Share
Go down
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Sypialnia

on Pon Paź 30, 2017 6:58 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 14, 2018 3:41 pm

Wziął głębszy oddech, aby opanować swój własny organizm i pochylił się nad nim, stukając palcem swój policzek. - Proszę o nagrodę - poinformował go z szerokim uśmiechem. Całus w policzek będzie wystarczający, patrząc na to, że zrobił to wszystko całkowicie z własnej woli. Był w stanie przeżywać takie poranki często. Jednak w tym momencie nie myślał o przyszłości, a nowy fakt o chłopaku trochę zaprzątał mu myśli. Dlatego też spojrzał na niego i oblizał swoje usta. - Kto to był? - spytał, przegrywając z wmawianiem samemu sobie, że nie potrzebuje tej informacji. Nie potrzebował, ale... chciał wiedzieć o nim więcej. Skoro już podzielił się z nim czymś takim to Yoon zamierzał to wykorzystać.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 14, 2018 4:01 pm
Widząc ruch narzeczonego, kiedy w końcu dotarły do niego jego słowa podniósł się lekko i pocałował go w policzek. Taka nagroda była o wiele za małą za to co zrobił Yoon, ale skoro tego właśnie sobie życzył to Miya przecież mu tego nie odmówi. Tak ślicznie się nim zajął, a nawet poprawił kimono... taki opiekuńczy, to było swoją drogą kochane, rozczulało Miye. No ale póki co nie mówił tego na głos, uznał, że zostawi to dla siebie, zachowa w swoim sercu takie chwile, by potem myśleć o tym, kiedy będzie sam, lub będzie musiał rozmawiać z ojcem. Takie coś co może kiedyś sprawi, że poczuje się lepiej.
Położył się ponownie, ale kiedy usłyszał pytanie chłopaka nie był pewien o co chodzi. O kogo on pyta. Kto? Potrzebował krótkiej chwili by połączyć fakty, a kiedy dotarło do niego o co jest pytany zarumienił się mocno. To nie był wstyd, to coś zupełnie innego, ale bliżej nieokreślonego, dziwna mieszkanka uczuć chłopaka. Kim była osoba którą zabił?
-Kiedy miałem szesnaście lat umarła pewna kobieta... chyba jedyna osoba, którą kochałem do tego stopnia, że próbowałem być dla niej... próbowałem, starałem się, a potem ona umarła. - no tak, nie o to Yoon go pytał, ale wstępy czasami bywają mylące, tak jak teraz.
-Miałem szesnaście lat, jej pogrzeb, garnitur, dłonie, ojciec... miałem ochotę krzyczeć. Uciekłem. Nie pamiętam jak znalazłem się na tej chorej imprezie, a potem w pokoju. Ból fizyczny miał zabić to co czułem. Zgwałcił mnie, zostawił na moim ciele wiele małych ran, mówił, że tak bardziej boli... a ja pobity i pocięty poczułem wściekłość, tylko, że ja ją pokazałem inaczej. Myślał, że chce jeszcze seksu. Zamiast tego związałem go, krzyczał, prosił, błagał, ja też go pociąłem... ale tylko ja wyszedłem z tego pokoju. Nie wiem kim był, ale zapłaciłem sporo, by ukryć to. Pewnie nie słyszałeś o pożarze parę lat temu w jednym apartamencie. Grzeczne dzieci sprzątają po sobie. Mi w tym pomógł mój opiekun. - mniej więcej na samym początku, kiedy powiedział ile wtedy miał lat, zamknął oczy i powrócił myślami do tamtych chwil, część wspomnień było rozmazanych. A potem? Potem był tylko jego opiekun, który pokazał mu dużo więcej... było w tym wiele zła, ale na pewno nie miłości. To już za nim, skończyło się.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 14, 2018 4:26 pm
Gdy dostał swojego buziaka, uśmiechnął się od ucha i usiadł na udach chłopaka, na ten moment nie mając ochoty się od niego oddalać. Później... jeśli w ogóle. Skoro ten nigdzie nie wychodził to mógł sobie na nim posiedzieć jeszcze trochę. A przynajmniej dopóki nie skończą tego tematu, który był, zdaje się, bardzo istotny. Yoon miał przed sobą mordercę, ale nie myślał o nim w negatywny sposób. Osoba, która odebrała życie innej. Chciał znać szczegóły.
Wysłuchał go w milczeniu, katalogując sobie wszystko co ten mu powiedział, układając z tego historię o bólu psychicznym, cierpieniu, skrzywdzeniu przez inną osobę i oddaniu tego samego. Przyjmuj to wszystko ze spokojem, zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo byli do siebie tak właściwie podobni. Przeszłość nie taka kolorowa jak większości społeczeństwa. Przeżycia, które wydane jako książka byłyby chyba najgorszym horrorem dla tych, którzy nigdy nie brali takiego sposobu życia za rzeczywistość.
- Jakie to uczucie? - spytał cichym tonem, podnosząc jedną dłoń, aby pogłaskać go po policzku, dotknąć jego tatuażu, delikatnej skóry. Człowieka, który przeżył znacznie więcej niż ludzie myśleli.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Lut 14, 2018 4:42 pm
Lubił być dopieszczany, głaskany, choć w sumie nie w każdej chwili i zawsze. Jednak takie miłe chwile były uzupełnieniem jego upodobania do zadawania bólu, wbrew pozorom, ten młodziutki sadysta uwielbiał jak się go głaskało... chyba w pewnym sensie był jak kot. Czasami łasił się i domagał uwagi, miał swe konkretne ulubione miejsca do głaskania, ale nie chciał by ktoś to robił cały czas, tylko i wyłącznie kiedy sam Miya miał na to ochotę. Do tego uwielbiał bawić się, znęcać nad swoją ofiarą, czerpał z tego niesamowitą radość i przyjemność.
-W pewnym sensie poczułem się wolny, to nie było szczęście, to było coś innego, coś co siedziało w środku mnie... coś czego nie umiem opisać, ale jest. Poczułem się spokojny. Wszystko mnie bolało, a ja przez jakiś czas siedziałem, jego krew, moja... opiekun mówił, że uśmiechałem się kiedy mnie znalazł. Siedziałem obok niego, jadłem mochi i uśmiechałem się... chyba najbardziej pamiętam ciszę, ale nie była zła... to była piękna cisza. - uśmiechnął się uroczo do chłopaka, nie wiedząc w sumie opowiada mu to wszystko. Nawet osobie, która pomogła mu uniknąć kary za morderstwo, nawet swemu byłemu kochankowi, nawet jemu nie opowiadał o tym jak się czuł po tym wszystkim.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Lut 16, 2018 6:35 pm
Zdawało mu się, że w tym momencie przeżywali najbardziej intymny moment swojej znajomości. Żaden seks i głębokie rozmowy nie mogłyby być tak głębokie jak dzielenie się tego typu przeżyciami. Nawet Yoon nie rozmawiał o swojej przeszłości, swojej matce. Z jednej strony przez to, że już dawno zdecydował się zostawić całe dotychczasowe życie za sobą, ale z drugiej po prostu nie chciał do tego wracać. Było to dla niego zbyt głębokie, zbyt bardzo wgryzione w jego psychikę, aby był w stanie po prostu o tym rozmawiać. Aby wyjaśnić skąd wzięła się jego toksyczna relacja z bólem. A Miya... siedział i dzielił się sobą bardziej niż Yoon kiedykolwiek go o to podejrzewał.
Nie wiedział co ma mu odpowiedzieć. Właściwie nie chciał nic odpowiadać, wystarczyło, że dostał od niego opis tego jak to jest zabić człowieka. Tego chciał, więc teraz mógł tylko o tym myśleć, nie reagować. Przekrzywił głowę na bok i przyjrzał się jego uśmiechowi. Był... wydawał się być szczęśliwy. Jaeyoon zabrał rękę z jego policzka i przełożył ją na kark chłopaka, aby szarpnąć go w swoją stronę i spotkać się z nim w połowie drogi, przyciskając swoje usta do jego, automatycznie otwierając je i pogłębiając pocałunek. To według niego znaczyło więcej niż słowa.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Lut 16, 2018 6:54 pm
Zapewne za jakiś czas nawet nie będzie pamiętał, że zwierzał się z tego swej chmurce. Zapewne za jakiś czas nie będzie chciał do tego wracać, tak jak gdyby nie miało to zupełnie miejsca. Nikomu o tym nie opowiadał, zresztą uważał, że nie ma się czym chwalić. Nie chciał mieć przez to problemów. No siedzenie w więzieniu zdecydowanie mu się nie podobało. Więc najlepiej nie mówić, zapomnieć, to tylko coś co było kiedyś, jego przeszłość, jego mały dziwny świat, którym właśnie teraz dzielił się z chmurką.
Odwzajemnił pocałunek dużo delikatniej niż go otrzymał, ale równie chętnie otworzył usta i starał się dać swemu narzeczonemu to co właśnie w tej chwili miał ochotę. Może to oznaczało, że nie chce więcej o tym mówić, lepiej zająć usta czymś o wiele przyjemniejszym. Samemu Miya takie coś nie przeszkadzało. Było milsze, ciekawsze, nie mówił nie na usta Yoona, nigdy.
-Wiesz teraz o mnie dużo więcej niż inni... - sam Miya nie był do końca pewien czy to dobrze czy źle, czy się cieszy z tego czy nie, no ale tym małym swoim wyznaniem zapieczętował te dziwne zaręczyny, które sam zainicjował.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Lut 17, 2018 3:46 pm
Trzymał go blisko, smakował jego wargi. Cały pocałunek przepełniony był zapachem dymu, smakiem nikotyny. Piękne, zabijają się od środka razem, bo po co robić to samemu? A Yoon... Yoon nie miał słów. Nie było to nic nowego, nigdy nie uważał się za osobę zbyt elokwentną, zbyt umiejętną do używania poważnych, istotnych słów. Dlatego ich unikał. Teraz... może powinien coś powiedzieć, ale sam nie był pewny jak ująć to w słowa. To było duże, zdecydowanie, więc na ten temat żartować nie chciał. Chociaż może...
Odsunął się do niego o oparł czoło o jego, zamykając oczy. Oddychał głęboko, powoli, nieustannie trzymając w palcach jego kark, jakby bał się że ten zniknie. Nie bał się... Nie powinien. Ludzie przecież przychodzili i odchodzili, przywiązywanie się do kogoś tylko dlatego, że rozumiał, że chciał w to brnąć, że potrzebował tej relacji, że był... że był Miyamoto... było niepotrzebne. Głupie, nawet. Jaeyoon przejechał się na ludziach nie raz, a oni przejechali się na nim. Dlaczego więc wciąż próbował sprawić, aby to działało? Wbrew wszystkiemu?
- I planuję dowiedzieć się jeszcze więcej - poinformował go z małym uśmiechem na twarzy. Po chwili jednak przesunął zębami po dolnej wardze i wyprostował się trochę. - Miya... Skąd pomysł, aby mi zaufać? - zainteresował się, patrząc na niego z twarzą niewyrażającą emocji. Sam tego nie wiedział, potrzebował wyjaśnień.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Lut 17, 2018 4:01 pm
Zamknął oczy chwilę potem jak to zrobił jego narzeczony. Miał ochotę... w sumie nie wiedział sam na co konkretnie teraz miał wenę, ale nie przejmował się tym zbytnio. Zaraz pewnie coś się wyklaruje. Póki co mógł leżeć i cieszyć się bliskością ciepłego ciała swej chmurki. To było dobre, a on czuł się spokojny i szczęśliwy. W tej chwili nie potrzeba było mu niczego więcej. Błogi spokój który go opanował mógł sprawić, że Miya zasnąłby, zapomniał o tym wszystkim o czym mówił... albo nie, inaczej. On by nie zapomniał, on to by to schował w jakimś zakamarku swego umysłu i skrupulatnie by unikał wracania do tego. To było proste. Zasnąć i uznać, że to już za nim, przeszłość. Słowa, które mogły zniechęcić do niego chmurkę przecież nie zostały wypowiedziane. Po co się tym bardziej lub mniej przejmować skoro jego narzeczony nadal tu był?
Nie zasnął. Głos narzeczonego nie pozwolił mu na to. Więc dobrze, niechaj jeszcze chwilkę porozmawiają. Skoro mężczyzna chciał rozmawiać o zaufaniu to Miya uznał, że mogą podjąć i ten temat. Chyba... to nie było raczej takie ciężkie.
-Skąd pomysł by zaufać mi? Nawet mój opiekun... kochanek... nawet on się mnie bał. Nawet moja matka się mnie bała... skąd pomysł by ufać mi i oddawać mi swe ciało? - nie ma jak odpowiadać na pytanie pytaniem. No ale skoro już zaczęli ten temat to można i tak to poprowadzić. W sumie czemu by nie?


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Lut 17, 2018 7:25 pm
Sam nie wiedział po co mu ta odpowiedź. Ludzie mówili różne rzeczy, sama ta czynność nie musiała być analizowana, badana. Sam Jaeyoon raczej ignorował powody, ale teraz... teraz był ciekaw. Biorąc pod uwagę całą ich znajomość i to jaki Boo tak naprawdę był, sam sobie raczej by nie zaufał. A ten mówił mu coś, co wpakowałoby go za kratki, albo przynajmniej sprawiło sporo problemów, jakby wyszło trochę dalej. Yoon mógłby też po prostu wyjść. Nie przeszło mu to przez głowę, ale mógłby. A ten i tak mu wszystko powiedział.
Prychnął na jego brak odpowiedzi i pokręcił głową. No ładnie unika, ładnie. - Miya... - westchnął i zamilkł na chwilę. - Przez większość życia nie pozwoliłem sobie na poczucie bezpieczeństwa. Świat to kupa gówna i przekonanie, że jest się w dobrych rękach jest okłamywaniem samego siebie. Ty... Zaczepiając cię na ulicy nie miałem zielonego pojęcia kim jesteś ani jak się zachowasz, ale miałem to gdzieś. Wiesz czemu? - spytał go, po czym zaśmiał się sucho. - Bo nie boję się o siebie. Nazywaj mnie jak chcesz, ale mam gdzieś co się ze mną stanie. Nie zrobiłeś mi nic przez co miałbym się obawiać, wątpię aby cokolwiek wywołało u mnie to uczucie. Już nie - wyjaśnił mu to. Może nie była to prawda, którą chciał usłyszeć. Że jego zaufanie nie było skierowane konkretnie w niego, a Yoon już po prostu miał wszystko gdzieś, ale przynajmniej był szczery. Miya był dla niego ważny, tak, ale nie wywoływał w nim emocji, które już w nim nie istniały.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Lut 17, 2018 7:49 pm
Słowa, które usłyszał Miya nie były tym co chciał usłyszeć, czego się spodziewał, ale w sumie tak między bogiem, a prawdą, nie był ani zaskoczony, ani zniesmaczony. Fakt, inne niż to co myślał, ale to nie było złe. Po prostu inne. Wysłuchał więc słów chłopaka ze spokojem. To nie było zaufanie, to było coś innego, sam Miya nie umiał określić co konkretnego, ale wiedział, że nie zaufanie. Niektórych emocji nie do końca rozumiał, więc po chwili analizowania tego co mu powiedział narzeczony po prostu dał sobie z tym spokój. Po co się nad tym rozwodzić głębiej skoro i tak do niczego to nie prowadzi? No właśnie. Strata czasu tylko.
-Jestem tylko Twoim aniołem. Tak jak mówiłeś sam. Ja jestem puszką pandory, którą sam z własnej woli otworzyłeś. Nie wiem co Ciebie trzyma przy mnie, ale... - potrzebował chwili by znaleźć odpowiednie słowa. Czasami to było trudniejsze niż by się wydawało z pozoru. Słowa. Słowa... co jeszcze... jak przekazać swe myśli.
-Jest w Tobie coś co nie pozwala mi odejść. Mimo, że raz już chciałem zerwać tą znajomość to nie potrafię. Dajesz mi coś czego potrzebuję i z czego nie potrafię zrezygnować. Może właśnie to, że nie próbujesz naprawić mnie... nie składasz jeszcze raz na nowo, bym wyglądał, brzmiał tak jak idealnie nastrojony trybik. Ty patrzysz na rozbitego mnie i nie boisz się dotknąć, nie boisz się pokaleczyć mną. - no chyba nie do końca o to chodziło w pytanie o zaufaniu, ale nie ważne. Tak brzmiała odpowiedź na pytanie Yoona. Reszta już w jego rękach. Co z tym zrobi.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Lut 18, 2018 7:45 pm
Skinął głową w reakcji na jego słowa. Dokładnie tak, był jego aniołem, darem od niebios, jeśli te jeszcze chciały mieć z nim cokolwiek do czynienia. Tylko tak potrafił go opisać. Te tytuły jak chłopak, narzeczony czy jakkolwiek inaczej chciał go nazywać... to były dodatki, puste słowa, nic nieznaczące. Anioł. To był opis tego, czym dla niego był. Zemsty, śmierci, a może stróż? To już nie było istotne, mógł być dla niego każdym z tych, albo żadnym. Po prostu pojawił się w jego ciemnym życiu i nie dał mu światła, ale zdecydował się stać obok niego w świecie, który zwykle omijali szerokim łukiem.
- To piękne słowa, Miya. Ładnie ujęte - poinformował go i uśmiechnął się lekko. - Nawet bardzo, ale ja nie chcę słów. Jasne, dobrze to usłyszeć, ale te obietnice są nic nie warte. Zrób to, nie mów - wyjaśnił mu to i stuknął go palcem w policzek. - Nie potrzebuję tego, nie musisz mi mówić ile dla ciebie znaczę czy czym jestem, bo to na koniec nie będzie miało znaczenia. Po prostu nie doprowadź do końca. Albo wyciągnijmy z tego jak najwięcej, aby nawet po zakończeniu niczego nie żałować - skończył swoją wypowiedź, dopiero teraz zdając sobie sprawę z tego jak bardzo mu zależało na tym, aby to się faktycznie udało. Aby zamiast wiedzy, że jest dla niego tak ważny, był w stanie to poczuć, mieć tego pełną świadomość nawet jak ten mu tego nie powie.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 19, 2018 2:16 pm
Na początku nie odpowiadał na słowa chłopaka. Nie uznał to za konieczne. O wiele przyjemniejszą opcją było po prostu pocałowanie swego narzeczonego w usta. Najpierw bardzo delikatnie, dosłownie musnął swoimi wargami jego, potem, po chwili pogłębił ten gest. Wsunął język do jego ust chcąc ponownie poczuć smak jego ust. Nawet położył dłoń na karku chłopaka, tak by mu za szybko nie uciekł. Chciał przedłużyć ten pocałunek jak tylko mógł.
Odezwał się dopiero po dłuższej chwili, puścił narzeczonego i szeptem odpowiedział na jego wcześniejsze słowa. Chyba powinien być urażony na słowa, że jego obietnice są nic nie warte, ale w sumie nie był. O dziwo nie czuł urazy na te słowa. Może zaczynał się w jakimś stopniu zmieniać?
-Zatem Ty też nie obiecuj. Jeśli by coś mi się stało to nie płacz i nie tęsknij, niczego nie żałuj. - wbrew pozorom szansa, że komuś przyjdzie do głowy by zrobić krzywdę Miya była dość spora, biorąc tylko pod uwagę fakt ile pieniędzy miał jego ojciec, plus powiązania z cesarzem też swoje robiły. No ale powiedział to w sumie tylko pod wpływem chwili. Nie bał się śmierci, ona by znaczyła, że zobaczy się szybciej z mamą. To nie było takie straszne.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 19, 2018 6:50 pm
Przymknął oczy, czując jego wargi na swoich i całkowicie poddał się tempu, które ten narzucił, otwierając usta i łapiąc go za przód kimona, aby przytrzymać go blisko. Pozwalał mu robić co ten chciał, westchnął w jego usta i lekko złapał jego język w zęby. Delikatnie zacisnął, aby ten to poczuł, po czym go puścił i pocałował go w kącik ust. Chociaż teoretycznie mógłby się odsunąć, został dość blisko, aby czuć pod ustami jego skórę, chłonąć ciepło jego ciała, czuć tylko jego i nie pozwolić aby cokolwiek weszło pomiędzy nich. W tym momencie nawet powietrze było zbędne.
Na jego słowa uśmiechnął się przy jego policzku i złożył na nim całusa. - Zobaczymy, Miya, zobaczymy. Jak mnie od siebie uzależnisz to ani mi się waż znikać. Nie po to unikałem nałogów, abyś ty się napatoczył i to zepsuł - poinformował go, chociaż możliwe, że było już za późno. Tego chłopaka nie potrafił sobie dawkować tak jak fajek czy alkoholu. Nie widział wyraźnej granicy nadwyrężania swojej silnej woli, z nim po prostu jej nie posiadał. To nie było takie złe... Ba, można by było powiedzieć, że wcale nie było złe, ale do czasu. Gdy przyjdzie czas go odstawić... to już nie będzie tak proste. Yoon będzie musiał znosić uczucie, które towarzyszyło mu tylko gdy długo się nie ranił. Nienawidził go.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 19, 2018 7:26 pm
Uzależnisz? Tak to dziwnie teraz brzmiało... nigdy nie myślał o sobie jak o obiekcie od którego można było się uzależnić. On i narkotyk? Nie. Raczej nie. W tym momencie nie mógł uwierzyć w słowa swego narzeczonego. Brzmiały one zbyt niedorzecznie, ale miło. Na tyle miło, że uśmiechał się do swego ukochanego i nic nie odpowiedział. Narkotyk... nie... od Miyi nie da się uzależnić. Nie było przecież w nim nic takiego... nic co by... nie. Po prostu nie było. Tak przynajmniej uważał teraz Miyamoto. No ale spokojnie. To tylko miłe słówka, atmosfera sprzyja takim rzeczom.
-Co jeszcze oprócz fajek i bólu lubisz sobie dawkować? - czy seks się zalicza do takich małych przyjemności, z których czerpał radość Yoon? Możliwe, ale to już zostawi do dopowiedzenia swojemu narzeczonemu. Nie chciał nic samemu nasuwać, podpowiadać. Był ciekaw odpowiedzi mężczyzny.
-Chciałbyś kiedyś poznać kogoś z mojej rodziny? Czy ja Ci wystarczam w zupełności? W sumie nie jestem zbyt rodzinny. Nie lubię obiadków z ojcem i całą resztą. Są zbyt sztuczne, zbyt wiele oszukiwania siebie nawzajem, że lubimy się i szanujemy. Zbyt wiele ukłonów na pokaz. - nie chciał tutaj udawać, jaki to on nie jest rodzinny i jak nie uwielbia wszystkich swoich kuzynów, o babciach i ciociach już nie wspominając.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 19, 2018 8:59 pm
Co dawkował? Brzmiało jakby był przynajmniej narkomanem, ale właściwie mu to nie przeszkadzało. Nie był, nie planował wpadać w żadne takie tego typu. W życiu próbował wielu rzeczy, ale jeszcze nic by go tak nie wciągnęło, aby faktycznie się uzależnił. Więc wracając do pytania, co dawkował, aby nie przekroczyć granicy? - Alkohol - mruknął z odpowiedzi, z małym uśmiechem na twarzy. Banalna odpowiedź na banalne pytanie. - I... nie wiem. Wszystko, zdaje się. Wszystko, co mógłbym uznać za niezbędne w życiu codziennym, a takie nie jest - wyjaśnił do końca. To było wszystko. Słodycze, kontakt z innymi ludźmi, nawet pieniądze. Jakby chciał żyć dostatnim życiem to zdecydowanie sięgałby do kieszeni bogatych chłopców częściej, ale do tego też nie chciał się przyzwyczaić. Jego życie jednocześnie było całkowicie pozbawione granic w temacie robienia tego, na co ten ma ochotę, ale z drugiej strony pilnował się na każdym kroku. Wręcz zmuszał samego siebie do robienia nowych rzeczy, aby nie wpaść w rutynę, nie pomyślał nawet o tym, że znalazł jeden konkretny sposób na spędzenie swojego życia.
Zmarszczył brwi na pytanie. Co, chciał go przedstawiać rodzinie? Od kiedy Yoon był materiałem na pokazywanie komukolwiek? - Spójrz na mnie, Miya - polecił mu i pokręcił głową z lekko zaciśniętymi ustami. - Czy ja ci wyglądam na kogoś, kto nadaje się do obiadków z rodziną. To nie... to nie dla mnie, to nie jestem ja. Dla mnie... - uciął na moment, aby ułożyć to sobie w głowie. - Moja rodzina nie istnieje i nie szukam kolejnej na zapełnienie miejsca. Nie potrzebuję kontaktu z twoją, o ile nie jest to ci potrzebne do szczęścia - wyjaśnił mu to ładnie, prosto i wyraźnie. Przynajmniej miał nadzieję. Granie idealnego chłopaka w towarzystwie jego ojca nie było dla niego. Jak Miya chciał to znowu nic nie stało na przeszkodzie.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Lut 19, 2018 9:23 pm
Pytanie faktycznie było dość głupie, ale chciał znać na nie odpowiedź. Alkohol? W sumie czemu, by nie. Odpowiedź dobra jak każda inna. Choć chyba tutaj nie było ani dobrych ani złych odpowiedzi. Mogły być bardziej lub mniej interesujące, lub takie, które w jakimś stopniu mogły ich ze sobą jeszcze bardziej połączyć. Nie odpowiadał na słowa swego narzeczonego. Przyjął jego odpowiedź jak kolejny fakt, na jego temat, który chciał kolekcjonować. Zbierać i potem sobie przetwarzać w głowie. Być może mu się do czegoś to przyda, a może pozostanie zbędną wiedzą. Czas pokaże jak to będzie.
W kwestii rodziny również wysłuchał jedynie chłopaka, nic nie odpowiadał. Milczał,bardziej wsłuchując się w jego głos, niż zwracając większą uwagę na jego słowa. Nie chciał to nie. Nie będzie mu zupełnie przedstawiał swej rodziny, nie ważne czy bliższej czy dalszej. Nie czuł potrzeby by dzielić się swoją chmurką z osobami, z którymi łączyły ich więzy krwi. Zaakceptował jego odpowiedź, nie czuł więc potrzeby bardziej komentować tej kwestii. Postanowił zostawić ją zamkniętą, przynajmniej dla niego takowa była. Co dalej? Miłą opcją by była zmiana tematu? Bo w sumie czemu by nie?
-Pokażesz mi kiedyś miejsce gdzie mieszkasz? - skoro nie miał numeru telefonu do swego narzeczonego to może chociaż będzie wiedział gdzie on mieszka? Zawsze jakiś punkt zaczepienia, jakby zniknął mu na dłużej.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Mar 01, 2018 12:14 pm
Na pytanie chłopaka uniósł pytająco brew. Temat się zmienił, oczywiście, ale nie sądził, aby ten kiedykolwiek chciał go odwiedzać. Jednak nie miał nic przeciwko... w końcu czemu miałby mieć? Jego mieszkanie było tylko kawałkiem terenu, zbiorowiskiem mebli i wąskich przejść między nimi, nie niosło ze sobą wrażenia intymności, bezpieczeństwa, a jedynie miejsca, gdzie mógł przechować swoje rzeczy i spać bez zagrożenia deszczu czy śniegu padającego mu na głowę. Jeśli było coś, czego jeszcze w życiu nie doświadczył, to były to epizody mieszkania na ulicy i wolał tego nie doświadczać. Jasne, na chodniku czasami sypiał, ale to był bardziej wybór, własna decyzja, albo brak możliwości ruszenia się z miejsca. Poza tym zawsze miał dach nad głową, budynek, do którego mógł wcześniej czy później wrócić.
- Książę ma ochotę zejść do rynsztoka? - odparł zamiast odpowiedzieć wprost i spojrzał na niego z lekkim uśmiechem rozciągającym wargi. - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem - dodał po chwili, aby ten wiedział, że faktycznie mu to miejsce kiedyś pokaże. - Nie wiem po co ci to, ale to nie jest żaden sekret, więc jak będziesz miał ochotę to możemy sobie zrobić wycieczkę krajoznawczą - zapewnił go i przesunął się trochę, aby położyć głowę na jego ramieniu i zamknąć na moment oczy. Nie chciał spać, po prostu było wygodnie. - Tylko ładnie proszę, nie krzycz jak zobaczysz na klatce jakiegoś szczura czy karalucha, bo sąsiedzi znowu będą na mnie składać skargi za hałasy - dodał, tak w razie czego. Czego ci ludzie nie doświadczyli. Jeszcze trochę i go właściciel wywali!
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Mar 06, 2018 5:30 pm
Czy książę miał ochotę zejść do rynsztoka? To chyba za duże słowa, zbyt brutalne, ale może coś w tym jednak było? Przyzwyczajony do luksusów, przynajmniej w ujęciu warunków w których się wychował, mógł nie przyjąć czegoś mniej okazałego z entuzjazmem. Choć z drugiej strony przecież nie miał tam mieszkać, a jedynie odwiedzić swego narzeczonego. To nie będzie problemem, bo o dziwo bywał już u znajomych o wiele biedniejszych od siebie.
Nie odzywał się jakiś czas, myślał o wszystkim co widział doświadczył i o tym czego może się spodziewać po tym gdzie mieszka jego narzeczony. Nie zamierzał przy tym rezygnować z tego planu. Tworzył w swoim umyśle jakiś obraz, na podstawie słów, które słyszał z ust chłopaka.
-Nie boję się szczurów, widziałem je na żywo, wielkie pająki też... nie jestem miłośnikiem tego typu stworzeń ale nie krzyczę na ich widok. - bał się innych rzeczy, ale o tym teraz nie miał ochoty wspominać. Jakoś rozmowa o lękach i tym wszystkim co złe nie pasowała mu teraz. Może kiedyś? No ale tylko w opcji może, bo jakoś nie widział, że kiedykolwiek będzie odpowiedni moment na to. O słabościach lepiej nie mówić.
-A co do karaluchów to są obrzydliwe, ale głaskałem to parszystwo. Znajoma mojej kuzynki hodowała to to coś, opowiadała mi o rodzajach tego robactwa. Obrzydliwe, ale nie krzyczę na widok tego. Nawet wezmę to na rękę. Jak bardzo wizerunek delikatnego i wrażliwego księcia teraz ucierpiał? - nie lubił, nie podniecał się tym, ale nie. Na takie coś nie będzie uciekał z krzykiem. Już bez przesady. Jakiś czas temu pokonał olbrzymi wstręt i obrzydzenie, dotknął to coś. Nie... aż takim dzieckiem nie jest, choć kiedyś? Nie... raczej nigdy nie krzyczał od takich rzeczy. Innych? Może... możliwe... ale to nie ten temat.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Kwi 09, 2018 11:21 pm
Słuchał jego odpowiedzi z małym uśmiechem zdobiącym usta, chociaż Miya raczej nie miał jak go zobaczyć pod tym kątem. Nie przerywał mu, więc dostał całą opowieść zanim w ogóle zaczął myśleć nad tym co może powiedzieć. Chciał skomentować jego głaskanie karaluchów, ale skoro dostał pytanie to należała się jakaś odpowiedź. - Wizerunek księcia odrobinkę ucierpiał, nie mogę zaprzeczyć. Teraz książę jest mniej delikatny i krzykliwy, a bardziej... hm... nie wiem, ale coś tam się zmieniło - przyznał z rozbawieniem w głosie. - Aczkolwiek możesz jeszcze trochę przeciągnąć historyjkę o rzeczach, które głaskałeś. Czasami warto wiedzieć takie rzeczy - prychnął i odwrócił się na brzuch, aby w połowie się na nim położyć i oprzeć brodę na jego klatce piersiowej. - No, w jakich jeszcze nietypowych miejscach znajdowały się te łapki? Karaluchy i tyłki, na razie tyle mam na liście - mruknął, przekładając się trochę, aby wygodniej się ułożyć i wyciągnąć spod siebie swoją rękę, którą odszukał dłoni chłopaka, aby spleść ze sobą ich palce. - A po co ci tak właściwie odwiedzanie mojej norki? Znaczy... jasne, to tylko fair, skoro ja się u ciebie coraz bardziej udomawiam, ale nawet ja nie lubię tam spędzać wolnego czasu, a za to płacę. Musisz być naprawdę ciekaw, albo zbierasz kolekcję odwiedzonych melin - stwierdził, lekko przesuwając paznokciami po wierzchu jego dłoni. Nie był jakoś szczególnie ciekawski, jak Miya nie odpowie wprost to kopać nie będzie, ale lepiej wiedzieć jakie ten miał zamiary, kiedy zadał to pytanie. I czy nie będzie miał jakichś oczekiwań.
avatar
Liczba postów : 187
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Kwi 10, 2018 3:22 pm
Ucierpiał nie tylko wizerunek, pewnie innych rzeczy po kolei też traciło na autentyczności, oceniając tak od początku ich znajomości. Miyamato uświadomił sobie, że za jakiś czas nie będzie w nim już niczego co będzie trzymało przy nim Yoona. Może czas przystopować? Albo coś w tym rodzaju? Nie był tego pewien, ale w tym momencie też nie chciał się głębiej nad tym zastanawiać. Może potem... albo jeszcze później. Nie był pewien kiedy będzie dokładniej miał na to ochotę. Pewnie jak już będzie sam, zostanie sam na sam, dosłownie, ze swoimi myślami. Wtedy uświadomi sobie, że być może Yoon nigdy więcej... nie ważne... ludzie znikają z życia każdej osoby. Zawsze. To przecież normalne. Więc co trzeba zrobić teraz? Tak na tą chwilę to po prostu się cieszyć, że to stworzenie jeszcze leży przy nim, na nim... czy jak tam będzie mu wygonie za chwilę.
-Nie chcesz wiedzieć chmurko wszystkiego. Bywały w mniej lub bardziej dziwnych miejscach. Nie tylko takich czystych, przyjemnych i arystokratycznych. - miał polepszać swój wizerunek w oczach narzeczonego? No to zupełnie mu to nie wychodziło. Taki pech. Cholera. Może trzeba coś jeszcze dodać? Poprawić? Albo lepiej już milczeć. Bo słowa w tym momencie tylko wszystko popsują! Nie będzie się przecież tłumaczył... lepiej nie!
-Z czystej ciekawości, jeśli nie masz ochoty mi pokazywać swego mieszkania to nic się nie stanie. Jeśli chcesz... jeśli chcesz mogę Ci pokazać jak zachowuje się Miyamoto dla rodziny. - wszystko zależało czy chłopak chciał zobaczyć tą oficjalną, kulturalną i delikatniejszą odsłonę Miya, wszystko to co musiał nauczyć się by nie przynosić wstydu rodzinie.


I can not fall asleep.
I can not concentrate.
I do not know what I feel.
... but you are all you need.
avatar
Liczba postów : 164
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Cze 06, 2018 11:49 pm
Uniósł pytająco brwi i prychnął w reakcji na jego odpowiedź, zakańczając to śmiechem. No, no, cesarzątko miało rogi! No... okej, o jego rogach wiedział już wcześniej, ale w trochę innym kontekście. Dowiadywanie się takich nowych, niby nieistotnych, ale właściwie dość ciekawych, faktów z jego życia, było dla Yoona swego typu rozrywką. - Okej, nie będę się dopraszać. Ale kiedyś się dowiem jak lubisz się bawić kiedy dorośli nie patrzą - poinformował go z małym uśmiechem rozciągającym wargi. Nie miał na myśli niczego erotycznego, zresztą dowiadywanie się tego miał już za sobą i to nawet nie raz. Teraz ciekawiła go bardziej reszta, te czynności, które nie wymagały nagości. Co niezbyt arystokratycznego lubił robić Miya? No cóż, dowiedzenie się tego było teraz misją dla ulicznego złodziejaszka. Jakby nie miał nic lepszego do roboty....
Wzruszył ramionami na jego słowa i powoli pokręcił głową. - Nie, obojętne mi to, możesz mnie odwiedzić - zapewnił go, jako że naprawdę nie miało to dla niego większego znaczenia. I tak nie planował się przygotowywać na tą wizytę, sprzątać zdecydowanie nie miał zamiaru, więc gości mógł przyjmować właściwie zawsze. - A zobaczę taką wersję ciebie jaką mi pokażesz, Miya. Jak sądzisz, że ta dla rodziny jest w jakimkolwiek stopniu istotna to możesz mi to zademonstrować - dodał, podkreślając swoją obojętność, ale nie chcąc go nią zniechęcać. - Ale to kiedy indziej - mruknął i przetoczył się na bok, aby położyć głowę na poduszce i spojrzeć w sufit. - Dzisiaj będziemy ignorować wszelkie nasze obowiązki i nie ruszymy się z tego miejsca - zapowiedział, spoglądając na niego kątem oka. I właściwie na tym stanęło, poza kilkoma niezbędnymi wizytami w kuchni czy w łazience dzień spędzili w łóżku, w swoim towarzystwie. Czego chcieć więcej od życia?

/zt x2
Sponsored content

Re: Sypialnia

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach