które bardzo ale to bardzo chce stać się nie widzialne. No ale chcąc nie chcąc pocałował delikatnie Ichigo w policzek, a potem poszedł do Jina i przytulił się do niego, tak by oprzeć głowę na jego ramieniu. Dopiero wtedy się odezwał.
-Nie przeszkadzam w niczym? Przyniosłem ciasteczka. Lubisz ciasteczka? - no przecież jakby nie lubił... troszkę by było szkoda, no i smutno. Nie zjedzone ciasteczka na pewno były by smutne! A może lepiej zostawić ciasteczka i wyjść?


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:10 pm
Oczywiście, no przecież to było pewne, że Truskawka będzie musiała jakoś skomentować jego stan. Wywrócił oczami na komentarz i wystawił do niego język, wznawiając wycieranie kropli wody z włosów, przerywając to tylko na moment, aby odwzajemnić ten przelotny pocałunek i zamknąć drzwi za gościem. - Nie spiesz się tak z odganianiem go. Jego zaciągniesz do łóżka szybciej niż mnie - poinformował go, na chwilę opierając się ramieniem o ścianę, aby dokończyć wycieranie głowy, po czym stanął prosto i ruszył do pokoju, aby odwiesić ręcznik. - To ty się rozgość w kuchni, skoro to dla niej tu przyszedłeś, a ja się ubiorę. Nie ma sensu bardziej deprawować młodego - mruknął z rozbawieniem i pogrzebał w swojej szafie, wyciągając jakąś czystą, czarną koszulkę bez rękawów - ubrać się mógł, ale spłonąć w tym cieple nie planował. Wyszedł z pokoju akurat na czas, aby zobaczyć z progu jak Ichigo otwiera drzwi ich lepszemu kątowi, na którego widok uśmiechnął się ciepło i zaczekał aż ten do niego podejdzie. Objął go jedną ręką, a drugą roztrzepał mu włosy na głowie, po wszystkim zostawiając palce zanurzone w jego włosach. - Przeszkadzasz? - spytał zdezorientowany, patrząc na niego jakby właśnie wyrosła mu druga głowa. - Bardziej ratujesz nas związek wyciągając Ichigo z kuchni. Coś mi mówi, że zdradza nas z piekarnikiem - ostatnie słowa wypowiedział teatralnym szeptem i puścił chłopakowi oczko, po czym uśmiechnął się niewinnie do trzeciego obecnego. - A ciastek nie da się nie lubić, więc możesz je położyć... gdziekolwiek, w sumie. Zjemy po obiedzie - zapewnił go i cmoknął w czubek głowy.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:28 pm
Szybciej kupi sobie wibrator i zacznie z niego korzystać, niż przeleci jednego z nich. Nie żeby był zakompleksiony. Wiedział, że ma piękne ciało, wiedział, że potrafiłby skusić nie jedną osobę, ale tych dwóch... to było cholernie trudne wyzwanie i musiał się liczyć z tym, że faktycznie żaden z jego "chłopaków" tak po prostu nie potrzebuje seksu, i trzeba będzie radzić sobie na własną rękę. Dosłownie! No ale nie zamierzał rezygnować. Może życie bez seksu nie będzie takie straszne? Może... a teraz?
Teraz udawał wielce urażonego i obrażonego i nie odzywał się zupełnie. Ma swoją kuchnie, gdzie zaczął wyciągać pojemniki, jeden z zupą, by ją podgrzać, a drugi z mniej płynnym głównym daniem, w sumie też do podgrzania. Jego chłopcy przecież nie będą żywić się mrożoną pizzą! Nawet jeśli Jin wyśmiewa go... trudno. Jakoś to mu wybaczy... kiedyś!
Oczywiście, że otworzył drzwi Yunowi. W sumie mógł się mylić, i mógł tam stać ktoś obcy, ale zaryzykował, a potem patrzył obrażony jak to Yun przytula się do Jina. Bezczelne!
-Lodówką! Ma piękne kształty. I bardzo bogate wnętrze! I zawsze wysłucha! Zaraz podam obiad dla zdrajców! Koreańczycy... - prychnął głośno, pokazowo trzeba przecież, a potem wszedł do kuchni ponownie by głośno skończyć zdanie.
-Przywieź takim jedzenie, a Ci nie doceniają zupełnie! A mogłem siedzieć w Japonii to nie! Korei mi się zachciało! - bo pomarudzić też trzeba, tak dla zasady!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:36 pm
Lekko zdezorientowane dziecko nie wiedziało na początku co ma powiedzieć, a po chwili kiedy doszedł do niego w końcu sens słów mężczyzn, nawet zaczął się śmiać. To swoją drogą było nawet urocze. Takie kochane, nawet to jaką scenę niby zrobił Ichigo. No ale nich sobie udaje fochy! Yun i tak wiedział, że jego przyjaciel nie jest na prawdę obrażony. Jakby był to by im jedzenia nie chciał dać, a może nawet by chciał opuścić ich towarzystwo... czy coś innego gorszego. Takie coś nie było groźne. Więc zamiast biec za "obrażonym" muzykiem, wtulił się jeszcze bardziej w ciało chłopaka.
-Dobrze! Za chwilę zaniosę je też do kuchni. Ale to za chwilkę, mogę jeszcze trochę postać tak i przytulać się do Ciebie? Mam nadzieję, że nie obrażam Cię tą prośbą, jeśli tak to bardzo przepraszam. - tak jak Ichigo czuł się w tym wszystkim o wiele pewniej i luźniej, tak sam Yun jeszcze uczył się wszystkiego, zresztą prawiczek nigdy nawet nie próbował mieć nawet dziewczyny, o chłopaku już nie mówiąc. Wszystko co przeżywał było dla niego nowością, z którą trzeba się oswoić i nauczyć się jej. Z czasem pewnie będzie mu szło dużo lepiej... choć samo przytulanie, tak samo w sobie nie było przecież zbrodnią. Mógł o to prosić.


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 13, 2018 11:59 pm
Także zaśmiał się na jęczenie Ichigo, wywracając przy okazji oczami. Biedny pokrzywdzony wziął na siebie rolę opiekuna w tym związku to niech teraz znosi humor tych młodszych! - Też cię kocham, skarbie! - odkrzyknął mu, kiedy ten skończył narzekać i zaśmiał się pod nosem, mocniej obejmując chłopaka w swoich ramionach. - Mógłbyś mnie poprosić o wejście do klatki z krokodylem, a bym się nie obraził, słońce. Oczywiście, że możemy tak zostać - zapewnił go, opierając się policzkiem o jego głowę. - A przynajmniej dopóki nasza zdradliwa żona nie będzie wymagać naszej obecności. Nie można kazać mu czekać, bo nie da jedzenia - ostrzegł chłopaka z rozbawieniem, palcem kręcąc małe kółeczka na jego plecach. Uczucie bycia chcianym, docenianym w taki sposób, było jednym z najlepszych rzeczy, które Jinsung w życiu doświadczył. Niegdyś przekonany o tym, że nie da się go kochać, dopóki nie nauczy się żyć normalnie z samym sobą, teraz widział swój błąd. Bo do ułatwienia sobie życia nie potrzebował samokontroli, wiecznego wyżywania się na sobie w razie ataku, ani samotnych nocy podczas których wypominał sobie każdy błąd. Potrzebował innych ludzi, którzy go zaakceptują i pomogą mu w poprawie. Jego ataki nie ustały magicznie z dnia na dzień, ale dzięki tej dwójce miał mniej problemów, które wywoływały złe odjazdy. Rzadziej bywał sam, mógł się wygadać i jego poziom stresu znajdował się na normalnym poziomie. Wciąż regularnie mu odwalało, ale teraz było to bezpieczniejsze i łatwiejsze. - Potrzebujesz pomocy? - zawołał nagle do Ichigo, w razie jakby ten miał się faktycznie fochnąć za brak pomocy od tej dwójki.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 10:42 am
Teksty, że go kocha, w takim ujęciu, nie były przyjmowane jako poważne deklaracje uczuć. Wiele razy mówi się coś takiego w żartach. Ichigo wiedział to i miał ochotę wyjść z kuchni, by pokazać chamowi język, czy coś takiego. Jednak koniec końców się powstrzymał i został w kuchni, gdzie zajął się podgrzewaniem obiadu. Nawet nie zajęło mu dużo czasu, by znaleźć odpowiednie przybory kuchenne by podnieść temperaturę jedzenia. Ba, taka mała kuchnia, więc zdołał przejrzeć co gdzie jest i odnalazł talerze! No taki zdolny był. Kiedy więc usłyszał głos chłopaka zaczynał nakrywać powoli do stołu. Sprawnie mu wszystko szło!
-Radzę sobie, ale jak nie przyjdziecie w ciągu kwadransa to wszystko zjem sam! - jedzenie się powoli podgrzewało, więc on sam mógł przed rozstawieniem talerzy, przetrzeć je jeszcze. Nie, żeby uważał, że są brudne czy coś, ale ciocia mówiła, że lepiej przetrzeć delikatnie zawsze, bo w szafkach też się kurzy. Czy jakoś tak... Zresztą i tak nie zaszkodzi. Skoro ma jeść to musi być przynajmniej ładnie podane. Nie po to się tak starał by przynieść dobre jedzenie, by teraz to wszystko podać byle jak! Nadal było mu smutno odrobinę, że tak mało dostało mu się czułości, ale to nic. Jest dużym chłopcem. Poradzi sobie z tym.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 10:58 am
Yun lubił się przytulać, choć on sam nigdy nie widział w tym żadnych podtekstów erotycznych. Nikogo nie dziwiło, że kleił się do kolegów z grupy, jak tylko przestał się tego wstydzić. Teraz za to miał przytulankę która chciała to robić jeszcze bardziej, do tego słowo klucz. Chciała, a nie robiła tego pod pokaz dla fanów. To było takie kochane, że sam Yun nie mógł nie korzystać z nadarzających okazji. Nawet jeśli przy okazji był ślepy i nie zauważał, że mógłby też więcej uwagi poświęcać Ichigo. No ale wszystko przed nim. Muszą się jeszcze wiele nauczyć jak funkcjonować w tej relacji! To nie zawsze będzie łatwe, ale jak się postarają? No właśnie. To jeszcze miało szansę się udać! Nawet mimo małych błędów jakie popełniał Yun.
-Oj da da... Ichigo podzieli się z nami. Pewnie i tak przyniósł tak dużo jedzenia, że cała Twoją i moją grupę tym by wykarmił. Nie idź jeszcze... zawoła nas pewnie jak zrobi! - tak mu było miło przytuląjąc chłopaka, że nie miał najmniejszej ochoty by odsuwać się od niego. Cieplutko. Nawet słowa Ichigo nie sprawiły, że puścił Jina. Wtulił się nawet jeszcze bardziej!
-Będziemy Ichigo! Spokojnie! - piętnaście minut to przecież jeszcze bardzo dużo... a jemu było tak dobrze... siedząc i tulając by było jeszcze lepiej... ale nie... nie chciał puszczać, ani zmieniać pozycji!


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Sob Lip 14, 2018 3:48 pm
Dalej trzymał chłopaka w ramionach, korzystając z jego ciepła. I nie, nie chodziło tu o temperaturę fizyczną, a tą samą chęć przytulania się, niezbyt intensywne i gwałtowne uczucie, które gdzieś tam się między nimi rozwijało. Jednak brakowało jeszcze jednego elementu, który aktualnie znajdował się w pokoju obok. Jinsung przystał na prośbę Yuna, aby zostać w miejscu, chociaż nie na długo, bo chwilę po tym jak Ichigo im zagroził, Jin pocałował chłopaka w czubek głowy i delikatnie się od niego odsunął. Miło byłoby tak zostać, ale na przytulanie będą mieli więcej czasu, najlepiej jak wszyscy trzej będą w swoim bliskim otoczeniu. - Chodź, nie zostawiajmy go samego - upomniał chłopaka i złapał go za rękę, aby pociągnąć go za sobą do kuchni. Tam jednak puścił jego dłoń, aby podejść do najstarszego z ich trójki i objąć go od tyłu, zaplatając dłonie na jego brzuchu i umieszczając brodę na jego ramieniu. Nie zamierzał traktować go jak gosposi, która przyszła tam im usługiwać. - Nieładnie tak grozić - poinformował go z uśmiechem i przekrzywił głowę na bok, aby delikatnie pocałować go w szyję. - Co tak właściwie przyniosłeś? - zainteresował się, zaglądając na blat przed nimi, aby sprawdzić co takiego będą jeść. Pizza może w takim razie zostać na wieczór, Jinsung naprawdę zaczął mieć na nią ochotę! Pewne jest to, że w tym domu jedzenie się nie zmarnuje.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 20, 2018 7:02 pm
Ichigo zupełnie nie spodziewał się tego, że zostanie przytulony... ale nie było to coś dla niego przykrego, coś przed czym by uciekał czy bronił. Poczuł się lepiej, że i jego gospodarz chce dopieścić. Ten układ wiązał się z czymś bardzo trudnym, nauce dzielenia się. Pewnie z czasem będzie im łatwiej, ale w tym momencie trzeba było przede wszystkim stawiać na kompromisy. Jeśli to ma przetrwać, a tego przecież chciał Ichigo, nie mógł robić awantur, że czasami swój czas Jin będzie poświęcał dla najmłodszego w tym układzie! To było częścią tej relacji, na którą przecież sam Ichigo się tak chętnie godził! No właśnie. Reklamacje już nie będą przyjmowane, jeśli chce nadal w tym być i czerpać z tego.
-A więc przyniosłem coś co znalazłem w necie... a raczej przepis na to. Bibimbap z krewetkami razem z ryżem dzikim i jaśminowym. W sumie mam składniki, tylko to złożyć i usmażyć jajka i by było, ale najpierw podgrzewam zupkę.. którą zrobiłem... ale zupełnie nie pamiętam jak się zwie. Wszystko z Koreańskiej kuchni! Doceń! - nie był do końca przekonany, czy jego młodsi partnerzy lubią konkretnie te dania, ale jak się nie ryzykuje to się przecież nie zyskuje! Plus dzięki temu, że próbował to mógł się dowiedzieć coś więcej o gustach mężczyzn. Niby z najmłodszym się przyjaźnił, ale zależało mu by znaleźć takie dania, które będą smakować całej trójce! Jakoś cholernie bardzo mu na tym zależało.



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Pią Lip 20, 2018 7:14 pm
Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć. Ta prawda życiowa była odrobinę smutna, ale w tej sytuacji jak najbardziej zrozumiała. Nie mógł być takim egoistą i żądać by Jin był tylko i wyłącznie dla niego. Ichigo też potrzebował przytulenia. W sumie dobrze się złożyło. Najstarszy z mężczyzn przyniósł obiad, najmłodszy deser, a ten najprzystojniejszy? Ten wystarczyło, że był. Piękny Jin nie musiał niczego dodawać do całości, oprócz samego siebie, a i tak będzie idealnie. Tak. Yun był dzieckiem czasami, ale doceniał takie coś jak obecność kogoś, to przecież dar, ważny tak samo bardzo jak drogie prezenty. Ktoś ofiarowywał mu swój czas, za to też trzeba mu podziękować, docenić to, że jest. Yun był uczony też tego, że trzeba być wdzięcznym za wszystko co się dostawało od losu. I nawet całkiem nieźle mu to wychodziło. Pewnie dlatego też pozwolił Jinowi odejść, a sam poszedł za nim do kuchni. Usiadł przy stole i obserwował mężczyzn. Nie ma co ukrywać. Cudowanie razem wyglądali, ale tym razem o dziwo, jeszcze, nie miał ochoty uciekać. Patrzył, obserwował i poczuł, że nawet to może sprawić, że będzie szczęśliwy!
-Lubię krewetki, ale koniecznie musimy zjeść zupę? Nie możemy wcześniej przejść do deseru? - nie powinien jeść tylu słodyczy... powinien przecież dbać o swoje ciało, ma być idealne... tak przynajmniej ktoś mu powiedział, ale... słodycze tak kuszą, są tak cudownie pyszne. Z jednej strony wiedział, że nie powinien, ale z drugiej strony... ech... to trudne.


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 7:35 pm
Słuchał odpowiedzi chłopaka z lekkim uśmiechem na twarzy. Zaglądał mu zza ramienia na ręce, a raczej na to, czym się aktualnie zajmowały. A więc zupa. Długo nie jadł kilkudaniowego posiłku, to mógł przyznać bez bicia. Nie żeby kompletnie nic nie gotował. Jego umiejętności były jednak równie ograniczone co chęci i zostawał raczej przy odgrzewaniu rzeczy, a po co robić kilka rzeczy na jeden posiłek, skoro i tak zwykle jadał sam? No nie ma sensu. Natomiast zmiana tego faktu była mile widziana.
- Ależ doceniam, że nie próbujesz nas odciągnąć od rodzimej kuchni swoimi japońsko-brytyjskimi zagrywkami - zapewnił go z rozbawionym uśmiechem i wciągnął zapach szykowanej zupy. - Pachnie świetnie - zapewnił go i wsunął jedną dłoń pod jego koszulkę, aby połaskotać go w brzuch. Komplementy komplementami, chochlikiem wciąż był!
Na pytanie Yuna odwrócił głowę w jego stronę i wydął wargi w zastanowieniu. - W tym mieszkaniu nie ma żadnych zasad co do kolejności jedzenia rzeczy, więc nie krępuj się - zapewnił go wesoło. - A jakby Ichigo planował się na ciebie za to rzucić z chochlą to obiecuję go przytrzymać - zapewnił najmłodszego teatralnym szeptem, udając, że chłopak którego trzyma w objęciach wcale go nie słyszał.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 7:44 pm
Nie dość, że śmiał się z niego, to jeszcze na dodatek zaczął go łaskotkać! I weź tu spokojnie przygotuj tym koreańskim dzieciakom pożywne jedzenie! Czy Japończyk trafił do jakiegoś przedszkola made in Korea? No a jeśli nie to, to przynajmniej żłobka! Jeden chciał jeść tylko słodycze, a drugi chciał dokuczać! Zdecydowanie Ichigo nie pisał się na bycie nianią, ale co jak co zaczął się śmiać! To jakaś paranoja! W czystej postaci!
-Jak ja zacznę łaskotkać Ciebie to pożałujesz! Sio! - uderzył go po dłoniach, tak by przestał go tykać, no przynajmniej w ten sposób, a potem próbował zajmować się tylko kończeniem ich obiadu i podawaniem go na stół.
-Yun! Ty wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodkiego to pupa Ci urośnie? Będziesz wyglądał jak pączek! Jeść mi zupę bo ścierką dostaniecie nie tylko przez siedzenia! - czy on im zaczynał matkować? No może nie... to tak bardzo rzucało się w oczy? Cholera jasna... nie miał tu pełnić roli rodzica! Nie ważne zresztą. Skoro zupa była na stole to może już czas siąść i zacząć jeść!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 7:51 pm
Słysząc odpowiedź Jina uśmiechnął się wesoło, jak dziecko cieszył się, że może uda mu się spełnić swe największe marzenie. Desery to w końcu najlepsza część obiadu! Nie powinien... ale co mu tam! Raz na jakiś czas może sobie przecież na to pozwolić! To nie jest jeszcze jakaś wielka zbrodnia. Pewnie by zjadł deser, gdyby nie to, że została przed nim postawiona zupa. No cóż... jeszcze to sobie potem odbije! Nie będzie płakał. Może to coś smakuje tak samo dobrze jak pachnie? A jeśli nie? No cóż... trzeba będzie chyba zjeść bo tak być powinno? Z czystej kultury osobistej? No i też po to, by ich mieszance wybuchowej nie było aż nad to przykro!
-Ale ja nie jestem gruby... no przecież... ale... - chciał coś powiedzieć, jakoś bronić, ale średnio mu to wychodziło. Co ma zrobić. Pomocy szukał w Jinie! Patrzył na niego błagającymi oczkami i miał nadzieję, że powie coś na pocieszenie.
-Jin... ale prawda, że nie jestem gruby? - nawet słodkie kłamstwo teraz by było dobre! Byle tylko uspokoić tego smutnego szczeniaka!


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 8:01 pm
Posłusznie wyjął dłonie spod jego koszulki, przestając go dręczyć, przynajmniej na ten moment. Odsunął się od niego, aby pomóc mu z noszeniem misek, chociaż cały czas uśmiechał się od ucha do ucha i rzucał mu rozbawione spojrzenia. Wyjął z szuflady sztućce i je też ułożył na stole, cały czas słuchając rozmowy pozostałej dwójki. Włączył się dopiero, kiedy został o to poproszony i podszedł do młodszego chłopaka, aby przed nim kucnąć i położyć dłonie na jego bokach z zamyśloną miną. Delikatnie zacisnął i rozprostował palce, jakby sprawdzając miękkość jego ciała, po czym wzruszył ramionami. - Moim zdaniem chudy, nie słuchaj go - poinformował chłopaka i podnosząc się przesunął dłoń do jego podbródka, aby nieznacznie go podnieść i złożyć całusa na jego ustach. Słysząc polecenie Ichigo poszedł na swoje miejsce przy stole i usiadł, patrząc na mężczyznę zdezorientowany. Powoli podniósł dłoń jakby był uczniem chcącym zadać pytanie, ale nie zaczekał z tym zanim ktoś mu da prawo do głosu. - Nie pisałem się na twoje ścierkowe fetysze, mogłeś ostrzec - poinformował go z miną niewiniątka, grając całkowicie poważnego. Pomijając fakt, że był aseksualny, miał przecież poczucie humoru, zwłaszcza jak coś brzmiało mu dwuznacznie. A grożenie ścierką zdecydowanie do takich rzeczy należało!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 8:15 pm
Że co? Ale jak i dlaczego? Jakie do cholery jasnej ścierkowe fetysze! Zebrało się Koreańczykowi na głupie żarty! I jeszcze na deser ta poważna mina! Z kim Ichigo musi pracować? Za jakie grzechy... choć w sumie nie miał prawa marudzić. Sam się na to pisał! Sam się w to pchał, a teraz musiał zdecydować czy chce być z taką mendą, czy jednak woli wyjść!
-I to Ty tu jesteś aseksualny? Ooooo Ty oszuście! Ja chce ukarać, a Ty z fetyszami! Jeść! Bez gadania! Yun nie módl się nad miską, to nie sprawi, że zupa zniknie! Jeść bachory jedne! - powinien chyba dać dobry przykład czy coś? No właśnie zamiast samemu jeść zupę to przysunął się do mendowatej mendy i ugryzł go mocno w szyję, tak by po chwili zrobić mu tam malinkę. To nawet nie miało podtekstu seksualnego, to miała być kara, za te głupie żarty!
-A teraz jeść! To rozkaz! Już! No! Ja wam tu Hiroszimę zrobię! - groźny? No chciałby, ale tak średnio mu to wychodziło! By w końcu tylko skrzypkiem, a nie żołnierzem!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 8:20 pm
Pozwolił by Jin zaczął go dotykać, zawstydzające, ale jednak nic niemiłego czy nieprzyjemnego. Lekkie rumieńce zagościły na jego policzkach, a on sam wdzięczny za słowa chłopaka odwzajemnił jego słodki pocałunek. To było coś co zdecydowanie zaczął lubić. Oswajał się z czymś takim, mimo, że nadal było to dla niego krępujące. No ale spokojnie. Z czasem wszystko będzie przychodzić o wiele bardziej naturalnie.
Nie zaczął jeść od razu tylko dlatego, że wpatrywał się w Jina, a potem zastanawiał się co to za zupa. Nie odwlekał samego jedzenia w czasie! Nic z tych rzeczy. I tak to chciał zjeść! Na spokojnie! A ich przyszywana mamusia z narzutu chyba była zbyt nerwowa!
-Mamo! Tata nie oddał Ci wypłaty, że tak się wyżywasz na nas? Już jem! Jestem grzecznym chłopcem! - no i pewnie by zaczął jeść, gdyby nie to co zobaczył. Aż z wrażenia zapiszczał, mimo, że to nie jego ktoś ugryzł. Zakrył dłońmi twarz skrępowany całą scenką. Oj tego się nie spodziewał na obiedzie!
-Ale Amerykanie wam zrzucili bombę... i... nie gryź Jina! Jego to boli! - czy już po wszystkim? Można już jeść? Ale już ok?


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 8:35 pm
Niekontrolowany uśmieszek przejął na moment jego twarz, kiedy słuchał oburzenia mężczyzny. Chyba właśnie znalazł sobie swoje ulubione zajęcie! Od teraz na pełny etat będzie irytował tego konkretnego człowieka, chociażby po to, aby wyciągać z niego takie reakcje. Był przeuroczy, kiedy się wkurzał! Trochę przerażający, ale jednocześnie uroczy. I przez to, że był zajęty myśleniem o jego słodkości, nie spodziewał się takiego ataku, jednak zamiast zrobić przed nim unik, chętnie odsłonił szyję, kiedy Ichigo okazał nią zainteresowanie. W pierwszej chwili cicho syknął przez zęby czując ugryzienie, które co jak co, ale do przyjemnych nie należało! Podobnie nie uznał tej malinki za potrzebną, chociaż jego natura pomyślała inaczej i niekontrolowany jęk wyrwał się spomiędzy jego warg. Nie czuł się nijak podniecony, to po prostu... samo wyszło. Kiedy Ichigo się od niego oderwał, Jin obdarował go niewzruszonym spojrzeniem i sięgnął po łyżkę, aby skupić się na jedzeniu. Znad miski rzucił jednak spojrzenie na Yuna i prychnął w zupę na widok jego miny. Kropelki posiłku poszybowały z łyżki na stół między nimi, a Jin musiał ponownie odłożyć łyżkę do miski z powodu niekontrolowanego ataku śmiechu, który złapał go przez tą całą sytuację. Jedzenie? Jakie znowu jedzenie?
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 8:52 pm
Czy ja mówiłem, że to przedszkole? No to się grubo myliłem! To jeden wielki cholerny szpital psychiatryczny! Jeden dostaje napadów śmiechu... choć to jak jęknął było podniecającym uczuciem. Warto było ugryźć go, by to usłyszeć. No i drugi zaraz chyba padnie na zawał, albo zapadnie się ze wstydu pod ziemię... czy tam podłogę. Nie ważne detale całej sytuacji! To wszystko było takie dziwne. Każdy z obecnych w pomieszczeniu mężczyzn był zupełnie inny, czy takie coś ma prawo się udać? Czy to ma sens? Póki co Ichigo nie miał ochoty przerywać tego wszystkiego, mimo, że był lekko wkurzony. No ale cóż. Może to też element wszystkiego?
-Jinsung jak Fudżi kocham uspokój się, a Ty Yun nie zachowuj się jak dziewica przed pierwszym seksem. Zaraz którego zacznę karmić. Albo wiecie co? Idę z miseczką do pokoju Jina! I tyle. Uspokoić się i jak wrócę ma być zjedzone! Skończyłem! - jak powiedział tak też zrobił. Zabrał swoje "zabawki", czyli miseczkę i łyżkę, a potem poszedł z fochem do sypialni muzyka. Koniec dnia dziecka do cholery jasnej!



How do I live without you?
I need huggin' my sweetheart.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 9:00 pm
Na początku słysząc śmiech chłopaka, jedynie rozchylił palce, by coś zobaczyć, ale po chwili odważył się i odsłonił buzię. Nawet sam zaczął się śmiać, wtórując tym samym Jinowi. Nie wiedzieć czemu, ale śmiał się jeszcze bardziej kiedy ich obrażona część układu postanowiła wyjść z kuchni. Oj... no przecież w końcu zjedzą tą zupę! Ten obiad zdecydowanie nie należał do posiłków do których był przyzwyczajony chłopak. Tak bardzo dziwnej atmosfery nie doświadczył chyba nigdy w swoim życiu. No ale pierwszy raz próbował czegoś takiego co teraz budowali? Tworzyli? Nie był nawet pewien jak to określić i nazwać. No ale czy to było potrzebne?
-Chyba trzeba będzie zjeść i wiesz co? Zaniesiemy naszej mamusi obrażonej drugie danie do pokoju! Może to go uspokoi! - uśmiechnął się wesoło do chłopaka, ale jeść zaczął dopiero po chwili, kiedy już się uspokoił na dobre. No ale przecież to był ich układ. Ichigo... właśnie... imię! Czemu tak późno skojarzył to słowo! Przecież to nawet sprawdzał!
-Ty wiesz, że Ichigo oznacza truskawka? Nasza jest zbyt poważna chyba... i za bardzo chce się rządzić. No ale może chce też dobrze. Jak myślisz? - jadł powoli zupę, przekonując się przy tym, że ich truskaweczka całkiem nieźle gotowała!


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 9:35 pm
Właściwie to mógł się tego w końcu spodziewać, patrząc na to jakim wzburzonym wulkanem był przez ostatnie minuty Ichigo. Nie chciał, aby ten wychodził, ale nie zatrzymywał go, a jedynie spróbował się uspokoić, kiedy już jego oddalająca się sylwetka zniknęła za drzwiami. Spojrzał wtedy na Yuna i uśmiechnął się lekko. - Na pewno w końcu mu przejdzie, musi się po prostu przyzwyczaić - poinformował młodszego i sam zajął się w końcu jedzeniem, chociaż raz na jakiś czas wciąż cicho się śmiał. Miał naprawdę dobry humor i nie miał żadnych wątpliwości co do tego skąd się wziął. Jego goście mieli zdecydowanie dużo do czynienia z tą radością. Spojrzał z zaciekawieniem na chłopaka i powoli pokręcił głową, dając mu znać, że tego nie wiedział. Truskawka... Ich truskaweczka. Podobała mu się ta myśl. - Moim zdaniem jest trochę kwaśna, ale trzeba jej dać dojrzeć - mruknął w odpowiedzi, uśmiechając się zanim wziął do ust kolejną łyżkę zupy. Poetycko jak nie wiem, miał nawet ochotę to zapisać, aby umieścić w jednej z następnych piosenek zespołu. Ciekawe czy Ichigo by to docenił. Niesiony myślą złapał jedną z gazet leżących na brzegu stołu i długopis leżący obok, aby naskrobać kilka linijek na pierwszej stroni i zakreślić je w kółeczko podobnie jak kilka innych takich wersetów znajdujących się na każdej innej gazecie w stosie. Bo po co używać czystych kartek. Dość sprawnie skończył zupę i zaniósł miskę do zlewu. - No, skoro królewna planowała zrobić bibimbap to zdaje się, że teraz spadło to na nas - mruknął, pstrykając palcami dłoni i myjąc ręce w zlewie, po czym zajął się wypakowywaniem składników przygotowanych przez Ichigo. - Możesz zacząć smażyć jajka, ja zajmę się resztą - poinformował Yuna i ogarnął miejsce pracy, po czym wyjął telefon i poszukał w internecie przepisu, aby nic nie zepsuć.
avatar
Liczba postów : 82
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 9:51 pm
Tak, Ichigo musiał się przyzwyczaić, przywyknąć do tego wszystkiego, w sumie podobnie jak Yun. JEdnak w tym momencie chłopak wierzył w to, że im się uda. Jeśli się postarają? No właśnie. Jeśli będą chcieli, dadzą z siebie wszystko to będzie dobrze. Tu potrzeba było kompromisów, trzeba nauczyć się jak być razem. To nie było proste, ani łatwe, ale warto było to wszystko zrobić. Wiedział, że może być szczęśliwy u ich boku, nawet jeśli w tym momencie Ichigo z pokoju myślał zupełnie inaczej!
-Ichigo potrafi być słodki i kochany. On zawsze starał się opiekować innymi. Nawet jeśli mu to średnio wychodziło. Zawsze myślał bardziej o innych niż o sobie... dlatego ten cały wypadek. - nie wiedział ile wie Jin, ale kiedy wypowiedział te słowa zdał sobie sprawę, że chyba za dużo padło z jego ust. Może Ichigo nie chciał o tym mówić? Może krępował go ten temat? Oj... chyba coś namieszał Yun... strasznie! By zakryć zawstydzenie bardziej skupił się na zupie, a potem odłożył miseczkę do zlewu. Bez słowa sprzeciwu zajął się tym co zostało mu zlecone przy przygotowaniu drugiego dania. Miał coś jeszcze powiedzieć, ale wstydził się. Nie chciał powiedzieć coś jeszcze czego zupełnie nie powinien.


avatar
Liczba postów : 74
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia Jina

on Czw Paź 11, 2018 10:10 pm
Czytał przepis kilka razy, aby dobrze zapamiętać kroki i ilość składników, którą musiał użyć. Podczas trzeciego przebiegu przez opisy czynności skupił się na głosie Yuna i to wywróciło go z równowagi. Odwrócił głowę w stronę chłopaka ze zdezorientowaniem wypisanym na twarzy i powoli opuścił telefon na blat. - Wypadek? - powtórzył po nim, nie do końca pewny czego chciał. Aby Yun powtórzył to co powiedział i upewnił go, że dobrze usłyszał, albo powiedział coś innego i udowodnił Jinowi, że ten już głuchnie na starość. Zdaje się, że nic nigdy od Ichigo na ten temat nie słyszał. Inaczej... o wielu rzeczach jeszcze nie wiedział. Wskoczyli w tą relację bez przygotowania, bez jazdy próbnej i Jin nie miał nic przeciwko, ale podczas chwili jak ta zdawał sobie sprawę z tego jak wiele musi się jeszcze dowiedzieć. Czy to o Yunie czy o Ichigo, miał wiele do nauki. I był chętny się tego nauczyć, ale w tej chwili bał się dowiedzieć o co chodzi, jednocześnie chcąc usłyszeć to od chłopaka, którego sprawa dotyczyła. Był trochę zagubiony, więc nie wiedząc dokładnie co myśleć, postawił na wpatrywanie się w Yuna i czekanie na wyjaśnienia. Jakiekolwiek wyjaśnienia tego, co właśnie zaczął.
Sponsored content

Re: Sypialnia Jina

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach