Share
Go down
avatar
Liczba postów : 1
Zobacz profil autora

Monster

on Nie Cze 10, 2018 7:41 pm

Jung Chan



Informacje:


Wiek: 40

Data i miejsce urodzenia 12/06/79 Buchan

Stan cywilny i orientacja: kawaler, homo

W Korei od: urodzenia

Wizerunek: TEXT




Historia:

Kiedyś czytałem historię bólu i piękna, swego rodzaju piekło, które było inspirujące. Zresztą nie. Wszystko zależy od tego co dla kogoś jest piekłem, jak bardzo boi się człowiek czegoś, jak bardzo odporny jest na pewne bodźce. Zatem historia życia pewnej malarki była jedną z rzeczy która mnie zainspirowała, zastanawiając przy okazji. Frida Kahlo i jej małe piekło, jeden wypadek, który sprawił, że jej życie zmieniło się diametralnie. Jej ścieżka przez ból, zawiedzione nadzieje, ale i walkę, wielką walkę i upór. Podziwiałem tą kobietę. Potem zdałem sobie sprawę, że życie z bólem jako najwytrwalszym towarzyszem nie jest takie ciężkie jak mi się wydawało. Nie ma we mnie tyle piękna co w tej kobiecie. Historia mego życia nie jest tak fascynująca, ani nie ma w niej aż tylu opowieści, które warto przenieść na ekrany kin. Łączy nas ból. Nie ten sam, ale ten przyjaciel ma wiele odcieni. Ja poznałem parę ich rodzajów. Kocham piękno, uwielbiam sztukę, ale wiem. Zdaję sobie doskonale z tego sprawę, że we mnie nie ma za wiele tego co uwielbiam. To nawet nie jest smutne. Są na świecie rzeczy których się nie da zmienić, trzeba je zaakceptować, tolerować, omijać, a przynajmniej oficjalnie. Dla ludzi, którzy mnie nigdy nie zrozumieją, ani nie zaakceptują tak właśnie powinno być. Milczenie, cisza, lekki uśmiech, który teraz wygląda naturalnie. Tak być powinno i tak właśnie będzie.
Urodziłem się w biednej rodzinie. Matka robiła co tylko mogła by utrzymać nas, choć i tak czasami nam w oczy zaglądał głód. Ojciec? Nigdy nie miał stałej pracy, tak jak mama. Łapał się każdej możliwej roboty, starał się, ale kiedy demony go dopadały stawał się nieprzewidywalny. Wpadał w złość, a kiedy ciemność ogarniała jego serce stawały się złe rzeczy. Bardzo złe. Mój ojciec nigdy nie był złym człowiekiem, oczami dziecka nie widziałem w nim potwora. Bałem się jedynie tej ciemności, która skrywała się w jego sercu. Wpadał w złość, tylko czasami, ale kiedy następowały te chwile... tak bardzo można cierpieć kiedy praktycznie nic nie dolega fizycznie. Prawie. Choć każda zasada ma swe wyjątki. Spadłem ze schodów, to był nieszczęśliwy wypadek panie doktorze. To nic takiego. Prawda, że po zdjęciu gipsu znów będę mógł się bawić z kolegami? Tak. To był tylko wypadek. Pierwszy, drugi... kolejny... to proszę pana tylko wypadek. Potem tata wyjechał na drugi koniec kraju za pracą i wypadki się skończyły.
Wychowałem się w biednej i bardzo nieciekawej dzielnicy. W domu się nie przelewało, mimo, że nie mogę powiedzieć, że należałem do patologicznej rodziny. Tak było. Po prostu. Byłem maleńki, chudziutki, życie dawało mi w kość, podkładało pod nogi kłody większe niż byłem w stanie przeskoczyć, ale nauczyłem się walczyć o to co moje. Życie brutalnie uczy, a ja po jakimś czasie przestałem jawnie płakać. Ulica nie wybacza słabości. Mój pierwszy kontakt z mafią? Ach powinienem napisać o szkole? Chodziłem do zwykłych szkół i byłem dość dobrym uczniem, nie wagarowałem. Nie sprawiałem większych problemów wychowawczych. Nie planowałem również studiów. Wiedziałem, że mnie nie będzie na to stać. To luksus na który mogą pozwolić sobie inny, ale nie ja. Szkoła to czas wypadków, kłamstw, ale również nauki życia. Brutalna szkoła przetrwania w świecie, gdzie wszystko chce mi dokopać, a wtedy pojawił się on. Człowiek mafii. Byłem jeszcze dzieckiem, a on lubił takich chłopców jak ja. Miałem być jego zabawką, chciał mnie zgwałcić... teraz to wiem... wtedy... wtedy to było tylko niejasne i bardzo dziwne dla mnie. Bałem się tego, nie rozumiałem jego dotyku, chciałem uciec. Nie pamiętam dokładnie jak to się stało, że w jednej chwili on mnie dotykał, a w następnej miałem jego broń w ręce. On się śmiał. Pamiętam, że w tej właśnie chwili poczułem silniejszą nienawiść niż mogłem sobie wyobrazić i pojawił się on. Chunji powiedział "zabij". Nie zabiłem, ale z tego co później się dowiedziałem nie dotknął już żadnego innego chłopca.
REDRUM
Z dzieciaka który walczył by przetrwać na ulicy i nie stać się zabawką do popychania i bicia, stałem się dzieckiem mafii. Mogli mnie zabić za postrzelenie swojego człowieka, jednego z mniej ważnych, ale jednak ich. Zamiast tego, z nie wiadomych mi przyczyn wziął mnie pod swoje skrzydła pewien mężczyzna i to on mnie prawie wszystkiego nauczył, prawie, bo to tak na prawdę życie weryfikuje nasze umiejętności. A Chunji? On się zaczął pojawiać. Widziałem go jedna tylko ja. Nie zawsze kiedy chciałem, ale pojawiał się, dość często. Nie mówiłem o nim nikomu, nawet memu nauczycielowi, któremu ufałem bezwzględnie. Patrząc z perspektywy czasu widzę, że niektórzy się mnie bali, uważali, że mam dodatkowy zmysł, coś co pozwala mi przeżywać, ostrzega mnie kiedy zbliża się niebezpieczeństwo. Czy byłem inny? Nie. Chunji pojawiał się, mówił mi po imieniu, czasami to co mi pokazywał było straszne, czasami tylko mówił do mnie, ale z biegiem lat nauczyłem się obserwować i słuchać, nie tylko jego, świata, wszystkiego co mnie otacza. To był mój dar, coś dzięki czemu dziś jestem jaki jestem.
Mój świat to Chunji, ból i mafia, nie jedna... ja współpracuje z paroma. Jestem profesjonalistą, W późniejszych latach miałem paru nauczycieli, ten pierwszy pokazał mi świat w który wkraczałem, czasami był bardzo brutalny, a z lekcji z nim wychodziłem gorzej niż po wypadkach z tatą, ale... ale to chyba mi było potrzebne. Dziś jestem dzięki temu odporniejszy. To dobre. Ból jest przyjacielem, dzięki temu nadal wiem, że żyję. Jedna z rzeczy, w których się myliłem jako dziecko to była kwestia studiów. Mafia mi je opłaciła. Studiowałem w Anglii, tak zdecydowano. Spokojnie. Spłaciłem ich z procentami. W czasie studiów też uczyłem się, zabijałem... choć w sumie bardziej pomagałem w tym. Ale nie tylko to.. uczyłem się też języków, szlifowałem mój angielski. Moje życie w tym okresie to też seks, alkohol i... słodycze. Tak. Przez pewien czas byłem od nich uzależniony. Tak mi się przynajmniej wydaje. Wmawiałem sobie, że ich potrzebuje, a potem wylewałem siódme poty na siłowni, by spalić te niepotrzebne kalorie. Wszystko ma swoją cenę, słodycze tym bardziej.
REDRUM
Po studiach? Oj długo by opowiadać... dużo podróżowałem, pracowałem, nawiązywałem nowe kontakty i znajomości, a przede wszystkim uczyłem się, rozwijałem. Nie powiem, że wszystko szło mi idealnie, popełniałem też błędy, na moje szczęście takie, które mogłem albo naprawić, albo zapłacić za pomóc mi w wyjściu z kłopotów. Nigdy nie siedziałem w więzieniu, choć szpitale odwiedzałem częściej niż bym chciał. Karty księgi przedstawiającej moje życie są czasami krwawe, innym razem przepełnia je ból fizyczny, ale nie są one fascynującą lekturą, którą poleciłbym przed snem. Polecam za to seks ze mną. Jestem profesjonalistą. Zawsze.


Charakter:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Vivamus ullamcorper diam a lacus semper, eu varius risus dapibus. Fusce porta quis neque a eleifend. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Fusce facilisis pulvinar orci nec pulvinar. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia Curae; Suspendisse quis massa a diam dictum blandit sed vitae sapien. Etiam ac ipsum non sem pretium volutpat. Proin nec lectus sit amet est interdum consequat sed ac libero. Quisque et odio sed diam luctus tincidunt ac at enim. Duis accumsan tortor nibh, nec tincidunt ante cursus vitae. Ut magna augue, consectetur non iaculis nec, feugiat non lectus. Suspendisse tempor, nunc in hendrerit volutpat, felis velit pellentesque purus, ac malesuada turpis odio ut quam. Pellentesque nec gravida est, ut pellentesque ligula


Ciekawostki:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Vivamus ullamcorper diam a lacus semper, eu varius risus dapibus. Fusce porta quis neque a eleifend. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Fusce facilisis pulvinar orci nec pulvinar. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia Curae; Suspendisse quis massa a diam dictum blandit sed vitae sapien. Etiam ac ipsum non sem pretium volutpat. Proin nec lectus sit amet est interdum consequat sed ac libero. Quisque et odio sed diam luctus tincidunt ac at enim. Duis accumsan tortor nibh, nec tincidunt ante cursus vitae. Ut magna augue, consectetur non iaculis nec, feugiat non lectus. Suspendisse tempor, nunc in hendrerit volutpat, felis velit pellentesque purus, ac malesuada turpis odio ut quam. Pellentesque nec gravida est, ut pellentesque ligula



©️ kotlet barani  



Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach