Share
Go down
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Sypialnia

on Pią Paź 27, 2017 10:24 am
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Lis 30, 2017 9:16 pm
Na pytanie spojrzał na niego krytycznym wzrokiem i lekko złapał go za brodę, aby obrócić jego twarz w kilku kierunkach i obejrzeć ją pod różnymi katami. Na koniec zmierzwił mu włosy i wzruszył bezradnie ramionami. - Tu już nie ma czego udoskonalać, osiągnąłeś limit - poinformował go tonem profesjonalisty, którym.. nie był. Ale to nieważne, naprawdę uważał, że Lafayette nie miał czego poprawiać na twarzy, zresztą nie wyobrażał go sobie w makijażu. Kiedyś jak ten będzie spał może pobawi się w kosmetyczkę i zobaczy jak by mu to pasowało, ale to tylko dla zabawy! On naturalnie wyglądał zbyt dobrze.
- Właśnie zniszczyłeś niespodziankę - poinformował go z niezadowoloną miną. No jak ma się oświadczać to mógł to zrobić porządnie i mu o tym nie mówić! Jednak po chwili uśmiechnął się szeroko. - Ale tak, zrób to. Wymagam najlepszego traktowania na jakie cię stać. Wiesz... zawsze mógłbym odmówić - zagroził mu, próbując się w tym momencie nie śmiać. Jasne, bo już leciał odrzucić jego fałszywe oświadczyny.
Wysłuchał go uważnie, w pełni skupiony na każdym słowie, a na informację o odrzuceniu współpracy z ulgą pokiwał głową. Tyle dobrego, że Yette zapamiętał o co Soo prosił go na ich pierwszej imprezie. Był za to naprawdę wdzięczny. Zaśmiał się na jego słowa, odrobinę się rozluźniając. - Dobry, dobry. Najlepszy - zamruczał i zaczął delikatnie masować płatek jego ucha między dwoma palcami. - I... właśnie, nie miałem okazji podziękować za tą przysługę. Naprawdę to doceniam, chociaż nie rozumiem zbyt wiele z tego co mi wysyłasz - przyznał z rozbawieniem. Tak, skończył jakieś tam studia, które powinny go przygotować do używania skomplikowanego słownictwa biznesowego, ale jego metoda zaliczania miała w sobie też element "zapomnij" i był w tym kompletnie zielony. - Kiedyś pokażesz mi na czym tak właściwie polega twoja praca, co? - zaproponował z uśmiechem. Tak za jakiś bliżej nieokreślony czas posiedzi mu na biurku i będzie go rozpraszał udając, że słucha. Plan doskonały.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Lis 30, 2017 9:42 pm
No skoro na ten moment nie chciał za pomocą makijażu coś w nim poprawiać więc nie musiał nawet zaczynać się głębiej interesować tą tematyką. Ważne, że Soo znał się na tym skoro lubił tak udoskonalać swoją śliczną buzię.
Co do psucia czy też nie niespodzianek przemilczał. No dobrze... nie powie już słowa o tych zaręczynach. Zaprosi go potem na kolejne spotkanie i sam wszystko zorganizuje. No co? Yette był bardzo zorganizowaną i poukładaną osobą. Chyba najbardziej ze wszystkich trzech osobowości. W sumie to on ustawiał w ich życiu wszystko tak by mieli piękny dom, mieli wszystko popłacone i nie musieli się o nic martwić, nawet o takie trywialne rzeczy jak pełna lodówka. No tata.
-Więc powiem najprościej jak potrafię. Mniej więcej takich zysków oczekuje Twój ojciec jakie Ty osiągasz, takiego procentu z kapitału. Wybrałem pracować dla juniora zamiast seniora? - w sumie sam zaproponował mu ten cały mały układ, a Soo do niczego go nie zmuszał, ani nawet nie musiał w żaden sposób zachęcać. Takie coś w tym przypadku nawet nie było potrzebne. Robił co chciał i na co miał ochotę.
-Moje kochanie ma problemy z zasypianiem skoro chce słuchać o grze na giełdzie i finansach? Oj przyjemniejsze już by było ciepłe mleko! - nie, nie uważał chłopaka za idiotę, czy osobę głupszą od siebie. Miał jednak silne wrażenie, że Soo nie interesuje się tą tematyką, co nie było złe. Nie każdy musi się tym pasjonować... Teddiego to nudzi cholernie, a Feniks... Feniks ignoruje te tematy jak umie najlepiej.


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Lis 30, 2017 10:01 pm
Wysłuchał go, nieznacznie przekrzywiając głowę na bok. To zrozumiał, aż tak głupi nie był, więc skinął lekko głową, a na to pytanie prychnął z rozbawieniem. - Znienawidziłby mnie za to. Wydziedziczył! Oczywiście jakby się dowiedział, że przypadkowo popsułem mu tak dobre interesy za jego plecami - poinformował chłopaka ze śmiechem, aby ten dostał mniej-więcej wyrysowany obraz jego ojca. Człowieka, któremu aktualnie Byungsoo robił na złość na każdym kroku, wiec i takie utrudnienie mu życia ani trochę mu nie przeszkadzało. Nawet nie było mu przykro, że pan Bang nie może współpracować z Yette. - A raczej się nie dowie. Trochę szkoda... Może wtedy przejrzałby na oczy i stwierdził, że nie nadaję się do rządzenia jego skarbem - dodał i westchnął. Przez całe życie nastawiony był na przejęcie biznesu, ale nigdy szczerze nie chciał się w to mieszać. Co chciał robić? Ciężko stwierdzić, ale w tym momencie nawet bycie utrzymywanym przez kogoś innego do końca życia nie wydawało mu się tak złą opcją. Nie potrzebował spełnienia finansowego! - Jak już wyląduję na ulicy to mnie przygarniesz, co nie? Mogę nawet nauczyć się gotować! - zaoferował się z rozbawieniem. Wątpił, aby faktycznie miało się to stać, ale zawsze lepiej mieć plan B!
- Ej, serio mówię! - rzucił ze śmiechem na jego komentarz, wywracając oczami. - Chcę wiedzieć co robisz, może jakimś cudem coś z tego zrozumiem - poinformował go z determinacją. Jednak po chwili się zreflektował. - Albo... hm... W razie jakbym faktycznie się nudził to raczej znajdę sobie zajęcie. Miejsca pracy mają przecież wiele interesujących zastosowań. Na przykład biurka - wyliczył, a na jego twarzy pojawił się znaczący uśmieszek. Tak, zdarzało mu się, że myślał tylko o jednym... i wcale nie było mu z tego faktu przykro.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Lis 30, 2017 10:40 pm
Nie wiedzieć czemu słysząc komentarz chłopaka zaczął się głośno śmiać. Jakoś fakt, że przypadkiem zaczął pracować dla niego tego Banga co trzeba bardzo rozbawił. Starał się jak mógł by siebie uspokoić. To nie było zbyt miłe względem chłopaka, ale nie mógł się powstrzymać. Potrzebował paru minut by się uspokoić i móc normalnie już mu odpowiedzieć... a może jednak nie? Może bezpieczniej by było się powstrzymać od komentowania tego? No jeszcze dostanie od swego narzeczonego przez łebek i na tym się skończy!
-Jeśli wylądujesz na ulicy to wezmę z Tobą ślub i znajdziesz sobie zajęcie w które Cie interesuje. Nie musisz iść utartą ścieżką, którą ktoś Ci wyznaczył. - i mówi to nudny makler giełdowy. Oj tam oj tam...mniejsza z większym. Ważne by pocieszyć minimalnie chłopaka. Nie wyląduje zresztą na ulicy. Skoro ojciec był tak zdeterminowany, by ukochany syn przejął interes to mała szansa, by teraz go nagle wydziedziczył... zresztą zawsze mógł skorzystać z pieniędzy, które zarabiał dla niego Song. To zawsze jakiś kapitał na wstęp, godne życie i przemyślenie co dalej ze swoim życiem. Nie będzie tak źle. Nie ma co panikować, nawet w żartach. Wszystko powinno się jakoś ułożyć. Jak nie tak to inaczej.
-Dobrze Soo. Kiedyś Ci wszystko opowiem, a w ramach przerwy przetestujesz czy biurko w moim gabinecie nadaje się do seksu. Czy nie jest zbyt twardym meblem. - skoro już wspominamy o tym meblu w dość jasnym skojarzeniu? Song jedynie powiedział to na głos, jasno i klarownie, bez bawienie się w domysły.


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Czw Lis 30, 2017 11:24 pm
- Wiesz, że w tej chwili zniechęcasz mnie do robienia czegokolwiek ze swoim życiem? - upewnił się, przesuwając palcami w dół jego szyi. - Najbardziej nadaję się do wygodnego życia, więc na dobrą sprawę możemy już lecieć do Vegas - poinformował go z nutą rozbawienia w głosie. Naprawdę nie miałby nic przeciwko wzięciu ślubu i daniu się utrzymywać. Nie miał pojęcia o co chodziło tym wszystkim kobietom, które próbowały od takiego życia uciec. Dla niego było to spełnienie marzeń! Powrót do wiecznych wakacji, może nauczyłby zajmowania się domem, w czasie wolnym wrócił do ćwiczenia taekwondo, które porzucił już dawno temu, ale chętnie spróbowałby jeszcze raz. Podsumowując - wszelka kariera zawodowa zniszczyłaby mu idealny plan na życie!
- Nic nie jest za twardym meblem - odpowiedział mu z automatu, patrząc na niego nieporuszony. Potrafił się poświęcić dla wyższego dobra! - Jednak zawsze opłaca się dodatkowe upewnienie w tej teorii, więc uznajmy, że jesteśmy umówieni - zdecydował i uśmiechnął się do niego z zadowoleniem. Jak dobrze, że nie musiał przy nim stosować szyfrów i udawać, że posiada w sobie jeszcze jakąkolwiek cnotliwość. Może wśród ludzi wolał nie rozmawiać o tak intymnych tematach, ale skoro siedzieli sobie sami to nie widział powodu aby kryć się przed nazywaniem rzeczy po imieniu. Najchętniej siedziałby sobie na nim i rozmawiał ile się dało, ale wtedy jego mózg włączył alarm i Soo rozejrzał się wkoło siebie. - Lody - mruknął tylko, przypominając sobie o fakcie, że zostawianie ich na wierzchu na dłuższy czas nie jest dobrym pomysłem. Sięgnął po porzucone pudełko i jedną z łyżeczek, po czym ponownie umościł się wygodnie na jego udach. Wbił łyżkę w już miękki deser i podstawił ją pod usta mężczyzny.


Ostatnio zmieniony przez Bang Byungsoo dnia Pią Gru 01, 2017 1:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 10:53 am
Nie spodziewał się takiej reakcji na swe słowa. W sumie nie wiedział czego mógłby się spodziewać, ale raczej nie czegoś takowego, ale o dziwo nie zniechęciło go to do Soo. Niektórzy ludzie marzyli o wygodnym, spokojnym życiu. Byłby hipokrytą gdyby teraz krytykował chłopaka, a w sytuacji gdyby Teddy był oddzielną jednostką to pewnie pozwalałby mu nie pracować i bawić się całe życie. Stać go było na takowy gest. Sam pracował nie dlatego, że musiał, ale on po prostu lubił to, uwielbiał swoją pracę, tą adrenalinę podczas gry, a że przy okazji sporo na tym zarabiał to tym lepiej dla niego i osób w jego otoczeniu.
-Jak dla mnie to możesz być moim mężem i zmierzyć się z ważnym zadaniem bycia reprezentacyjną stroną małżeństwa, pięknie wyglądać i i korzystać z moich kart. - nie nazwie go przecież utrzymanką, za bardzo go zdążył polubić by mówić coś takiego... Nie nazwałby go też dziwką, w końcu nie płaciłby mu za nic, po prostu pozwalałby mu korzystać z życia, tak jak swoim osobowościom, które przecież korzystały z tego samego ciała co on. Wypowiadając te słowa nie miał na myśli nic złego, wręcz przeciwnie.
-Jak masz na to ochotę to można przetestować parę innych mebli w tym domu... - troszkę ich było... no ale przecież niczego nie sugerował! Wcale!
Lody! No tak! Zapomnieli o nich zupełnie, ale to nic. Nic się wielkiego nie stało, a teraz może skończyć to jeść. Otworzył chętnie usta widząc łyżeczkę. Dobre. Bez truskawki też mu smakowały. To nie tak, że tylko misiek uwielbiał pożerać lody!


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 1:33 pm
Roześmiał się wesoło na jego słowa, które brzmiały jak przepiękna obietnica. W końcu do tego przede wszystkim się nadawał, czyż nie? Do dbania o siebie, korzystania z życia, dobrej zabawy. Nie chciał, aby ludzie mieli go za szukającego sponsora i lecącego na portfel, ale wystarczyło mu, że sam wiedział iż tak nie jest. No i dobrze by było jakby Lafayette też to wiedział. Nie chciał przecież, aby ten czuł się wykorzystany tylko dlatego, że Soo ma swój pomysł na życie, w którym nie wymaga się od niego zbyt wiele wysiłku. To, że Yette był gotowy mu to zapewnić, było jedynie dodatkiem do tego, czego Byungsoo od niego chciał. Oczekiwał uwagi, otwarcia się przed samym sobą i zaakceptowania go takim jakim jest. Sprawy materialne do tego równania nie wchodziły, ale nie planował narzekać.
- Przyszedłem tu aby cie ochrzanić, a teraz mam ochotę za ciebie wyjść. Jak ty to robisz? - spytał go z rozbawieniem, delikatnie drapiąc go w kark. Uwielbiał go dotykać, co właściwie da się zauważyć po tym, że praktycznie od wejścia do pokoju nie daje mu spokoju i stara się utrzymywać kontakt z jego ciałem. Nie było ku temu żadnego wielce skomplikowanego powodu, po prostu korzystał z tego, że ma go teraz przy sobie na czas, który kiedyś dobiegnie końca. Nie chciał po powrocie do domu żałować tego, że nie wykorzystał w pełni okazji.
Zagryzł wargę na jego propozycję, aby się za szeroko nie uśmiechać. Jak dobrze, że się tak doskonale rozumieli. - Jakieś konkrety? - zainteresował się, chcąc jeszcze trochę popchnąć temat i dostać bardziej uszczegółowione obrazy tego, czym mogliby się zająć w razie nudy. Podłogę miał już odhaczoną, chociaż aby w pełni ją sprawdzić musiałby wylądować na niej na plecach. Albo na brzuchu, nieważne. Tak więc zdecydowali wiele było przed nimi.
Kiedy już go nakarmił, nabrał lodów i na łyżeczkę i sam spróbował deseru. Po następnym napełnieniu łyżeczki, zamiast dać mu je do ust, przesunął brzegiem sztućca o czubek jego nosa, zostawiając biały ślad i śmiejąc się niczym przedszkolak.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 4:27 pm
Najważniejsze było to by być szczęśliwym. Tak jak sam bywał chorobliwie ambitny, to nigdy nie wymagał tego od innych. Każdy miał swój pomysł na szczęście, a on sam był gotów dać Soo to czego ten chciał i potrzebował... nawet nie wiedział czemu. Łączyło ich tak niewiele. Nic nie musiał, ale chciał. Nie ważne co ludzie będą o tym myśleć. Tak czy inaczej nie zrezygnują z usług jego biura, on i jego maklerzy byli zbyt dobrymi specjalistami by ot tak zrezygnować z zysków. Dla pieniędzy przymyka się oczy na wiele rzeczy, nawet na orientacje osoby, która dla Ciebie zarabia. Nawet w Korei bogatsi, mimo, że niektórzy nie akceptowali to przymykali oczy, przełykali gorycz w ustach i z uśmiechem patrzyli na dane ze swych kont.
-Jestem. To wystarczy. - taki skromny, kochany i uroczy... no tak... jak on lubił pokazywać, że jest cudowny i niezastąpiony. Yette była chyba najbardziej pewną siebie osobowością... chyba bo czasami zmieniał się w altruistycznego tatusia.
-Łóżko bo standard... podłoga bo klasyka... kanapa... bo jak nie? Stojąc? Zawsze można się oprzeć o ścianę? Wychodząc do kuchni... szafki? Stół? A może tak trywialnie i banalnie wanna? O czymś zapomniałem? - uśmiechnął się najbardziej niewinnie tak jak potrafił... no przecież wcale nie mówił w tym momencie o seksie. Taki on niewinny i słodki. Tylko go zjeść... no właśnie...


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 6:58 pm
Spojrzał na niego bez emocji, ale po kilku sekundach jego usta zaczęły tworzyć niechciany uśmiech. - Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym teraz zaprzeczyć - poinformował go, znowu się śmiejąc. - Ale... nie mogę tak kłamać, więc niech ci już będzie. Wszyscy cię kochają - wywrócił oczami, kiedy to mówił, ale najwidoczniej taka była prawda. Już musiał odganiać natrętnego chłopaka od Lafayette, kiedy jeszcze nawet nie byli razem. Potem znowu był z kimś na randce. Z jakiego powodu zgodził się być z Soo, kiedy miał tyle opcji? Nie żeby miał o sobie takie niskie mniemanie - wręcz przeciwnie, miał się za ideał, o który ludzie powinni walczyć - ale dziwne było iż Yette nie zdążył znaleźć sobie nikogo na stałe przed jego pojawieniem się. A propos, Bang miał wrażenie, że jego życie będzie teraz trudniejsze. Pilnowanie, aby nikt za bardzo się do mężczyzny nie zbliżał raczej nie będzie zbyt prostym zadaniem, ale jest gotowy na takie poświęcenie. Musiał przecież dbać o terytorium, które właśnie uznał za swoje.
Słuchał go, kiwając głową i wyliczając meble w głowie wraz z jego słowami. Kiedy jednak zadał końcowe pytanie, Soo sam się moment zastanowił. - Krzesła i fotele - dodał jeszcze, bo jakieś w domu na pewno się znajdą, a przecież nie można o nich zapomnieć. Jedne z najwygodniejszych sprzętów do zabaw erotycznych. - I to chyba tyle, ale jak się postaramy to raczej znajdzie się tego więcej - przyznał i uśmiechnął się do niego wesoło. No normalnie jakby planowali wycieczkę do lunaparku!
Widząc jego brak reakcji na pobrudzenie jego twarzy, wydął z niezadowoleniem wargę i pocałował go w czubek nosa, aby zlizać pozostawiony przez lody ślad. Kidy tam skończył, nie odsuwał się jednak zbyt daleko i lekko odchylając jego twarz w górę pocałował go w usta.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 7:35 pm
No oczywista oczywistość, że wszyscy uwielbiali i kochali Yette. Czy ktoś by mógł mieć tu jakieś wątpliwości jeszcze? No niemożliwe. Nie wykonalne. Jak tak w ogólne można myśleć? Właśnie. Yette przecież był dosłownie idealny! W każdym calu. Piękne ciało, przystojny, do tego inteligentny i na deser zamożny! Jak go tu nie chcieć być jego mężem? Trzeba być idiotą by zignorować tak bardzo korzystną ofertę!
No krzesła i fotele też były całkiem interesującą opcją. Jak mógł o nich zapomnieć. Wygodnie, komfortowo i przy okazji przyjemnie. Tak. Tego nie mogą sobie odpuścić, to by była prawie profanacja i nie wybaczalny błąd. Co do innych, nie wymienionych do tej pory miejsc to jeszcze je odkryją w praktyce... mają, przynajmniej miał nadzieję, że mają, bardzo dużo czasu dla siebie. Odkrywanie nowych przyjemności.
-Nie zapominajmy o samochodzie... mówiłem Ci, że mam ich trzy obecnie?
Lubisz wycieczki za miasto?
- trzy? Hmmm tak trzy... ale niedługo trzeba będzie pomyśleć o czymś nowym i sprzedać stare cudeńko. Chyba, że po drodze zmieni zdanie. Jeszcze poduma nad tym oglądając oferty.
Nie zareagował na pobrudzenie nosa z prostej przyczyny, był ciekaw co będzie dalej i nie zawiódł się. Ciąg dalszy był o wiele ciekawszy od wstępu, no i jeszcze dostał buziaka, na którego bardzo chętnie odpowiedział. No teraz to jest przyjemne i przestało być nawet zabawą rodem z przedszkola!


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pią Gru 01, 2017 8:15 pm
Uniósł pytająco brwi na tą nową informację, bo... serio? - Naprawdę próbujesz mi teraz zaimponować ilością samochodów, Song? Wiem, że brzmię jakbym leciał na kasę, ale bez przesady już z tym - mruknął z rozbawieniem. Nie, nie mówił serio. Wątpił, aby temu chodziło o jako takie pochwalenie się majątkiem, a nawet jeśli to nie wziąłby tego do siebie. Bez przesady, swoją wartość znał! - A tak serio, po co ci ich tyle? Nie gadaj, że każdy z was lubi inne samochody i koniecznie potrzebujecie trzech różnych - wywrócił oczami. Już nie wspominając o fakcie, że Teddy nie prowadzi. Co za rozrzutny człowiek, to było kompletnie niepraktyczne! A ten się tak tą swoją praktycznością szczycił! - A wycieczki mogą być ciekawe - przyznał, nie myśląc teraz tylko o seksie na tylnym siedzeniu, czy nawet siedzeniu kierowcy, podczas postojów, ale tak, to też przeszło mu przez głowę. Skoro już byli na tym temacie...
I po raz kolejny tego dnia pudełko z lodami zostało porzucone gdzieś na łóżku, gdzie Soo postawił je na oślep. Trochę szkoda, w końcu były dobre i w ogóle, ale w tej chwili mężczyźni mieli coś znacznie ciekawszego i słodszego niż taki tam deser. Trzymając jedną dłoń na jego szyi, a drugą we włosach, Byungsoo całkowicie się nad nim rozpływał. Praktycznie całą swoją uwagę skupił na pocałunku, zmniejszaniu przestrzeni między nimi, możliwym przedłużaniu przyjemności, która z tego płynęła. Niekoniecznie liczył tego dnia na seks, ale kto powiedział, że miał się hamować i zachowywać jakby nie potrafił samym językiem w ustach postawić komuś masztu? Nie musieli nawet ściągać ubrań, aby było ciekawie. Przesunął się nieznacznie na jego udach, aby wygodniej klęknąć po obu stronach jego bioder, podczas gdy tyłek ustawił dość blisko jego krocza. Tylko ze względów wygody! Najbardziej mimo wszystko skupiał się na ruchu swoich ust i języka, traktując mężczyznę tak, jakby już nigdy nie miał okazji tego powtórzyć i koniecznie musiał wyciągnąć z tego jak najwięcej. Poznać go najlepiej jak się dało, w każdym tego słowa znaczeniu.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Gru 02, 2017 9:08 am
Czy on próbował zaimponować liczbą samochodów? Nie. Raczej nie. Jakby to miał zrobić to by ich miał parę więcej. On jedynie stwierdzał fakt, że ma więcej miejsc do uprawiania seksu. Nigdy nikogo nie podrywał na samochód. Nie musiał. Uważał, że sam w sobie jest zajebisty, więc nie potrzebował gadżetów do podbudowania swego ego.
-Tata mi kupił maybacha, bym miał go na samochód reprezentacyjny... wiesz do spotkań biznesowych. Mam też od wujka limuzynę niemiecką, bo on twierdzi, że opel to klasyka,
a jeszcze teraz przejął go francuski koncern. A ja sam kupiłem sobie tylko lexusa GtX czyli duży samochód na dłuższe wyprawy bo moje dzieci lubią wycieczki. I nie... wszystkie są moje. Misiu nie umie jeździć, a Feniks nie lubi. Nie próbuję Cię kupić na samochody... mówię tylko, że każdy z nich nadaje się do wypróbowania.
- uśmiechnął się uroczo mając nadzieję, że chłopak go zrozumie... nie chciał przecież podrywać go na kasę... czy też udowadniać, że Soo leci tylko na rzeczy materialne. Tu nie o to chodziło.
-Tak... możemy się wybierać na dużo wycieczek... gdzie tylko chcesz... trzeba przecież zwiedzić Koreę. Prawda? - no przecież drogi były dobre, a kraj na tyle mały, że na spokojnie mogli samochodem dojechać wszędzie... po drodze można się zatrzymać w hotelu, jeśli wybiorą dłuższą trasę, lub nawet coś zjeść. Kwestia dobrej organizacji, a przecież w tym Yette był dobry! Sam na sam z Soo dwa lub trzy dni... brzmi miło.
Sam pocałunek i jego pogłębianie były coraz milsze i ciekawsze... a sam Yette jęknął w pewnym momencie w usta chłopaka. Czuł, że maleństwo zmienia pozycję co wywołało tą spontaniczną reakcję. Oj jak dobrze, że to było wytłumione. Skoro usta miał zajęte bardzo skutecznie i nie mógł mówić to jego dłonie zaczęły szukać dostępu pod ubranie chłopaka. Co nawet nie było takie trudne i po chwili miał dostęp do skóry jego pleców... tak grzecznie!


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Gru 02, 2017 4:38 pm
Kiwał głową, w myślach przypasowując nazwy samochodów do ich wyglądów. Nie znał się najlepiej na wszelkiej motoryzacji, jako że sam nawet nie posiadał własnego samochodu, ale nie był w tym też całkiem zielony i po opisach raczej był w stanie mniej więcej wyobrazić sobie kolekcję samochodów mężczyzny. Wszystkie ładne auta, doskonałe na przejażdżki, nie tylko nimi, ale i w nich. Jednak nie wiedział wszystkiego, a jedna rzecz była dla niego w tym momencie istotna.
Przesunął palcem po jego dolnej wardze i uśmiechnął się do niego. - Ten Lexus to terenówka? - zainteresował się tylko. Limuzyna brzmiała dobrze, podobnie jak samochód biznesowy, ale chciał wiedzieć przede wszystkim ten jeden szczegół. Dlaczego? Naprawdę lubił samochody terenowe! Zawsze dobrze mu się kojarzyły. Kiedy jako nastolatek wyobrażał sobie swojego "idealnego chłopaka" to widział go przy takiej typowej terenówce. Całowanie się na masce i inne takie... No normalnie aż wracały do niego wspomnienia swoich dziecięcych fantazji. Dobre czasy!
Pokiwał głową z entuzjazmem, całkowicie się z nim zgadzając. - Jak najbardziej, w końcu kraj ojczysty, a ja zdaje się, że odwiedziłem więcej miejsc w reszcie świata niż tutaj - przyznał i pogłaskał go kciukiem po policzku. - A z tobą mogę pojechać nawet na koniec świata - dodał, bo po prostu nie mógł się powstrzymać przed takim... beznadziejnym tekstem. Czy wspominałam już, że uwielbiał udawać, że jego życie to film, w którym muszą być takie momenty? No to teraz wspominam.
Nieznacznie uśmiechnął się przy jego ustach, gdy poczuł wibrację spowodowaną jego jękiem. To jedynie zachęciło go do przyciśnięcia się do niego bardziej, już teraz zapewniając im obu opuchnięte wargi, ale tym będą martwić się później. Zadrżał, kiedy poczuł jego dłonie na swojej nagiej skórze, po czym przesunął językiem po jego dolnej wardze, aby za chwilę przeciągnąć po niej zębami i oderwać się od jego ust. A to tylko po to, aby zawędrować wilgotnymi ustami do jego szyi i jej także poświęcić trochę uwagi. Dużo uwagi.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Gru 03, 2017 4:08 pm
Słysząc pytanie zamiast normalnie, jak człowiek, odpowiedzieć werbalnie tak, nie, czy cośkolwiek to on puścił na chwilę chłopaka, by sięgnąć po swój telefon, a potem pokazał Soo zdjęcie czarnego samochodu. Nie. nie chciał na siłę chwalić się jaki to bogaty jest. Chciał po prostu pokazać jaki to typ samochodu, który sobie sam kupił. Skoro już chłopak pytał to zdecydował się od zaprezentowania go wizualnie, potem zaś mógł, po odłożeniu telefonu, odpowiedzieć inaczej.
-Tak. To samochód terenowy. Spory, wygodny, choć ja nie testowałem w każdych warunkach, ale z jazdą po leśnych drogach latem sobie radzi, zimą nie testowałem. - uważał, że samochód powinien sobie poradzić i zimą, przy odpowiednich oponach oczywiście. No a po za tym nie planował nim jeździć po nie wiadomo jakich wyrtepach, czy zabierać go ja rajdy gdzie warunki są cholernie złe. Wszystko z umiarem.
Na słowa chłopaka o tym gdzie by z nim nie pojechał nie odpowiedział już nic. Wystarczyła mu ta piękna deklaracja... a o celach ich wycieczek jeszcze porozmawiają potem....
Potem bo teraz o wiele ciekawsze były usta Soo i fakt, że chłopak miał na sobie o wiele za dużo ubrań... trzeba biedaczysku pomóc w tym, bo się jeszcze zgrzeje i nie będzie za fajnie! Tak Yette dba o swego gościa! Żeby nie było, że nie martwi się jego samopoczuciem!
Przerwał pocałunek ale tylko na chwilę by zacząć rozbierać chłopaka. Dość szybko, bo cholernie niecierpliwie zaczął zaczął zdejmować z niego górne części ubranka... oj no tradycja... skoro już są w łóżku to żal nie skorzystać z okazji... ale tym razem nie pisał się na bycie uległą stroną.


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Gru 03, 2017 9:30 pm
Patrzył na niego z zaciekawieniem i czekał aż ten odpowie na pytanie. Jasne, było proste, wymagało banalnej odpowiedzi, ale kiedy zamiast niej dostał zdjęcie to nie planował narzekać, a tylko przyjrzał się pojazdowi, a nawet przybliżył sobie zdjęcie, aby w kilku miejscach przyjrzeć mu się lepiej. Nie był dokładnie samochód z jego wyobrażeń, ale zdecydowanie był blisko i samo nazwanie go terenówką było tak właściwie wystarczające, aby zaspokoić jego chęć na posiadanie faceta z takim samochodem. Dlatego machnął lekceważąco dłonią na szczegóły dotyczące jego zdolności w terenie.
- Do tego jeszcze dojdziemy, spokojnie. Aczkolwiek teraz mam ochotę sprawdzić też twardość maski - poinformował go, bo co się będzie wstydził mówić wprost? Nie musieli się nawet na niej kochać, starczyło aby Soo miał okazję się chociaż raz na niej położyć i tyle!
Jednak co mu maski samochodowe w głowie, kiedy siedzi sobie na Yette i ten go rozbiera? Koniecznie trzeba skupić się na aktualnych przyjemnościach. Podniósł ręce, aby pomóc mu w pozbywaniu się własnej koszulki, a po wszystkim położył dłonie na jego ramionach i przesunął je w górę i w dół, jakby wciąż musieć uświadamiać samemu sobie, że ten faktycznie tam jest. Jednak skoro już byli przy ściąganiu ubrań to złapał w palce jego koszulkę i ją też odrzucił gdzieś na bok. Przytrzymał dłonią jego twarz i ponownie przycisnął usta do jego, podczas gdy wolną rękę przesunął w dół jego ciała, aby zacząć głaskać go po brzuchu, blisko krawędzi bokserek. Sam był teraz do tyłu z rozbieraniem się, ale to zdecydował się zostawić Yette. Ściąganie własnych ubrań nie było tak ciekawe.
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Gru 04, 2017 12:41 pm


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sob Gru 16, 2017 2:11 pm
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Gru 19, 2017 1:22 pm


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Pon Sty 08, 2018 9:30 pm
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Wto Sty 09, 2018 11:50 am


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Sty 10, 2018 2:01 pm
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Sty 10, 2018 2:09 pm


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Sty 10, 2018 2:29 pm
avatar
Liczba postów : 119
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Sro Sty 10, 2018 3:04 pm


avatar
Liczba postów : 131
Zobacz profil autora

Re: Sypialnia

on Nie Sty 14, 2018 6:47 pm
Sponsored content

Re: Sypialnia

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach