Share
Go down
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Kuchnia

on Sro Sty 10, 2018 9:02 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Kuchnia

on Czw Sty 11, 2018 1:27 pm
Pozwolił mu się o siebie oprzeć, nijak na to nie reagując. Jakby znali się dłużej to może zacząłby go głaskać po plecach czy włosach, ale nie miał pojęcia na co może sobie teraz pozwolić, więc po prostu dawał mu robić to, na co ten ma ochotę. Rozluźnił też mięśnie dłoni, aby ten mógł swobodnie nią poruszać wedle uznania. Słuchał jego historii, wyznania, czy cokolwiek to było, cały czas milcząc i nie mając pojęcia z jakiego powodu ten się w ogóle tym dzieli. Ich spotkanie zdecydowanie nie było typowe, ale teraz zamieniło się w jakąś sesję psychologiczną i Shinwon nie czuł się z tym najlepiej. Nie był dobry w reagowaniu na takie rzeczy, nie potrafił pocieszać ludzi, często nie umiał postawić się w ich sytuacji i jedyne co tak właściwie mógł powiedzieć to "aha".
Przełknął ślinę, gdy ten skończył mówić. Informacje, które mu przekazał były interesujące, jasne, a wypowiedzenie tego praktycznie obcej osobie zapewne wymagało wiele odwagi, ale teraz Won powinien zrobić coś odpowiedniego, a nie miał pojęcie czym to by mogło być. Dlatego po prostu milczał, a dopiero na wspomnienie o chomiku wywrócił oczami i uśmiechnął się kwaśno. - Tak, wiesz, już parę razy to słyszałem - przyznał. "Parę" było niedopowiedzeniem, ale co on mógł na to, że miał taką urodę? Nie prosił się o to! - Przeciwieństwem..? Może jestem, nie znam cię dość dobrze, aby to stwierdzić - mruknął, lekko wzruszając ramionami. Powoli przeczesał palcami włosy i rozejrzał się wkoło. - A... gdzie on jest? - upewnił się. Nie mógł powiedzieć wprost czy cieszy go obecność Yu, skoro nawet go nie widział, ale mógł po prostu spróbować o nim porozmawiać.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Kuchnia

on Czw Sty 11, 2018 2:08 pm
Milczenie chłopaka Yu skomentował w pewien specyficzny sposób, ale Jae nie odpowiedział na to. Porozmawia z przyjacielem potem, tak jak w sumie zawsze, kiedy są sami. Obecność kogoś obcego, była dziwnym zjawiskiem w domu Jae. Oczywistym jest, że odwiedzał go tata. Jasne, że bardzo często bywała tu też gosposia, ale to były osoby, które znał od lat. Gosposia pracowała u jego ojca jak jeszcze był dzieckiem. Nawet zwracał się do niej per ciociu, a ona mówiła do niego po imieniu. Tak. Ona wiedziała o istnieniu Yu, nawet by sprawić przyjemność chłopakowi zwracała się do wymyślonego przyjaciela. Dość dziwna rozmowa skoro to Jae przekazywał odpowiedzi, ale jednak nie było ze strony gosposi niczym wymuszonym. Cała długa lista ludzi, którzy mieli prawo przebywać w tym domu, a teraz ten chomiczek.
-Przepraszam, ale to też komplement. Chomiki są urocze. Malutkie i śliczne. Nigdy żadnego nie miałem, ale widziałem. Wiem, że mocno gryzą. Takie małe słodkie kuleczki. Więc Ty też taki jesteś. Ja rzadko używam takich słów, ale teraz to pasuje mi. - chyba nie powinien tego wszystkiego mówić. Nawet Yu go skrytykował o to, przez co uśmiech na ustach Jae zmniejszył się. Zdał sobie sprawę, że nie powinien. Yu ma racje. Takie słowa nie powinny padać nigdy na głos. Jedno w głowie, ale na głos... nie... nie powinno się.
-Yu stoi tam. Teraz Ci się kłania i mówi, że nie powinienem tak się do Ciebie zwracać jak przed chwilą. Yu mówi, że nie powinienem Cie dotykać już. Nie jesteś brudny. Dotyk nie jest konieczny. - po tych słowach puścił dłoń chłopaka, usiadł tak by być zwróconym w stronę blatu i znów skupił się tylko na herbacie. Słuchał Yu. Tym razem posłuchał jego rady.
avatar
Liczba postów : 65
Zobacz profil autora

Re: Kuchnia

on Czw Sty 11, 2018 3:29 pm
Wysłuchał tego wyjaśnienia terminologii i pokręcił powoli głową. Ta, uroczy, słodki, dziecięca uroda - wiele razy powtarzane słowa, zarówno w gronie rodziny jak i znajomych. Jednak aż tak to mu nie przeszkadzało. Jasne, swego czasu bardzo chciał wyglądać "męsko", mieć ostre rysy twarzy i inne takie, ale jego priorytety dość szybko się zmieniły i teraz pogodził się już ze swoją twarzą i tym, że był skazany na takie słowa ze strony innych osób.
- Jeszcze nie wiesz czy mocno gryzę - zauważył z lekkim rozbawieniem. No i raczej się nie dowie, bo Shinwon zębów używał raczej tylko do jedzenia, ale pogrozić można. Resztę jego słów zostawił bez komentarza, bo naprawdę nie potrzebował dalszego przekonywania do tego, ze wygląda jak gryzoń.
Odwrócił głowę w stronę, którą wskazał mężczyzna i na informację o ukłonie sam też skinął głową do Yu, w końcu kultura osobista to podstawa. Oswobodzoną dłoń położył sobie na udzie i przebrał palcami, po czym jednak przełożył dłoń na kolano mężczyzny, które lekko ścisnął. - Niekonieczny, ale mi to nie przeszkadza - zapewnił go i uśmiechnął się do niego wesoło. - I możesz się tak do mnie zwracać... jak chcesz oczywiście - dodał, nie chcąc aby przez słowa swojego wymyślonego przyjaciela ten zaczął się na niego zamykać. Wolną dłonią podniósł do ust filiżankę i wziął kilka łyków herbaty, której temperatura była już zdatna do spożycia. Smak naprawdę przypadł mu do gustu, więc dość szybko wykończył napój i odstawił naczynie na stół. Posiedział chwilę w milczeniu, po czym jednak ponownie spojrzał na mężczyznę i zabrał rękę z jego nogi. - Sądzę, że już powinienem wracać. Odwieziesz mnie do domu? - spytał z nadzieją, bo nie był do końca pewny gdzie się teraz znajdował i miło by było się nie zgubić na drugim końcu miasta.
avatar
Liczba postów : 45
Zobacz profil autora

Re: Kuchnia

on Czw Sty 11, 2018 5:49 pm
Czując dłoń chłopaka na swojej nodze popatrzył na niego i uśmiechnął się ciepło.Ba, nawet odłożył na chwilę filiżankę, z której pił słuchając słów swego gościa, i położył swoją dłoń na dłoni Shina. Bardzo delikatnie ją ścisnął, ale nie odpychał. Było to dla niego bardzo nowe doświadczenie, z którym próbował się oswoić. Ba, nawet pogłaskał kciukiem palce chłopaka. Wpatrywał się w sumie w ich złączone dłonie i lekkim zaskoczeniem dla niego było to, że chomiczek zabiera swoją rękę. Może tak właśnie trzeba? Wyjaśnienie dobre jak każde inne. Nowe doświadczenie tak szybko jak się pojawiło tak szybko znikło. Ciekawe.
Popatrzył na chłopaka dopiero kiedy ten wspomniał, że chce już wracać do domu. Tak. Czas na to najwyższy. Pranie powinno się skończyć robić, powinno też wysuszyć piżamkę. Więc trzeba ją tylko złożyć i oddać właścicielowi.
-Tak. Odwiozę Cię. Poczekaj. Przyniosę Twoje rzeczy. - bez czekania na odpowiedź chłopaka udał się do łazienki, po drodze zabierając ze sobą ubrudzoną bluzkę od piżamki. Wrócił dość szybko, by oddać chłopakowi ładnie złożone ubrania, a potem? Potem po prostu grzecznie odwiózł go do domu.

zt x 2
Sponsored content

Re: Kuchnia

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach