Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar
Liczba postów : 17
Age : 17
Zobacz profil autora

Retrospekcje Song Minhee

on Pon Gru 04, 2017 2:24 am
30 września 2011

Podobnie jak każdego wieczora, tak i dziś siedziała przy stole, bezcelowo rozgrzebując znajdującą się na talerzu kolację. Zupełnie, jakby szukała w posiłku jakichś niepożądanych obiektów jak igły, czy rozgniecione w drobny mak szkło. Porcja znów była mniejsza niż jeszcze rok temu, co jakiś czas brała do ust niewielką ilość ryżu, kimchi, czy co tam jeszcze jej matka nałożyła. Zapach drażnił jej nozdrza, smak, bardziej przez gnębiące ją myśli, przyprawiał o obrzydzenie i niemalże odruchy wymiotne. Zastanawiała się, jak się od tego wymigać, mówiąc, że jej nie smakuje zasmuciłaby matkę, z kolei kłamiąc, że nie czuje się zbyt dobrze i ma bóle brzucha kolejny raz naraziłaby się ojcu. Takim sposobem wszczęłaby kolejną awanturę, a przecież nie zależało jej na tym. Zależało jej na zachowaniu swojej normalnej sylwetki, na tym, żeby nie wyglądać jak kobieta, żeby nie przytyć. Kalorie w jej głowie liczyły się same, pochłonęła ich już zbyt wiele na dziś, to oznaczało dodatkowe półtora godziny ćwiczeń.
- Już się najadłam - mruknęła, kiedy uznała, że jedzenie na jej talerzu jest wystarczająco rozgrzebane i wstała od stołu, zabierając talerz w celu odniesienia go do kuchni.
- Minhee... - głos jej matki brzmiał, jakby kobieta była zmartwiona. Nie przejęła się tym.
Mam wszystko pod kontrolą.
Idąc czuła na sobie wzrok ojca, wiedziała, co sobie myśli, ale było w miarę dobrze, dopóki się nie odzywał.
Odetchnąć mogła dopiero za drzwiami swojego pokoju. Po całym dniu udawania w końcu mogła zdjąć maskę uśmiechniętej, zadowolonej z życia dziewczyny. Prawda była inna. Czuła się źle. Jej rówieśniczki powoli stawały się kobietami, jakiś czas temu ona również zaczęła zauważać zmiany w swoim wyglądzie. Najpierw przestała jeść mięso. Nie jadła go już od jakichś trzech miesięcy. Bardzo kocham zwierzęta, mawiała, często dodając też, że przejrzała na oczy i zabijanie żywych istot jest według niej nie do pojęcia. Po jakimś czasie rodzice się do tego przekonali, jednak co z tego, skoro ciągle nie potrafiła wmówić tego samej sobie? Tęskniła za smakiem bulgogi, za swoim ulubionym kurczakiem na ostro przygotowanym przez mamę, tęskniła nawet za kubełkami z KFC, za którymi nigdy zbytnio nie przepadała.
Zdajesz sobie sprawę, jakie to kaloryczne? Ile przytyjesz po zjedzeniu tego? I tak już jesteś obrzydliwie gruba.
Westchnęła ciężko, siadając na łóżku z książką. Z ćwiczeniami wolała zaczekać, aż wszyscy pójdą spać, co by zrobiła, gdyby ktoś bez pukania wszedł do jej pokoju?
Niemalże w tym samym momencie usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. Uniosła głowę. W progu stała dziewczynka, wyglądająca niemalże jak jej kopia. Z taką różnicą, że jej policzków nie zdobiły delikatne pieprzyki, była o sześć lat młodsza i drobniejsza niż Minhee, gdy była w jej wieku. Ubrana w jednoczęściową piżamkę, przyglądała się starszej siostrze.
- Nie nauczył cię nikt, że puka się przed wejściem do czyjegoś pokoju? - rzuciła, nie ukrywając swojej złości na Minyoung, która zapragnęła przeczytać Małego Księcia tak bardzo, że Minhee musiała oddać jej swój egzemplarz, bo przecież jesteś duża, a kupowanie drugiej, takiej samej książki jest bez sensu. - Idź sobie.
- Unnie?
- Co? Głucha jesteś? - ten dzieciak, mimo pokrewieństwa działał jej na nerwy. Bardzo mocno. To przez nią, przez tą małą paskudę rodzice mają mnie gdzieś. Moje osiągnięcia już się dla nich nie liczą, niezależnie co bym zrobiła.
- Unnie... - powtórzyła pięciolatka, tym razem brzmiało to tak, jakby zaraz miała wybuchnąć płaczem.
Minhee podniosła się z łóżka by zamknąć drzwi, jednak coś ją powstrzymało, gdy zobaczyła smutek w oczach siostry, a w jej dłoniach ulubioną książkę.
- Co chcesz? - spytała, niby to obojętnym tonem.
- Poczytaj mi - głos Minyoung był ledwie słyszalny, zapewne obawiała się, że starsza siostra znów będzie dla niej niemiła. Nieznacznie uniosła książkę. - Proszę...
- Chodź - mruknęła, na co dziewczynka weszła do pokoju. Minhee zamknęła drzwi. - Czemu nie poprosisz rodziców, albo braci, co, bąblu? - w sumie sama nie wiedziała, czemu ją tak nazwała, wszak na usta zawsze cisnęły jej się słowa pokroju gówniary, paskudy czy łajzy. Zaczęła zastanawiać się, czy nie jest zbyt miła w stosunku do małej, zastanawiała się, póki nie ujrzała radosnych iskierek w oczach siostry.
- Nie chcę, żeby mi czytali - odparła, przysiadając na łóżku obok Minhee. - Nie to. Ty to lubisz.
- To nazywa się Mały Książę - westchnęła, gdy dziewczynka podała jej książkę. - Chodź tu - dodała, siadając przy ścianie i poklepując miejsce obok.
Mała od razu usiadła tuż obok siostry. Początkowo zachowywała kilka centymetrów dystansu, jednak zbliżała się wraz z kolejnymi zdaniami czytanymi przez Minhee. W końcu jedenastolatka objęła dziewczynkę przyciągając ją najbliżej, jak tylko było to możliwe. Po zakończeniu lektury Minyoung zaczęła zadawać przeróżne pytania dotyczące treści ufając, że starsza siostra zna na wszystkie odpowiedź.
- Kładź się, co? Ziewasz już, jutro mamy jechać na zakupy z rodzicami, będziesz zmęczona, jak się nie wyśpisz - rzekła w końcu, schodząc z łóżka i odchylając kołdrę. - Porozmawiamy jutro, dobra?
- Mogę spać tutaj? - Minyoung była wyraźnie zdziwiona tym, że starsza nie kazała iść jej do swojego pokoju.
- A w czym problem? Przecież jesteśmy siostrami - ziewnęła Minhee, przeczesując włosy dłonią. - Pójdę się umyć i zaraz będę - uśmiechnęła się lekko, wyciągając z szafki piżamę.
Sama również była zmęczona. W szkole miała test, później zafundowała sobie długą przechadzkę, przez cały dzień zjadła dość niewiele w porównaniu do swoich rówieśniczek. Szybko umyła się i przebrała, wyleciało jej z głowy nawet to, że musi się zważyć, o ćwiczeniach nie wspominając. Po powrocie do pokoju zauważyła, że siostrzyczka już zasnęła, włączyła więc lampkę nocną, zgasiła górne światło i ułożyła się obok młodszej, która od razu się w nią wtuliła. Dziewczyna przygryzła dolną wargę. Gdy patrzyła na Minyoung, czuła jakieś niezidentyfikowane ciepło gdzieś wewnątrz. Objęła pięciolatkę, nieznacznie się uśmiechając i niebawem również przeniosła się do krainy sennych marzeń.
Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach