Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Hotel

on Nie Lut 11, 2018 1:30 am
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 7:18 pm
Na odsunięcie się spojrzał na niego z zaciekawieniem, zastanawiając się co ten zamierza zrobić, ale już po chwili zamykał oczy i otwierał usta, chętny na cokolwiek Yao planował mu dać. Wplótł palce w jego włosy, a drugą dłoń przycisnął w dole jego pleców, przyciągając go bliżej siebie. Włożył w to tyle entuzjazmu co chłopak i chętnie wychodził mu na przeciw, lekko przekrzywiając głowę na bok i odkrywając językiem wnętrze jego ust. Wziął głębszy oddech, kiedy ten się na moment odsunął i zaśmiał się cicho na jego słowa w połączeniu z pocałunkami na twarzy. Był tak po prostu szczęśliwy. Zwykły wyjazd mający składać się ze zwiedzania stał się czymś znacznie, znacznie większym i Sanggyun chciał brać z tego tyle, ile tylko mógł. Los dał mu szansę na przeżycie czegoś dobrego i nie zamierzał tego odrzucać.
Na kolejny pocałunek podparł się jedną ręką o łóżko i obrócił ich tak, aby wylądować na chłopaku, a drugą dłonią przesunął w dół jego ciała i zatrzymał ją na wysokości jego biodra. Pocałunek był intensywny, ale nie szybki. W końcu nigdzie się nie spieszyli, prawda? Powoli poruszał ustami na jego, przesuwał językiem po jego dolnej wardze, ssał ją, wypuszczał i znowu lekko się odsuwał, aby wziąć trochę powietrza. - Jedź dla mnie. Następnym razem na lodowisku myśl o mnie - poprosił go szeptem i ponownie przycisnął wargi do jego, chcąc przeciągnąć ten moment jak najdłużej.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 7:45 pm
Zmiana pozycji, w której się znajdowali, zupełnie mu nie przeszkadzała, był otwarty na nowe propozycje, a w sumie takie coś nie było niczym złym. Bardzo mu się podobało jak chłopak go dotyka, chciał więcej, nawet samego głaskania i odkrywania, nie tylko ciała swego nowego znajomego, ale również tego jak jego własne ciało będzie reagować na wszystko co ma mu do zaoferowania Sanggyun. Niby nic specjalnego. Po prostu leżał z nim na łóżku i całował się z nim. Nic takiego wielkiego, ale dla Yao teraz było to pełnią szczęścia. Wielką nagrodą za to, że przyjechał tu i reprezentował swój kraj. Nawet jakby nie zdobył medalu to nie byłby aż tak zawiedziony. Dostał coś co w tym momencie wydawało się dla niego o wiele cenniejsze. Medal olimpijski może jeszcze kiedyś zdobyć, ale czy spotka kogoś takiego jak Sanggyun? No nie był tego pewien! Takie istoty jak Sanggyun zdarzają się rzadko, a raczej sam łyżwiarz nie ma aż tylu okazji by poznawać nowych ludzi.
Chciał coś powiedzieć, ale nie było mu to dane, nie protestował jednak. Położył dłonie na karku chłopaka i odwzajemniał jego pocałunek z wielkim entuzjazmem. Póki co pozwalał chłopakowi robić z sobą wszystko na co ten miał ochotę.
-Pojadę tylko dla Ciebie jutro, ale dziś póki mogę tu być bądź tylko dla mnie. - taka dość dziwna prośba, zważywszy na to co teraz robili. Miał jeszcze dziś iść na trening! Pewnie za jakiś czas trener zacznie się dobijać... no ale to za jakiś czas... potem się będzie tym przejmował.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 10:56 pm
Ta znajomość mogła skończyć się tutaj. W tym mieście. Wystarczyło zachować pustymi te obietnice spotkań, a po igrzyskach wrócić do swojej codzienności. To miało najwięcej sensu, prawda? I naprawdę łatwo byłoby zachować się według myślenia "Co było na urlopie zostaje na urlopie". A jednak Gyun miał wrażenie, że to nie będzie ich historią. To wszystko już teraz było znacznie głębsze niż jakiekolwiek krótkotrwałe przygody. I miał szczerą nadzieję, że się w tym temacie nie pomylił.
Kiedy chłopak zaczął mówić, Sanggyun zaczął składać przelotne pocałunki na jego szczęce i szyi. Jednak kiedy skończył, mężczyzna podniósł się i spojrzał na niego z uśmiechem na twarzy. - Masz mnie tylko dla siebie, to nawet nie polega dyskusji - zapewnił go i pogłaskał po policzku.
- Ale skoro już o tym mowa... Czego dokładnie ode mnie dzisiaj chcesz, Yao? - zainteresował się, kciukiem przesuwając po jego dolnej wardze. Była delikatnie opuchnięta od momentami agresywnych pocałunków, ale to wyglądało naprawdę pięknie z punktu widzenia Gyuna. Do tego roztrzepane włosy, które własną dłonią wprowadził w nieład. Chciał się tak na nim odbijać, zostawiać po sobie nawet takie chwilowe ślady swojej obecności.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 12, 2018 8:11 am
Odchylił grzecznie głowę czując pocałunki chłopaka. Było tak przyjemnie, a sam Sanggyun taki śliczny. Zdecydowanie nie miał ochoty wychodzić z tego łóżka. Nawet to zapewnienie z ust chłopaka, pod którym teraz leżał miało swój niezaprzeczany urok, któremu uległ bez cienia sprzeciwu czy wątpliwości. Posłał mu uśmiech przesuwając dłonie w dół jego klatki piersiowej, ale nie za nisko, wrócił nimi po chwili wyżej, lokując je mniej więcej na wysokości jego serca.
-Nie wiedziałem, że kiedyś to powiem, ale nie chce dziś seksu. Do chwili kiedy trener nie zacznie się do mnie dobijać, że mam wracać na trening by pewniej pojechać jutro... do tego czasu po prostu daj mi się Tobą nacieszyć. Nie chce by to był tylko jeden numerek i koniec. - takich miał już parę, płacił za nie. Nie było w tym niczego poza zaspokajaniem swoich potrzeb i fantazji, odkrywaniem co tak naprawdę go podnieca i podoba mu się w seksie. Teraz odkrywał inny aspekt bycia z mężczyzną i bardzo mu się podobało to. Chciał odkrywać jego usta, czuć jego dotyk na swoim ciele, ciepło jego ciała i nie potrzebował nic więcej, by poczuć się szczęśliwym. Nie spodziewał się, że takie coś mu wystarczy. Jeszcze dzień, czy dwa dni temu powiedziałby, że on chce tylko seksu, to sprawia, że ucieka od matki i jej roszczeń. Teraz zmieniał nieco zdanie na te tematy, co dziwiło jego samego. Co ten chłopak robił z perwersyjnym maleństwem?
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 12:26 pm
Właściwie to liczył na taką odpowiedź z jego strony. Nie żeby nie miał ochoty na seks z chłopakiem... Tutaj raczej by go nie trzeba było zachęcać. Jednak kiedy zapisywał mu adres hotelu i numer pokoju, nawet jeśli miał nadzieję na odwiedziny osobiście, to nie myślał nawet o tym, aby go przelecieć jak tylko przejdzie przez próg. Później - może, ale w tym momencie było dobrze jak jest.
- Dobrze, przynajmniej herbata nam nie wystygnie - odparł tylko, cały czas w pełni świadomy kubków, które stały na stoliku nocnym kawałek dalej. Raczej nie minęło jeszcze dość czasu, aby napoje były zimne, ale jeszcze mu się nie widziało aby do nich wstawać. To za chwilę. A jakby nagle zaczęli się rozbierać to herbata tylko by się zmarnowała!
- A propos, jak tam z pewnością siebie przez jutrem? - podpytał, jakoś nie potrafiąc zostawić tego tematu w spokoju. Nie żeby robił mu wywiad, nie chciał go bardziej stresować wspominając co chwilę o występie, ale nie mógł całkiem o tym zapomnieć. Chłopak miał reprezentować kraj za jakąś dobę, a jak gdyby nic leżał z nim w łóżku. Oczywiście, że Gyun się tym zainteresuje! Podczas czekania na odpowiedź postanowił dobrze wykorzystać ten czas i wrócił do powolnych pocałunków wzdłuż jego szyi. Od brody w dół, przez jabłko Adama, potem w stronę ucha, w które chwilę później dmuchnął z małym uśmiechem na twarzy.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 2:52 pm
Herbata! Och... zupełnie o niej zapomniał z tego wszystkiego. Obecność takiego ślicznego stworzenia nad nim sprawiała, że zapominał o tak trywialnych sprawach jak napoje. No nic to. Za chwilę, czy może dwie, usiądą i napiją się. W tym momencie wolał skupiać się na tym jak jego nowy znajomy go rozpieszczał! To było takie przyjemne!
Pytanie sprawiło, że musiał przez chwilkę się zastanowić nad tym co chce mu powiedzieć. Na samym początku, w zwykłym odruchu miał wyrecytować jedną z regułek, które miał przygotowane przez trenera na wywiady... ale przecież miał być szczery! Więc siłą rzeczy takie coś odpadało! Więc co chciał, a nie musiał powiedzieć?
-Pojadę z myślą, że wygram. Nie będę myślał o tym jak innym poszło, postaram się wyłączyć na to, przynajmniej zanim nie pojadę, a potem postaram się wykonać program który powali na kolana jurorów! Walczę o noty. Muszę nadrobić straty, więc mam większą motywacje. - i tym razem miał dla kogo jechać. Może znali się bardzo krótko, ale ten chłopak był o wiele ważniejszą motywacją, niż matka, czy nawet pojechanie dla kraju. Może to nie patriotyczne, ale co tam. Nie był przecież rozliczany przez trenera ze swoich myśli.
-Wiesz co? Nie dmuchaj mi w ucho! - miało to zabrzmieć tak jakby był oburzony, ale w sumie zaczął się śmiać, więc nie wyszło mu zupełnie.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 3:12 pm
Wysłuchał jego odpowiedzi w milczeniu... cóż, nie miał innego wyjścia, jako że zajmował sobie usta całowaniem go w każdy odkryty kawałek skóry jaki był w stanie znaleźć. Do tego kompletnie nie znał się na temacie. W sensie tych notek, tabeli, sposobów oceniania występów. Naprawdę powinien był się trochę poduczyć w temacie, ale to z drugiej strony nie miało sensu. Nie zamierzał nagle się czymś interesować tylko dlatego, że poznał chłopaka, który się tym zajmuje. Zobaczy sobie to na żywo, oceni co o tym myśli i wtedy ewentualnie może poprosić Yao o wdrożenie w temat. Wyuczenie się na blachę wszystkiego i udawanie znawcy było zbyt przepełnione fałszem, aby Gyun miał w ogóle najmniejszą ochotę się tym zająć.
- Powalisz na kolana wszystkich, nie tylko jurorów - zapewnił go i nie były to do końca puste słowa! Słuchał go wcześniej i wiedział, że ten jest drugi jak na razie. A skoro jest drugi to nie może być zły w tym co robi. Stąd to przekonanie! - Ale możesz być z siebie dumny. Nie było jeszcze nikogo, kto zainteresowałby mnie sportem, a co dopiero dał radę zaciągnąć na rywalizację na żywo - poinformował go z nutą rozbawienia w głosie. Zwykle był tym, który siedział z boku i słuchał, kiedy jego znajomi ekscytowali się sportami. Chciał zobaczyć ich miny jak im powie, że miał cokolwiek wspólnego z łyżwiarstwem.
- Hm? Że tak? - spytał i ponownie dmuchnął prosto w jego ucho. Zwykle irytował tak swojego kota, ciężko stwierdzić czemu nagle miał ochotę zrobić tak jemu, ale.. śmiał się, więc chyba było warto!
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 3:27 pm
Powalisz na kolana wszystkich, nie tylko jurorów. Tak, ale to jutro. Dziś nie chciał myśleć o tym... może na treningu jeszcze dziś, ale teraz chciał odpocząć od całej rywalizacji. Tylko ten chłopak. Tak mało czasu mógł mu poświęcić, że tracenie go na myślenie o czymś, na czym będzie się skupiał przez resztę dnia, nie miało dla niego większego sensu. Pewnie jeszcze jakiś czas temu to by było nie do pomyślenia. Jeśli dziwki to nie podczas zawodów. Taka mała zasada! No ale ten chłopak nie był przecież dziwką. Jemu nie trzeba było płacić. Sam z siebie chciał być z łyżwiarzem! To było magiczne! W tej chwili takim się wydawało.
-Możesz być z siebie dumny. Sprawiasz, że chce się uśmiechać. - może to było mniejszej rangi, niż zainteresowanie sportem, ale chciał odpowiedzieć w podobnym stylu. Choć jak skończył to nie do końca był pewien czy mu wyszło... no nic... potem to jeszcze jakoś naprawi.
Śmiał się, ale przy okazji zakrył swoje uszy dłońmi. Oj nie będzie tak łatwo z tym dmuchaniem. Uznał to w sumie bardziej za zabawę z chłopakiem, niż jakiś rodzaj dokuczania mu.
-Tak! Nie rób tak! Bo bo bo będę łaskotkał! - póki co nic więcej nie robił poza zakrywaniem uszu, ale może zacznie go łaskotkać? Czemu by nie?
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 3:40 pm
Słowa chłopaka trafiły go naprawdę, naprawdę głęboko. To było... coś, czego jeszcze od nikogo nie usłyszał. Zdaje się, że jeszcze nikomu nie przynosił radości samym byciem tam. Od kiedy jego choroba zaczęła się rozwijać, było z tym jeszcze gorzej, bo był przekonany, że krzywdzi wszystkich naokoło siebie. Nie, nie było to jego nieuzasadnione przekonanie. Wbrew tego co ludzie myśleli, on widział ból i rezygnację na twarzach ludzi, którzy po raz kolejny musieli przypominać mu swoje imię albo skąd się w ogóle znają. I to łamało mu serce nawet jak jeszcze nie wiedział kim oni tak właściwie dla niego są. Yaoyoon jeszcze nie wiedział, nie zdążył zobaczyć Gyuna jako kogoś, kto nieświadomie i wbrew własnej woli krzywdzi ważnych dla siebie ludzi. I jego Sanggyun cieszył, wywoływał kompletnie inną emocję od tych, do których był przyzwyczajony.
Mężczyzna przełknął ślinę i zamrugał, kiedy poczuł jak jego oczy zaczynają wilgotnieć. Szybko pociągnął nosem i zamknął oczy, aby w ramach odpowiedzi przycisnąć swoje usta do ust łyżwiarza. On jeszcze nie wiedział i Sanggyun upewni się, aby się nie dowiedział. Nie chciał, aby jego uśmiech wywrócił się do góry nogami przez jedno niekontrolowane "Kim jesteś?". Odsunął się od niego dopiero kiedy się uspokoił i uśmiechnął się do chłopaka z jeszcze delikatnie błyszczącymi oczami.
Spojrzał na niego z niedowierzaniem, kiedy ten zakrył uszy. - Ej, to nie fair! - poinformował go urażonym tonem. No łamał zasady. Jakiekolwiek by one nie były, on właśnie je łamał! - Teraz mi grozisz? - prychnął i spojrzał na niego z przymrużonymi oczami. - Nie odważysz się - wyzwał go, pewnie unosząc brodę w górę i wymazując z twarzy wszelką radość, jaką właśnie odczuwał.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 13, 2018 3:50 pm
Pocałunek który dostał był odrobinę inny, niż poprzednie, a może tylko on sobie to wmawiał? Po chwili przestał to analizować, po prostu chętnie odwzajemnił go. Nie ma sensu doszukiwania się drugiego dna we wszystkim co go otaczało. To mogło popsuć ich wspólne chwile, a tego przecież nie chciał! Jego krótkie, małe szczęście! Jego dar od losu, z którego postanowił się cieszyć, póki trwał! To było teraz ważne dla niego.
Choć kiedy zobaczył łzy w oczach chłopaka nie do końca wiedział co złego zrobił. Coś nie tak? A może to tylko coś mu wpadło do oka czy coś? Przecież nic złego mu nie zrobił. Nie zadał mu też bólu fizycznego. Yao nie rozumiał zupełnie tej reakcji.
-Ale proszę nie płacz. Bardzo proszę. Nie płacz. Zrobię co tylko chcesz, ale nie płacz. - chyba nigdy wcześniej tak bardzo mu nie zależało na tym by ktoś się przy nim nie rozpłakał. W tym momencie miał ochotę nawet nieba mu uchylić by do tego nie dopuścić.
Mimo, że wiedział, że to tylko i wyłącznie zabawa, to zrobił smutną minkę, a miał takich parę wyćwiczonych perfekcyjnie. W udawaniu niewinnego stworzenia był świetny! A czasami nawet i genialny! Za coś te fanki go przecież uwielbiały!
-Jestem grzecznym chłopcem. Chcesz bym był Twoim chłopcem? Ale swojemu maleństwu się nie dokucza! - zrobił ponownie smutną minkę i popatrzył na chłopaka tak jakby za chwilę miał się rozpłakać. No taka menda podstępna.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Sro Lut 14, 2018 12:47 am
Miał nadzieję, że ten nie zauważy jego chwili słabości, więc kiedy usłyszał jego słowa drgnął zaskoczony, a jego uśmiech zbladł. Zamknął oczy i zaczął powoli kiwać głową. - To nic... nie przejmuj się. Jest dobrze - zapewnił go i nie były to kłamstwa, nawet jeśli tak brzmiały. To nie były smutne łzy. Z nadmiaru emocji, tak, ale raczej tych dobrych. Czy raczej mieszanki wielu rzeczy, ale nie był smutny, nie dlatego zbierało mu się na płacz. - Nie będę - dodał jeszcze i otworzył oczy, mając nadzieję, że już całkiem udało mu się opanować nadmierną wilgoć. Nie miał już wrażenia, że zaraz pęknie, więc mógł mu to obiecywać raczej szczerze.
Widząc jego minę czuł się jakby obserwował bardzo smutne zwierzątko. Dobrze, że wiedział, że to nie było szczere, bo jeszcze zacząłby go przepraszać. Jednak zanim zdążył w ogóle zacząć coś mówić, ten wrzucił swoje i Gyun spojrzał na niego z lekkim niedowierzaniem, po czym jednak się do niego uśmiechnął. Delikatnie, tylko lekkie podniesienie się kącików ust, ale jego oczy wyrażały znacznie więcej niż reszta twarzy. - Nie? Ale tak nawet odrobinkę? - spróbował się targować, ponownie głaszcząc go po policzku. Nie mógł się oderwać od dotykania go, a zwłaszcza jego twarzy. Był przeuroczy, do tego stopnia, że Yeong musiał samemu sobie przypominać, że ten chłopak jest realny. - Maleństwo... Trochę dokuczania ci nie zaszkodzi - dodał, naprawdę chcąc wypowiedzieć to słowo. Jego chłopiec... dobrze to brzmiało.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Sro Lut 14, 2018 1:06 am
Chłopak miał nadzieję, że jego rozmówca przestanie płakać. Na prawdę nie chciał by takie śliczne stworzenie było smutne, a łzy przecież były tego dowodem. Prawda? W sumie on sam nigdy, chyba nigdy nie płakał z radości. Z bólu mi się zdarzało, ze smutku w sumie też, ale z radości? Nie potrafiłby sobie nawet czegoś takowego przypomnieć, więc nie skojarzył tego odruchu z niczym przyjemnym. Miał więc nadzieję, że łzy nie pojawią się w tych pięknych oczach.
No tak... jego gra nie działała na tego chłopaka... zapomniał... przecież sam mu się przyznawał do tego, że kłamie, oszukuje i gra! No tak. Uprzedził go i teraz próbuje na nim starych sztuczek. Cholera jasna. Czy już nic nie podziała na tego osobnika? No ale trzeba jednak próbować, bo inaczej się zupełnie nie przekona jak jest na prawdę... a raczej co działa a co nie.
-Ale... ale ale... przecież mnie lubisz! Mnie się głaszcze, przytula i całuje! Rozpieszcza się swojego chłopca! Czy dokuczanie to nie przejaw, że coraz mniej się kogoś lubi? - kombinował jak koń pod górę, ale ciiiiiiiiiiiiii... nie ważne! Chciał sprawdzić na ile może sobie pozwolić. Co podziała, a co zupełnie trzeba sobie odpuścić. A patrzenie z minką zbitego psa zupełnie był teraz zbyteczny. To nie jest raczej potrzebne.
-Bardzo mi się podobasz. Ciekawe czy ja Ci się spodobam na występie... w tym co będę miał na sobie... - był ciekaw jak chłopak zareaguje jak go zobaczy w stroju specjalnie przygotowanym na występ. Spodoba mu się czy może jednak nie...
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Sro Lut 14, 2018 3:32 pm
Dokuczanie? Inny język przywiązania! Przynajmniej według Sanggyuna. On osobiście lubił czasami męczyć ludzi, którzy coś dla niego znaczyli, ale nie każdy musiał doceniać to tak bardzo jak on. - Nie według mojego słownika, ale jak chcesz być tylko rozpieszczany to mogę się przestawić - poinformował go z rozbawieniem. Jeśli ten sobie tego życzył, Gyun był w stanie sypać przed nim płatki kwiatów i przenosić go nad nimi na rękach, mógł go głaskać, całować i przestać dmuchać mu do ucha. Będzie to równie przyjemne niż jakikolwiek inny sposób spędzania razem czasu, więc nie miał nic przeciwko. Rzecz w tym, że chłopak nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w jako takich związkach. Nie był pewny czy do tego teraz zmierzali, ale tak czy siak nie miał ustalonych zachowań względem swojej sympatii. Ale był w stanie robić to, czego Yao od niego chciał.
Przekrzywił głowę z zaciekawieniem na słowa chłopaka i obrzucił go pytającym spojrzeniem. - A co będziesz miał na sobie? - spytał, kompletnie nie wiedząc w co ubierali się łyżwiarze figurowi. Właściwie nigdy się nad tym faktem nie zastanawiał i jedyne co wiedział to to, że koniecznie musieli mieć łyżwy. Szczyt inteligencji, czyż nie?
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Sro Lut 14, 2018 3:43 pm
Uśmiechnął się słysząc zapewnienie, że będzie tylko rozpieszczany. Nawet zdjął ręce z uszu, by pokazać, że już się nie boi tej formy dokuczania mu. Choć w sumie nie miał nic przeciw takim zabawom, tak ogólnie sam lubił łaskotkać czy bić lekko poduszką. Śmiech w relacji też był dobry, na swój sposób oczyszczał atmosferę. Jednak w tym momencie chciał by było tylko tak miło, rozkosznie i przyjemnie. Czy to takie złe? Chciał się rozluźnić i zapomnieć o wszystkim. No choć w sumie nie mógł... sam zapodał znów temat związany ze sportem. Nie powinien, ale jakoś nie potrafił się powstrzymać. To chyba było silniejsze od niego.
-Więc jutro będziesz miał niespodziankę. Tak będzie najlepiej, lepsza wersja od pokazywania Ci teraz mojego stroju czy moich zdjęć w nich! - sam był cholernie ciekawy reakcji ślicznego chłopaka, ale postanowił powstrzymać się i poczekać na to. Na lodzie, w tej atmosferze, w ruchu do tego, będzie prezentował się najlepiej. Wiedział, że ludziom podobało się jego ciało. Czuł spojrzenia fanek, nie tylko jak jeździł.
-Wiesz co? Jakby była możliwa zmiana nazwiska, a ja bym był Twoim mężem to bym miał fajne inicjały! Same Y! Zabawnie co nie? - nie, nie planował ślubu, związek może, ale nie aż tak poważny. Nigdy nawet nie myślał, że mógłby z kimś... przecież to nie było legalne w Korei... a on był gejem. Jak bardzo by teraz nie kłamał fanów, tak nie... zdecydowanie nie ożeni się na siłę, byle tylko zniszczyć sobie życie osobiste... którego nie miał? Ale teraz może to nadrobi? Kto wie... była przecież na to szansa, przy tym chłopaku!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 25, 2018 4:53 pm
Skinął głową i mruknął w potwierdzeniu. Owszem, będzie miał niespodziankę. Jakby nie patrząc całe to wydarzenie będzie dla niego jedną wielką niespodzianką. Nie widział łyżwiarstwa nigdy (przed przyjściem chłopaka coś mu faktycznie minęło w tv, ale to się chyba nie liczy!), nie miał pojęcia na czym to polegało, także nie tylko strój chłopaka będzie w stanie go zaskoczyć a dosłownie wszystko, co to wydarzenie będzie miało do zaofrowania.
- Teoretycznie mógłbym sobie to poszukać... - zauważył, spoglądając w stronę swojego telefonu, który leżał na stoliku nocnym i... krew uciekła mu z twarzy. Obok komórki i czekających na nich kubków z herbatą, na brzegu stolika, w całej swojej okazałości leżała sylikonowa opaska na rękę. Niewielki biały napis z nazwą choroby wydawał się dla niego czymś przerażającym, wielkim, rzucającym się w oczy. Podniósł się szybko znad chłopaka i sięgnął w stronę stolika, aby zepchnąc opaskę na podłogę między meblem a ścianą. Czuł jak krew pulsuje mu w uszach i na chwilę musiał zamknąć oczy, aby się uspokoić. - Um... herbatki? Zanim wystygnie - mruknął szybko, aby odwrócić jego uwagę od swojego dziwnego zachowania. Było blisko. Za blisko. Podniósł kubki ze stolika i podał chłopakowi jego, po czym od razu wziął łyka swojej, już dość długo stojącej, aby była znośna do picia,
Uśmiechnął się do chłopaka na jego słowa. - Planujesz przejmować moje nazwisko? Yeong Yaoyoon... Straciłbyś chyba trochę rozpoznawalności - zauważył z rozbawieniem. - Chociaż... Twoje imię raczej często spotykane nie jest - dodał z nutą zastanowienia. Połączenie koreańskich i chińskich sylab dawało piękny efekt i było raczej nietypowym zabiegiem zważając na utrudnienie zapisu w hangulu. Dzięki temu raczej ciężko było nie zapamiętać jego imienia.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:07 am
Zbyt wpatrzony w chłopaka, zbyt zachwycony jego osobą i całą sytuacją, której doświadczał, po prostu przeoczył to coś co leżało konkretniej na szafce. Oczywiście wiedział, że coś tam leży oprócz herbat, ale nie zwrócił na to większej uwagi. Samo zachowanie chłopaka lekko go zaskoczyło, ale nie zamierzał się tym jakoś bardziej przejmować. Uznał, że słodki Sanggyun o czymś sobie przypomniał i tyle. Coś tam mu chyba spadło, ale chyba to nie było aż tak ważne skoro nie sięgał by to podnieść od razu. Nie ważne. Przecież takie śliczne stworzenie niczego by przed nim nie ukrywało! Nie. To absurdalne... więc na spokojnie. Nie ma co sobie psuć spotkania.
Usiadł wygodniej, a potem wziął od chłopaka herbatą. Czas może by ją wypić, póki jeszcze trener nie dobija się do niego. Potem jeszcze nie zdąży, lub będzie zimna... nie teraz jest idealna do picia, choć opcja przytulania się do chłopaka też była równie kusząca. Trzeba jednak dawkować sobie przyjemności, tak by mógł co wspominać potem!
-Tak! Planuje zaciągnąć Cię przed ołtarz i przejąć Twoje nazwisko! Spokojnie! Będę nadal rozpoznawalny dzięki właśnie imieniu. Zresztą wiesz! Już i tak tym występem zyskałem sobie nowe fanki! Nowe pluszaki do kolekcji! - uśmiechnął się szeroko mówiąc te słowa. Nie chciał tutaj chwalić się jakoś bardzo fankami, bardziej chyba pluszakami, które przecież tak oficjalnie uwielbiał! Fanfakt prosto z jego oficjalnego fanklubu!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:50 am
Zaśmiał się na jego słowa i przeczesał palcami lekko wzburzone włosy. Wciąż był trochę zestresowany, ale teraz zamierzał się uspokoić. Kryzys minął, Yaoyoon nic nie widział... więc jest dobrze, tak? Tak. Objął kubek obiema dłońmi i na chwilę skupił się na herbacie, która zdecydowanie dobrze radziła sobie z uspokajaniem jego nerwów. - Ale daj mi znać wcześniej, abym zdążył się jakoś przygotować - ostrzegł. Nie będzie szedł do ołtarza w jeansach! Jak już to nawet o jakiś garnitur się postara, nawet jeśli zwykle nic takiego nie nosił. Nie miał powodu, po prostu. Co najwyżej koszule z okazji jakichś imprez, ale pełny garniak był dla niego czymś nietypowym. Ale jak wypada to wypada!
- Nie tylko fanki i nie tylko występem - poinformował go z małym uśmiechem i przeniósł ciężar kubka na jedna rękę, aby drugą przesunąć po policzku chłopaka. - Szczerze, ile osób się za tobą ogląda? Możesz podać w przybliżeniu do tysięcy - mruknął z nutą rozbawienia, chociaż... nie. To nie był żart, co nie? Wciąż nie docierało do niego to, że ten jest sławny, a to przez to że sam go wcześniej nie znał. Dla niego jego nazwisko było czymś całkowicie nowym, tak więc zanim przyzwyczai się do faktu, że dla innej części społeczeństwa spotkanie go byłoby spełnieniem ich największych marzeń, trochę czasu minie.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 12:04 pm
Uśmiechnął się szeroko do chłopaka. No jasne, że da mu wcześniej czas! Ba! Nawet mu kupi ten garniak! No bo jakby było inaczej, że jego przyszły mąż wystąpi w czymś nie idealnym i wartym co najmniej tyle co samochód! Nie godzi się taniej! A tak już poważniej, to Yao samego siebie nie widział w roli męża. Po pierwsze był na to za młodziutki, a po drugie chciał korzystać z życia! Jeszcze tak wiele do zobaczenia i doświadczenia przez niego! Nie. Zdecydowanie śluby i takie sprawy to nie dla niego, ale pożartować spokojnie może! Nikt mu nie broni przecież!
-Oczywiście najdroższy. Pomogę Ci nawet wybrać odpowiedni strój. To przecież musi być idealna uroczystość! Wszystko musi być perfekcyjne! - napił się herbaty, tak by przynajmniej przez chwilę wyglądać poważnie! Starał się bardzo, a to czy mu wyszło czy jednak nie, to już kwestia samego rozmówcy.
Co do fanek to musiał się chwilę zastanowić, aż sięgnął po swój telefon i otworzył na nim stronę swego oficjalnego fanklubu. Pokazał otworzoną ją, w miejscu gdzie można było zobaczyć jakieś komentarze pod zdjęciem, plus były proste statystyki, czyli liczba wejść tego dnia...
-Nie jestem gwiazdą kpopu, ale nie narzekam na brak zainteresowania, nie tylko ze strony Koreanek. Łyżwiarstwo jest popularne w Europie i Stanach... mam fanki nie tylko z Azji. - nigdy się nie uważał za kogoś tak popularnego jak gwiazdki muzyki, ale nie narzekał na brak zainteresowania. No cóż... im większe zainteresowanie fanów, tym większe zainteresowanie sponsorów i lepsze miejsca na treningi!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 12:22 pm
Spojrzał na niego z ciepłym uśmiechem, już zostawiając temat ślubu w spokoju. I tak to nie dojdzie do skutku, ale czasami dobrze pomarzyć i planować takie nierealne rzeczy. Gyun i tak nigdy za nikogo nie wyjdzie. Nie zamierzał nikogo ranić tak bardzo jak jego ojciec zrobił z nim i jego matką. Nikt na takie coś nie zasługiwał, więc lepiej jak zostanie schowany od zbyt głębokich uczuć i przywiązania. Lepiej dla jego potencjalnych partnerów życiowych.
Śledził wzrokiem poczynania chłopaka. Nie mówił serio... chyba nawet nie chciał wiedzieć, ale w następnej chwili dostał przed twarz jakąś dziwną stronę. Podniósł dłoń, aby złapać urządzenie i na spokojnie sobie to obejrzeć. Zmarszczył oczy, czytając tą... dość sporą liczbę w statystykach i odetchnął głęboko, momentalnie przytłoczony tą informacją. Oddał mu telefon i lekko skinął głową. - To jest... wow - mruknął, chwilowo oszołomiony tym wszystkim. Potarł palcami czoło i zaśmiał się z samego siebie. - Oni wszyscy by mnie znienawidzili jakby się dowiedzieli, że taki nikt chce ukraść im gwiazdkę, co nie? - spytał z lekkim uśmiechem. Nie, nie czuł się źle z tym, że tamci fani nie mieli możliwości bycia z nim tak blisko jak on, który nawet go wcześniej nie znał. Bardziej... czuł durne poczucie dumy z samego siebie, jakby właśnie coś wygrał chociaż nawet nie startował w tych zawodach.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 12:48 pm
Nie oczekiwał takiej reakcji, ale było mu bardzo miło jak to usłyszał. Odebrał od niego telefon i chwilę zastanawiał się co chce mu powiedzieć. Pewnie Sanggyun miał racje. Zapewne oni by go znienawidzili za to, że właśnie ma tak ich idola na wyłączność, do tego bezczelnie go całował i dotykał. No nienawiść gwarantowana, ale czy to miało większe znaczenie, skoro i tak nikt się pewnie o tym nie dowie? No właśnie. Póki co Yao nie miał prawa do życia osobistego, ani nawet do dziewczyny, której swoją drogą i tak by nie chciał mieć. Miał być słodkim i uroczym prawiczkiem, miał rumienić się, zawstydzać w odpowiednich chwilach i tak dalej. Sama słodycz, bo przecież to się sprzedawało. Nie tylko jego talent się liczył, tu było o wiele więcej rzeczy, którym musiał sprostać, a wszystko po to, by pozostać na tej pozycji, którą sobie wypracował.
-A wiesz co? Pomyśl inaczej... tylko Ty dostaniesz to... - przysunął się do chłopaka, tak by delikatnie pocałować go w usta, a potem wrócił na swoje miejsce, by dalej pić swoją herbatę. Schował nawet telefon, będzie słyszał dzwonki, ale póki co nie był mu bardziej potrzebny, a mógł co najwyżej przeszkadzać.
-Skoro nie interesujesz się sportem to może z innych dziedzin masz swoich idoli? Jaką mam konkurencję? - nawet by nie był jakoś bardziej zazdrosny o jakąś tam gwiazdkę, pytał w sumie tylko po to by zmienić temat. Przy okazji ten był na tyle luźny, że mogli na spokojnie go zakończyć niedługo, bez żalu, że musi wyjść Yao.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:06 pm
Przymknął oczy, kiedy ten się przysunął i tą chwilę rozkoszował się tym pocałunkiem. Taki delikatny, krótki, ale jak przyjemny. Westchnął cicho, kiedy ten się odsunął i lekko zagryzł swoją wargę. Powinien siedzieć cicho i zaakceptować jego słowa, albo uznać je za nic takiego, ale o coś chciał spytać. W tym miejscu odezwała się jego nieśmiała strona i musiał z siebie wycisnąć następne pytanie. - "Tylko"..? - powtórzył po nim i spojrzał na niego z zaciekawieniem. - Znamy się dwa dni, a ty już proponujesz mi wyłączność? - upewnił się, że dobrze zrozumiał, unosząc lekko jeden kącik ust. Jak ten mu powie, że to nie miało znaczenia, to będzie mógł to na spokojnie zaakceptować, ale jak nie... Właściwie to by tego chciał. Nikt nie mówi to o długim, zobowiązującym związku, ale naprawdę podobałaby mu się świadomość, że ma go dla siebie, może tak po prostu go przytulić, pocałować, poznać lepiej bez strachu, że ten nagle odejdzie z kimś innym, zanim da radę się nim nacieszyć. Ta znajomość zdecydowanie poszła dalej niż kiedykolwiek podejrzewał.
Na pytanie na moment mógł skupić się na czymś innym. Pomyślał moment i przycisnął język do wnętrza swojego policzka. - Raczej... głównie muzyka - poinformował go, podnosząc na niego wzrok i zbierając myśli, aby kontynuować. - Nie wchodzę w to zbyt głęboko, ale są wokaliści, którzy po prostu... mają w sobie to coś? - odparł z pytającym tonem na koniec. Nie prowadził list, nie śledził nikogo aktywnie, ale było kilka zespołów, które słuchał kiedy akurat wskoczyły mu na playliście.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:35 pm
W ustach chłopaka zabrzmiało to jak zarzut, coś czego powinien się Yao wstydzić. Dwa dni i już takie deklaracje. To nie świadczyło dobrze o samym sportowcu. Speszony, tym razem nawet nie musiał tego udawać, do tego zawstydzony słowami które usłyszał, czuł się jak na ważnym sprawdzianie, podczas którego cholernie źle mu szło. Pierwszy raz chciał mieć normalnego chłopaka, nie dziwkę tylko do seksu, nie kogoś kto będzie patrzył na jego pieniądze, będzie udawać przyjemność bo mu się za to płaci. Czy to takie złe?
-Przepraszam. Ja... ja chciałem po prostu... to dziecinnie zabrzmi... chciałem mieć normalnego chłopaka. Przepraszam jeśli wyskakuje z tym za wcześnie. Proszę nie gniewaj się na mnie. Dlatego nie mam parcia na seks, nie chce się z tym śpieszyć, bym nie kojarzył Ci się tylko z tym. - chyba źle zrobił opowiadając mu o tym jaki jest na prawdę. Może było jednak grać grzecznego chłopca... no i znów te wątpliwości. Tak jak jeszcze jakiś czas temu. Pierwsza taka sytuacja, gdzie Yao ma się starać, próbować zachwycić kogoś swoją osobą, a wychodzi na to, że chyba jednak prawdziwy on tylko wszystko psuje. To nie było zabawne.
Nie patrzył na chłopaka. O wiele bardziej fascynującym wydawał się teraz kubek. Samej muzyki jednak nie skomentował. Rozumiał to. Tak. W sumie sam przecież też słucha, ale raczej nie jest jakimś wielkim fanem jakiejś grupy, czy też wokalisty, lubi jakieś utwory czy grupy, ale nigdy nie uważał się za fana czegoś bardziej. Niby jakieś płyty miał, ale członkiem fanklubu nie był. Plakatów grup też nie uświadczy się w jego pokoju. To nie jego styl.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:46 pm
No pięknie. Sanggyun już naprawdę nic nie potrafił zrobić dobrze? Jego własna pamięć go zawodziła, tak, ale człowiek mógłby pomyśleć, że zamiast tego chłopak będzie na przykład dobry w reszcie rzeczy związanych z egzystencją, jak na przykład komunikowanie się z innymi ludźmi. Chyba się jednak mylił. Spanikowany szybko odłożył kubek na stolik i usiadł bliżej Yao, aby niepewnie położyć mu dłonie na ramionach. Jak to naprawić? Chyba najlepiej słowami, skoro to one wszystko zepsuły.
- Hej, hej... Ja... rany, nie wiem od czego zacząć. Nie gniewam się, przede wszystkim - zapewnił go, przez chwilę mając ochotę podnieść jego brodę, aby ten na niego spojrzał, ale nie chciał go teraz do niczego zmuszać. - Nie przepraszaj, nic w tym złego. Naprawdę, nie chciałem aby to zabrzmiało... tak jak najwidoczniej zabrzmiało. Zaskoczyłeś mnie, to tyle - wytłumaczył i spojrzał w bok, aby zebrać myśli. Nie chciał, aby ten przez nawet najbliższe sekundy sądził, że to było złe. Rany, Sanggyun też by tego chciał, ale jakby teraz to tak po prostu powiedział to mogłoby to zabrzmieć jak deklaracja aby go uspokoić. A tego nie chciał, nie o to mu chodziło. - Słuchaj - mruknął w końcu, ponownie przesuwając wzrokiem po jego uroczej twarzyczce. - Możemy nawet uznać wczorajsze spotkanie w kawiarni za spontaniczną randkę, a jak dobrze kojarzę to te takie są zarezerwowane dla par - poinformował go, próbując poprawić atmosferę i w ten pokrętny sposób przekazać mu co myśli.
avatar
Liczba postów : 50
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Pon Lut 26, 2018 11:56 pm
na samym początku nie reagował na słowa chłopaka. Chyba bardziej dla niego brzmiało to jak pocieszenie na siłę, tak by nie zepsuć mu tego po co właściwie tutaj przyjechał. Nie po to by szukać sobie chłopaka, ale by zdobyć dla ojczyzny medal. Może właśnie o to w tej całej przemowie chodziło? Tak jak ciocia mówiła. Żył tylko po to by zdobyć złoto olimpijskie. Więc nie można dziecka i potencjalnej dumy narodu dołować, to takie przecież niedopuszczalne. Nie było tutaj chyba nic związanego z takimi zwykłymi, prywatnymi uczuciami Yao.
Kiwał więc tylko głową, ale nie patrzył na chłopaka. Dopiero ostatnie słowa, kwestia randki, nawet spontanicznej, sprawiła, że w końcu podniósł głowę i popatrzył na chłopaka. Ba, nawet uśmiechnął się do niego, tak jak umiał najśliczniej. Podobno to wystarczyło czasami, by jego fanki zachwycały się tą buzią. No ale ciiiii... to tylko zdanie jego trenera, zresztą nie tylko jego, ale mniejsza.
-Randka to ładnie słowo. Dobrze. Możemy tak uznać. A to też jest randka? - taka prosta rzecz, jak nazwanie jakoś spotkania i dziecko się cieszy! Kto by pomyślał, że taka banalna rzecz uszczęśliwi go! W sumie nic takiego. Tylko nazewnictwo, a poczuł się lepiej.
-Dziękuję Sanggyun. To miło z Twojej strony, że chcesz to tak nazwać. Dziękuję. - nawet on, czasami zbyt bezpośredni i wredny, nawet on wiedział, że za takie coś warto podziękować. Ot tak, po prostu, bez większych powodów. Tak by komuś było miło z tego powodu.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Wto Lut 27, 2018 12:10 am
Czuł, że naprawdę udało mu się to wszystko zrąbać, dopóki ten jednak nie podniósł wzroku. Nawet nie chował się z odetchnięciem z ulgą, kiedy zdał sobie sprawę z tego, że być może nie wszystko było stracone. Podniósł dłoń z jego ramienia, aby umieścić ją tuż pod linią jego szczęki, palcem wskazującym delikatnie ją głaszcząc. - Właściwie czemu nie - zgodził się, wzruszając ramionami z małym uśmiechem rosnącym na twarzy. - I nie dziękuj, to nie jest żaden prezent - westchnął, ale uśmiech nie znikał z jego twarzy. To miało być zwykłe spotkanie, odebranie biletów i rozmowa, a wyszło na to, że działo się więcej niż powinno, a rozmowy przechodziły na niebezpieczne tereny, ale to nie wszystko. To mogło dać im ładny początek czegoś jeszcze piękniejszego.
- A jak chcesz... - zaciął się na moment i spróbował jeszcze raz. - Jak chcesz to możemy spróbować. W sensie... nas. Nie mogę ci obiecać, że będę idealnym... partnerem... Ale będę próbować? - zaproponował mu to koślawo i uśmiechnął się niepewnie. Przy okazji przypomniało mu się jeszcze coś. - A co do spraw seksu, raczej nie masz się o co martwić. Nie jesteś tak jednowymiarowy jak sądzisz... Nawet jakbyś zaciągnął mnie dzisiaj do łóżka to wiele by to nie zmieniło - zaśmiał się. Dla niego seks był zawsze tylko dodatkiem. Jasne, bywało że po tym wszystko się kończyło, ale po tych osobach wspominał powody dla których w ogóle się nimi zainteresował, a nie sam seks. Wspominał... Raczej wspominałby, jakby teraz w ogóle był w stanie sobie ich przypomnieć.
Sponsored content

Re: Hotel

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach