Share
Go down
avatar

Liczba postów : 207
Zobacz profil autorahttp://aegyo.forumpolish.com

Liceum

on Nie Sty 21, 2018 8:05 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Sro Kwi 25, 2018 10:11 pm
No i jeszcze się śmiali z niego! Zdecydowanie ostatni raz z nimi siadł. Mama nie da mu spokoju i tak będzie dawać mu takie śniadania, które w sumie uwielbiał, choć przed kolegami by się nigdy nie przyznał do tego! O jego sekrecie wiedziała jedynie mama, no i brat, ale ten go przecież nie zdradzi. Nie ważne co o czymś takim myślał!Sun miał prawo cieszyć się z kotków, króliczków, misiów... i innych tworów swojej mamy, która przecież sporo pracy włożyła w to, by jej dziecko było szczęśliwe. To niby tylko zwykłe pudełeczko, ale dawało tyle radości!
-Lubię koty, i króliki... misie zresztą też. Są takie urocze. - podniósł wzrok i popatrzył na Moona, a potem uśmiechnął się najbardziej uroczo jak tylko potrafił. Ot by zademonstrować jakie to słodkie stworzonka! Nawet jeśli się z niego będą przez to śmiać... i tak już się śmieli, więc co mu tam! Nie zrobi sobie przez to krzywdy. W ostateczności kogoś walnie i tyle, jeśli będzie śmiał się za bardzo! Ooooo i koniec pieśni!
Wrócił wzrokiem do swego pudełka i zaczął jeść wolno. Nie dość, że było śliczne, to jeszcze pyszne! Wszystko czego potrzebował brzuszek Suna, by jego właściciel dobrze się czuł.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Czw Maj 24, 2018 12:33 am
Niekontrolowanie uśmiechnął się od ucha na ucha na jego odpowiedź i kompletnie ignorując swoje niedokończone jedzenie, korzystając z faktu, że i tak już miał na nim jedną rękę, przyciągnął go bliżej siebie i odkładając pałeczki złapał jego policzek w palce i lekko go uszczypnął. Puścił go dość szybko, aby nie dostać czasem przez łeb. Chociaż to też nie było całkowicie pewne, wciąż może w sumie oberwać.
- Jesteś przeuroczy! Kto by pomyślał, twarz na to nie wskazuje - poinformował go, skanując wzrokiem jego twarz i jej ostre linie. Przystojny i uroczy, czego chcieć więcej. A, tak, faktycznie, mógłby chcieć jeszcze czegoś. Przesunął się trochę na ławce, aby znaleźć się najbliżej chłopaka jak było to możliwe w tej pozycji, objął obiema rękami jego brzuch i umieścił głowę na jego ramieniu. Był świadom karcących spojrzeń kumpli, wywracania oczu przez jednego z nich, oraz zdawało mu się, że usłyszał gdzieś naprawdę komicznie brzmiące gwałtowne wzięcie powietrza. Ale czy się przejmował? Niekoniecznie. Zresztą nie pierwszy raz się to kogoś przyklejał. Może zwykle było to subtelniejsze, ale kto by na to zwracał uwagę? Na pewno nie Moon. - Podzielisz się? - mruknął, robiąc proszącą minę, nawet jeśli ten nie miał za bardzo jak mu się przyjrzeć przez ich aktualną pozycję. Nieistotne, grać trzeba dalej.
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Czw Maj 31, 2018 11:39 pm
Jesteś uroczy ale twarz na to nie wskazuje? Czy właśnie Moon powiedział mu dosadnie, że jest brzydki? Tak przynajmniej poczuł się Sun. Tak jakby dostał w policzek, i mimo, że to był komplement poczuł się zraniony. Nie pokazywał tego. Nie odzywał się. Lekko spiął się czując jak chłopak się do niego przysuwa, no ale był zbytnio zajęty rozmyśleniami, czy jakby był miał urodę brata, to czy by się podobał Moonowi. No a jeśli jak Moon pozna starszego Parka to czy nie uzna, że woli jego od Suna? Może! Przecież Hanbin jest taki śliczny i ma takie cudowne oczka, a jak się uśmiecha to tak jakby po burzy wyszło słońce. Czysta radość. No i ten jego seksowny głos. No tak... zbyt idealny dla Sunchana. Ech... To by było zbyt piękne po prostu. Nierealne wręcz.
Pozwolił się chłopakowi przytulić, ale nie odczytywał to jako podryw. Ot po prostu Moon był kochanym stworzeniem i nie brzydzi się przytulić do brzydszego kolegi. To miłe. Nic za sobą nie pociąga, nic niestety nie znaczy, ale miłe. Cholernie miłe mieć go przy sobie tak blisko. Sun nawet objął go jedną ręką, a potem, widząc minę swego słoneczka, ignorując przy tym wszystkich innych, całe otoczenie, zaczął go karmić. Ot tak po prostu. Wolną ręką ujął pałeczki i podniósł z nimi odrobinę potrawy, a potem pokierował to do ust chłopaka. Ba, nie zrobił tego raz. Uznał, że może oddać nawet połowę swego śniadania, jeśli taka jest cena za przytulanie? To on chętnie ją zapłaci. To nie było zbyt wygórowana cena za takie miłe...
-Odrobina ciepła dla mego słońca. - odezwał się po angielsku uśmiechając się ciepło do chłopaka, nie do końca był pewny czy Sun ten uśmiech zauważy, ale to nic. Ważne by był blisko i grzecznie jadł! Czemu angielski? Sam nie wiedział czemu przeszedł na ten język.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Pią Cze 01, 2018 12:13 am
Nie zauważył zmiany w nastroju kolegi, zwłaszcza, że sam był przekonany, że właśnie go skomplementował. Najwidoczniej nawet tego nie potrafi dobrze zrobić. No nic, przecież według niego życie było piękne i właśnie nie uraził Suna, wcale. Czekał na jego reakcję, a kiedy dostał od niego trochę jedzenia, skorzystał z darowizny bardzo chętnie. Trochę żal było patrzeć jak pięknie przygotowane jedzenie zostaje rozkładane na części, ale smak zdecydowanie był wart takiego docenienia, więc Hanbin musiał się pogodzić z faktem, że niszczy sztukę. W pewnym momencie jednak pokręcił głową z uśmiechem, odmawiając wzięcia kolejnej porcji jedzenia z pałeczek. Nie będzie mu zjadał wszystkiego, w końcu chciał wszystko posmakować. Przeżuł, przełknął i spojrzał na niego z rozbawieniem na jego słowa. - Chyba księżyca, ty tu jesteś słoneczkiem - poprawił go z szerokim uśmiechem, dodatkowo ciesząc się z faktu, że ludzie naokoło ich nie słuchali. Nawet jak ktoś byłby w stanie rozszyfrować angielski, używanie obcego języka w stołówce szumiącej od koreańskiego, uchodziło to kompletnie niezauważone i zignorowane, jako że nie było rozpoznawalne na pierwsze zasłyszenie. - Dziękuję bardzo. Ale jedz już sam, nie możesz chodzić głodny, bo nie urośniesz - poinformował go z rozbawionym uśmiechem i przytulił go nieco mocniej, próbując go udobruchać zaraz po obrażeniu go. Tak, teraz zrobił to w pełni specjalnie i oczekiwał, że za to oberwie.
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Sob Cze 02, 2018 5:25 pm
Ach no tak! To on w tym układzie był słoneczkiem, choć w sumie miano bardziej pasowało do Moona. Tak jakoś jego uśmiech kojarzył się, niestety nie tylko Sunowi, ze słoneczkiem. Jego buzia dosłownie promieniała, nie sposób było się nie uśmiechnąć do niego. Niestety podobał się zbyt dużej ilości chłopaków, w sumie dziewcząt też. Tak wielka konkurencja, ale ale ale Sun nie zamierzał się poddawać! Nie ma nawet takowej opcji! To będzie jego mąż, czy to będzie chciał, czy też nie! Kiedyś! Gdzieś! Nie ważne. Może za parę lat w Korei też będą legalne małżeństwa homoseksualne? No właśnie. To by była najlepsza opcja. A do tego czasu? No będzie miał wiele możliwości, by przekonać Moona, że to właśnie on jest jedynym i idealnym kandydatem na męża! O właśnie tak! Trzeba będzie chyba po drodze pomyśleć też o operacji plastycznej skoro się nie podoba Moonowi, choć... sama operacja, to słowo, brzmiało strasznie, ale czego się nie zrobi dla przyszłego męża!
-Twoim słoneczkiem? - głupie pytanie, w sumie nawet nie oczekiwał sensownej i jednoznacznej odpowiedzi. Jak dobrze, że mało osób zwróci uwagę na jego pytanie. Najważniejsze, że usłyszy je jedna osoba, która teraz bezczelnie nabija się ze wzrostu Moona. Zamiast więc od razu odpowiedzieć zabrał się za jedzenie. Oj to mendowate stworzenie. Samo urosło dobrze, a musi wypominać innym niski wzrost!
-Pamiętaj, że małe jest piękne. Doceń, że przytulasz piękne i urocze stworzenie! - nikt nie powiedział, że musi być skromny, walić, że nie wierzył w sens tych słów w stosunku do siebie. To nie było w tym momencie aż tak istotne.
avatar
Liczba postów : 41
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Pon Lip 09, 2018 4:38 pm
Pytanie momentalnie wciągnęło rumieniec na policzki chłopaka, który bardzo nieelegancko zakrztusił się własną śliną. No pięknie, takie niewinne flirty, a ten już jest na skraju śmieci. Odkaszlnął, uspokoił oddech i spojrzał w bok, powoli kiwając głową w odpowiedzi. Spokojnie Moon, oddychaj i wszystko będzie dobrze. Nawet udało mu się wciągnąć na twarz uśmiech, który wcale nie wyglądał jak ten wymuszany podczas zdjęć rodzinnych. Zaśmiał się cicho i ponownie pokiwał głową. - Tak... tak, wygląda na to, że moim słoneczkiem - odpowiedział mu w końcu, cudem unikając zachwiania w głosie. Musiał samego siebie upomnieć, aby nie widzieć w tych słowach drugiego dna. Jasne... ich ostatnia rozmowa była dość znacząca i dowiedzieli się o sobie dość ciekawych rzeczy, jednak to wcale nie oznaczało od razu, że Sun powiedział to w pełni poważnie. Jakaś część Hanbina chciałaby to traktować na serio, ale nie pozwalał sobie na takie myśli.
Zaśmiał się w reakcji na jego słowa i wysilił się trochę, aby na moment oprzeć brodę na czubku jego głowy. Musiał przez to praktycznie rzecz biorąc wstać z miejsca, więc szybko sobie odpuścił i ponownie usiadł, cały czas cicho śmiejąc się pod nosem. - Kiedy tak o sobie mówisz to przestajesz być uroczy i wchodzisz bardziej w zarozumiałego egocentryka - poinformował go, oczywiście żartując, bo wciąż miał go za piękne i urocze stworzenie, ale odrobina reprymendy nikomu nie zaszkodzi. Zwłaszcza, że Sun był młodszy i Moon mógł odrobinę nadużyć swojego wieku!
avatar
Liczba postów : 61
Zobacz profil autora

Re: Liceum

on Pon Lip 09, 2018 6:04 pm
Oczywistą oczywistością było to, że słoneczko chciało być chłopakiem Moona. No przecież to logiczna droga by kiedyś być jego mężem. Prawda? No właśnie! Od czegoś trzeba jednak zacząć starania o rękę chłopaka o głębokim, niezwykle intrygującym, by nie powiedzieć seksownym, głosie! Poziom "chłopak" jest dobrym wyborem, choć pewnie do tego jeszcze troszkę im brakuje!
Zatem, póki co chyba tylko w żartach był jego słoneczkiem, do tego w tajemnicy przed całym światem? Dobrze. Jak na wstęp wstępu to może być. Zresztą same emocje, nastroje słoneczka zmieniały się tak szybko, że aż dziwota, że był chłopakiem, a nie co najmniej dziewczyną przed okresem! No tak... brat artysta, bo ten dzieciak po prostu miał z artystycznej duszy tylko emocjonalną stronę! Żeby jeszcze szedł za tym jakiś talent? Nie. To by było dla niego chyba za dobrze! No właśnie. Cały talent w genach dostał braciszek... pech!
Słysząc reprymendę z ust chłopaka miał ochotę odpowiedzieć jakoś... mniej kulturalnie? No ale na jego szczęście w porę ugryzł się w język. Przez chwilę wyglądał jak obrażony chomiczek. Policzki prawie jakby tam miał część swoich zapasów na zimę, a mina... ni to wkurw, ni obraza majestatu! Może wszystko na raz? No zapowietrzył się dzieciak próbując nie pyskować! Kiedy po paru minutach się odezwał był minimalnie spokojniejszy! Brawo!
-Dobrze... - no w sumie tyle wydusił z siebie, by potem zamilknąć i skończyć swój posiłek. No bo jak nie chciał niczego mówić, to lepiej zamknąć usta jedzeniem! Sprawdzone!
Sponsored content

Re: Liceum

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach