Share
Go down
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Sypialnia

on Pon Paź 30, 2017 6:58 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Lis 05, 2017 1:09 pm
Słowa chłopaka zabrzmiały tak jakoś cholernie uroczo, do tego stopnia, iż Miya nie potrafił się powstrzymać i musiał pocałować go w usta, tak delikatnie, bez dodawania do tego niczego erotycznego czy przeciągania. Delikatny czuły buziak, a zaraz po nim na ustach chłopaka pojawił się lekki uśmiech,
-Serce pana też boli? Zalecam terapię zatem. - schylił się i pocałował delikatnie chłopaka w klatkę piersiową mniej więcej tam gdzie miał on serce. Nawet nie raz, a parę razy, tak delikatnie, lekko. Podniósł się po wszystkim i przykrył chłopaka kołdrą, sam położył się zresztą obok niego pod kołderką.
-Podać Ci lek przeciwbólowy? Mam nawet morfinę by podać dożylnie... nie pytaj skąd mam... - lepiej czasami niektórych rzeczy nie wiedzieć. Im mniej się wie, tym się jest o wiele spokojniejszym. Co do leków przeciwbólowych jakie posiadał Miya... to nie była jedynie morfina, ale ciiiiiiiiiiii.... to przecież nie ma teraz większego znaczenia dl nich.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Lis 05, 2017 1:23 pm
Uśmiechnął się do niego w reakcji na pocałunek. Ten przesłodki, delikatny, kompletnie inny od tych przesyconych namiętnością, do których już przywykł ze strony chłopaka. Śledził go wzrokiem, kiedy ten całował go w klatkę piersiową i zaśmiał się, przez co jego ciało zadrżało pod ustami Miyamoto. - Jesteś moją najlepszą terapią - odparł i zagryzł wargę, patrząc na niego oczami, które same zdawały się śmiać. Był szczęśliwy, wszystkie zmartwienia pozostały za drzwiami. Liczyło się tylko to, że ma go obok i mogą spędzać razem czas. Więcej czasu niż sądził, że od niego dostanie. Ba, nie myślał, że ten jest typem, aby podczas drugiego spotkania zaciągnąć go do łóżka, chociaż właściwie to mógł się tego domyślić po tym jak pocałował go podczas pierwszego. Naprawdę szybko to wszystko leciało, ale Yoon miał wrażenie, jakby znali się dłużej. Znacznie dłużej.
- Nie mam zamiaru pytać - parsknął w odpowiedzi. Sam miał w domu trochę substancji, które nie powinny się tam znajdować. Kiedyś nawet przechowywał prochy znajomego dilera, chociaż sam brał co najwyżej od okazji. Nie planował się uzależniać, nie miał na to kasy, nie opłacało się. - I nie trzeba, jakbyś jeszcze nie zauważył, ból mi ani trochę nie przeszkadza - mruknął, przytulając się do niego. Odetchnął głęboko, czując jak całkowity spokój ogarnia jego ciało i umysł. Tak było idealnie. Do tego stopnia, że miał ochotę iść spać. No... w sumie nic dziwnego, mimo wszystko był po nocnej zmianie.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Lis 05, 2017 2:56 pm
Miya jako najlepsza terapia? Wiele komplementów usłyszał już z ust ludzi, ale taki to pierwszy raz w życiu. Nie do końca więc wiedział jak ma się do tego ustosunkować. Jak odpowiedzieć. Zatem zareagował jedynie uśmiechem, dość niepewnym, ale jednak. To było miłe. On jako lek na coś. Takie kojące serduszko chłopaka. Przyjemne.
Wtulił się w ciało chłopaka uznając, że skoro nie chciał leku przeciwbólowego to można już na spokojnie cieszyć się bliskością nagiego ciała chmurki. Może miał mało czasu, ale o dziwo zdążył to bardzo polubić i pewnie jeśli straciłby to to by nawet tęsknił... nawet za tym uczuciem bliskości, zapachem ciała chłopaka i jeszcze czymś dodatkowym, czego go końca nie potrafił nazwać, ale miał wrażenie, że chce to zatrzymać tylko dla siebie, tak bardzo egoistycznie i małostkowo, ale jednak.
-Powiesz mi gdzie pracujesz na kasie? Przyjdę aż. Poprosisz mnie o dowód jakbym kupował papierosy? - miał aż za dobry humor jak na niego, a cała sytuacja go rozbawiła odrobinkę. Nie wiedział nawet czy chłopak tam gdzie pracuje sprzedaje papierosy ale co tam... nawet jeśli sprzedaje w drogerii czy nie wiem sklepie ze zdrową żywnością i tak sytuacja była zabawna.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Lis 05, 2017 4:20 pm
Leżał z zamkniętymi oczami, a jego umysł powolutku zaczynał zachodzić mgłą. Był świadomy... jeszcze, ale było mu ciepło, miło, był zmęczony po pracy i tym wszystkim co miało miejsce wcześniej, włącznie z ciepłą kąpielą, która za bardzo go rozluźniło. Był w idealnym nastroju do spania, ale skoro Miya chciał jeszcze porozmawiać to bardzo chętnie zamierzał mu odpowiedzieć. Uśmiechnął się pod nosem.
- Na stacji benzynowej i tak, spytałbym! Trzeba dobrze wykonywać swoją pracę, a nie, pozwalać jakimś wytatuowanym licealistom kupować sobie fajki... Bo ten... ty jesteś w liceum, nie? - spytał tylko po to, aby go trochę podrażnić, chociaż nawet nie otwierał oczu. No co? Niech się pośmieje z faktu jak bardzo starszy od niego jest! Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jest to dla niego jakiś denerwujący temat, ale miał to gdzieś. Jakby Miya jeszcze nie zauważył, Yoon naprawdę lubił wkurzać ludzi na wszystkie sposoby, na jakie potrafił. Bez powodu nie oberwał wtedy w uliczce od "niedźwiedzia", ani bez powodu nie oberwał od niego samego tej samej nocy. Chociażby miał oberwać od niego nawet teraz, trudno. Przynajmniej przestanie przysypiać.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lis 06, 2017 11:49 am
Słysząc słowa chłopaka zaczął się głośno śmiać. Oj no aż tak młodo wygląda? W sumie coś w tym było przecież prawdy, jeszcze niedawno chodził do liceum i tam miał sporo fanek... a raczej nie on sam, a to co się wiąże z jego osobą. Jakoś nigdy nie wierzył to, że ktoś tak na prawdę interesuje się jego osobą ze względu na charakter czy wygląd. Był jednym z wielu chłopców z równo przyciętą grzeczną grzyweczką, w mundurku... po prostu uważał, że znika w tłumie. Maseczka, którą nosił zasłaniała jego buzie, dzięki czemu nie musiał się nawet uśmiechać, patrzył na ludzi jak na coś co musi być, niekoniecznie jest mu jakoś bardziej do życia potrzebne.
-Człowiek dziara się, pali fajki i ma nadzieję, że doda mu to lat... i chuj... nic... idę spać. Wiesz. Małe dzieci muszą bardzo dużo spać, rosną i te sprawy. Dobranoc panie Boo. - skoro już tam się bawili, że Miya jest młodszy to niech przyjmie tą formę na pan! Zemsta! A co się będzie teraz szczypał.
Wtulił się jeszcze bardziej w ciało mężczyzny, a potem dość szybko zasnął w jego ramionach. Miya miał dość mocny sen, tak jak na dzieciątko przystało.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lis 06, 2017 5:59 pm
Kąciki jego ust nieznacznie się podniosły, kiedy usłyszał jego śmiech. Miło, to było... mile. Przyjemniejszy dźwięk, niż jego głos, kiedy był zdenerwowany. Yoon tak trochę cieszył się, że ten przyjął dobrze ten mały żarcik, bo naprawdę było mu teraz dobrze i raczej niezbyt chętnie wyszedłby tak jak wcześniej, kiedy go wkurzył. Prychnął, kiedy ten nazwał go panem, ale zdaje się, że sobie zasłużył. Podniósł dłoń, aby pogładzić go po policzku i przeczesać jego włosy. Tak tylko... aby przed snem jeszcze trochę go poczuć, zapamiętać.
- Dobranoc - odparł cicho i podniósł się nieznacznie, aby odgarnąć włosy z jego czoła i pocałować odsłoniętą skórę. Wrócił do poprzedniej pozycji, po czym przez chwilę wiercił się obok niego, aby wygodnie się ułożyć, aż w końcu ponownie zamknął oczy i spróbował pozwolić swojemu umysłowi się wyłączyć. Pomimo tego, że wcześniej przysypiał, teraz było mu z tym trochę ciężej. Nadmiar zdarzeń, tak wiele wymienionych słów i obietnic, a Jaeyoon nie żałował ani jednej z nich. Ostatecznie kładąc dłoń na jego klatce piersiowej i wyszukując bicie jego serca, to w jego równym rytmie znalazł swoją kołysankę i udało mu się zasnąć.

/zt x2
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 2:41 pm
Od momentu stracenia przytomności regularnie co kilka minut na kilka sekund wracała mu przytomność. Pamiętał urywek jazdy samochodem, drogę w górę... gdzieś, potem miękką pościel i odgłos prysznica w tle, a po tym padł jeszcze na chwilę, po której zaczął faktycznie rozumieć co się wkoło niego dzieje. Przeczesał palcami włosy, czując wzrastające nudności. Zamknął oczy, wziął kilka głębszych oddechów, a gdy udało mu się uspokoić zawroty głowy, rozejrzał się wkoło siebie. W pierwszej chwili nie miał pojęcia gdzie się znajduje, ale gdy w końcu usiadł i skupił się na szczegółach, rozpoznał miejsce jako pokój Miya. A.. no tak, musiał paść podczas seksu. Pięknie.Wygrzebał się z łóżka, cały czas słysząc szum płynącej wody. A więc gospodarz zlokalizowany. Powolnym krokiem, idąc blisko ściany, aby w razie czego dać sobie szansę na zachowanie równowagi, wyszedł z pokoju, przyspieszając kroku kiedy dochodził do kuchni. Tam dopadł do zlewu i opróżnił do niego zawartość swojego żołądka. Przez chwilę stał pochylony i wypluwał kwaśny posmak z ust, po czym puścił wodę, zmył zlew i kilkakrotnie przepłukał usta zimną wodą. Oparł się tyłem o blat, nieznacznie krzywiąc się na ostry ból, którzy przeszedł go od tyłka w górę pleców. Mokrą dłonią przesunął po swoim zbyt ciepłym czole i ponownie odgarnął niesforne kosmyki włosów z twarzy, po czym odepchnął się od blatu i wrócił do sypialni, gdzie wykończony padł na łóżko, aby twarzą w poduszce poczekać aż Miya wyjdzie z łazienki.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 4:40 pm
Siedzenie, a raczej stanie pod prysznicem, zajęło chłopakowi o wiele więcej czasu, niż się wcześniej spodziewał. Wyszedł z łazienki nagi, wycierał tylko ręcznikiem swoje włosy. Nie krępował się. Zresztą czego by miał? Najczęściej i tak był w apartamencie sam. Do tego chmurka był nieprzytomny? Przynajmniej w takim stanie go zostawiał kiedy wchodził do łazienki.
Wszedł do swego pokoju i pierwsze co zrobił to odrzucił ręcznik, tak by potem zanieść go do łazienki, a potem zaczął się ubierać. Założył na siebie czarne kimono, co w sumie nie zajęło mu za wiele czasu. Zawiązując pas materiału popatrzył na łóżko, a raczej na znajdującego się na nim chłopaka. Podszedł do łóżka i usiadł na brzegu. Uśmiechnął się lekko do chłopaka ściskając delikatnie jego dłoń.
-Wyglądasz niesamowicie korzystnie... kiedy tak leżysz pobity na moim łóżku. - nachylił się nad chłopakiem i pocałował go delikatnie w kącik ust, a potem wstał, miał iść zanieść ręcznik, ale w końcu zmienił zdanie, i zamiast wychodzić z pokoju położył się obok chłopaka na boku, tak by móc obserwować go dobrze.
-Zostaniesz chwilę czy może śpieszy Ci się gdzieś? Jakieś ciekawe spotkanie?


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 5:06 pm
Odwrócił głowę na bok, kiedy usłyszał zbliżające się kroki, a do czasu aż Miya usiadł na łóżku zmusił się nawet do odwrócenia się na bok. Bolący bok, wypadałoby dodać, chociaż w tym momencie praktycznie rzecz biorąc większa część powierzchni jego ciała zajmowała się zmienianiem kolorków na fiolet lub czerwień. Odwzajemnił uśmiech i czując jego dłoń na swojej odwrócił ją tak, aby przepleść ze sobą ich palce i chociaż na chwilę poczuć się lepiej niż jakby właśnie wygrzebał się z piekła. Zaśmiał się szorstko na jego słowa, czując że jego gardło zdecydowanie nie będzie działać dobrze w najbliższym czasie. - Ja zawsze wyglądam korzystnie - poprawił go, w razie jakby ten o tym kiedykolwiek zapomniał. - Ale czy teraz sugerujesz, że chcesz mnie tak widzieć częściej? Bo... da się załatwić - zapewnił go. Ha, nawet jak ten nie będzie chciał go tak widzieć to i tak nie będzie miał większego wyboru. Jednak zawsze można udawać, że może decydować.
Odwrócił się na plecy i poprawił się na miejscu, a po chwili myślenia zaczął kręcić przecząco głową. - Najciekawsze spotkanie zdecydowanie jest już za mną - przyznał z lekkim uśmiechem na twarzy. - Zostaję... Nawet jakbyś mnie chciał wykopać to raczej nie zajdę zbyt daleko - dodał z rozbawieniem i przesunął kciukiem po ranie na swojej wardze, aby sprawdzić jakie tak naprawdę ma obrażenia. Jeszcze się nawet nie widział w lustrze, ale właściwie tego nie potrzebował, aby stwierdzić, że jest źle.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 5:15 pm
Niezaprzeczalne stwierdzenie. On zawsze wyglądał korzystnie. Z czymś takim nie można się było kłócić. Czy tego Miya chciał czy nie zachwycał się swoją chmurką w każdym wydaniu. Nie ważne jaki miał kolor włosów, czy jak w tym przypadku jak w złym stanie się znajdował. Miał jednak nadzieję, że nie było aż tak źle by potrzebny był lekarz... choć i tego da się sprowadzić, by prywatnie zajął się Yoonem. Jeśli nie wymagało to pobytu w szpitalu to pewnie by na spokojnie opatrzył chłopaka, zostawił mu jakieś leki, a potem wyszedł z należną kasą. No ale to się jeszcze zobaczy, czy będzie pan doktor potrzebny.
-Chce Cie widzieć częściej. Na tym można zakończyć to zdanie. Objawiaj mi się w każdym stanie i tak Cie pragnę. - mimo, że jeszcze jakiś czas temu uznawał, że to ich ostatnie spotkanie i nigdy więcej się nie spotkają. Miya czasami nie do końca był pewien czego chce, a co potrzebuje. Jego umysł płatał mu figle, a on się gubił w plątaninie emocji.
-Nie wygonię Cię. Leż. Pomóc Ci się rozebrać, czy wolisz leżeć w ubraniu? - w sumie dla Miya w tym momencie było bez większej różnicy, nawet jak ta pościel będzie się potem nadawała do prania, czy też wyrzucenia. Nie ważne. To tylko rzeczy, a to aż jego chmurka. Aż. Dziwnie to brzmi... bardzo dziwnie, ale ciiiii... póki co jest obok i jest chyba dobrze.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 5:41 pm
- Hmm~ - mruknął cicho w reakcji na jego słowa. To było... dużo. Wątpił, aby zasłużył na takie słowa, ale nie planował ich kwestionować. Takie zaproszenie mu wystarczyło, nie chciał ani więcej ani mniej, będzie korzystał z tego tak jak Miya tego chciał. Życie z założenia nie było dla niego zbyt dobre, ale kiedy już działo się coś, co mógł od niego dostać, to nawet się nie krępował.
- A chcesz zobaczyć to dzieło sztuki, jakie na mnie namalowali? - upewnił się, po czym złapał go za rękę i poprowadził ją pod swoją koszulkę. - Bo ja bardzo. Pomóż mi - polecił mu i z jękiem podniósł się do siadu, aby ułatwić pozbywanie się swojej koszulki. Pamiętał, że miał też skórzaną kurtkę, ale jak dobrze pamiętał to leżała ona teraz na podłodze obok łóżka. Musiał ją zwalić przez sen, albo to Miya w ten sposób zapewnił mu wygodniejsze leżenie na łóżku, kiedy go tam przytachał. Kiedy już siedział, wykorzystał ten moment na spojrzenie za siebie, na poduszkę. Dobrze wiedział, że miał rozwaloną głową, ale krwawienie musiało ustać, bo na materiale nie było śladu krwi. Tyle dobrego, że przynajmniej już nie grozi mu kolejne osłabienie z powodu utraty krwi. Naprawdę szkoda, że tak to działało.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 6:01 pm
Bez słowa sprzeciwu dał pokierować swoją ręką, a potem pomógł chłopakowi usiąść. Wiedział, że będzie mu potrzebna pomoc, więc nawet jakby nie dostał tego polecenia i tak by pośpieszył by zdjąć z niego koszulkę. Odrzucił ją na podłogę zaraz po tym jak zdjął ją z chłopaka. No to pięknie... a jutro pewnie Yoon będzie w pełnej palecie siniaków i tak dalej. Ech... no ale skoro on lubił jak go ludzie bili? Miya miał dziwne wrażenie, że jego chmurka lubi prowokować ludzi by go atakowali? Mógł się oczywiście bardzo mylić, bo nie znał wszystkich faktów, ale w tym momencie właśnie takie odnosił wrażenie. Nie był do końca przekonany, czy takie coś mu odpowiada czy też nie. Nie chciał oceniać upodobań chłopaka. Co kto lubi... chyba...
-Myślę, że jutro będziesz paletą barw o wiele intensywniejszych niż dziś... ale chłopcy się postarali. Mogli bardziej, ale co tam... nie wymagam za wiele po ludziach. - uśmiechnął się wesoło do chłopaka, ale nie dotykał go. Nie chciał w tym momencie zadawać mu jeszcze większego bólu. Zaczął się nawet zastanawiać czemu sam jest tak pojebany, że chłopaka w takim stanie chciał zgwałcić? Bo w sumie tym był ten niedokończony akt. On go praktycznie gwałcił... tatuś byłby taki dumny jakby dowiedział się o wyczynie swego dziecka. Taki dumny, a on sam? Cholernie mu było dziwnie w tym stanie obecnie.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 05, 2018 6:28 pm
Podniósł ręce w górę, gdy ten zdejmował z niego warstwę materiału, po czym opuścił je i spojrzał w dół, na swoją klatkę piersiową. Doskonale było widać, w które miejsca kopali go jego nowi kumple, poza tym pełno mniejszych siniaków - pięści. Dłonie miał przetarte od wielu upadków na ziemię i zdzierania ich na chodniku. Ścisnął dłoń w pięść i zgiętymi palcami przesunął po policzku chłopaka obok siebie. Na tą chwilę czuł się dobrze i chciał mu pokazać przynajmniej swoje przywiązanie.
- Postaraliby się bardziej gdyby nie przybył do mnie rycerz w srebrnej zbroi - poinformował go, chociaż bez wyrzutu w głosie. Po prostu się do niego uśmiechał, bo spotkanie jego było mimo wszystko lepsze niż jakby ci tamci mieli go zbić do końca. Zresztą nie wyglądali na takich, którzy poturbowaliby go dużo bardziej. Nie mieli nic poza swoimi pięściami, a byli zbytnimi tchórzami, aby cokolwiek mu złamać, więc raczej nie stanowili większego zagrożenia.
Po chwili bezruchu uporał się z rozpięciem swoich spodni i opierając się na dłoniach podniósł tyłek z łóżka, aby ten dał radę zdjąć z niego ten najbardziej niewygodny element garderoby. Skończył w samych bokserkach i usiadł z westchnieniem na pościeli. Ponownie położył się na plecach i spojrzał w dół na swoje ciało. Głównie czerwone ślady tam gdzie skóra została podrażniona, ale kilka siniaków już zdążyło się zabarwić. To zdecydowanie będzie wyglądać ciekawie dnia następnego. - Dzięki - mruknął w reakcji na jego pomoc i otworzył ramiona, aby ten się do niego przytulił.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Lut 06, 2018 10:00 am
Miya nie uważał siebie ani za rycerza, ani nawet za samuraja. On najzwyczajniej w świecie chciał myśleć o Yoonie jako swego własności? Chciał wmawiać sobie, że ma chłopaka, nawet jeśli faktycznie nie byli by razem, a całe to zdanie było by jednym wielkim kłamstwem. Nic to. Teraz miał go przy sobie i był szczęśliwy? Chyba tak to można nazwać. Mimo, że bał się, że jednak stan jego chmurki był gorszy, niż on sam chciałby się do tego przyznać.
Pomógł chłopakowi rozebrać się, a potem delikatnie wtulił się w jego ciało. Nie chciał mu zadawać większego bólu, choć teraz to i tak w sumie nie miało chyba większego znaczenia jak się przytuli. I tak będzie chłopaka boleć i tak. No ale skoro sam Yoon sobie tego życzył to jak takie słabe stworzonko jak Miya mogło mu teraz odmówić? Niemożliwe!
-Wiesz, że bardzo mi się podobasz w tym kolorze włosów? Dziękuję. - zadowolony niczym kot, nawet zamruczał mu do ucha. Samo przytulanie się do chmurki, to uczucie, że jest tak bardzo blisko, sprawiało, że czuł się szczęśliwy. Nie potrzebował niczego więcej. Seks niósł ze sobą zupełnie inną gamę przyjemności.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Lut 06, 2018 2:27 pm
Lekki ból towarzyszył mu w każdym ruchu, ale było to tak delikatne odczucie, że Yoon nawet nie zwracał na to większej uwagi. Kiedy Miya dotknął kilku siniaków, mężczyzna poczuł to trochę wyraźniej, ostrzej, ale nie zareagował, przyjmując zarówno chłopaka jak i ból z otwartymi ramionami. Objął go i zamknął oczy, delektując się tym momentem. Nie znalazł się w takim stanie pierwszy raz, to na pewno, jednak ten element, osoba, która go trzyma, chce być obok, był nowy. Zwykle gdy wpakował się w bójkę, albo tracił przytomność na ulicy i po przebudzeniu w środku nocy szedł do domu, albo policja zaciągała go do aresztu i musiał zaciągać długi na kaucję, albo po prostu kulał do domu zaraz po sprawie. Zawsze sam, bo przecież na tym polegało jego życie. Teraz... Teraz nie był sam. Przeczesał palcami włosy Miyamoto, zdając sobie sprawę, że to pierwszy raz, kiedy zdarzenia ułożyłyby się w takiej kolejności. To było nowe, ale nie niechciane. Czasami zmiany były jednak dobre.
Uśmiechnął się lekko na jego słowa i mruknął cicho, aby dać mu znać, że go usłyszał. - Nie farbowałem się dla ciebie, nie dziękuj - poinformował go z rozbawieniem w głosie. Nie zrobił tego dla niego, tylko przyjął jego opinię i ją dokładnie przemyślał. A przynajmniej to będzie sobie wmawiał. - Ale twoje komplementy stają się bardzo powtarzalne, więc podejrzewam, że mógłbym się zrobić na czerwono i powiedziałbyś to samo - zauważył i otworzył jedno oko, aby spojrzeć na niego z kącika i uśmiechnąć się szeroko.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Lut 06, 2018 5:18 pm
Nie dość, że został zraniony przez ojca, to teraz wyśmiany przez swego chłopaka. Zdarza się najlepszym. To, że nie zrobił tego Yoon dla Miya to jeszcze można było zrozumieć. Farbował włosy i robił całą resztę ze swym ciałem w sumie tylko i wyłącznie dla siebie. Jak sam mówił, wyznawał zasadę, że ma głęboko w poważaniu zdanie innych, więc czemu by miał się przejmować zdaniem Miya? No właśnie. Logiczne. Normalne. Kurwa...
No ale to, że jego komplementy zostały wyśmiane to lekko zabolało. Nie był twórczy? No pięknie. Nie umiał wymyślić nawet dobrego komplementu by się nie powtarzać. To chyba bardziej zabolało jego dumę, niż serce, tak czy inaczej było przykrym doznaniem dla Miya. Westchnął cicho zamykając oczy. No cóż... może po prostu lepiej milczeć, niż powtarzać się? Czy jakoś tak... W końcu jednak zdecydował się odezwać, ale mówił po japońsku.
-Mógłbym zakochać się w Tobie. Mógłbym pokochać Twoje wady i lęki. Mógłbym przyjąć za wyznacznik szczęścia Twe lepsze i gorsze chwile, dzielić się nimi z Tobą. Mógłbym być dla Ciebie przeznaczeniem, ocaleniem, zatraceniem. Mógłbym przeżyć z Tobą następnych tysiąc wcieleń. - przełknął głośniej ślinę, a potem przygryzł swoją dolną wargę ust. Zastanawiał się czy chce mu to powiedzieć po koreańsku... nie był tego pewien. Chwilowo postawił na czekanie. Może zostać ponownie wyśmiany. Nic to. I tak przecież się powtarza.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 12:15 am
Nie myślał, że jego słowa go zranią. Prawdę mówiąc, nie myślał zbyt wiele kiedy wypowiadał te słowa. To były tylko słowa. Czy prawda, czy żarty, to nie miało dla niego żadnego znaczenia. I tego też chciał nauczyć Miya, ale najwidoczniej mu nie poszło. Najwidoczniej będzie musiał się bardziej postarać, aby przekabacić go na swoją filozofię życia.
Wysłuchał go w milczeniu. Jakby nie patrzeć, nie miał innego wyjścia, skoro nic tego nie zrozumiał. Język był miły da ucha, w połączeniu z przyjemnym głosem chłopaka tworzył coś naprawdę przyjemnego, szkoda tylko że Yoon nie potrafił wyłapać pojedynczych słów ani chociażby sensu wypowiedzi. Westchnął cicho, kiedy ten skończył mówić.
- Hmm? - mruknął po chwili milczenia i spojrzał na niego z zaciekawieniem. - To brzmiało pięknie, ale obawiam się, że będę potrzebował dubbingu - poinformował go z rozbawieniem w głosie i delikatnie podrapał go w kark, jakby dla zachęty, aby powtórzył to co powiedział, ale w bardziej przystępny sposób. Oby tylko to co właśnie powiedział dało się przełożyć na koreański. Przez chwilę Jaeyoon miał nawet chęć nauczenia się japońskiego, aby móc porozumieć się z chłopakiem na więcej niż jeden sposób... ale niestety pomysł nie przeszedł poza fazę chęci. Wymagało zbyt wiele wysiłku i mentalnego zaparcia. Na razie go nie posiadał, nie dość.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 12:34 am
Nie trzeba być geniuszem by domyślić się, że chmurka poprosi prędzej czy później o tłumaczenie. Kwestia tylko tego, czy Miya odważy się wypowiedzieć te słowa jeszcze raz, do tego w takiej formie by chłopak to zrozumiał? To już kwestia sporna. To było wyznanie, które popłynęło prosto z jego serca, coś co chciał mu przekazać, ale jednocześnie bał się, że te słowa zostaną odebrane jak wszystko inne. Po prostu nie brane pod uwagę. Przecież filozofia życia chmurki mówiła jasno, by nie przejmować się zdaniem innych, więc tez takimi wyznaniami...
-To był przepis na mochi. - nie otwierając oczek uśmiechnął się szeroko wtulając odrobinę bardziej do swego chłopaka. No i tyle by było z romantyzmu i całego wyznania chłopaka! Poszło się wszystko jebać.
-Po za tym... pierdolę, że się powtarzam. Przynajmniej masz pewność, że nie kłamię. Pianiści są monotematyczni. Tylko białe i czarne klawisze. Powtórki mamy we krwi, wylane z potem i bólem palców! - i nawet się nie żalił czy coś, on się śmiał, bo w sumie czemu by nie? Nie miał do nikogo pretensji, że grał. To była jego decyzja, jego droga, a innym, nawet rodzinie nic do tego. Jego ból palców i pleców... jeśli grał za długo... jego wspomnienia o męczących ćwiczeniach by wzmocnić palce jak był mały. To wszystko jego, milsze lub mniej wspomnienia, dlatego też i jego śmiech, bo czemu by nie?


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 12:46 am
Poczekał, licząc tak trochę na faktyczną odpowiedź, wyjaśnienie swojego chwilowego monologu, cokolwiek, aby prowadzić go w temat, ale... nie doczekał się. Na odpowiedź prychnął z niedowierzaniem i lekko pociągnął go za włosy. - Pierdolisz - poinformował go, oczywiście nie kupując tego "przepisu na mochi". To nie miało najmniejszego sensu, a jakkolwiek Miya by był nieprzewidywalny, Yoon wątpił aby aż tak był w stanie zboczyć z tematu i zacząć pierdolić od rzeczy o jakimś przepisie. Dlatego też, wynajdując w sobie ten ciekawski element charakteru, zaczął wiercić się w jego ramionach, aby zrobić sobie dość miejsca, aby obrócić go i usiąść mu na brzuchu. Przyparł jego dłonie do łóżka i spojrzał na niego wyczekująco. - Więc? Proszę o faktyczne tłumaczenie - zwrócił się do niego bardzo grzecznie. Normalnie jakie maniery! Jak nigdy.
Zaśmiał się na jego porównanie i zaczął powoli kiwać głową. - Tak... to właściwie wiele wyjaśnia. I hej! Nie krytykuję, po prostu stwierdzam fakt - zauważył i przesunął palcami po jego policzku. - Możesz się powtarzać ile chcesz, może kiedyś faktycznie mnie do tego przekonasz - poinformował go z lekkim rozbawieniem. Yoon był... skomplikowany. Jednocześnie pewny siebie i zbyt świadomy swoich wad. Ignorujący obelgi, ale przyjmujący komplementy. Był potwierdzeniem i zaprzeczeniem własnej filozofii, ale... przecież kogo to obchodzilo? Sam ją stworzył!
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 1:02 am
W zasadzie sama zmiana pozycji nie przeszkadzała mu jakoś bardziej. Skoro niósł te swoje kilogramy do taksówki to teraz nie miał większych problemów z tym, że miał chłopaka na sobie! Tak więc jak nie było problemów z tym, że leżał pod Yoonem, a ten na dodatek trzymał jego ręce, to problem się pojawił jak miał przetłumaczyć swe słowa na koreański. To było dość skomplikowane, przynajmniej dla młodego arystokraty. Jeśli powie jeszcze raz to narazi siebie na wyśmianie, a jeśli nie powie? Może ten da mu spokój, a może będzie nalegał dalej na zdradzenie sekretu? W sumie czemu Yoon tak się uparł by poznać prawdę?
-Praktycznie Ci się oświadczyłem po japońsku. Powiedziałem, że mógłbym pokochać Twoje wady, lęki i ułomności. Mógłbym dzielić z Tobą wszystkie chwile, nawet te, które odpychają innych. Te dobre, złe i jeszcze gorsze, wyznaczać samemu co jest szczęściem. Być Twoim przeznaczeniem, ocaleniem, bo czasami cienka granica dzieli ocalenie od potępienia. A na koniec zacytowałem coś w co wierzy wiele Japończyków. Mógłbym być Twój przez następnych tysiąc wcieleń, nie ważne jak bardzo będziesz mnie ranił i odrzucał. Ogólnie pierdolenie... ale ładnie brzmi po japońsku. - na sam koniec sam wyśmiał swe nieco dłuższe, lekko zmienione wyznania, bo w sumie nie powtórzyłby tego tak dosłownie i słowo, nie potrafił po prostu. Pamiętał co mówił, a raczej ogólny sens swoich słów.
Co to kwestii powtarzania się i tego, że może kiedyś przekona chmurkę... w sumie przemilczał to. Kwestię tą najzwyczajniej uznał za zakończoną, no chyba, że sam Yoon uzna, że chce coś dodać? To wtedy można jeszcze chwilę o tym pogadać.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 1:34 am
Czekał cierpliwie, mając wygodne miejsce na swoim chłopaku i obserwując go z zaciekawieniem. Chciał wiedzieć o co chodziło i dlaczego ten nie mógł tego od razu powiedzieć po koreańsku. Jednak te pytania zostawił dla siebie, ewentualnie na później. Teraz czekał na odpowiedź i na szczęście się doczekał. Wysłuchał go z niewyrażającą emocji miną. Wysłuchał do końca, analizując wszystkie jego słowa. O co tu chodziło? Nie byli przecież w żadnym filmie, ich związek nie był ani trochę idealny, dlaczego Miya chciał mu coś takiego powiedzieć? Pokazać uczucia tak bardzo... wprost. Spędzić z nim te tysiące lat pomimo tego, że mógłby mieć kogokolwiek chciał.
Patrzył na niego w milczeniu, nawet kiedy ten skończył mówić. Po prostu przesuwał wzrokiem po jego twarzy, analizował, przeliczał, szukał wszelkich oznak fałszu, wymuszenia, ale... nie widział niczego z powyższych. To nie miało sensu, ale zdawało się że ten mówił serio. - Mam teraz powiedzieć... "tak"? - spytał go, nie do końca pewny dokąd to szło. Skoro praktycznie mu się oświadczył... to chodziło o faktyczne oświadczyny czy mówił cokolwiek co mu przyszło do głowy i nie miało to ogólnego sensu? Nie był pewny. Liczył na to, ze Miya mu to wyjaśni.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 1:51 am
Miya nie zawsze potrafił kłamać. Zresztą to stworzenie bywało zbyt impulsywne na takie wybiegi, a teraz był aż za szczery i nawet niczego nie udawał... no może próbował, ale nie wyszło mu zupełnie z tym mochi! Dzieciątko, które bało się wyśmiania, a wręcz miało wrażenie, że właśnie to nastanie, w tej chwili było lekko zdezorientowane obrotem spraw. Odpowiedź którą otrzymał była zupełnie inna niż ta, której się spodziewał. Odpowiedź którą Yoon otrzymał była więc impulsem, potrzebą chwili czy jak to zwać. Nie była ani zaplanowana, ani nawet przemyślana na tyle, by mogła starać się o rangę kłamstwa. Aż dziw bierze, że po tym wszystkim Miya zamiast wypierdolić chmurkę z domu wyznaje mu takie rzeczy!
-Masz teraz mnie przytulić, bo chyba lepiej Ci będzie jak położysz się na mnie...a moje oświadczyny? Powiesz mi tak czy powiesz mi nie, czy nawet pierdol się Miya... i tak będziesz mój. Jestem pojebany ale to moje i ja... tak jak Twój jest ból. - nie tego raczej się spodziewał Yoon chyba? Choć swoja drogą nie spodziewał się też usłyszeć takich wyznań co wcześniej, ani tym bardziej tego, że to oświadczyny! Normalnie dzień pełen wrażeń. Zamiast zakończyć tą znajomość definitywnie Miya robił coś cholernie dziwnego. Wszystko w rękach Yoona by to przerwać! Zatrzymać ten dziwny stan u jego anioła.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 2:13 am
Poza seksem mężczyzna raczej nie był zbyt skory do wypełniania poleceń. Wręcz przeciwnie, nienawidził gdy ktoś mu coś kazał, ale teraz po prostu zaakceptował to co powiedział mu Miya i puścił jego ręce, aby obniżyć się na jego klatkę piersiową i przytulić do niego. Zamknął oczy i wziął głęboki oddech, dostając przy okazji dużą dawkę zapachu chłopaka. Już zdążył do niego przywyknąć, uznać za znajomy i teraz ten jeden wdech dał mu wrażenie, że znajduje się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i z dobrą osobą. Poza tym, co mu szkodziło? Życie zdawało się być dla niego łaskawe w tym temacie. Dostał Miya, swojego anioła, a on chciał jego. Wkradł się niezauważony do kompletnie innego życia i przechadzał się w nim jakby tam należał, chociaż pod koniec dnia zawsze musiał wrócić do swojej rzeczywistości. Ale to nic, prawda? Nie potrzebował go w innym życiu. Nie musiał zmieniać klasy społecznej, aby mieć to szczęście. Więc jeszcze raz. Co mu szkodziło?
- Pierdol się Miya - powtórzył po nim, jednak zrobił to w formie żartu, uśmiechając się do samego siebie. - Chociaż nie, poprawka. Pierdol mnie, przede wszystkim - poprawił się i przesunął dłonią po jego ramieniu, w końcu lekko łapiąc go za biceps. - Czyli tak, jakbyś jeszcze potrzebował tłumaczenia - dodał w końcu, nie do końca pewny co właśnie zrobił. Przyjął jego oświadczyny? Zgodził się oddać organy? Kto to kurde wie? Chciał się po prostu zgodzić, bo nic nie tracił. I niech Miya się teraz cieszy.
avatar
Liczba postów : 188
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 2:24 am
I w tej chwili biedny arystokrata nie wiedział do końca czy jego oświadczyny zostały przyjęte, wyśmiane czy co jeszcze z nimi zrobił Yoon! No ale co gorsze nawet się nie przejmował tym. Miał go przy sobie i to się najbardziej liczyło. Ślub i tak w tym kraju nie jest możliwy, więc może sobie o nim myśleć jak o narzeczonym jak długo będzie chciał, ale czy coś to zmieni w ich relacji? Chyba jednak nie. Yoon będzie i tak robił i mówił co będzie chciał, to nadal jego życie i jego zabawy z kolegami. Nawet jeśli potem wygląda po nich jakby malarz amator mieszał na nim odcienie czerwieni i fioletu? Ogólnie takie widoki raczej nie powinny dziwić samego Miya.
-Wiedziałem, że akurat to najbardziej Ci się spodoba! - w sumie nie wiedział, ale ciiiii! Śmiał się! A to chyba dobrze? Przynajmniej tym razem nie obraził się na te słowa, nie przyjął ich za bardzo do siebie, a przez to nie zraniły go. Czyli tak, dobrze.
-No i kto tu jest zaborczy? Yoon czy Ty właśnie powiedziałeś, że mam się pieprzyć przede wszystkim z Tobą? No weź... moja prawa ręka będzie zazdrosna! A to taki długi związek! - nawet nie próbował mówić tego poważnie, lub z jakimś udawanym żalem. Może efekt tego byłby lepszy, ale za bardzo się śmiał i nie wyszło. Nie miał zupełnie ochoty na odgrywanie czegoś.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 165
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 07, 2018 2:37 am
Narzeczeństwo... Mój boże, na czym to w ogóle polegało? Ludzie po tym brali śluby, tyle Yoon wiedział, ale skoro jedyny ślub jaki oni mogą wziąć to ten pod księżycem z użyciem chipsów zamiast obrączek, to raczej u nich będzie to wyglądać inaczej. Co się zmieni? Wątpił, aby cokolwiek miało ulec zmianie. I tak będzie jego, ich spotkania dalej będą niespodziewane, na środku ulicy w nieprzyjemnych warunkach, albo Yoon będzie wpadał z niezapowiedzianymi wizytami. Czyli nic się nie zmieniło. Poza tym, że Yoon był jakiś taki... szczęśliwy? Jak wtedy, gdy uwolnił się od matki i zamieszkał sam. Poczuł wolność, swobodę. Teraz, w pewnym względzie, pozbawił się wolności, ale to było... w porządku. Podobało mu się to. Bo Miya go akceptował, chciał, nie wymagał zmian. Z nim dało się po prostu porozmawiać, poprosić o cokolwiek i to dostać. Ból, uwagę, miłe słowa czy uścisk. Takie proste rzeczy, a czasami tak bardzo potrzebne.
- Z nią ostatecznie mogę się podzielić - rozwiał wszelkie wątpliwości i sięgnął po wyżej wymienioną dłoń, aby przyciągnąć ją sobie przed twarz. - No, pani rączko, jak bardzo ten tu człowiek panią wykorzystał? - spytał, wpatrując się prosto w palce chłopaka. - Ewentualnie możemy ją wciągnąć do trójkąta - dodał, przeplatając ze sobą ich palce i opuszczając ich dłonie na łóżko.
Sponsored content

Re: Sypialnia

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach