Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar

Liczba postów : 162
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Akwarium COEX

on Wto Paź 03, 2017 6:41 pm
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Nie Lis 26, 2017 1:10 pm
Pełen entuzjazmu i bardzo dobrego humoru ruszył z tancerzem w stronę oceanarium. Bardzo cieszył się, że chłopak wie jak tam dotrzeć, inaczej by musieli pytać ludzi po drodze. A tak? Poradzili sobie sami bez większych problemów. Małe się jednak pojawiły, przez czysty przypadek nie można było ich uniknąć.
Kiedy chłopcy wchodzili do środka jakieś dzieciaki właśnie miały zamiar wyjść z budynku i wcale nie robiły tego ani kulturalnie ani grzecznie. Trójka małych głośnych łobuzów dosłownie wpadła na wchodzących przez co Min złapał instynktownie tancerza za dłoń i cofając się z nim ścisnął ją mocniej. No wystraszył się lekko... nie umiał za bardzo obchodzić się z dziećmi. Na szczęście matka tych małych potworków zabrała je ze sobą, a oni mogli w końcu wejść do środka. Dopiero przy kasie, kiedy przyszło do płacenia za bilety uświadomił sobie, że przez całą drogę do tego miejsca i stanie w kolejce trzymał dłoń chłopaka... ups...
-Przepraszam Joonki, boli? Już nie będę. Przepraszam. - nieco zestresowany odkryciem kupił bilety i ruszył z chłopakiem zwiedzać miejsce. Nadal cieszył się wycieczką, ale było mu tak cholernie głupio, że zmusił chłopaka do trzymania jego dłoni aż tak długo... huh... oby nie był na niego bardzo zły. Nie chciał przecież tego!
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 9:57 pm
Jak droga przeszła zaskakująco łatwo, tak samo wchodzenie okazało się nieco kłopotliwe. Jednak Joonki jedynie przesunął zaskoczonym, a później rozbawionym, wzrokiem po rozszalałych dzieciach, mając wrażenie, że jak będzie wychodził pewnie będzie się cieszył tak bardzo jak one. No, tylko że on te emocje raczej zachowa dla siebie. Jednak skoro ten już go złapał, cofnął się razem z nim, aby zrobić miejsce, a nawet delikatnie ścisnął jego dłoń. Nieco różowy na policzkach przez przedłużony kontakt stał obok niego w kolejce, a kiedy ten go puścił, zaśmiał się pod nosem.
- Boleć? Nie, ani trochę - zapewnił go, a gdy już weszli do środka, postarał się, aby iść zaraz obok jego boku. Rozglądał się wkoło, na wielkie akwaria pełne kolorowych rybek, jednak dopiero po jakimś czasie coś naprawdę przykuło jego uwagę. - Ooo, patrz! - rzucił entuzjastycznie, łapiąc go za rękę i ciągnąc w stronę tunelu, w którym nad głowami zwiedzających znajdowało się wielkie akwarium. Nie musiał go trzymać, ale skorzystał z okazji, aby pokazać, że nie ma nic przeciwko takiemu kontaktowi. A nawet wręcz przeciwnie, chciał go tak trzymać. Patrzył na boki i w górę z zachwytem godnym kilkulatka. - Minnie, spójrz, żółwik! - podskoczył do ścianki tunelu i wskazał palcem na piękny okaz żółwia morskiego, który akurat przepływał obok szyby, oczywiście ciągnąc chłopaka za sobą.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 10:15 pm
Chodził i oglądał wszystko podekscytowany i szczęśliwy jak małe dziecko. Wszystko mu się podobało, było takie niezwykłe i na swój sposób cudowne. Nie wiedział gdzie ma patrzeć. Nawet żałował, że ma tylko jedną parę oczek i może śledzić spojrzeniem tylko jedno stworzenie na raz. Czując jak ciągnie go za sobą Joonki był zbyt pochłonięty czymś innym by bronić się przed tym, czy nawet jakoś zaprotestować. Co zatem zrobił? Poddał się temu i pozwolił zabrać się w to miejsce, które tak bardzo spodobało się chłopakowi. Nawet nie zwrócił uwagę na to, że znów trzymają się za dłonie. Wpatrywał się za to z wielkim zainteresowaniem w żółwia, którego mu pokazał tancerz.
-Ojej jaki ładny. A wiesz, że podobno żółwiki wybierają partnera na całe życie? - jedna z tych dziwnych i bardzo nie potrzebnych ciekawostek, które się gdzieś usłyszało, ale nie do końca się wie, czy jest prawdziwa czy nie. No ale ważne, że było coś ciekawego czym można się było pochwalić w tej chwili!
-Co teraz mi pokażesz? Żółwik nam ogonkiem powiedział papa. - zaśmiał się mając nadzieję, że to zdanie rozbawi, choć minimalnie chłopaka. Oj no co on poradzi na to, że poczuł się jak dziecko w tym miejscu?
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 10:30 pm
Morski świat był zadziwiający. Wszystko to, co znajdowało się pod powierzchnią wody i było ukryte przed oczami większości populacji, było skarbem, którego ludzkość nie doceniała. Te kolory, różnorodność flory i fauny, ekosystem dopracowany co do najmniejszej rybeczki, która pływała za większym okazem, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Cząstka tego świata aktualnie stała otworem przed Joonkim, a on? Kiedy tylko Minhyuk się odezwał, oderwał wzrok od żółwika i skupił go na rozmówcy. Jakie piękno podwodnego świata? Całkowicie bledło w obecności tego rozentuzjazmowanego chłopaka.
- Naprawdę? - mruknął zaskoczony, gdy dotarł do niego sens jego słów. - Nasz gatunek powinien się w takim razie wiele nauczyć - dodał, skanując twarz swojego towarzysza w tym niebieskawym świetle, które padało na niego z każdej strony. Wyglądał w nim tak nierealnie, że w końcu Pang był pewny co do jego obecności tu i teraz tylko dzięki dłoni, którą teraz trzymał w swojej.
Uśmiechnął się do niego na pytanie i zaśmiał się krótko na to stwierdzenie faktu. Jeszcze raz rzucił okiem za zwierzęciem morskim, po czym postukał się palcem w brodę. - Sądzę, że źle sformułowałeś pytanie. Powinno raczej brzmieć: co ten niesamowity świat będzie chciał nam teraz pokazać? - poprawił go, próbując powstrzymać uśmiech, który pchał się na jego usta. - To co ja ci mogę pokazać to raczej rozmowa na inny czas - dodał i puścił mu oczko, wcale nie myśląc o niczym nieodpowiednim.... no dobra. Może odrobinkę, ale bardziej wykorzystał dobrą okazję na taki oto żarcik i prawdę powiedziawszy był z siebie teraz tak trochę dumny.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 10:46 pm
Wpatrywał się w stworzenie póki miał na to okazje, a na słowa chłopaka odpowiedział nieco rozmarzonym tonem głosu, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że wypowiada te słowa na głos, a sam tancerz będzie mógł je usłyszeć. Czasami zdarzało mu się coś takiego, może nie za często, ale zdarzało się.
-Kiedyś chciałem mieć kogoś takiego... - no jak był małym dzieckiem, choć w sumie potem też... przynajmniej do chwili kiedy nie dowiedział się, że umiera. Niby nigdy nie miał czasu na związki. Niby nigdy nie szukał nikogo takowego, ale marzenia to coś co pozostaje w nas, coś co od czasu do czasu odzywa się, mimo nawału pracy i pogoni za ambicjami, nie tylko swoimi, ale też tymi rodziców. Budzą się i przypominają o sobie.
-Tak masz racje. Ładnie ująłeś w słowa to pytanie. Podoba mi się. - oj tak. Tancerz umiał ująć to tak by brzmiało tak... inaczej, lepiej, bardziej oddawało to co mogli tu zobaczyć.
Odwrócił wzrok od zwierzątek morskich dopiero kiedy usłyszał następne słowa chłopaka. Przez chwilę nie do końca wiedział co ma odpowiedzieć, to jakiś dziwny żart? Nie raczej nie... chyba nie... więc może... mhm... chyba...
-Dziękuję. - wypowiedział do słowo z uśmiechem na ustach, a potem bardzo delikatnie pocałował chłopaka w policzek. - Tylko błagam nie ucz mnie tańczyć bo zrobię Ci krzywdę jeszcze. Upadnę na Ciebie czy coś... nie chcemy przecież by takie grubiutkie coś przygniotło Cię. Prawda? - uśmiechnął się uroczo do chłopaka, a potem ruszył z nim dalej, oglądając stworzenia morskie z wielkim zainteresowaniem.
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 11:10 pm
Spojrzał na niego pytająco, kiedy usłyszał jego ton głosu. Przez chwilę milczał, czując się trochę tak, jakby nie powinien był tego usłyszeć. Jakby doświadczył czegoś, co nie było przeznaczone dla jego uszu i co powinien pozostawić bez komentarza, ale jednak... Coś nie poszło. - Kiedyś? - spytał cicho, nie do końca rozumiejąc użycia czasu przeszłego. Ktoś go zranił, odebrał wiarę w miłość do końca życia? Nie był pewny jak ma to interpretować, dlatego właśnie spytał. Wolał się upewnić o co chodzi zanim sam zacznie wyciągać wnioski.
Nie był pewny dlaczego ten mu podziękował, ale nie miał czasu na zastanowienie się nad tą kwestią, bo w następnej chwili poczuł przelotny dotyk ust na policzku i jego twarz zapłonęła czerwienią. Doprawdy, ze spokojem potrafi prawie bezwstydnie podrywać ludzi, a jak tylko zostanie pocałowany w policzek to zachowuje się jakby właśnie stała się najbardziej wstydliwa rzecz w jego życiu. Może sobie grać odważnego, w głębi duszy to naprawdę niezręczne stworzenie jest. Zaśmiał się cicho na jego słowa i lekko trącił go łokciem w rękę. - To... miało mnie zniechęcić? Jak tak to ci nie idzie - poinformował go z rozbawieniem. - Jakoś mam teraz ochotę z tobą zatańczyć... Ale jak nie chcesz to mogę po prostu zatańczyć dla ciebie - dodał, spoglądając na niego z uśmiechem rozciągającym usta. Aby nie wpatrywać się w niego tak cały czas, kiedy ruszyli z miejsca także rozglądał się wkoło siebie, raz na jakiś czas otwierając szczerzej usta na widok jakiejś bardzo kolorowej, bądź po prostu nietypowej ryby. I nie tylko, bo różnorodność stworzeń w tym miejscu była zadziwiająca.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 11:22 pm
Ocknął się dopiero kiedy usłyszał pytanie chłopaka. Aż zrobiło mu się tak bardzo głupio, że właśnie wypowiedział na głos coś co powinno zostać jedynie w jego główce. Ups... nie tak to miało wyglądać. Zdecydowanie nie tak. Niedobrze... chyba zrobił z siebie idiotę właśnie.
-Wyjaśnię Ci wszystko potem. Coś sprawiło, że się boję. Potem Joonki. Nie martw się. - nie, nie chciał mu opowiadać o tym, ale musiał coś wymyślić na poczekaniu, byle tylko zakończyć teraz ten dość niezręczny temat. To by zepsuło całą wycieczkę, a przecież tego nie chciał!
-Dobrze! Ale wiesz co? Potem nie mów, że Cie nie ostrzegałem! - zatrzymał się z chłopakiem i śmiejąc się uniósł dłoń i zmusił chłopaka do zrobienia obrotu wokół siebie, a potem trzymając nadal jego dłoń przytulił się do jego plecków tak by trzymać również jego drugą dłoń, tak by chłopak miał ją ułożoną na swoim brzuchu, dłoń Mina zaś była na dłoni Joonki. Poruszał się z nim wolno kołysząc się i nucił mu coś do ucha.
-Uczę się tańczyć. Znaczy byłem na jednej lekcji... i nie... tego mnie nie uczą. Ale i tak tancerza ze mnie nie zrobią... ale wiesz... podobno są układy,
które zatańczy nawet taka ofiara losu jak ja.
- pocałował chłopaka delikatnie w policzek, a potem odsunął się od niego tak by móc znów go prowadzić normalnie za łapkę. Znów skupił się tylko na tym co oglądali.
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Pon Lis 27, 2017 11:49 pm
Wysłuchał go i zrozumiał całkowicie, że to temat, który już zdecydowanie powinien zostawić w spokoju. Nie było to jego miejsce, aby się wtrącać, proste. Jednak coś odpowiedzieć musiał. Czy raczej chciał. - Junjie - poprawił go, a po chwili zdecydował się wyjaśnić. - Joonki to coś jak... pseudonim artystyczny, dla ułatwienia komunikacji. A nazywam się Pang Junjie.
Znali się już poza jego miejscem pracy, a gdy zna się kogoś osobiście, wypadałoby się tak porządniej przedstawić. Domyślał się, że jego akcent raczej zdradzał jego pochodzenie, ale jednak wolał wyjaśnić tą jedną sprawę, dla niego dość istotną. Tą swoją prawdziwą tożsamość.
Zatrzymał się zaskoczony, nie do końca pewny, co ten tak właściwie planuje zrobić, po czym ten go obrócił i jedynie instynkt tancerza pomógł mu utrzymać w tej chwili równowagę. Roześmiał się i oparł o klatkę piersiową mężczyzny. Przymknął oczy, skupiając się tylko na jego głosie i powolnym ruchu ich ciał. Nagły powrót do rzeczywistości przyprawił go o szczery zawód, ale spróbował tego po sobie nie pokazać, a po prostu za nim poszedł. - Są... znaczy proste układy. Ale tu nie chodzi o naukę kroków, a o czucie muzyki - odparł, a za następnym zakrętem, gdy znaleźli się w nieco przyciemnionym korytarzu pomiędzy dwiema wystawami, zamiast iść do przodu pociągnął Minhyuka pod ścianę i stanął przed nim. - Przede wszystkim muzyka, ale w tańcach towarzyskich trzeba wczuć się w drugą osobę - podniósł dłoń i położył mu ją na klatce piersiowej. - W bicie jej serca, oddechy... Trzeba skupić się na oczach - tutaj zabrał dłoń z jego piersi i niepewnie położył mu ją na policzku. Spojrzał mu prosto w oczy i przełknął ślinę, nie do końca pewny dokąd z tym zmierza. - Znaleźć wspólny rytm. Dlatego spotkanie idealnego partnera jest trudne. Ale nie jest niemożliwe - skończył mówić, na chwilę zastygając w miejscu. Mówił o tańcu, bo na tym znał się najlepiej, ale tym samym próbował przekazać coś nieco innego. Nie proponował mu wspólnych nauk tańca, chociaż bardzo chętnie jeszcze kiedyś pokołysze się w jego ramionach, a chciał mu pokazać, że ma pewne nadzieje. I aby całkiem rozjaśnić swoje intencje, stanął na palcach i tym razem to on go pocałował. Jednak zamiast w policzek celował w usta.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 12:07 am
Słysząc jak chłopak poprawia go w kwestii imienia poczuł się dziwnie szczęśliwy. Nawet miejsce które teraz zwiedzali straciło na swej randze, radość z podziwiania zwierzątek została przyćmiona, a on sam jedynie uśmiechnął się... czasami nie wiedział jak mógłby wyrazić to jak bardzo się cieszył, więc uśmiechem nadrabiał brak słów.
Chyba bardziej w tym wszystkim skupił się na słowach chłopaka, nie na tym co on robił. Starał się tak bardzo zrozumieć co ten chce mu wyjaśnić... bo biedne nieświadome niczego stworzenie myślało, że to jedynie lekcja, nie tylko tańca, ale rozumienia czym jest pasja tancerzy? Chyba też muzyków. Zatem najważniejsze są tu słowa, a co do gestów to pozwalał chłopakowi na wszystko, wsłuchując się w jego głos, a potem... potem stało się coś czego zupełnie nie przewidział. Chyba tylko pod wpływem głosu, słów i chwili odwzajemnił pocałunek chłopaka, ale było to bardzo delikatne i nieśmiałe coś osoby, która się boi, tak po prostu bał się. Nie, nie bał się tego gestu czy bliskości, ale tego, że jeśli zgodzi się na randki to zrani kogoś. Teraz zaś czuł się tak bardzo zagubiony... to nie miała być randka... tak bardzo się starał, by tancerz dobrze czuł się w jego towarzystwie... tak bardzo...
Przyłożył dłoń do swoich ust i w końcu udało mu się skomentować wcześniejsze przedstawienie się chłopaka prawdziwym imieniem.
-Mogę źle wypowiedzieć... Junjie. Jun Jie. Chiny są ogromne. To grubo ponad miliard mieszkańców. W szkole mówili mi, że parę języków i dialektów i bardzo prężnie rozwijający się kraj. Myślałem kiedyś, że jestem taki mądry bo napisałem piękne wypracowanie o historii Chin... a Ty jednym pocałunkiem pokazałeś mi, że nic nie wiem o jego mieszkańcach. Jun Jie. Chiny są bardziej fascynujące niż myślałem. - tak, wiedział, że chłopak pochodzi z tego kraju. Po ich pierwszym spotkaniu troszkę czytał o tancerzu. No co? Dzieciątko przygotowało się do lekcji. Po co ta cała przemowa? W sumie po to, by lekko ochłonąć po pocałunku?
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 3:10 pm
Nie był do końca przekonany czy dobrze robi, ale jako że Minhyuk jeszcze go nie odepchnął to uznał, że mogło być gorzej. Odsunął się dość szybko i od razu spuścił wzrok, czekając na werdykt. Nie powinien raczej być szczególnie zły, prawda? Sam całował go w policzki, ta akcja z wolnym tańcem chwilę wcześniej i sama zgoda na pójście z nim na randkę były dla chłopaka jednoznaczne, ale kto wie, może uzna, że Joonki się pospieszył? Nie miał pojęcia, więc czekał, a kiedy ten przemówił, spojrzał na niego pytająco. Kto zaraz po pocałunku zaczyna opowiadać o Chinach? No, najwidoczniej Min.
Jednak końcówka nieco zmieniła tor i przez chwilę patrzył na niego z zaciekawieniem, nie do końca pewny co ma odpowiedzieć. Podniósł rękę i przeczesał palcami włosy, po czym zaśmiał się cicho, niepewnie.
- Skoro mam teraz reprezentować cały kraj to muszę się postarać - zażartował, nie do końca pewny jak inaczej mógłby odpowiedzieć na ten... nieco złożony komplement? Bo czy to w ogóle był komplement? Chyba najlepiej uznać, że tak i przestać to niepotrzebnie analizować. - A wypowiadasz to dobrze - zapewnił go z uśmiechem rozciągającym usta. - Właściwie długo nikt się tak do mnie nie zwracał... miło to usłyszeć - przyznał i zaśmiał się z samego siebie. Sam sobie wymyślił to imię zastępcze, ale i tak momentami brakowało mu rodzimego języka.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 3:23 pm
No i chyba nie zupełnie wyszło tak jak planował... zupełnie nic z tej całej wypowiedzi mu nie wyszło... choć w sumie? No tak. Ochłonął, wiec tyle dobrego, a po za tym się wygłupił. Poczuł silną potrzebę by jakoś to wyjaśnić, tak by nie zostały miedzy nimi żadne nie wyjaśnione nie porozumienia. Przecież dzieciątko chciało dobrze. Nie chciało nikogo obrazić swoim monologiem twórczym.
-Junjie nie musisz... po prostu... chciałem pokazać, że wiem coś o Twojej ojczyźnie i że nie uważam Cię za kogoś gorszego przez pochodzenie i to miał być komplement ale zupełnie mi nie wyszło... zapomnij. Ok? Albo wiesz co? Poczekaj tu. Ja to naprawię! Poczekaj. Nie odchodź. Stój tu! - zupełnie zignorował następne słowa chłopaka, zamiast tego jeszcze z trzy razy powtórzy chłopakowi słowo "stój", a potem odszedł od niego bardzo szybko. Po jakiś pięciu, może siedmiu minutach przybiegł do niego starając się po drodze z nikim się nie zderzyć. Jasne, że słyszał za sobą krytykę ludzi, ale co tam. Trudno. Ignorował to. Bolało go w klatce piersiowej, ale to nic. Zaraz minie, będzie ok. Stanął ponownie przed chłopakiem i podał mu pluszowego żółwika.
-Idziemy dalej. Może zobaczymy delfinki... chyba są. Co nie? - uśmiechnął się lekko mimo bólu, który teraz odczuwał, a potem czekał na reakcje chłopaka na prezent. Jest ok. Już powinno być ok!



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 9:44 pm
Zaśmiał się tylko w reakcji na jego potok słów z wyjaśnieniami. Nie znalazł nic złego w tym co ten właśnie powiedział i nie wymagał żadnego rozjaśniania sytuacji, chociaż miło było wiedzieć, że nie miał go za gorszego przez pochodzenie. Niektórzy mieli, ale nie zamierzał teraz o tym myśleć, bo czytanie tych komentarzy nie jest dla niego dobre, a co dopiero przypominanie ich sobie w środku randki. Właśnie. Jak będzie bardziej rozpoznawalny to przecież nie będzie mógł tak po prostu chodzić na randki. Jednak o tym też nie ma co myśleć. Widząc jak ten odchodzi, na moment wyciągnął za nim rękę, chcąc go za coś złapać i zatrzymać, ale nie zdążył i po prostu patrzył za nim pytająco, po czym jednak parsknął śmiechem i poprawił sobie włosy tą dłonią, która dotychczas wisiała w powietrzu bez celu. Stanął bliżej ściany, aby nie przeszkadzać ludziom przechodzącym między salami z akwariami i czekał, trochę niecierpliwie. Wybijał butem rytm jakieś piosenki, to chował to wyciągał ręce z kieszeni bluzy, raz na jakiś czas przyuważył niepytające spojrzenia przechodzących osób. Jednak to wszystko opłaciło się, kiedy zobaczył przed sobą Minhyuka.
- To dla mnie? - spytał zaskoczony, kiedy dostał do rąk pluszaka podniósł go nieco, aby lepiej widzieć go w świetle, po czym przeniósł spojrzenie na chłopaka i przytulił go z szerokim uśmiechem na twarzy. - Dziękuję! Dziękuję, jest prześliczny, cudowny - komplementował pluszaka i odsunął się od Mina, aby znowu spojrzeć na prezent. Przytulił go do klatki piersiowej jedną ręką, podczas gdy drugą znalazł dłoń swojego towarzysza i ścisnął ją, ciągnąc go dalej, po tym wymuszonym postoju w korytarzu.
- Jasne, że są. Znaczy... chyba tak - poprawił się ze śmiechem, czując się niesamowicie lekko. Miał ochotę skakać i jego kroki stały się trochę bardziej sprężyste, bo nawet jeśli naprawdę podobał mu się uroczy pluszak, znacznie bardziej chodziło o to, od kogo go dostał. - Chyba dość oczywiście okazałem moją sympatię do żółwi morskich, co nie? - spytał i zmarszczył nos z rozbawieniem. Kochał te zwierzęta i nawet nie próbował tego ukrywać, jednak fakt, że od razu po tym dostał pluszaka, oznaczał, że musiało to być naprawdę bezpośrednie okazanie owej sympatii. - Nazwę go... Yuan - zdecydował, sięgając po pomysły do ojczystego języka i spojrzał z małym uśmiechem na swojego nowego przyjaciela.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 10:25 pm
Min bardzo ucieszył się z faktu, że prezent został dobrze przyjęty. Uważał, że największą nagrodą za danie komuś czegoś jest radość tej osoby, a to dostał z nawiązką. Nie potrzebował nawet słów. Przytulił chłopaka do siebie tak by ten nie poczuł się w tym momencie w żaden sposób odtrącony. Nie chciał psuć jego radości jakimiś gestami. Ba, nawet chętniej niż wcześniej trzymał jego dłoń. Jest ok, przecież Junjie wydawał się taki szczęśliwy, nie można tego teraz zepsuć. To by było wprost niewybaczalne! Karygodne! Takie kochane szczęśliwe stworzenie. I jak takiego słodkiego chłopaka nie... stop... nie tędy droga... normalnie nie tędy. Spokojnie. Nie dajmy ponieść się emocjom i chwili. To nie przynosi niczego dobrego. Lepiej uważać.
-Tak ale nie tylko dlatego to Ci dałem... po za tym to cudowne jak cieszysz się z powodu tych zwierzątek. To wyjątkowe. I tak pięknie wyglądasz jak jesteś szczęśliwy i... przepraszam. Za dużo mówię. - poczuł się jak skończony idiota, pewnie dlatego na wzmiankę imienia dla pluszaka pokiwał tylko głową. Nie wiedział co mógłby jeszcze powiedzieć by uratować sytuację. Jak poprzednie naprawił to teraz znów coś zepsuł... cholera jasna... czemu on się tak tym wszystkim przejmuje. To przecież miało być zwykłe spotkanie, a nie randka.
Odrobinkę uspokoił się kiedy jakaś dziewczynka zaczęła wołać, że widziała delfiny, nie wiedział czy pluszaka czy żywe stworzenie, więc pociągnął chłopaka w kierunku miejsca gdzie powinny być te zwierzaki.
-Aja najbardziej kocham delfinki! Są takie śliczne i mądre i fajnie się bawią! - zapomniał na chwilę o tym jak bardzo się wygłupił. Teraz ważniejsze było to by sprawdzić czy ssaki były w pobliżu czy też nie.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 10:50 pm
Zarumienił się na jego słowa. Tak, tak, robił to już kilka razy podczas tego spotkania, ale był to chyba pierwszy raz, kiedy dostał od niego bezpośredni komplement i motylki w jego żołądku postanowiły wzniecić w nim tornado. Piękny? Chociaż teoretycznie nie było to zbyt "męskie" określenie, nie miał kompletnie nic przeciwko niemu. Wręcz przeciwnie, poczuł się jeszcze lepiej, jego ego zostało połechtane, a i zaczął mieć pewną nadzieję, że faktycznie mu się podoba.
- Wcale nie. Nie mówisz za dużo... To... To miłe - zapewnił go, czując, że rumieniec dotarł do czubków jego uszu. Nie chciał w ten sposób wyłudzać komplementów, ani nic takiego, ale nie chciał też, aby ten myślał, że zrobił coś nie tak. Wszystko co mówił było dla Joonkiego poprawne, chociaż momentami nie do końca go rozumiał, koniec końców raczej łapał jego tok myślenia i czuł się dzięki temu lepiej. - I..? Nie dokończyłeś, teraz jestem ciekaw - poinformował go i spojrzał na niego wesoło, aby zachęcić go do kontynuacji. No bo nie mu to spokoju do końca życia, niech Minhyuk go na takie tortury nie skazuje!
Grzecznie ruszył w kierunku wyznaczonym przez chłopaka, rozglądając się w koło i szukając wspomnianych przez dziecko stworzeń. Pokiwał głową na słowa chłopaka. - Aww, tak, zdecydowanie - zgodził się z nim, zaciskając palce na swoim pluszaku, aby czasem gdzieś go nie zgubić. Nie wybaczyłby sobie tego. - Słyszałem gdzieś, że delfiny mają swoje imiona, które nadawane są im przy urodzeniu i normalnie na nie reagują - przyznał, zastanawiając się właściwie czy to na pewno była prawda, ale chyba sprawdzali to jacyś naukowcy, więc równie dobrze można uwierzyć! - Świat jest niesamowity, zwierzęta są mądrzejsze niż by nam się zdawało - dodał, rozglądając się wkoło siebie i przyspieszył kroku, kiedy zobaczył większe akwarium, przy którym stał mały tłum. To znaczyło albo rekiny, albo delfiny. Na ich szczęście okazało się, że to drugie! - O raju, są piękne - westchnął, kiedy w jego polu widzeniu pojawił się pierwszy okaz tego gatunku.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 11:07 pm
Odpowiedź chłopaka świadczyła chyba o tym, że jednak niczego nie popsuł, ani nie zrobił z siebie większego debila, niż nim w rzeczywistości był. To bardzo dobrze. Słysząc te słowa nawet poczuł ulgę. Tak po prostu cieszył się, że przypadkiem dając się ponieść chwili, nie zniszczył tak miłej wycieczki. Co do tego momentu na którym przerwał. Potrzebował chwili, dość krótkiej, by zastanawiać się czy chce powiedzieć ciąg dalszy zdania, a po drugie i ważniejsze... co on chciał wówczas przekazać jeszcze chłopakowi? Ach tak... to było to... no dobrze...
-I chciałem powiedzieć coś głupiego... to znaczy, że chciałbym byś był moim żółwikiem, ale to dziwnie brzmi nawet teraz... nie przejmuj się tym. - nawet teraz nie wiedział co mu głupiego wtedy przyszło do głowy, czemu miał tak bezsensowne skojarzenia. No nic... nie ważne. Zdarza się przecież najlepszym. To tylko nafaszerowany lekami mózg płata takie psikusy.
Widząc w końcu delfina puścił dłoń chłopaka i podszedł bliżej, jak najbliżej jak tylko mógł. Oczywiście, że cały czas słuchał tancerza, bardzo uważnie i z zainteresowaniem, nie odpowiadał mu dlatego, że bardzo miło się słuchało jego głosu, a potem... jak zobaczył ssaka to zaniemówił już zupełnie.
-Przepiękny. Wooooow. - wpatrywał się w stworzenie z podziwem małego dziecka. Niewinna fascynacja, którą okazywał całym sobą. W pewnym momencie jednak odwrócił wzrok od delfina i popatrzył na swego towarzysza.
-Junjie chodź do mnie. - wyciągnął w jego stronę dłoń i czekał grzecznie aż chłopak ją ujmie w swoją.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 11:30 pm
Pomimo tego, co ten mówił o nieprzejmowaniu się, Joonki wziął to do siebie. I to bardzo. Wciągnął szybciej powietrze, mając wrażenie, że zanim da radę cokolwiek odpowiedzieć, ten chłopak przyprawi go o zawał. To brzmiało tak uroczo, do tego w tym kontekście i... Spojrzał na niego i nieco mocniej ścisnął jego dłoń. - Jak dobrze pamiętam to mówiłeś, że żółwiki łączą się na całe życie - zauważył, niby tylko przypominając temat ich wcześniejszej rozmowy, ale... Ale to miało też drugie dno. - Nie wiem jak to wyjdzie w praktyce, ale mogę spróbować być twoim żółwikiem - przyznał, a uśmiechem próbował wygrać z własnym zażenowaniem. Nie za szybko było na takie rzeczy? Zapewne trochę tak, ale nie miał pewności, że kiedykolwiek jeszcze go spotka, jeśli się naprawdę nie postara. Jasne, miał już jego numer, ale chciał aby ten go pamiętał nie jako jakiegoś chłopaka, którego spotkał dwa razy i poszedł na wycieczkę do oceanarium, a... a chociażby jako swojego żółwika. Zresztą nie obiecywał mu ślubu, a swoje towarzystwo, dopóki będą się dogadywać, a to chyba nie było takie złe.
Z rozbawieniem dał mu odejść do przodu, chociaż utrzymał niewielki dystans, stając tylko o krok za nim i tym razem obiema rękami obejmując swoją maskotkę. Patrzył w górę, na pływające w akwarium ssaki, a od tego pięknego widoku oderwał go głos Minhyuka i jeszcze piękniejszy widok w postaci jego wyciągającego do niego rękę. Przełożył Yuana do jednej dłoni, podczas gdy drugą ponownie włożył w rękę chłopaka i zrobił krok do przodu, aby ponownie znaleźć się tuż przy jego boku. Cieszył się naprawdę jak rozentuzjazmowana nastolatka, ale nie potrafił nic na to poradzić. Chcąc trochę się opanować zagryzł dolną wargę i ponownie spojrzał na pięknego delfinka.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Wto Lis 28, 2017 11:43 pm
No tak żółwiki tak, a potem on... ok... ale... no bo... jak to... i jeszcze... miał kompletny mętlik w głowie więc póki co jedynie uśmiechnął się nieśmiało do chłopaka i nic nie odpowiadał na jego słowa, potem zaś, kiedy ponownie trzymał jego dłoń. Miał go przy sobie tak bardzo blisko patrzył właśnie na niego, nie zaś na delfina, którego przecież jeszcze chwilkę wcześniej podziwiał. Teraz to tancerz stał się obiektem, który podziwiał i nie mógł oderwać od niego wzroku. Takie piękne stworzenie, wpatrzone w delfina, tulące maskotkę. Nie powinien tak długo wpatrywać się w niego, ale nie potrafił przestać. Skupił się tylko i wyłącznie na nim, ot tak, bez większego zastanawiania się nad tym czy może, czy nie, czy powinien, a może jednak nie. Oderwał od niego spojrzenie speszony kiedy jakieś dziecko poprosiło, by się przesunęli. Ruszył wolno z tancerzem dalej, już nie wpatrywał się w jego buzię, starał się skupiać na akwariach, przecież właśnie po to tu przyszli. Mieli podziwiać stworzenia morskie. Tego się właśnie trzymajmy... tak... raczej... a może...
-Nie wiem co będzie jutro, ale dziś jesteś moim żółwikiem. Nie ważne co było wczoraj, ale dziś czuję Twoją dłoń i jestem szczęśliwy. Jakkolwiek brzmi to trywialnie. - poważne i takie rozważne stworzenie, przynajmniej czasami starał się na takowe wychodzić, a jak mu w sumie to szło? To już ocenić muszą inni.
-Zobacz! Co to jest? To chyba jakiś rekin? - ruszył w stronę stworzenia, które przepływało, ale nie do końca był pewien czy rekin, czy może inna rybka, której po prostu nie poznał, lub nie pamiętał, że poznał? Może przechorował tą lekcję biologii?



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 12:00 am
Czuł na sobie jego wzrok, co nie było zbyt ciężkie jako że było ono wręcz palące. Za to sam próbował nie patrzeć w jego stronę, nie dać po sobie poznać, tego, że wie iż jest obserwowany. Dlaczego? Bo zwykle w takich sytuacjach ludzie odwracali wzrok, a Pang tego nie chciał. Zdecydowanie wolał mieć jego spojrzenie na sobie, jak najdłużej. Chciał mu zapaść w pamięć, spotkać go jeszcze raz, zachować dla siebie pomimo tego, że zaraz obok była reszta świata. Zdawali się nadawać na tych samych falach, a serce Junjie było przekonane, że właśnie trafiła mu się niepowtarzalna okazja, aby być z kimś, kogo naprawdę lubi. Nie dlatego, że powinien docenić oferowaną sobie uwagę, ani nie dlatego, że szkoda być samemu. Znał zasady panujące w showbiznesie i utrzymanie intymnej znajomości przed fanami nie mogło być proste, ale chciał spróbować. I naprawdę chciał, aby Minhyuk nie puszczał jego dłoni. I najwidoczniej ten też nie chciał jej puścić, a przynajmniej to Joonki wywnioskował z jego słów. Spojrzał na niego nieco zaskoczony, ale było to miłe zaskoczenie.
- Ani trochę - zapewnił go, bo jeśli dobrze rozumiał to słowo, chodziło o rzeczy błahe, a dla niego to wyznanie nie należało do tej kategorii. - I też nie wiem co będzie jutro, ale naprawdę chciałbym to powtórzyć. I pojutrze też - dodał jeszcze, mając na myśli to wszystko : spotkanie go, trzymanie za rękę, pocałunek, który mimo wszystko przecież miał miejsce. Joonki miał wrażenie, że tym gestem okazał wszystkie swoje intencje, kwestią pod znakiem zapytania było chyba tylko to, czy Minhyuk zechce iść z nim w tym kierunku. Szybko odwrócił głowę we wskazanym kierunku i podskoczył bliżej akwarium, aby zanalizować stworzonko w wodzie. - Tak wygląda - zgodził się z nim, śledząc wzrokiem drapieżnika. - Niesamowite. W naturalnych warunkach skończylibyśmy marnie, a tutaj wystarczy trochę szkła, aby zapewnić pełne poczucie bezpieczeństwa - podzielił się swoimi spostrzeżeniami z towarzyszem podróży, a od rekina oderwał wzrok dopiero, kiedy ten popłynął do następnej szyby, do innych ludzi.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 12:17 am
Powtórzyć to, czyli co konkretnie? Spotkanie? Trzymanie się za dłonie? Przebywanie w swoim towarzystwie? Chyba tak powinien interpretować jego słowa. Miał wrażenie, że o to właśnie chodziło chłopakowi, przy okazji miał też nadzieję, że nie rozumie tego źle... nie obiecuje sobie zbyt wiele, a może coś nie tak rozumie i... zresztą może potem go o to spytać. Jak już będzie spokojniej i nie będzie ich uwagi wszystko rozpraszać.
-Spytam taty na jak mogę się z Tobą jeszcze spotkać by wasze fanki się nie dowiedziały o tym. Nie chce Ci w żaden sposób zaszkodzić... chce by fani Cię uwielbiali, docenili Twój talent. - no a spotkania z przyjacielem to chyba by nie było mile widziane przez fanki. No ale przecież tata coś wymyśli. Coś by i fanki się nie dowiedziały i spały spokojniej, i by jego dziecko mogło spędzać czas z debiutem wytwórni. Nie do końca jeszcze był pewien co powie rodzicom na temat tancerza, ale postanowił zostawić sobie ten problem do rozważania na potem.
W tym momencie o wiele bardziej wolał się skupić na swoim rozmówcy i tym stworzeniu, które właśnie od nich odpłynęło, by być podziwianym przez inne osoby.
-A ja będę uczył się tańczyć! Choreograf, który układa część układów dla pupili tatusia, obiecał udzielać mi lekcji. Jeśli miałbyś ochotę mógłbym Cię przedstawić, o ile jeszcze go nie znasz i może Ciebie też by czegoś nauczył... no nie takich podstaw jak mnie... ale... przepraszam... - i po co on o tym wszystkim mówi? Po co proponuje coś profesjonalnemu tancerzowi? Przecież on to wszystko już umie! Nie potrzebuje i... no niepotrzebnie...
-Przepraszam. To zabrzmiało tak jakbym Cię nie doceniał, albo jakbym uważał, że czegoś nie umiesz. Podziwiam Twój talent. Nie gniewaj się na mnie za tą propozycję. - podobno jak się coś głupiego powie to nawet przeprosiny nie zawsze pomagają. Oby tym razem ta zasada się nie sprawdziła. Chciał przecież dobrze!


Ostatnio zmieniony przez Yoon MinHyuk dnia Sro Lis 29, 2017 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 2:29 pm
Przełknął ślinę, gdy ten przypomniał mu o swoim ojcu. No tak... kolejna kwestia, której nie przemyślał. Szycha w wytwórni, jeden z tych ludzi, przed którymi Joonki kłaniał się nie raz, a parę i wciąż zdawało się to za mało. Co powiedziałby o fakcie, że jego syn ma zbyt bliskie relacje z jakimś tam członkiem zespołu? Jednak nie zastanawiał się nad tym głębiej, jeszcze nie. O tym pomyśli jak cokolwiek się między nimi wywiąże. - Dziękuję - mruknął, nieco zażenowany jego słowami. Jego kariera była tutaj problematyczna i dla niego musieliby w ogóle zacząć kombinować. Pang był wdzięczny za to, że ten w ogóle ma ochotę szukać jakiegoś sposobu na spotkanie z nim.
Spojrzał na niego zaskoczony tym nagłym wyznaniem, po czym uśmiechnął się szeroko. Miło było widzieć, że chłopak jest tak chętny do nauki. Taniec jest piękną sztuką, im więcej osób dawało się w ten sposób porwać muzyce tym lepiej, do tego dzięki temu powstawały nowe style, inne spojrzenia na temat, każdy rozumiał to przecież inaczej. Dlatego kiedy wypowiedź chłopaka nagle przeszła w coś kompletnie innego i atmosfera zmieniła się z wesołej w... tą... Joonkiemu się to nie podobało. - Hej, hej, spokojnie - mruknął i zaśmiał się cicho. - Nie czuję się urażony, Minnie, odetchnij głęboko - zapewnił go i dopiero po tym zdecydował odpowiedzieć na propozycję. - Jeśli go nie znam i będzie miał dla mnie czas... i chęci... to naprawdę chętnie skorzystam z takiej możliwości. Ja... wiesz, że przez większość życia byłem samoukiem? - zszedł na chwilę na inny tor rozmowy i puścił jego dłoń tylko po to, aby podnieść swoją i z uśmiechem poprawić mu grzywkę. - Profesjonalnego nazewnictwa i technik nauczyli mnie dopiero, kiedy dołączyłem do wytwórni, czyli naprawdę niedawno. Mówili mi, że dzięki tej indywidualnej nauce mam specyficzny styl tańca, jak wielu dobrych tancerzy. I każde spotkanie z takim specjalnym, osobistym stylem, jest naprawdę wartościowym doświadczeniem. Dlatego tak, chętnie bym się czegoś od niego nauczył - odpowiedział dość rozlegle na temat, ale musiał mu wyjaśnić dlaczego to co powiedział wcale nie było złą propozycją. Joonki doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że ma wiele do nauki i są ludzie, którzy są w stanie go tych rzeczy nauczyć.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 4:57 pm
Przez jakiś czas tylko słuchał tego co chłopak miał mu do powiedzenia. W tym wszystkim pocieszające było to jak bardzo starał się jego towarzysz. Miało się wrażenie, że zależy mu na tym by Min czuł się dobrze, może nawet bezpiecznie w jego towarzystwie? Wszystko to co słyszał od chłopaka, nawet to jak chciał mu wyjaśnić niektóry aspekt tańca, był dowodem na to, że chłopakowi zależy, a co za tym idzie, im bardziej się tancerz starał, tym Minowi bardziej zależało na tej znajomości. Mimo, że tak bardzo bał się wiązać, chodzić na randki, myśleć nawet o tym, że mógłby być z kimś, spotykać się tak na stałe... nawet pokochać... być kochanym... bał się tego, czasami nawet panicznie... mimo tego wszystkiego chciał, jeszcze nie wiedział czego konkretnie, ale w tej chwili nawet przestał myśleć o chorobie. Świadomość tego odeszła na moment lub dwa. Poczuł się prawie tak jakby miał na coś szansę... a to wszystko dzięki rozmowie o tańcu? Zaskakujące swoją drogą. No ale dziwnie czasami niektóre rzeczy działają na ludzi.
Zamiast więc odpowiedzieć chłopakowi normalnie, pociągnął go ze sobą w stronę łazienek, a potem zamknął się z nim w jednej z kabin, a potem bez słowa pocałował go w usta. Czemu tu? Czemu nie mógł od razu? Bo dzieciątko potrzebowało intymności... choć odrobinkę. Nie ważne co pomyślą ludzie, których mijali. Detale.
-Właśnie zmolestowałem seksualnie przyszłą gwiazdkę kpopu w łazience. Myślisz, że to da radę wpisać do CV? -uśmiechnął się do chłopaka wesoło, a potem przytulił się mocno do chłopaka. Ot taka przylepka z niego czasami wychodzi. Tu nawet nie chodziło o seks w łazience, ale o chwilę intymności. Nic więcej nie chciał.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 5:24 pm
Podreptał za nim zaskoczony, że nie dostał ani słowa w odpowiedzi na swój wywód. Rozejrzał się dokoła, zastanawiając się dokąd tak właściwie się wybierają, a kiedy znaleźli się w łazience, w jego głowie zapaliła się lampka. Jednak ani trochę nie była ona alarmowa. Bez protestów wszedł z nim do kabiny i, wciąż ściskając w palcach prezent od chłopaka, zarzucił mu ręce na szyję. Odwzajemnił pocałunek, od razu przechylając głowę na bok i przylegając swoim ciałem do Minhyuka. Powtórka z rozrywki, niby pocałunek z tą samą osobą, ale kompletnie inny, bo teraz jego towarzysz wydawał się bardziej tego chcieć. Jako że sam to inicjował, Joonki nie czuł się jakby robił coś nie tak. Nie trwało to długo, ale było wystarczające, aby tancerz czuł się jakby wrócił z innej planety. Oblizał wagi, a na jego komentarz uśmiechnął się z rozbawieniem. - Poczekaj z tym trochę, a będziesz w stanie napisać znacznie więcej - odparł żartobliwym tonem. Kto wie, może zniknie słówko "przyszła", a czynność będzie nieco bardziej złożona? Chociaż ujęcie tego w ten sposób było zdecydowanie brzmiało świetnie!
Oddał uścisk, opierając głowę na jego ramieniu i zamykając oczy. To było miłe. Zresztą jak na razie wszystko, czego w jego towarzystwie doświadczył, było miłe. Od pierwszego spotkania, dania pierwszego autografu, przez wpadnięcie w niego w parku aż do tej chwili. Nie była to może doskonała historia jak z romansu, ale dla Panga była możliwie najlepszym scenariuszem.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 6:27 pm
Odczytywać słowa chłopaka można było na różne sposoby, a sam Min nie miał w tej chwili ochoty by zagłębiać się w to bardziej, czy też analizować to. Cieszył się tylko tym, że chłopak pociągnął jego żart, a potem nawet chciał się przytulać. To było takie miłe, ciepłe i nie liczyło się nawet miejsce. To było czymś obok, dosłownie drugorzędnym. Czymś czym nie przejmował się aż tak bardzo. Najważniejsze było to, że może czuć przy sobie ciepło chłopaka, jego ciało tak blisko swojego. Takie miłe, nawet uspokajające, kojące.
-Wracamy? Jeszcze parę rzeczy do zobaczenia. Czy może jeszcze chwilkę chcesz tu zostać? - nie żeby coś sugerował, ale nie puszczał chłopaka, wręcz przeciwnie. Wtulił się w jego ciało mocniej, a nawet zaczął delikatnie głaskać go po włosach. Ot tak jakoś odruchowo wyszedł mu ten gest. Spontanicznie i całkowicie naturalnie. Oby chłopak nie pogniewał się za taką formę okazywania czułości.
-Więc wszystkiego uczyłeś się sam? Od jak dawna tańczysz? Jak odkryłeś miłość do tańca? - był ciekaw, nie miało to być w żadnym razie przesłuchanie. Miejsce fakt, nadal dość dziwne i nie za bardzo romantyczne, ale co tam. Kiedy zamknął oczy i skupił się tylko na tym, że ma go przy sobie, na jego głosie to miejsce przestało mieć znaczenie.



Don’t wanna be lonely... Just wanna be yours
avatar
Liczba postów : 49
Zobacz profil autora

Re: Akwarium COEX

on Sro Lis 29, 2017 6:49 pm
Przemyślał chwilę jego słowa, po czym jednak nie ruszył się z miejsca. Uśmiechnął się pod nosem na ten ciaśniejszy uścisk i poruszył się nieznacznie, ale tylko po to, aby znaleźć sobie w jego ramionach trochę wygodniejszą pozycję i móc tak postać trochę dłużej. Miejsce zdecydowanie nie było idealne. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie, ale to były szczegóły i też raczej nie planowali tam zostawać na dość długo, aby faktycznie zaczęła im przeszkadzać toaleta publiczna. Dotychczas nawet nikt nie wszedł do łazienki, więc mieli też trochę prywatności.
- Nigdzie mi się nie spieszy - odpowiedział na pytanie. - A rybki na nas raczej poczekają - dodał, mocniej zaciskając palce na pluszaku, aby czasem go nie upuścić. Biedak nie zasłużył na wylądowanie na podłodze w kiblu. Wydął wargi w zastanowieniu, aby dobrze odpowiedzieć na zadane pytania. Lubił tematy dotyczące jego własnych doświadczeń, bo przynajmniej wiedział co powiedzieć i nie musiał szczególnie rozważać możliwych odpowiedzi. - Nie wszystkiego, ale większości tak. Od podstawówki włączałem sobie filmiki z choreografiami i próbowałem je kopiować, a od... jakoś dwunastego roku życia zacząłem próbować tworzyć coś samemu. Tym pierwszym układom było... no cóż - zaśmiał się z samego siebie i pokręcił głową. - Dość daleko do perfekcji, że tak to ładnie ujmę. Ale dzięki temu, że siostra cały czas mnie zachęcała, próbowałem dalej. Ale nie powiem ci, kiedy dokładnie do mnie doszło, że to moja ścieżka życiowa. Taniec jest... Taniec z początku był dla mnie ucieczką od ludzi, czymś moim, czego nikt nie mógł mi odebrać. Włożyłem w to wszystko, co w sobie miałem. Wszystkie odczucia, emocje. Okazało się to być sposobem na wyrażanie samego siebie bez pomocy słów, szukanie swojej tożsamości w ruchach własnego ciała. Ja... - uciął na chwilę i uśmiechnął się. - Znowu się rozgaduję, wybacz. To dość głęboki temat, ale nieważne ile powiem, to i tak będzie za mało. Sądzę, że widziałeś o czym mówię. Wtedy... w wytwórni  - przypomniał mu i nieznacznie zarumienił się na wspomnienie. Nie przepadał za tym, kiedy ktoś go tak zaskakiwał, gdy był we własnym świecie. - Ale dość o mnie, mam wrażenie, że cały czas jest mowa o mnie. Co tak właściwie robisz na co dzień, Minhyuk? - zainteresował się, otwierając oczy i spoglądając na niego z zaciekawieniem.
Sponsored content

Re: Akwarium COEX

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach