Share
Go down
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Salon

on Sob Gru 09, 2017 10:07 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 12:21 am
Usłyszenie jego śmiechu było miłe. Nawet bardzo miłe. Udawanie zdenerwowanego przestało mieć jakikolwiek sens, kiedy przy kolejnej fali śmiechu uśmiech zaczął pchać mu się na twarz. Ostatecznie po prostu dołączył do mężczyzny i dał upust temu stresowi całego ich dzisiejszego spotkania. Patrzył na niego, chociaż jego pole widzenia zostało znacznie ograniczone przez jego powieki mimowolnie zamykające się przez zbyt szeroki uśmiech.
Słysząc jego odpowiedź udał, że się zastanawia, po czym jednak powoli pokręcił głową. - Niee... A mi się wydaje, że jednak nie zasłużyłeś - zdecydował, patrząc na niego z rozczarowaniem. No jak on mógł nie wiedzieć, że nie zasłużył? Już dawno powinien opanować sztukę czytania Chulowi w myślach. To na pewno użyteczna umiejętność! - Ale nic straconego. Zasłużyłeś za to na coś innego - dodał, aby od razu osłodzić mu tą odmowę. Może później dla niego zatańczy. Tak... pewnie tak. Skoro było im tam wygodnie to mógłby zamknąć pieska w innym pokoju na jakiś czas i zrobić ze swojego salonu tymczasową scenę. Ale to później, najpierw musiał spełnić daną samemu sobie misję. Przesunął dłonie w dół jego klatki piersiowej, aby wsunąć ręce pod jego koszulkę, ułożyć je na jego bokach i zacząć go łaskotać. Bez litości!
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 12:35 am
No ale jak to nie zasłużył na taniec? No szczyt szczytów. On tak się starta. Otwiera przed nim i co dostaje w zamian? Nic? Zupełnie nic? O to niedobry Chullie! Jak tak można nie chcieć zatańczyć dla tak słodkiego, uroczego i maleńkiego przy okazji stworzonka jakim był Yu. By udowodnić jaki jest biedny przez tą odmowę popatrzył na kochanka wzrokiem zbitego za niewinność szczeniaka. No w oczach łzy nawet miał, ale to po poprzednim śmiechu... choć w sumie teraz też pasowały do sytuacji. Patrzyłby pewnie tak długo, gdyby nie to, że został bestialsko torturowany!
Z słodkiej i uroczej smutnej minki znów zaczął się głośno śmiać. No nie! Tak to się bawić nie będą. Na to się zupełnie nie pisał. Zresztą o zgrozo miał tam łaskotki... na swe nieszczęście teraz. Cholera... no za jakie grzechy takie coś go spotyka?
-Zostaw! Idź precz siło nieczysta! Sioooooooooooooo! Przestań! - nie żeby poprzestał na słowach! No jasne, że próbował się bronić! Odsuwać od siebie jego dłonie, a potem nawet jego całego z siebie zrzucić. Nie chciał być tak torturowany. To było wprost nie ludzkie zachowanie. Tak znęcać się nad słodkim i kochanym Yu!




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 12:50 am
Wyglądał przeuroczo, ale nie dość, aby przekonać Chula do odpuszczenia mu tej pięknej tortury. Bawił się przy tym chyba bardziej niż powinien, śmiejąc się jak szaleniec i wtórując temu biedakowi, który nie miał łatwej drogi ucieczki spomiędzy jego nóg. Ze zbyt dużą satysfakcją słuchał jego protestów i nic nie robił sobie z jego dłoni, które nieudolnie broniły ciała. Przesuwał palce po jego skórze, chyba pierwszy raz bez ukrytego motywu i w tak niewinny sposób. No... dla Sangchula niewinny, Yu być może by się z nim nie zgodził, ale kto by go tam słuchał? No właśnie, na pewno nie Chul.
Popełnił jednak jeden błąd, a konkretnie zapomniał o tym, że jego kanapa gdzieś się kończy. Przestawił kolano, trafił na pustą przestrzeń obok kanapy, a to w połączeniu z szamoczącym się doktorem zakończyło atak łaskotek dość radykalnie. Innymi słowy, Sangchul wylądował na plecach na podłodze między kanapą i stolikiem, mając problemy z łapaniem powietrza przez głośny śmiech, który wstrząsał jego ciałem. Położył sobie dłoń na czole, aby trochę uspokoić zawroty głowy i spojrzał z dołu na sylwetkę na kanapie.
- Możesz być egzorcystą. Przemyśl zmianę ścieżki kariery - poinformował go, odnosząc się do jego protestów i nazywania go siłą nieczystą. Najwidoczniej siła umysłu Yu aż zrzuciła go na podłogę. I tego się trzymajmy, to nie ma nic wspólnego z faktem, że Chul bywa sierotą boską.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 1:00 am
Nie dość, że nie mógł się obronić to jeszcze przez ten śmiech popłakał się biedny, a brzuszek zaczął dawać mu znak, że nie tędy droga. No cóż... za dużo śmiechu to też nie za fajna opcja. Teraz Yu przekonywał się tym w dość nieprzyjemny sposób. Nie lubił kiedy ktoś tak długo go łaskotkał, a przerwanie tych bestialskich tortur przyjął z wielką ulgą.
Tak. Zgadza się. Nie zamierzał pomagać swemu katowi. Zasłużył na ten krótki lot! Niech ma cham za swoje! Niech tam sobie leży i przemyśli swe chamskie zachowanie! Tak znęcać się nad słodkim i uroczym Yu! No jak tak można!
-Za karę nie ma seksu! Do odwołania! - chciał powiedzieć coś jeszcze, ale przez to, że musiał z trudem łapać teraz oddech potrzebował chwili by dodać coś jeszcze. Jak dobrze, że za moment, lub dwa oddech uspokoi mu się na tyle by móc udawać obrażoną istotę... wróć... jakie udawać! On był obrażony, urażony i do tego torturowany!
-I nawet jakbyś mi zatańczył to nic to nie pomoże! Nie dostaniesz mojej pupy! - ooooo i niech ma za swoje! Nie chce tańczyć... tylko nękać chce łaskotkami! Pfffffffffffff.... a niech sobie leży tam gdzie jest obecnie i nie liczy na nic więcej. Co do ubrania, które tak wrednie wysunął ze spodni, to Yu sobie je oczywiście poprawił!




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 1:15 am
Naprawdę ciężko było mu przestać się śmiać z samego siebie, ale koniecznie musiał to osiągnąć, aby jakoś zareagować na to okropnie zdanie, które śmiało opuścić usta Yu. Wziął głęboki oddech i podparł się na łokciach, aby lepiej widzieć mężczyznę ze swojej pozycji. Skrzywił się, kiedy poczuł ból w plecach wywołany upadkiem.
- Nie dawaj mi szlabanu na siebie! - odpowiedział, prawdę mówiąc zszokowany jego tonem. Wiedział, że ten ma dzieci, ale kurka wodna, jego ojcowska strona teraz aż za bardzo się pokazywała! Zmrużył oczy i przewrócił się na bok, aby odepchnąć się dłonią od podłogi i wylądować z nim twarzą w twarz. Pomimo tego, co przed chwilą usłyszał, jego twarz zdobił zadowolony uśmieszek.
- Okej... okej. Przepraszam i rozumiem mój błąd. Oczywiście akceptuję tą karę, jako że jest jak najbardziej sensowna - zmienił taktykę i oparł łokcie o kanapę, podczas gdy układał brodę na swoich skrzyżowanych przedramionach. - Ale skoro już ustaliliśmy immunitet twojego tyłka to możemy porozmawiać o moim - zaproponował, właściwie to niesamowicie z siebie dumny. Yu cały czas wspominał o swoim tyle... kiedy to mogło działać na inne sposoby! Chul się nie ograniczał i nie zamierzał dać się ograniczyć nawet jemu. Silny i niezależny mężczyzna!
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 12, 2017 1:26 am
Oczywiście, że da! Jak kara to kara i musi być mocna, tak by chłopak zapamiętał lekcje na długo! W sumie tym sposobem karał też siebie, zabierał w sumie seks sobie też... ale czego się nie robi dla dobra lekcji! No właśnie! Był w stanie się tak poświęcić. Taki odpowiedzialny i stanowczy mężczyzna! Jak trzeba powiedzieć "nie" to on to zrobi... z bóle m nie tylko serca, ale zrobi!
Kiedy już miał nadzieję, że jego kara coś dała to Chullie wymyślił coś zupełnie innego. No pięknie... tego się Yu zupełnie nie spodziewał, więc na początku patrzył na chłopaka zaskoczony obrotem spraw. Tak. Nadal sobie leżakował na plecach chcąc uspokoić się. Potem pewnie wstanie i skończy pić herbatę... za chwilkę. Jak tylko to coś niedaleko przestanie dziwnie się zachowywać. Kiedyś przecież powinno!
-Tak jakbyś nie wiedział, że nigdy nie dominowałem w seksie z mężczyzną. - oooo i mogą sobie pogadać o pupie tancerza, która swoją drogą była całkiem niezła i seksowna.
-Ja wiem, że masz śliczną pupę. Wytrenowana i tak dalej. Nie mówię nie... ale widzisz... istnieją małe problemy, które stoją na drodze ku realizacji Twych zamierzeń. Sumując nie bedzie zupełnie seksu! - ooooooooooo i kary ciąg dalszy. I jak sobie teraz tancerz z tym upora? No proszę. Śmiało! Sam Yu jest ciekawy!




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Sob Gru 16, 2017 3:13 pm
Wywrócił oczami. Jakby to miało cokolwiek zmieniać! Jasne, wiedział, że jeszcze nie zmieniali roli w łóżku i raczej nie miał nic przeciwko temu, więc nie kwestionował jego wyborów. Jednak... sądził, że mogli spróbować. Jeśli ten w ogóle okaże zainteresowanie czymś takim.
No i nie okazał, a Sangchul był zmuszony wywalić do przodu dolną wargę, aby pokazać swój niesamowicie wielki smutek z tego powodu. Kiedy go do siebie zapraszał nie zgadłby, że skończy na kolanach, prosząc go o seks. To było nowe! Ale w sumie też dość zabawne, więc nie planował narzekać. Każda taka nowa sytuacja, w której się znajdują, daje mu możliwość poznania mężczyzny lepiej. Zdecydowanie chciał to ciągnąć dalej.
- Jesteś okropnym sadystą - zdecydował w końcu, na razie się poddając. Miał jeszcze jakąś tam swoją dumę! Dlatego też odwrócił się tyłem do kanapy, usiadł przy stoliku po turecku i podniósł do ust filiżankę, z której zaczął powoli pić już przestygniętą herbatę. W pewnym momencie położył tył głowy na kanapie, odchylając się do tyłu i zamykając oczy. - Yu... czym tak właściwie zajmujesz się po pracy? Nie licząc dzieci i mnie - uściślił pytanie. Mieli rozmawiać, więc mogli kontynuować. Sangchul jeszcze później go rozbierze, nie ma strachu ani pośpiechu.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Gru 19, 2017 12:58 pm
Oj tam zaraz sadysta! Słoneczko przesadzało i tyle. Może nie jak zawsze... bo sumie Yu nie wie jak zawsze się zachowywał tancerz w takich sytuacjach, ale w tej chwili postanowił być nieugięty. Albo przynajmniej jeszcze jakiś czas podroczyć się z nim. Ot tak za karę! Skoro Yu nie zasłużył na prywatny taniec to artysta nie zasłużył na seks! Ooooo właśnie! Tak dobrze nie będzie, że tylko jeden dostanie nagrodę... nie żeby seks nie był fajny sam w sobie, ale no... właśnie... nie ważne. Chciał w jakiś sposób ukarać chłopaka za to, że nie chce mu dać tego co on tak bardzo chce!
Zmiana tematu lekko zaskoczyła Yu, ale nie zbiła go z tropu. Spokojnie. Seksu i tak nie będzie. Porozmawiać jednak nadal mogą. Skoro już tak dobrze mu się leżakowało to mógł opowiedzieć co robił w wolnym czasie. W sumie nie było tego za wiele... no tak... od czego by tu zacząć?
-Piszę artykuły, zajmuje się pracą naukową, pogłębiam swoją wiedzę, czytam czasopisma medyczne. No i czytam też o wychowaniu dzieci, piszę z rodziną i innymi lekarzami. - kiedy zaczął to wszystko wymieniać to w sumie nie było w tym chyba niczego co by mogło zainteresować tancerza? Tak bardzo uciekał przed tym by nie myśleć o śmierci żony, że zapomniał o czymś takim jak czas tylko dla siebie i odpoczynek. Zrezygnował z wszystkiego innego niż praca i dzieci... nie zdawał sobie sprawy, że jest aż tak źle.




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 8:11 pm
Oparł się trochę wygodniej i wsłuchał w jego słowa. Czekał na jakieś zejście z tematu pracy i wejście w faktyczne zainteresowania, ale nie doczekał się niczego nawet po części spełniającego jego wymagania. Zmarszczył brwi i przesunął zębami po dolnej wardze, myśląc nad jakąś odpowiedzią. - Wiesz... nic z tego nie brzmi jak coś takiego... tylko twojego. Nie chcę ci się teraz pakować w życie prywatne, ani wygłaszać morałów, ale czy w ogóle czasami stopujesz z pracą? - upewnił się, obracając się na podłodze, aby oprzeć jeden łokieć na kanapie i móc normalnie spojrzeć na swojego gościa. Nie mógł go oceniać, sam momentami przesadzał z naciskaniem na samego siebie, ale bez imprez, seriali czy regularnych wyjazdów na wspinaczki skałkowe albo po prostu gdziekolwiek go kierownica zabierze, nie wyobrażał sobie normalnego funkcjonowania. Ludzie potrzebowali trochę odpoczynku, spędzenia czasu na czymś, co odsuwa myśli od obowiązków. Ale zdaje się, że lekarz miał na takie odmienne od niego życie, że wyglądało to trochę inaczej.
- Następnym razem jak będę jechać w góry to jedziesz ze mną - poinformował go, nie mając zamiaru nawet pytać o zdanie. Porwie go, a zabierze ze sobą. Zresztą, długi wyjazd to nie był, patrząc na to, że góry zajmowały większość terenu tego kraju. Tym więcej szczytów do przejścia!
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 8:23 pm
Nie brzmiało jak tylko jego? To już zupełnie nie wiedział co ma powiedzieć. Tak wyglądało jego życie. Kiedyś... kiedyś jak jeszcze żyła jego żona to chyba miał jeszcze coś tylko swojego. Tak mu się wydawało przynajmniej, a może zawsze był właśnie taki? Nie był jednak tego teraz pewien. To było jakby poprzednie życie. Coś co zadziało się kiedyś, a teraz... teraz czasami gubił się w tym co było jego, a co robił byle tylko nie myśleć o przeszłości. Może uciekał w pracę? Nie wiedział.
Przemilczał więc pytanie kochanka, a na słowa o górach zareagował śmiechem. W sumie nie wiedział czemu się śmieje. To chyba było silniejsze od niego. Tak po prostu. Góry. On i góry. Miałby po nich chodzić? Miał wrażenie, że z tej wyprawy wróciłby z pełną gamą siniaków i otarć czy coś takiego? I pewnie sam wymagałby wizyty u lekarza.
-Wiesz co? Myślę, że byłbym w stanie się w Tobie zakochać i Ty byłbyś tym czymś tylko moim. Zabrzmiałem bardzo strasznie? Czy tylko troszkę? - no tak... miał przecież mieć focha, nie dawać się i tak dalej. Seks miał być czymś czego miał odmawiać przez jakiś czas swemu kochankowi, a teraz... teraz sam nabierał na to ochoty. Tak jakoś chciał go mieć przy sobie, ale nie dla samego seksu, ale dla momentu po nim, by móc przytulać się do rozgrzanego ciała chłopaka, czuć jego bliskość i to, że jest. Jego obecność.




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 8:44 pm
Uśmiechnął się do siebie, kiedy usłyszał jego śmiech. Po prostu nie mógł się powstrzymać, ten dźwięk był czymś, czego mógłby słuchać naprawdę długo i naprawdę często. Patrzył na niego zadowolony z tego, że wywołał w nim taką reakcję, ale nic nie przygotowało go na następne słowa mężczyzny. Otworzył szerzej oczy, kompletnie nieprzygotowany na takie wyznanie. Kiedy dotarł do niego sens słów mężczyzny zarumienił się i spuścił wzrok zawstydzony, ale kiedy ten zadał swoje pytania, Chul zaśmiał się cicho i ponownie na niego spojrzał. Z początku nie odpowiedział, a z pomocą kanapy podniósł się do pionu. Pochylił się nad mężczyzną i pocałował go przelotnie w usta. - Właściwie to to brzmiało jak wyzwanie - poinformował go, uśmiechając się wyzywająco. Skoro mógłby się zakochać to jeszcze tego nie zrobił, a to oznaczało tylko i wyłącznie, że Sangchul powinien się postarać.
Odszedł od kanapy, aby poprzestawiać kilka rzeczy w salonie i zrobić sobie miejsce. Rozpiął pierwsze guziki koszuli i rozpiął mankiety, aby zapewnić sobie swobodę ruchów, po czym wcisnął przycisk na odtwarzaczu pod telewizorem i salon wypełniła muzyka, z którą aktualnie pracował. Odczekał kilka bitów, podczas których dał sobie moment na rozciągnięcie szyi, po czym wpadł w wir płynnych ruchów. Kierowała nim muzyka, a nie głowa, jako że wszystkie kroki miał już wypalone w mięśniach. Własna choreografia (klik), może nie to co taniec erotyczny, ale w tym czuł się zdecydowanie pewniej. Skończył tańczyć, oddychając trochę szybciej i patrząc na mężczyznę z niewielkim uśmiechem na ustach.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 8:56 pm
Wyzwanie? W sumie nie miało tym być, ale to słowo dało mu bardzo wiele do myślenia. Wyzwanie... czyżby tancerz chciał sprawić, że jego kochanek się w nim zakocha? Chce tego? nie wiedzieć czemu zrobiło mu się nagle tak przyjemnie ciepło na sercu. To było takie miłe... tak... zdecydowanie mógłby zakochać się w tym mężczyźnie, a może już to się działo? Nie wiedział. Sam bał się swoich uczuć więc mógł się podświadomie ich wypierać.
Widząc małe porządki w salonie usiadł wygodnie. Koniec wylegiwania się i oceniania czy sufit ma dobrą kolorystykę czy nie. Teraz o wiele więcej uwagi skupił na przyglądaniu się co takiego zamierza zrobić jego kochanek. Nie spodziewał się zupełnie, że chłopak zechce dla niego zatańczyć. Podobno nie zasługiwał na to... choć w sumie i tak nie dostał to o co prosił. Nie był to taniec erotyczny, choć ta końcówka była bardzo, ale to bardzo interesująca. Nie mógł się powstrzymać by nie skomentować tego.
-Twoja kara się skończyła. Zamiast gwałcić tą podłogę zgwałcił byś mnie... czuję się zazdrosny... wiesz? - uśmiechnął się wesoło do chłopaka, a ten uśmiech nie był niczym wymuszonym czy sztucznym. Nie musiał w tym momencie udawać, że jest dobrze, że czuł się dobrze. Tak było. Nie mógł się nadziwić jak takie piękne ciało chciało go dla siebie... tancerz mógł mieć dosłownie każdego, więc czemu zdecydował się na Yu? Zaskakujące.




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 9:18 pm
Parsknął śmiechem, chociaż wyszło to bardziej jak szybkie wypuszczenie powietrza, jako że jego oddech wciąż nie wrócił do normy. Uśmiechnął się do niego, mając wrażenie jakby zrobił coś naprawdę dobrego. Chciałby, aby ten cały czas się tak uśmiechał, ale z drugiej strony egoistycznie chciałby zachować ten uśmiech dla siebie. Nie każąc mu jednak czekać podniósł dłonie do swojej koszuli i sprawnie rozpiął resztę guzików, jednocześnie ponownie zbliżając się do mężczyzny. Wymanewrował tak, aby usiąść okrakiem na jego udach i położył dłonie na jego ramionach. - O podłogę? Oh, skarbie, żebyś ty wiedział czego ona doświadczyła - poinformował go i puścił go niego oczko. No co? To nie był jego najbardziej wyzywający układ, gorsze ruchy ćwiczył w tym właśnie miejscu, jednak to wszystko było jeszcze niedopracowane i nie planował mu tego pokazywać. Po co, skoro ten najwidoczniej sam chciał być na miejscu podłogi? A kim był Chullie, aby mu tego odmówić?
- Ale spokojnie, to jedyny moment, kiedy możesz być o cokolwiek zazdrosny. Jestem twój - zapewnił go, czując potrzebę wyjaśnienia tego. To czy będzie w nim specjalnie wzbudzał zazdrość, dla własnej frajdy, to już inna sprawa. Raczej nie planował odchodzić do kogokolwiek innego. Nie miał powodu, kiedy miał jego.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 9:33 pm
Wpatrywał się w ruch dłoni mężczyzny. W to jak rozpinał kolejne guziczki. To było w pewnym stopniu hipnotyzujące doznanie. Nie potrafił oderwać wzroku od tego. To może tak bardzo płytkie, ale uwielbiał ciało tancerza. Było takie cudownie dopracowane i wytrenowane. Takie idealne dla niego. Nawet nie przeszkadzało mu to, że tancerz był od niego wyższy. No przynajmniej nie przeszkadzało mu w takich chwilach kiedy patrzył jak się rozbiera chłopak.
Czując jak kochanek siada na jego udach położył się na plecach pociągając go tym sposobem ze sobą. Oj teraz jest o wiele wygodniej i tyle. Położył swoje dłonie na biodrach tancerza, uśmiechał się promiennie. Jeśli był jakiś czas temu obrażony, czy urażony, czy coś takiego, to teraz zupełnie nie pamiętał, że zaistniało coś takiego w nim. To była już przeszłość. Miał teraz dużo milsze rzeczy do robienia... jak na przykład podziwiania tego cudownego ciała, które miał nad sobą.
-Więc bądź tylko mój. Nie umiem długo odmawiać Ci seksu... Co Ty ze mną robisz? Ja tu próbuję być twardy i nieugięty, a Ty sprawiasz, że coś innego mi twardnieje. Łobuz z Ciebie... uwielbiam Cię. - uśmiechnął się do tancerza kładąc dłonie na jego ramionach, by móc zsunąć koszulę z jego ramion. No co? Pomagał mu! Taki uczynny z niego mężczyzna.




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Wto Sty 09, 2018 9:59 pm
Zmiana pozycji wzięła go z zaskoczenia, ale dość szybko wyciągnął dłoń, aby oprzeć się obok jego głowy i nie zderzyć się z nim nosami. Chociaż po chwili i tak pochylił się i przesunął nosem po jego policzku jak kot witający się z właścicielem. Uśmiechnął szeroko na jego słowa i na moment spojrzał w dół jego ciała, jakby chciał się upewnić, że ten mówił prawdę. Zaśmiał się cicho i pocałował go krótko, po czym jednak podniósł się trochę, aby spełnić jego życzenie i odrzucić koszulę na bok, teraz już całkowicie eksponując swoje ciało. Niby miał jeszcze spodnie, ale.. to później. Jeśli w ogóle do tego dojdą. Położył dłonie na jego klatce piersiowej, po czym zabrał się za rozpinanie jego ubrań. A co będzie sam marzł?
Rozłożył na boki materiał i przesunął palcami w górę od linii jego spodni aż do zgłębienia między obojczykami. Zdecydowanie nie widział tego pierwszy raz, ale zwykle nie skupiał się za bardzo na obserwacji. Teraz zdawało mu się, że ma dość czasu, aby docenić każdy najmniejszy szczegół. Umieścił dłonie płasko na jego żebrach i ponownie się nad nim pochylił. - Wciąż możesz być twardy i nieugięty, ale w innym temacie - poinformował go i uśmiechnął się szeroko. Odmawianie seksu nie miało sensu, jako że on sam tego chciał. Po co odbierać tyle radości samemu sobie? No właśnie, nie ma sensu.
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Sro Sty 10, 2018 9:08 am
Oj tam oj tam zaraz marzł. Przecież w domu było ciepło, więc nie było aż tak źle! No ale solidarnie Yu może mu potowarzyszyć bez koszuli... czy jakoś tak! Pozwalał więc mu rozpinać guziki swej koszuli, a potem nawet podniósł się i zaczął ją zdejmować. Dość nieporadnie mu to szło i pewnie potrzebował małej pomocy, ale nic to. W ramach rekompensaty pozbawił do końca tancerza górnej części ubrania. W tym stanie mógł na spokojnie znów się położyć. No i jakie marznąć? Nie było źle. Ciepło... a może dlatego, że sam leżał i miał nad sobą takie seksowne trzydzieści sześć i sześć? Całkiem możliwe w sumie!
Grzeczny chłopiec, a raczej mężczyzna, w osobie Yu, pozwolił swojemu kochankowi podziwiać swe ciało. Nie było przecież w tym nic złego. I tak znali swe ciała dość dobrze. Choć nigdy chyba nie pozbawiali się ubrań tak wolno. Zawsze to było w pośpiechu. Emocje brały górę, a oni nie potrzebowali zbędnych słów. Czemu więc teraz odbywa się to tak inaczej?
-Więc jaki werdykt panie Kim? Jest pan zadowolony z tego co pan widzi? - prawie jakby reklamował coś... z tym, że tym czymś było jego ciało. Mimo, że robili to już i tak chciał usłyszeć z ust tancerza, że mu się podoba.




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Nie Sty 14, 2018 6:32 pm
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Nie Sty 14, 2018 7:21 pm




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Nie Sty 14, 2018 11:08 pm
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Pon Sty 15, 2018 12:52 pm




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Pon Sty 15, 2018 1:14 pm
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Pon Sty 15, 2018 4:51 pm




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Sro Lut 07, 2018 3:32 pm
avatar
Liczba postów : 52
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Sro Lut 07, 2018 5:15 pm




Please, one more time
If I could see you at once
I do not care if I lose everything that is mine
I would at least be able to meet you in my dreams
and love again
avatar
Liczba postów : 53
Zobacz profil autora

Re: Salon

on Sro Lut 07, 2018 5:29 pm
Sponsored content

Re: Salon

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach