Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Hotel

on Nie Lut 11, 2018 1:30 am
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 1:38 am
Po tym naprawdę miłym spotkaniu Sanggyun zrobił to co sobie obiecał, czyli wrócił do hotelu i zakopał się pod kołdrą do końca tego dnia. Naprawdę nie było trudnym wyłączyć się na jakiś czas, jako że lepsze było to niż rozważanie tej rozmowy. Tematu zapominania. Nie planował. Nie chciał. Ale może nie mieć na to żadnego wpływu. Tego dnia spał do piątej nad ranem, kiedy jego ciało zdecydowało, że więcej snu po prostu nie wytrzyma. Wstał z łóżka i poszedł pobiegać przez puste ulice miasta. Wrócił do hotelu godzinę później, zrobił sobie śniadanie, wziął prysznic i przebrał się w spodnie od dresu i koszulkę bez rękawów, doceniając dobrze nastawione ogrzewanie w pokoju.
Następne kilka godzin spędził na przeglądaniu internetu i rozmowie przez telefon ze znajomą, której zostawił... Pączka. Ponoć stworzonko znowu zaatakowało jego kanapę, ale nie miał już siły się o to denerwować. Skoro potrzebował sobie stępić pazurki to proszę bardzo. Kanapa nigdy nie będzie ważniejsza od kota!
Kidy skończyły mu się zajęcia, włączył telewizor i zaczął bezmyślnie skakać po kanałach, po którymś z rzędu irytując się przez ilość powtórek z igrzysk. Gdzieś tam chyba mignęło mu nawet łyżwiarstwo, ale nie zatrzymywał się na tym dłużej i postawił na kanał muzyczny. Znajome dźwięki wypełniły pokój, więc położył się na łóżku wygodniej i zaczął śpiewać razem z idolami na ekranie.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 1:47 am
Czas między spotkaniem, a oczekiwaniem na następny występ, chłopak spędził na ćwiczeniach i odpoczynku, ale tym razem już tylko w pokoju, który dostał od organizatorów. Nie miał przez jakiś czas zupełnie ochoty na kawiarnie czy poznawanie nowych osób. Książka całkowicie mu wystarczała, ale w końcu postanowił przemóc swój strach, bo przecież nie jest słaby, i wybrać się w końcu, by oddać obiecane bilety na swój występ, oby nie ostatni na tych zawodach!
Ubrał się więc ciepło, poinformował trenera, że wychodzi na spacer, taka mała przerwa w treningu, a potem udał się do hotelu, w którym przebywał jego uroczy znajomy. Nie zamierzał się jednak z nim spotykać. Uznał, że zostawi co ma zostawić, nawet jeśli nie dotrze do finału, to przynajmniej skorzysta na tym sam Sanggyun. Być może łyżwiarstwo mu się spodoba? Tak sobie powtarzał! Tu chodzi tylko i wyłącznie o to! Chce tylko sprawić by chłopak polubił ten sport. Wcale nie chodzi by lubił pewnego łyżwiarza! Wcale!
Wszedł do hotelu z ogromnymi obawami, do tego nie pewny, czy robi dobrze pojawiając się tu, ale koniec końców podszedł do recepcji i poprosił o przekazanie koperty panu Yeong. Ba. Nawet podał numer pokoju. I właśnie tutaj ta historia powinna się zakończyć, ale przez innego klienta, który dość brutalnie odepchnął łyżwiarza, żądając przy tym by natychmiast go obsłużyć, dzieciątko musiało jednak wziąć swoją kopertę i uciec z nią. No najpierw chciał wracać do trenera, ale potem przypomniał sobie, że nie jest słaby i nie ucieka. Tym o to sposobem znalazł się pod drzwiami hotelowymi i zaczął pukać, tak by... zostawić tylko kopertę i odejść!
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:05 am
Właśnie docierał do swojego solo w piosence, kiedy jego wycie przerwało pukanie do drzwi. Automatycznie ucichł i ściszył trochę telewizor, aby upewnić się, że mu się nie zdawało. Powoli podniósł się do siadu i... nie, ktoś faktycznie tam był i chciał wejść. Gyun zgramolił się z łóżka i poprawił nieistniejące zagięcia na podkoszulce, po czym podreptał do drzwi i otworzył je, aby zobaczyć... chłopaka, którego właściwie się spodziewał. Dał mu adres, czyż nie? Uśmiechnął się szeroko na jego widok i pchnął drzwi w bok, aby zrobić mu miejsce.
- Hej, Yao. Wchodź - zaprosił go i odsunął się od drzwi, aby wejść wgłąb pokoju. - Chcesz herbaty? Wyglądasz jakby było zimno - poinformował go i nie czekając na odpowiedź poszedł do aneksu kuchennego, aby wstawić czajnik i zaczął grzebać po szafkach w poszukiwaniu kubków. Nie chciał myśleć o tym, na jakiej nocie skończyli ostatnie spotkanie. Najlepiej nie rozgrzebywać przeszłości i skupić się na aktualnościach, a teraz sam dał sobie misję zrobienia mu najlepszej herbaty na rozgrzanie. To była najlepsza opcja - kontynuować jakby nic się nie stało, przejść dalej, na ile był w stanie popchnąć tą znajomość. Polubił chłopaka i nie chciał, aby jego własny strach to zniszczył. Nie zapomni i tyle w temacie. - Jaką lubisz? Mam czarną, zieloną i miętę - poinformował go, przeglądając swoje szafki. Zapas herbaty był pierwszym co kupił na wyjazd. Przecież podstawa podstaw, nawet jak miał tam być tylko kilkanaście dni.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:15 am
Chciał jedynie dać kopertę, a skończyło się na tym, że wszedł do tym czasowych włości swego nowego znajomego, a nawet się rozebrał tak, by móc pójść za nim, cały czas trzymał w dłoniach kopertę, niczym jakiś skarb czy coś w tym rodzaju. Był odrobinę speszony, na pewno zestresowany wszystkim, ale skoro już powiedział A, należało przecież powiedzieć i B. Nie mógł teraz się wycofać. Nie mógł stchórzyć i uciec. Nie był słaby!
-Lubię zieloną. Jadłem... troszkę placka z taką herbatą ostatnio! - no za wiele to się nie najadł tego ciasta. Więcej pobawił się nim, ale mniejsza już z tym. Jeszcze będzie miał okazje, by zjeść taki placek. W sumie skoro tak dużo nie zjadł to nawet nie musiał odczuwać z tego tytułu wyrzutów sumienia! Był grzeczny... jak na swe możliwości!
-Przyniosłem bilety, mam nadzieję, że skorzystasz z nich. Nie tylko na najbliższy mój występ, ale w sumie więcej niż mówiłem... i... - nie do końca był pewien co jeszcze chce powiedzieć w tym zakresie. Więc koniec końców uznał, że lepiej będzie skończyć ten temat i zacząć następny.
-Gdzie mieszkasz tak normalnie? Ja w stolicy mam dom. Po olimpiadzie tam wracam. Odpocznę troszkę, choć w sumie to wielka przygoda! Moja pierwsza olimpiada, znaczy taka w której biorę czynny udział... - kiedy był już gotów by wystartować w takich zawodach. Tak czy inaczej jego wielka szansa, by zapisać się na kartach historii.
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:30 am
Pokiwał głową na informację i wsypał do jednego zaparzacza herbatę zieloną, a do drugiego miętę. Dał czajnikowi czas na zagotowanie wody i odwrócił się przodem do gościa, opierając się tyłem o blat kuchenny i zakładając ręce na piersi. - Masz na myśli ten sam, który torturowałeś na moich oczach? - zainteresował się. Mógł się mylić, ale skoro widzieli się zaledwie dnia poprzedniego to wątpił, aby sportowiec jadał wiele ciast w tym czasie. Podziwiał osoby zajmujące się sportami w ramach kariery. To wymagało zbyt wiele poświeceń, aby sam był chętny na taką ścieżkę życia. Dla rekreacyjnej jazdy na Rubinie nie potrzebował specjalnej diety, ponieważ nikt go z tego nie sprawdzał.
Uniósł brwi z zaskoczeniem, kiedy uzyskał informację o większej ilości biletów. Wow... po prostu wow. Nie wierzył w to, że tak zainteresował swoją osobą tego chłopaka, że ten chciał go zaprosić więcej niż raz. - Dziękuję - powiedział, kiedy zrozumiał, że chłopak już nic więcej nie doda. - Naprawdę, bardzo dziękuję. Pojawię się na każdym i będę krzyczał najgłośniej - ostrzegł go z rozbawionym uśmiechem. Właściwie nie mógł tego obiecać, ale mógł przynajmniej się starać! Zostanie fanboyem numer jeden i to z lepszymi argumentami niż ci lecący na dobrą figurę czy uroczą twarz tego chłopaka.
Nawet nie panował nad mięśniami swojej twarzy, kiedy dowiedział się, że łyżwiarz mieszka w Seulu. Uśmiech sam z siebie wkradł się na jego twarz. No, ładnie. Zdaje się, że los nie chciał aby Gyun tak po prostu o nim zapomniał. - Coś mi mówi, że będziemy utrzymywać kontakt dłużej niż to było przewidziane - mruknął i zaśmiał się. - Wracamy w to samo miejsce, mój drogi - wyjaśnił swój wcześniejszy komentarz, po czym odwrócił się, aby zalać herbaty. Podniósł oba kubki i podszedł do łóżka, aby postawić naczynia na stoliku nocnym. Usiadł na łóżku i poklepał miejsce obok siebie, aby ten też sobie usiadł. - To musi być ogromny stres, co? - odniósł się do jego słów o pierwszej olimpiadzie. - Jakie to uczucie? Jak odnajdujesz się na lodzie w tak... ważnym miejscu? - spróbował dobrze dobrać słowa i spojrzał na chłopaka z zaciekawieniem.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:43 am
Pokiwał głową na znak, że tak! To było to ciasto! Jego jeden z nielicznych grzechów. Wiedział, że nie może szaleć z takim jedzeniem. Waga, a raczej utrzymywanie jej w odpowiedniej ilości było ważne dla sportowca. Nie chciał zaniechać treningów, tylko dlatego, że raz za dużo uległ pokusie zjedzenia czegoś czego nie powinien.
Na same podziękowania zareagował uśmiechem. Nie potrzebował tego, aż w takiej ilości, ale nie ma co się oszukiwać. zrobiło mu się bardzo miło kiedy to słyszał. Chłopak, którego niby dopiero co poznał, zasługiwał na to co najlepsze! Taki przynajmniej wrażenie miał sam łyżwiarz, a przecież nie znał go zupełnie! Jeszcze nie znał!
-Więc musimy się koniecznie spotkać w Seulu jeszcze! Jeśli będziesz miał na to ochotę oczywiście! Jakbyś chciał możemy razem pojeździć na lodzie. Ot tak nawet w kółeczko. Nie czuje potrzeby wiecznego popisywania się. - jazda na lodzie też może być miłym spędzaniem wspólnie czasu! Do tego pora roku aż prosiła się o jakiś lekki, niezobowiązujący sport. Seul oferował lodowisko! Aż żal by było nie skorzystać.
Poszedł grzecznie do stolika nocnego, a raczej do łóżka, na którym usiadł. Nie sięgał jeszcze po herbatę. Poczekał aż odrobinę przestygnie. Nie chciał się przecież poparzyć.
-Tak. Ogromny stres i presja, ale też przyjemność i powód do dumy. Trenuje od dziecka... ja zawsze ćwiczyłem, mama mówi, że całe życie przygotowywałem się do tego momentu w moim życiu. - westchnął cicho na samo wspomnienie rozmów z mamą, a raczej żoną biologicznej mamy... nie istotna terminologia. To były trudne rozmowy. Zawsze.
-Trener mówi, że trudne sekwencje i poczwórne skoki dadzą mi szansę na złoto. Obecnie jestem drugi w tabeli. Zdobyłem wysokie noty. Mama mówi, że srebro to porażka. - nie powinien tyle mówić o mamie, ale jakoś w tym momencie, do zupełnie obcej osoby, nie związanej ze sportem, chciał się z tego wygadać.
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:57 am
- Koniecznie - zgodził się z nim co do spotkania, chociaż sposób spędzania czasu wywołał w nim swego typu niepewność, bo... lód nie był jego przyjacielem. - I na lodowisko zabierasz mnie na własną odpowiedzialność. Nie stałem na łyżwach od dziecka, to może się źle skończyć - poinformował go z rozbawieniem. Może jakoś uda mu się znaleźć równowagę, ale raczej nic innego niż jazdę w kółeczku chłopakowi nie da. Nie mówię już nawet o piruetach czy innych takich, ale on nawet może nie być w stanie zmienić kierunku!
Powoli zaczął kiwać głową, kiedy ten odpowiadał na pytanie. Na słowa o matce Gyun lekko zmarszczył brwi, ale nie komentował. To nie było jego miejsce do komentowania, jako że nawet nie znał całej historii. Teraz mógł go po prostu wysłuchać i w ten sposób stanowić swego typu pomoc. Osoba do wygadania się, czasami to się przydaje.
Jednak na informację o podejściu matki chłopaka do wygranej, skrzywił się i krótko machnął głową w poziomie. Nie. Po prostu nie. - Wybacz słownictwo, ale pierdolenie - mruknął i westchnął. - Nie, przepraszam, to nie moje miejsce, aby cokolwiek z tego komentować. Nie mam pojęcia jak to jest żyć w tym świecie, ale... Srebro zdecydowanie nie jest porażką. Zwłaszcza na pierwszych igrzyskach i zwłaszcza w twoim wieku. Wierzę w to, że jesteś w stanie to osiągnąć, ale jeśli ktoś okaże się być lepszy to nie będzie to koniec świata, a jedynie powód do dumy - podzielił się z nim swoimi spostrzeżeniami i uśmiechnął się do niego. Położył mu dłoń na ramieniu i lekko je ścisnął. - Nie daj się podkopać nadmiernej ambicji, rób co kochasz - i lecimy dalej z filozofowaniem. Ale co on może? Sam musiał sobie to powtarzać to weszło mu to w krew.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 3:08 am
Oj no poradzą sobie we dwóch na lodzie! Yao poprowadzi go i będzie ok! Nie ma co się przejmować! Będzie ok, a po za tym to ma być miłe spędzenie czasu, a nie coś wymagającego nie wiadomo jakich umiejętności. Także na spokojnie. Sam łyżwiarz nie wymagał od nowego znajomego większych umiejętności w tym zakresie, więc się nie zawiedzie!
Na późniejsze słowa najpierw zareagował zaskoczeniem, które malowało się na jego buzi. Objawiało się też tym, że patrzył na swego rozmówcę z lekko rozchylonymi wargami. Pierwszy raz ktoś tak do niego mówił. Pierwszy raz ktoś tak wypowiadał się o jego mamie, i to było nowe, inne, ale też na swój sposób bardzo szokujące. Nie był pewien co powinien odpowiedzieć, więc w pierwszym, dość spontanicznym odruchy, po prostu przytulił się do chłopaka. Położył dłonie na jego plecach i ścisnął lekko materiał koszulki Sanggyuna.
-Ja... - chciał coś powiedzieć, ale nie był w stanie. Coś powstrzymywało go przed tym. Może obawa przed oceną? Nie wiedział, ale póki co wolał się po prostu przytulać do chłopaka, którego w sumie cholernie słabo znał? W sumie w ogólne nie znał!
-Dziękuję Sanggyun. Pogłaszczesz? Lubię głaskanie po plecach. - no to ma chłopak zachcianki... zamiast porozmawiać poważnie chce głaskania i przytulania...
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 3:18 am
Nie przewidział tego zachowania, ale praktycznie od razu odwzajemnił uścisk, przyciągając go możliwie bliżej siebie. Kontakt fizyczny z ludźmi był dla niego mile widziany. Nie wymagał słów i nawet jeśli Gyun nie miał problemów z wypowiadaniem się, czasami miło było okazywać rzeczy w inny sposób. Zamiast mówienia po prostu pokazać, podzielić się ciepłem, czy cokolwiek oni teraz robili. Oparł brodę na ramieniu chłopaka i uśmiechnął się lekko na to pytanie. Oczywiście musiał spełnić tą prośbę. Jakże inaczej? Przyszedł do niego, przytulił się i prosi o głaskanie, więc dokładnie to dostanie! Przesunął jedną dłoń w dół jego pleców, aby sam sobie nie przeszkadzać, a drugą zaczął powoli poruszać między jego łopatkami, w dół, potem zawracał w górę, na jego prawą łopatką lekko nacisnął dwoma palcami i zakręcił tam kilka kółek, przy okazji chcąc trochę rozluźnić jego mięśnie. Potem wrócił do normalnego głaskania, z każdą chwilą czując się coraz bardziej komfortowo. Niesamowite było to, jak krótko się znali. Wiedzieli o sobie tyko podstawowe rzeczy, ale to wydawało się wystarczać. Bo czego innego niby ludzie potrzebują do rozpoczęcia znajomości? Tej konkretnej osoby i imienia, którym można ją nazywać.
Został tak trochę czasu, po prostu dając mu to co ten chciał, ale z każdą chwilą miał ochotę odrobinę zmienić sytuację. Tylko odrobinkę. Odsunął się nieznacznie, chociaż jedną dłonią dalej trzymał go w dole pleców. Cofnął się na tyle, aby móc spojrzeć mu w twarz z lekkim uśmiechem. Wolną dłonią odgarnął mu kosmyk włosów za ucho i pogłaskał go po policzku, po czym korzystając z napływu odwagi zamknął oczy i przyciągnął go do pocałunku. Tego samego, który miał obiecany na początku znajomości!
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 3:27 am
To było tak przyjemne, że aż miał ochotę zamruczeć! Zamknął oczy i oddawał się temu co właśnie ofiarowywał mu chłopak. I te mocniejsze elementy głaskania, jak również delikatniejsze, sprawiły, że zaczął się rozluźniać. Miał wrażenie, że mógłby tak przytulać się do chłopaka i czuć jego dotyk na swojej skórze godzinami. To było takie miłe i do tego relaksujące. Czemu ta masażystka z piekła rodem, nie miała tak cudownych dłoni jak ten chłopak? No tak... bo tamta była starą babą... znaczy kochaną ciocia, koleżanką mamy... ale i tak daleko jej było do uroczego chłopaka!
Było mu tak miło i przyjemnie, że na początku, kiedy to się skończyło, nie wiedział do końca co się dzieje, a potem został pocałowany w usta. Z tym się nie sprzeczał. Sam nawet starał się pogłębić pocałunek, wsunął język do ust chłopaka chcąc przedłużyć to co sam Sanggyun mu zaproponował. Odsunął się od chłopaka po dłuższej chwili, a potem pocałował go w kącik ust. Był lekko zarumieniony... czy to z wrażenia, czy czegoś innego. Nie ważne.
-Dziękuję! Za medal też mnie tak pocałujesz? - mały, podstępny wyłudzacz! No bo jak inaczej tą małą mendę można nazwać?
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 3:37 am
Kiedy chłopak zareagował na pocałunek, Gyun rozluźnił się i rozchylił wargi, zachęcając go do pogłębienia pocałunku. Cały czas delikatnie przesuwał kciukiem po jego kości policzkowej i przytulał go w pasie. Może to głupie, ale w tym momencie miał w brzuchu motylki i to było najlepsze uczucie jakie doświadczył od dłuższego czasu. Kto by pomyślał, że do tego doprowadzi wizyta w przepełnionej kawiarni. Po przerwaniu pocałunku odetchnął głęboko i uśmiechnął się na dodatkowego buziaka. Otworzył oczy, aby spojrzeć na Yao i przesunął palcem po jego zarumienionej skórze z zafascynowaną miną. On do tego doprowadził? Jak tak to chciał to widzieć częściej.
- Za medal mogę się odrobinę bardziej postarać - odparł rozbawionym tonem. - Ale nie wiem za co mi teraz dziękujesz. Z mojej strony to było dość egoistyczne zagranie - zauważył, patrząc na niego z uniesionymi brwiami i lekkim uśmiechem rozciągającym wargi. Chłopak był piękny, intrygujący, a do tego był tak blisko, że Sanggyun nie mógł się powstrzymać, a teraz ten mu jeszcze dziękował? Właściwie dobry układ, w pełni to akceptował!
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 3:45 am
Uśmiechnął się promiennie do chłopaka słysząc jego słowa, a potem, troszkę odwlekając odpowiedź w czasie, położył się na łóżku, razem z tymczasowym właścicielem tego pokoju. Bezczelnie pociągnął go za sobą, a potem wtulił się w jego ciało. W tym momencie nawet nie zrobił tego, by doprowadzić do seksu. Chciał być tylko głaskany! To było najważniejsze! A jak jeszcze dostanie buziaka w usta to nie będzie protestował. Wszystko było tak jakby... na swoim miejscu, w odpowiedniej porze. Nie czuł się jak intruz. Miał wrażenie, że idealnie wpasowuje się w ramionach tego chłopaka. Może to tylko przez to głaskanie?
-Dziękuję za to, że jesteś... i za pocałunek! To było takie miłe! I głaskasz mnie! To też było przyjemne! I jak się bardziej postarasz? - nie dość, że podekscytowane to jeszcze bardzo zadowolone maleństwo, które chciało się przytulać do chłopaka. Gdyby mógł zostałby w tym pokoju resztę dnia, ale pewnie niedługo trzeba będzie wracać na lód. Więc? No właśnie. Trzeba się cieszyć tym co się ma, póki to trwa!
-To teraz możesz mi coś o sobie opowiedzieć! Chce Cie poznać lepiej. - do tej pory o wiele więcej rozmawiali o Yao, a przecież to nie tak ma być!
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 4:00 am
Bez protestów dał się ściągnąć na łóżko i jedynie poprawił się tak, aby lepiej być w stanie go objąć i wrócić do przesuwania dłonią w górę i w dół jego pleców. Łatwo było się do tego przyzwyczaić, wejść w rytm i zaakceptować uczucie jakie zostawiało po sobie długotrwałe tarcie opuszkami po materiale. A skoro chłopak to lubił to dokładnie to od Gyuna dostanie. wszystko co najlepsze, ponieważ zdawał się na to zasługiwać.
- Nie powiem ci tego teraz. Dowiesz się jak faktycznie do tego dojdzie. Dobra motywacja? - spytał i musnął wargami jego czoło. Jak jego własna matka wolała wyznaczać mu cele, które koniecznie musi osiągnąć, to Sanggyun mógł zająć się elementem motywacyjnym, który faktycznie mógł w czymś pomóc. Po co karać jak można obiecać nagrodę?
Zagryzł wargę na słowa chłopaka, niepewny od czego zacząć. - Cóż... nie mam żadnej ekscytującej kariery, którą mógłbym się pochwalić - zaczął mówić, zastanawiając się ile chce mu powiedzieć. Choroba jeszcze odpadała. To nie brzmiało jak dobry początek znajomości, więc lepiej zacząć od swoich zainteresowań. - Ale, nawet jeśli nie robię tego zawodowo, od kilkunastu lat jeżdżę konno. Nie jest to nic wielkiego... głównie rekreacyjnie i ewentualnie miejscowe zawody, ale powoli będę z tym kończyć - poinformował go, na sam koniec nieco zniżając głos. Powoli, bardzo powoli, ale wciąż. Rubin się jeszcze nabiega, tego wszyscy mogą być pewni. - A jak chodzi o to jak spędzam życie to aktualnie robię to co widać. Zwiedzam miejsca, próbuję żyć z dnia na dzień. Powiedzmy, że mam wakacje - ujął to pięknie, aby nie wejść na ścieżkę nieuleczalnej choroby, która uniemożliwia mu podjęcie jakiejkolwiek kariery.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 4:11 am
Co mógł mu zaoferować piękny chłopiec ponad to co teraz dostał? Wyobraźnia perwersyjnej istoty ruszyła niczym maszyna, a on nawet nie starał się tego powstrzymywać. opcji było tak wiele, że tak. Zdecydowanie chciał zdobyć ten medal by się przekonać, co tak właściwie może dostać od chłopaka!
-Tak. Motywacja zdecydowanie działa! Lepiej od tej mamy. - chyba pierwszy raz od lat miał realny cel, ale nie taki by nie zawieźć, nawet nie taki by nie okazać się słabym. Chciał coś osiągnąć dla chłopaka, którego w sumie nie znał. Zaskakujące, ale może chciał mieć coś jeszcze, niż wizje matki i jej wieczne krzyki. Koniec końców może ten udział będzie bardziej satysfakcjonujący, niż się na samym początku wydawał. Już nie zdanie "nie jestem słaby", ale raczej "zwyciężę!" To brzmiało o wiele lepiej!
Potem już tylko słuchał słów chłopaka, nie chciał mu przerywać. W kwestii koni miał wielką ochotę spytać czemu z tym kończy, ale miał wrażenie, że to zbyt intymna sprawa. Tutaj sam chłopak musi mu powiedzieć, nie można było naciskać o coś co było ważne, a tak się wydawało, skoro zajmował się tym od lat.
-A ja z jeździectwem mam tyle wspólnego co... kojarzę pozycje na jeźdźca! - najgłupszy żart jaki mógł teraz wymyślić! Chyba zbyt bardzo rozluźnił się pod wpływem tych cudownych dłoni. Poniosła go fantazja! Niedobrze!
-Przepraszam. To było chamskie i głupie! Nigdy nie jeździłem konno. Opowiesz mi o swoim koniu? Pewnie jest piękny jak Ty i pewnie mądry. Konie są podobno inteligentne i wyczuwają strach. - jak przypadkiem ukryć komplement! Przecież mu tego nie powie w krótszym zdaniu, lepiej to ukryć stosownie!
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 4:28 am
Uśmiechnął się, zadowolony z takiej odpowiedzi. Czuł się jakby dobrze wykonał jakąś pracę. Nie musiał go motywować, nie miał z nim przecież zbyt wiele wspólnego, ale aktualnie wkręcił się w tą znajomość tak bardzo, ale tak trochę czuł się za niego odpowiedzialny. Chciał, aby ten się dobrze czuł i świetnie sobie poradził w dniu próby. A Gyun będzie go obserwował z trybun i wspierał mentalnie, jako że tylko tak właściwie mógł dla niego zrobić.
Otworzył szerzej oczy na jego słowa i naprawdę spróbował zwalczyć uśmiech, który pchał mu się na usta. Matko, ten tutaj zdecydowanie miał swoje za uszami. Już nie ukryje tego maską niewinnego chłopca. W końcu przestał walczyć z samym sobą i po prostu się roześmiał. - No ładnie manewrujesz między tematami. Seks, a nagle Rubin? No... jak wolisz. Ale tak, jest przepiękny. Kary ogier andaluzyjski, moja rodzina zaadoptowała go jeszcze jako źrebię, więc można powiedzieć, że ze mną dorastał - opowiedział tą historyjkę z lekkim uśmiechem. Rubin miał przed sobą jeszcze sporo życia i Sanggyun miał zamiar się upewnić, że spędzą ten czas najlepiej jak się da. - Od przeprowadzki do Seulu jeżdżę do niego rzadziej, ale i tak staram się robić to regularnie. Koniecznie muszę cię do niego kiedyś zabrać - poinformował chłopaka wesoło. Był to znaczący element jego życia, członek rodziny, więc jak najbardziej chciał go przedstawić chłopakowi, który momentalnie zawrócił mu w głowie. - Może ja też dam radę cię czegoś nauczyć - dodał po chwili i przesunął jedną rękę w dół, aby oprzeć ją na biodrze chłopaka. - Jazda konna to przede wszystkim stały ruch bioder, więc... sądząc po twoim wcześniejszym komentarzu, raczej ci się spodoba - mruknął z rozbawieniem i cofnął dłoń na jego plecy.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 4:45 am
No to pięknie! I tyle by było z udawania uroczego i do tego tak cholernie niewinnego stworzenia, że bardziej już chyba nie można. No teraz to już to udawanie nie przejdzie... więc w sumie po co udawać? I tak czuł się pewnie przy tym chłopaku. Pewniej i lepiej niż przy większości osób ze swego najbliższego otoczenia, co było cholernie dziwne i zaskakujące. Znali się tak nie wiele, a chłopak miał wrażenie, że łączy ich tak cholernie dużo. Może to tylko jego nadzieje, ale póki nimi żyje to jest szczęśliwy. Znalazł sobie nowy cel, dzięki któremu poczuł, że ma nowe siły do walki. To w jego przypadku bardzo ważne.
-Tak! Koniecznie musisz mnie zabrać do niego! Mogę go pogłaskać? I dać jabłuszko? Proszę! - nie, nie udawał niczego, nawet tego entuzjazmu. On na prawdę chciał pogłaskać stworzenie, z którym tak wiele miał do czynienia ten piękny chłopak. Może dzięki temu będą mieli okazje do spotkań? W sumie to całkiem możliwe!
-Może dasz radę... i nie dokuczaj mi! Przed wszystkimi muszę udawać, że jestem hetero, a czy to takie złe, że ja lubię seks z chłopakami? I nie. Nie puszczam się z każdym. płaciłem za seks byle to tylko utrzymać w tajemnicy. I cała magia uroczego chłopca prysła! Puf! - matce w sumie było wszystko jedno czy on korzysta z usług dziwki czy nie. Zresztą i tak na takie zabawy nie miał za wiele czasu czy okazji. Nie jest osobą która może się pochwalić ogromną liczbą kochanków? Nie no... to tylko dziwki... seks za pieniądze... milczenie za pieniądze...
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 4:57 am
Entuzjazm chłopaka był naprawdę miły. Paru znajomych Gyuna nie rozumiało jego miłości do zwierząt, w tym jego konia, i pokazywali prost swój brak zainteresowania Rubinem. A tutaj miał kogoś kto chciał z własnej woli z nim jechać i zająć się trochę ogierem. - Jasne, na cokolwiek masz ochotę - zapewnił go z uśmiechem i przeczesał palcami jego włosy. - Będziesz się też mógł przejechać, jak będziesz chciał. Jest bardzo spokojny, więc nie będzie problemów - spróbował go trochę zachęcić, bo naprawdę chciałby zobaczyć tą dwójkę razem. Rubin, który umaszczeniem kontrastowałby z tym promiennym uśmiechem chłopaka, którego trzymał w ramionach.
Zamknął buzię i dał mu się wygadać, kiedy ten najwidoczniej tego potrzebował. Z każdym jego słowem jednak uśmiech Yeonga powoli rósł, a kiedy ten skończył, musiał na chwilę powalczyć z samym sobą, aby się nie roześmiać. - Czekaj, czekaj. Dotychczas próbowałeś mnie uwieźć tą "magią uroczego chłopca"? - spytał z niedowierzaniem w głosie i wywrócił oczami. - To tak trochę prysło jeszcze w kawiarni, że cię tak pocieszę - spróbował, po czym jednak przybrał trochę poważniejszą minę i ton. - I nie musisz mi się tłumaczyć, Yao. Nie będę cię oceniać, niezależnie od tego dlaczego i z kim sypiasz - zapewnił go i przesunął palcem w górę jego kręgosłupa. - Niebycie hetero jest... ciężkie. Musimy sobie jakoś radzić... I jak potrzebujesz tego typu zapewnienia to też nie mam zamiaru nic mówić - obiecał mu, a po chwili jednak postanowił coś jeszcze dodać. - I nie musisz się hamować, wiesz. Nie udawaj, bądź sobą i zobaczymy dokąd nas to zabierze, hm?
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 11:07 am
Łyżwiarz chciał, bez udawania niczego, poznać to stworzenie. Miał nadzieję, że będzie potrafił obchodzić się z koniem. No ale przecież będzie przy nim jego właściciel, czy raczej ktoś kto zna go od lat, więc na pewno wszystko mu wyjaśni. Co powinien, a czego nie robić. Nie chciał przecież by Yao stresował jego konia. Po za tym to musiało być fajne, siedzieć tak wysoko! Widział w telewizji co nie? To co prezentowało się tam było takie fajne, że w tym momencie nie musiał zupełnie udawać swego entuzjazmu.
-Dziękuję. To bardzo miłe z Twojej strony. Ja nigdy nie miałem żadnego zwierzaka... wiesz... za dużo czasu spędzam na treningach. Po za tym podróże. Zwierze to zbyt duży obowiązek, a nie chciałem by było tylko i wyłącznie zabawką na chwilę, by mnie nie kojarzyło bo byłbym czasami. - mimo wszystko nie był głupim dzieciakiem. Nie chciał nikogo krzywdzić swoimi pomysłami, a zwierzęta lubił. W sumie chyba wszystkie, oprócz pająków, ich się po prostu bał. No ale pająk to też zwierze? Chyba zalicza się do tej grupy. A było uważać bardziej na biologii? No trudno, i tak nie chce studiować nic związanego z biologią. Doczyta to sobie potem... może.
-No i wszystkie starania jak krew w piach? A tak się starałem być dla Ciebie słodkim chłopcem! - zaczął nawet się zastanawiać w którym momencie ta magia przestała działać... choć samo domyślenie się tego nie zajęło mu zbyt wiele czasu. Było nie gadać o języku! Tak! To było to! Zdecydowanie!
-Jest ciężkie kiedy masz fanki, które oczekują od Ciebie określonego działania. Sponsorzy też tego oczekują. Mam być słodkim, niewinnym i uroczym dzieckiem. Cytując oficjalny fanklub... - skrzywił się lekko, ale w sumie to mogło nawet nie być widoczne. To nie tak, że nie lubił swoich fanów, po prostu czasami miał dość grania.
-Yaoyoon jest prawiczkiem, nigdy się nie całował, uwielbia pluszaki i jak się zawstydza to się rumieni... Idealna dziewczyna ma być dziewczęca, do tego najlepiej filigranowa... synek mamusi, marudny przy dietach... śpi z króliczkiem... - mówił to wszystko zimno, tak jakby opowiadał o zupełnie obcej osobie, której nawet nie lubił. To nie on. To to co się sprzedawało.
-Dobrze. Nie wiem jednak czy Ci się spodobam jako prawdziwy ja...
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 2:16 pm
Słysząc jego słowa zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo odmienne egzystencje prowadzili. Sanggyun potrzebował w życiu Rubina i Pączka, aby zająć sobie czas, mieć towarzystwo i był w stanie oddać im całe dnie uwagi. Najwidoczniej jego towarzyszysz nie znał tego uczucia potrzeby zapełnienia czymś pustych godzin. Nie wiedział czy tak do końca mu zazdrości, ale może kiedyś miło by było spróbować takiego trybu życia. Mieć jakiś konkretny cel. - Jasne... to nie ma sensu w takim układzie. Ale nic straconego, jakbyś potrzebował towarzystwa jakiegoś czworonoga to mój koń i kot są do twojej dyspozycji - poinformował go z uśmiechem, chcąc jakoś zrekompensować mu brak zwierzaków. Sam by tak nie potrafił! W domu rodzinnym miał psa, który odszedł zanim Gyun osiągnął pełnoletność, więc można powiedzieć, że całe życie towarzyszyło mu przynajmniej jedno zwierzę. Nie wyobrażał sobie domu, w którym nie słychać małych łapek na panelach, szczekania czy mruczenia. W końcu wchodzenie co rano w kałużę wody przy misce kota potrafi wejść człowiekowi w poranną rutynę!
Zaśmiał się na jego słowa i pokręcił głową. - Nie wiem za jaki rodzaj pedofila mnie masz, ale nie jesteśmy tu teraz dlatego, że potrafisz zachowywać się jak niewinny chłopiec - poinformował go, aby to wszystko rozjaśnić. Oczywiście żartował, nie czuł się urażony, bo znał upodobania różnych ludzi i niektórzy serio woleli aby ich obiekt zainteresowań rumienił się na każdym kroku i pierwszy raz w ogóle myślał o czymś takim jak seks. Dla Gyuna... to było obojętne. Jak potrafił z kimś rozmawiać to nie miało znaczenia czy był prawiczkiem, czy wojskowym z przeżyciami.
Wysłuchał tego opisu ze zmarszczonymi brwiami. Nie chodziło o sam opis, z nim nie było nic złego, ale ton głosu chłopaka pokazywał, że jest on czymś nieprzyjemnym dla Yao. Westchnął cicho, kiedy ten skończył mówić. I co on mógł na to odpowiedzieć? Przesunął zgiętymi palcami po jego policzku z niepewną miną. - A jaki jest prawdziwy Yaoyoon? - spytał, decydując że to lepsza opcja niż komentowanie tego fałszywego. On przecież nie istniał. - I nie bądź takim pesymistą, nigdzie się nie wybieram - zapewnił go i cmoknął w czubek nosa, po czym uśmiechnął się do niego szeroko. Co mu powie o sobie?
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 5:44 pm
Tak. Takie coś mu się przyda. Tak mu się przynajmniej wydawało. No ale dość o tym. O koniach i spotkaniach z nimi pogadają jeszcze jak się spotkają w Seulu. Teraz chciał jedynie przytulać się do niego, odpoczywać przy nim przed treningiem. Nawet nie miał większej ochoty na seks nadal. Samo leżenie przynosiło mu tyle przyjemności, że nie chciał z niego zrezygnować dla... rozbierania się? Oznaczałoby to zmianę pozycji, a obecnie była wprost idealna!
Przemilczał kwestię pedofila. W sumie chłopak miał racje. To zabrzmiało tak... ale z drugiej strony to pewnie tylko dziwny żart, a nie wypominanie czegoś Yao. W sumie czarny humor też potrafił bawić, jeśli dawkowało się go w odpowiedni sposób, i oczywiście odpowiednich ilościach. Nic w nadmiarze nie jest dobre. Choć nie... głaskać mógł go cały czas!
-Yaoyoon jest impulsywny, czasami wredny i nie wstydzi się wszystkiego. Na pewno jestem ambitny i nie chce być słaby. Chce być coraz lepszy od samego siebie. Chyba czasami jestem zbyt głośny... znaczy krzyczę... i bardzo lubię jak się mnie głaska! Lubię się przytulać i lubię poznawać nowe rzeczy. I jak już wiesz, jestem gejem. - powiedział to wszystko o wiele pogodniejszym tonem głosu. Nie wspominał o seksie, bo przecież już o tym mówił. Miał dobrą pamięć. Po co więc się ma powtarzać? Bez sensu!
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 6:00 pm
Wysłuchał kolejnego opisu, na koniec uśmiechając się lekko. Dobre było to, że w pewnym momencie zaczął mówić o tym drugi Yaeyoonie w pierwszej osobie. Dzięki temu było słychać, że już nie opowiada o jakimś narzuconym obrazie, napisanej dla siebie roli, a o sobie.
- Ten opis brzmi znacznie bardziej realnie niż poprzedni - przyznał wesoło. Może i istniały takie idealnie niewinne osoby, ale zdecydowanie nie było łatwo ich znaleźć w tym świecie. Taki wredny, czasem głośny i impulsywny człowiek był zdecydowanie łatwiejszy do znalezienia, do uwierzenia w jego istnienie. W końcu w tym świecie ciężko utrzymać się niewinnym!
- I już się nie ukrywaj, co? Znaczy... w moim towarzystwie. Rozumiem, że na zewnątrz musisz - westchnął z pewnym niezadowoleniem. Niestety, ale nie był w stanie tak po prostu zmienić jego sposobu życia, ani tego w jaki sposób widzieli go inni ludzie. Fani mieli swoje przekonania, matka i trener pewnie też czegoś od niego oczekiwali. Ale w tym pokoju hotelowym chłopak mógł być sobą i nikt nie będzie go oceniał. - Ale teraz naprawdę niecierpliwie czekam aby zobaczyć cię w tym impulsywnym wydaniu, bo jakoś sobie tego nie wyobrażam - poinformował go z rozbawieniem w głosie. No, ciekawe jak bardzo Yao jest w stanie go zaskoczyć w tym temacie!
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 6:29 pm
Bardziej realnie niż poprzedni, ale nie powiedział, że lepszy. Przez głowę chłopaka przeszło, że być może właśnie w tym momencie zawiódł swoją osobą swego rozmówce. Nie był takim słodkim i uroczym maleństwem. Takimi istotami wiele osób się właśnie zachwyca, a prawdziwym Yao czy można się zachwycić? To nawet nie chodziło o to, że był zakompleksiony. Znał swoją wartość jako łyżwiarza. Wiedział, że może być jeszcze lepszy, ale nigdy w sumie nikogo nie poderwał na to jaki  był na prawdę. No niby teraz pierwszy raz był z kimś komu nie zapłacił za to. Zupełnie inne doświadczenie, które było dla niego całkowitą nowością. Nie było to złe, ale nie do końca wiedział, czy jego osoba nie jest zawodem. Ludzie nie mówią zawsze to co myślą... choć potem usłyszał, że ma nie ukrywać prawdziwego ja... to znaczy, że jest akceptowany taki jaki jest?
-Czyli lubisz prawdziwego Yao? Będę Twoim tymczasowym koteczkiem do głaskania, takim na wyjeździe! - nawet nie próbował mówić tego poważnie, bo w sumie to nie miało większego sensu. O wiele przyjemniej było się śmiać z tego, niż brnąć w udawanie.
-Nie wiem czy chcesz... oj nie wiem czy chcesz bym krzyczał lub zaczął rzucać przedmiotami! Nikogo nie bije, ale straty bywają! Telefon zmieniam dość często! - takim widywała go tylko matka i trener... znaczy obie matki i trener. Choć ostatnio nawet przy nich się kontrolował. Nie chciał dostać ostrzegawczo w policzek na uspokojenie. W policzek czy jakoś inaczej.
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 6:43 pm
Słysząc pytanie odsunął się trochę, aby podeprzeć się na łokciu i spojrzeć na swojego towarzysza. Oczekiwał naprawdę ciężkich wyznań, więc Gyun przez chwilę milczał, wolną ręką cały czas go głaszcząc. - Hm... nie wiem? Lubię cię z tego co dotychczas doświadczyłem, ale ciężko stwierdzić to po samym opisie - przyznał, lekko wzruszając ramionami. - Pokaż mi się z każdej strony i wtedy zobaczysz czy dalej będę w pobliżu - polecił mu z uśmiechem. Nie będzie kłamał, lubił go, ale nie wiedział o jego charakterze wszystkiego. Wątpił, aby nagle miał uznać, że jednak nie chce mieć z nic wspólnego, ale nie będzie mu też niczego obiecywał bez możliwości dotrzymania tego. - I nie, nie jesteś moim kotem - poinformował go stanowczo. - Z reguły nie mam ochoty na całowanie własnego kota - wyjaśnił to dość szybko, aby nie było żadnych nieporozumień co do tego zaprzeczenia. Znowu, nie będzie kłamał ani nic ukrywał. Chłopak wywoływał w nim chęć przyciągnięcia go bliżej, dotykania go, całowania, ale trzymał się silnie i tylko go głaskał. Gdzie jego nagroda?
Zaśmiał się w reakcji na jego słowa, po czym mimo wszystko zaczął entuzjastycznie kiwać głową. - Chcę! Może nie teraz i nie bez powodu, ale jak coś cię zirytuje to nawet nie próbuj się powstrzymywać - polecił mu, całkowicie szczerze. Chciał go zobaczyć w każdej sytuacji, nie tylko tych dobrych i milutkich. Dopiero wtedy da się człowieka tak naprawdę poznać.
avatar
Liczba postów : 70
Zobacz profil autora

Re: Hotel

on Nie Lut 11, 2018 6:57 pm
W sumie chłopak miał racje. Po samym opisie ciężko stwierdzić, lepiej tego doświadczyć. Wtedy ocena będzie wiarygodna i lepsza. To było takie szczere i prawdziwe. Sang nie obiecywał mu niczego, podchodził do sprawy tak normalnie. Szczerze. Mimo, że był świetnym kłamcą, teraz czuł się o wiele lepiej. W szczerej relacji było mu o wiele lepiej niż w czymś tworzonym przez jego mamę. Mimo, że wszedł w nowy świat dopiero poprzedniego dnia, stał się dla niego czymś z czego nie chciał rezygnować.
Na samym początku, słysząc, że chłopak nie chce by był jego kotkiem, poczuł lekki zawód, ale potem to wszystko nabrało o wiele milszego znaczenia. Z tej okazji nawet lekko odsunął się od chłopaka i pocałował go w usta, ale nie delikatnie. Od razu miał ochotę przejść do głębszego i bardziej intensywnego pocałunku, który nawet lekko przedłużył, bo w sumie czemu by nie? Póki ma dostęp do tych ust zamierzał z tego korzystać.
-Dobrze. Nie będę się powstrzymywał, ani kontrolował! - a potem zaczął całować chłopaka po policzku, tym razem delikatnie. Dopiero po dłuższej chwili ponownie pocałował go w usta, w bardzo podobny sposób jak poprzednio. Chyba polubi usta Sanggyuna... wróć, już je lubi!
Sponsored content

Re: Hotel

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach