Share
Go down
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Pokój Tae

on Nie Paź 15, 2017 8:00 pm
First topic message reminder :


avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon Paź 23, 2017 7:50 am
Uniósł z zaskoczeniem brwi i wysłuchał co ten miał mu do powiedzenia. Nowy program? Brzmiało nieźle, więc skinął głową z uśmiechem na twarzy. Świetnie, nie będzie zdany na łaskę chłopaka, a sam będzie mógł coś zrobić. To był dobry układ, podobał mu się. Mimo wszystko był to jednak jego komputer. - Dziękuję, Jiyong - odparł wesoło, oswajając się z wyglądem owego komunikatora. Nie sądził, aby było to ich ostatnie "spotkanie".
Zmarszczył czoło na nową informację. Oho, no teraz to było ciekawie! - Czekaj, więc znalazłeś mnie spośród... co, wszystkich ludzi w moim wieku na terenie Korei, którzy mają komputery? - spytał, otwierając szeroko oczy. - I zdecydowałeś się akurat do mnie napisać? Czemu? - dodał z niedowierzaniem. Nie był specjalny. Jasne, każdy był super hiper specjalny w swoim własnym sensie, ale na skalę krajową jedyne czym się wyróżniał to pochodzenie, a na pewnie nie był jedynym Kanadyjczykiem w tym kraju... Nie rozumiał jak to się stało.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon Paź 23, 2017 12:16 pm
No już nie przesadzajmy z tym... nie jest przecież tak źle. Prawda? Zresztą sama grupa docelowa nie była aż taka wielka, jedynie w odpowiednim wieku i odpowiednim miejscem zamieszkania. Ot i tyle. To nie było aż tak dużo... potem jeszcze inny algorytm posegregował to ładnie i no jakoś poszło. Nie tak dużo. Niektórzy byli tacy nudni, że nawet nie chciało mu się nawet włamywać na ich komputery, co również ograniczyło lekko pulę szczęśliwców na których sprzęcie był.
-Nie nie... mężczyzn w odpowiednim wieku, którzy założyli konto mailowe. Tylko tak. - to chłopaka pocieszył. Nie ma co. Taka zdolna kruszynka ze smoczka była, no tylko wysłać go na psychologa lub coś takiego! Tylko to!
-Po za tym jesteś taki śliczny. Masz cudowny kształt oczu. Zachwycam się nimi. - miał nie komplementować, ale jakoś tak wyszło, że nie dał rady i tym razem powiedział coś miłego dla chłopaka... swoją drogą też po to by biedactwo się zarumieniło. Ciekawe czy już uodpornił się na komplementy smoka.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Paź 24, 2017 1:03 pm
Uniósł brwi w górę. Serio, jakby to cokolwiek zmieniało! Otworzył buzię, aby poinformować go, że przecież i tak było pewnie pełno takich osób i to, że znalazł akurat jego było przecież niesamowite, bo był takim sobie nikim, a w kraju było mnóstwo świetnych, lepszych od niego, osób, jednak nie zdążył. Za to na komplement zalał się czerwienią i zakrył oczy dłonią, pochylając się, aby zniknąć z pola widzenia chłopaka. Pod biurkiem wziął kilka głębokich oddechów, po czym powoli podniósł się, wachlując swoje gorące policzki przydługimi rękawami bluzy.
- Dzięki? Znaczy się... dziękuję, ale miałeś przestać! - przypomniał mu i wydął z niezadowoleniem policzki. On się tak nie bawi, no. Ale skoro tak, to może się odwdzięczyć! - J-jesteś bardzo... przystojny - poinformował go nieskładnie, bawiąc się materiałem swojej bluzy, czerwieniąc się jeszcze bardziej i nie patrząc w kamerę. Nie był dobry w dawaniu ani przyjmowaniu komplementów! To zawsze kończyło się zająknięciem, podobnie jak jego próby ciętych ripost. Nie miał dobrego gadanego, to było akurat łatwe do zauważenia. Z jego byłą dziewczyną sprawa była prosta - znali się długo, więc zaczęli ze sobą chodzić, nie musiał się bawić w komplementy. Zresztą nawet nigdy nie miał na to ochoty.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Paź 24, 2017 1:14 pm
To wszystko było takie urocze. To, że maleństwo zniknęło na chwilę, a potem jeszcze ten protest słodkiego stworzenia, a nawet ten komplement był uroczy. Wszystko w tym chłopaku sprawiało, że nie można było się nim nie zachwycać. On chyba raczej nie zdawał sobie do końca sprawy jak bardzo działał na pisarza. Jak bardzo był uroczy i nawet nie musiał się za bardzo starać by ten efekt osiągnąć. Wszystko przychodziło mu cholernie łatwo, z taką lekkością i naturalnością, jakiej by na pewno pozazdrościła mu niejedna dziewczyna. Wpatrzony w monitor uśmiechał się lekko. Co do komplementu to wiedział, że jest przystojny i może się podobać ludziom. Dobre geny plus zasługa kuzyna... ale dziś i tak uważał, że wygląda średnio, Mógłby o wiele atrakcyjniej, no ale to postara się na inną okazję.
-W zamian za te urocze rumieńce zdradzę Ci coś o sobie. - przez chwilę milczał zastanawiając się co mógłby powiedzieć mu o sobie. Coś ciekawego, nudne fakty raczej chłopaka nie zainteresują.
-Jestem pisarzem. Możesz mnie nie kojarzyć zupełnie. - o ile się nie czytało tego typu książek to nazwisko hakera było czarną magią, nieznaną i niedostępną... aczkolwiek fani gatunku aż za dobrze kojarzyli smoczka.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Paź 24, 2017 5:19 pm
Westchnął, patrząc w kąt ekranu na komentarz o rumieńcach. Chciał znowu zacząć protestować, ale z drugiej strony miał dostać jakąś nową informację na temat chłopaka, więc jedynie pokiwał głową, aby dać mu znać, że słucha i będzie słuchać tej rewelacji, którą ten chce mu przekazać. I... to naprawdę okazało się być rewelacją! Podniósł wzrok na chłopaka i zamrugał raz, drugi. Przepraszam bardzo. Co?! - Pisarzem?! Czekaj, co napisałeś? - spytał, przyglądając się intensywnie prostokątnemu obrazkowi jego twarzy. Kochał książki, połykał je jedna po drugiej, bywał w księgarniach częściej niż w pracy, a ten go informuje, że pisze książki, które on tak uwielbia? Rzucił okiem na swoją zawaloną biblioteczkę opierającą się o ścianę. Miał na niej zapewne dwa razy więcej książek niż powinien. Cóż. Może się pod nimi nie załamie? Ponownie spojrzał na chłopaka, czekając na jakiś tytuł, czy cokolwiek. Po imieniu nie kojarzył go z żadnym autorem, ale też wszystkich nie pamiętał, więc czekał na tytuły, które raczej szybciej wpadały mu do głowy.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Paź 24, 2017 7:30 pm
On miał teraz wymieniać co napisał? Chryste panie... no to troszkę tego było co wydał już, ale spokojnie. Tylko spokojnie. Zupełnie nie wiedział, które ze swoich "dzieci" teraz przytoczyć. Nigdy się nie zastanawiał jaką swoją książkę lubił najbardziej, czy najlepiej mu się pisało. Na spotkaniach autorskich najczęściej ludzie wiedzieli co pisał, więc nie było potrzeby. No jasne, że najczęściej mówił o swoim ostatnim "dziecku", ale teraz... kiedy jeszcze wena mu umarła? No właśnie... więc zamiast mówić po prostu wysłał mu stronę poświęconą swej twórczości, było tak sporo o jego książkach, plus mini adnotacja na jego temat. Nie pozwalał by umieścili zbyt wiele, mimo nalegań wydawcy i menadżera nie wyrażał zgody na umieszczenie większej ilości danych. Taki kaprys? A może coś głębszego?
-Tu masz moje wszystkie książki, a z tych które najlepiej się sprzedają to seria książek Książę Mgły? Wydałem pięć tomów w tej serii, w sumie jeszcze nie skończona jest. Coś z pojedynczych to podobno moi fani cenią sobie Cień wiatru czy choćby Więzień umysłu... i jeszcze może Labirynt potępionych. Nie wiem... nie musisz kojarzyć. - przesunął dłonią po włosach zastanawiając się czy jeszcze jakiś tytuł mógłby podać... to chyba wszystkie takie najbardziej znane. Inne w sumie też się dobrze sprzedawały, ale z napisanych przez niego piętnastu książek właśnie te wydają się najbardziej rozchwytywanymi.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Paź 24, 2017 8:02 pm
Szybko kliknął w wysłany link, słuchając w tym samym czasie tego, co ten ma do powiedzenia, a kiedy strona się załadowała, wręcz zakrztusił się swoją śliną. Zamknął kartę, aby spojrzeć na twarz chłopaka z szeroko otwartymi ustami. Podniósł palec, aby pokazać mu, że ma zaczekać i zebrał się z krzesła do swojej półki na książki. Wrócił ze stosem książek, których tytułu ten własnie wymienił. Ustawił wieżyczkę na biurku przed laptopem, grzbietami do ekranu, aby pisarz mógł je zobaczyć. Tak, miał wszystkie jego książki. Ustawił je w dwóch stosach, po czym odsunął jeden z nich, aby już więcej nie zakrywać nim swojej twarzy.
- A widzisz, kojarzę! - odparł na jego słowa z rozbawionym uśmiechem. - To serio ty? Nie oszukujesz mnie teraz? - upewnił się, ale nie czekając na odpowiedź, wziął pierwszą lepszą książkę i otworzył ją na opisie autora. Porównał zdjęcie z chłopakiem siedzącym po drugiej stronie linii. - I ty masz czas na hakowanie ludzi? - zdziwił się, przesuwając też drugi stosik, aby zdjąć go z widoku. Ustawił je na brzegu biurka, aby później zanieść na miejsce, po czym skupił wzrok na swoim rozmówcy. Od razu czuł się z nim jakby... bliższy. Jakby nie poznał go teraz, a w momencie, w którym przeczytał jego pierwszą książkę, czyli parę lat wcześniej.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sro Paź 25, 2017 10:42 am
Wielu rzeczy się spodziewał, ale nie tego, że chłopak będzie miał jego książki i to chyba nawet wszystkie. Dziwnie się poczuł ze świadomością, że dzieciątko czytywało jego twórczość. Nie. Zupełnie się tego nie spodziewał. Uh i co teraz? Nie no przecież nigdy nie był ciepłą kluseczką. Umiał szybko wziąć się w garść i nie pokazywać za bardzo, że coś go zaskoczyło lub nie spodziewał się tego zupełnie. Umiejętność improwizacji i dopasowania się do sytuacji było przecież jednym z umiejętności jakich nabył jako pisarz. Nie za to mu płacili by nie umiał spokojnie reagować na słowa swych fanów... choć teraz nie do końca był pewien czy to faktycznie fan.
-Tak. To moje książki. I mój wydawca chce mnie zabić. Unikam go jak ognia, a może jeszcze bardziej. Ostatnio nic nie napisałem.
- ile już czasu zupełnie nic nie udało mu się napisać? Pół roku? Czy może dłużej? Nie był tego zupełnie pewien, ale wiedział, że lepiej nie rozmawiać z wydawcą póki co. Tak dla swojego bezpieczeństwa... przecież on tam chce go powiesić na suchej gałęzi... tak w najlepszym wypadku.
-Jak nie piszę i siedzę cały czas w domu to tak... mam sporo wolnego czasu. - mógłby znów pisać, mógłby znów zająć się swoimi obowiązkami pisarza... mógłby... ale niestety wena umarła.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Paź 26, 2017 8:52 pm
Uniósł pytająco brwi na nową informację. To, że ostatnio nic nowego od pisarza nie wyszło, wiedział dość dobrze, ale nie zastanawiał się nad tym głębiej. W końcu logicznym było, że każdy kiedyś traci na jakiś czas wenę. Jednak teraz, jak ten o tym wspomniał, faktycznie zastanowił się nad tym, jak w praktyce wygląda praca pisarza. Nie brzmiało jak milutka posadka i wydawanie książek kiedy się to podoba. Bardziej jak każda inna, wymagająca regularnego stawiania się, robota. Już nie było tak magicznie.
- Jak cię zabije to na pewno już nic nie napiszesz, więc raczej tak źle nie będzie - zauważył, próbując go odrobinkę chociaż podnieść na duchu. Taka prawda, jak chciał mieć co wydawać to nie mógł mu przecież zrobić większej krzywdy, a i zrywanie kontraktu mogłoby być dla niego szkodliwe. W końcu jakby Jiyong podpisał z kimś innym i wydał wielki hit to stare wydawnictwo byłoby na minusie!
- To chyba dobrze, co nie? Możesz trochę odpocząć. Masz... no, ładny dorobek - mruknął, spoglądając na książki na swoim biurku. Nie wiedział jak to do końca działało u pisarzy, ale znał takie nazwiska, które na okładkach znajdowały się mniej razy niż jego rozmówcy. Ciekawe czy im też ktoś cały czas dmuchał na kark.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Paź 26, 2017 9:08 pm
No niestety to wszystko nie wyglądało tak różowo jakby się chciało, a raczej jak to czasami czytelnicy widzą. Parcie na zysk bywało czasami zbyt wielkie, a Korea to Korea... co się tu będzie szczypał. Postanowił jednak wyjaśnić chłopakowi to bardzo delikatnie, zamiast rzucać go od razu na głęboką wodę. Na spokojnie. Dobrze... tylko od czego by tu zacząć? Może od początku? Też jakaś opcja. Prawda?
-W kontrakcie z wydawnictwem mam określone ile książek zobowiązuje się napisać. Mam terminy w których mam oddawać kolejne rozdziały, wiesz najpierw do redaktorów, potem poprawki i tak dalej. To zwykła praca, a ja ostatnio nie mam sił wykonywać swych obowiązków. Wydawca wie, że nie piszę dla innych... on wie, że ogólnie nie piszę. Pilnują mnie aż za dobrze. Wie, niby rozumie... ale wiesz...
pieniądze. Do mnie nie dochodzą listy od fanów. Prosiłem o to. Wszystko jest kierowane do wydawnictwa. Moi czytelnicy mogą nalegać na wydawcę, a wydawca traci pieniądze przez brak rękopisów ode mnie... dlatego ukrywam się.
- miało być delikatnie? No jakoś mu to nie wyszło. Trudno. Starał się najbardziej jak umiał wyjaśnić wszystko chłopakowi. Może potem uda się to wszystko jeszcze omówić w mniej brutalnie.
-Tak. Jak na pisarza, który tworzy tyle lat co ja to tak... mam dość dużo pozycji do zaproponowania. Może nie jest to rekord jakiś światowy, ale jednak myślę, że nieźle mi szło. - tak, dokładnie tak. Jawnie i z czystą premedytacją użył czasu przeszłego. Nawet nie krył się z tym za bardzo. To jak był płodny literacko to czasy, które obecnie są jedynie mglistym wspomnieniem.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 02, 2017 10:39 pm
Patrzył na niego, słuchał i powoli mrugał do niego oczkami. Nie, to nie tak, że nie rozumiał. Był dość kumaty, aby nawet dłuższe wypowiedzi z trudniejszymi słowami same rozszyfrowywały się w jego głowie, ale... Jiyong właśnie niszczył jego światopogląd. Albo nie, złe słowo. Nie niszczył, bardziej rozbijał ścianę, o której istnieniu chłopak nie miał pojęcia, a na której wcześniej znajdował się piękny i fałszywy mural. Jasne, wiedział, podświadomie, że pisarze to też czyiś pracownicy i jest powód, dla którego niektórzy co chwilę wydają jakieś nowe projekty, ale nigdy się nad tym dłużej nie zastanawiał. I wychodzi na to, że mają oni ciężko - ciężej niż Taeyoung kiedykolwiek myślał. Spojrzał przelotnie na swoją półkę z książkami. Ciekawe ile z tych wielu pozycji zostało wyciągniętych od autorów siłą przez głodnych zysku wydawców. Oparł twarz na dłoni i spojrzał w ekran, na pisarza. Przyglądał mu się w milczeniu, dopóki ten nie skończył mówić.
- I co teraz? Coś planujesz? Zostaniesz... tam... długo? - spytał, nie do końca pewny gdzie to tam tak właściwie się znajdowało. - To może nie być zdrowe. W sensie takie ukrywanie się... Pewnie żyjesz w sporym stresie, co? To nie może dobrze działać na organizm - skrzywił się, chociaż nie wiedział czemu w ogóle przejmuje się jego zdrowiem. Był jakimś człowieczkiem z komputera, Tae powinien zamknąć laptopa i o nim zapomnieć. Jednak nieznajomy... wróć, już znajomy. Jiyong go intrygował.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 02, 2017 10:56 pm
Co planował smoczek? Wróć. Zacząć należy od tego czy miał jakieś plany, oprócz tych by unikać wydawcy w jak najbardziej wyszukane i przy okazji skuteczne sposoby. No właśnie. Jak już to sobie ustalimy to odpowiedź na pytanie, które zadał śliczny chłopiec nie będzie aż taka trudna. Więc jeszcze raz od nowa. Plany? No jasne!
-Teraz planuję wyobrazić sobie Ciebie nago. Myślę, że to będzie dość długa i ciekawa, inspirująca do tego wizja... a Ty co planujesz? - nie ma jak odpowiedzieć na pytanie, przy okazji zmieniając całkowicie tor rozmowy. Bo po co odpowiedzieć wprost i zaspokoić ciekawość swego rozmówcy. A propo zaspokajania czegoś...
-Myślę, że kontakt z Tobą i oglądanie Twojej pięknej buzi działać będą na mnie kojąco, niczym balsam na moje serce i nadwątlone wszystkim nerwy. Będziesz moim ukojeniem śliczny? - uśmiechnął się do chłopaka uroczo. Oj tak chciał go podrywać... albo bawić się w podrywanie. Chciał go też swoją drogą zawstydzić, zobaczyć te prześliczne rumieńce. Chciał go przelecieć... ale to nie było możliwe, więc ograniczał się tylko do tego co mógł mu zrobić.
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 02, 2017 11:08 pm
Otworzył szerzej oczy na słowa chłopaka i oblał się oczywistym w tej sytuacji odcieniem różu. Czy nawet czerwieni. Zamarł na moment, po którym podniósł dłoń, aby zasłonić nią kamerkę. Chciał to ma! Patrzcie jaki stanowczy Taeyoung, ojciec byłby dumny. No... prawie, bo rozmawiania z nieznajomym, który włamał mu się na komputer, chyba by nie pochwalił. A propos, ojciec coś długo nie wracał z pracy. Kang będzie musiał sprawdzić co z nim, ale to później... teraz miał ważniejsze sprawy na głowie. - Ja... planuję upewnić się, aby zawsze zamykać laptopa zanim zacznę się tu przebierać - odpowiedział na pytanie pomimo odebrania mu widoczności, jednak po tym też zabrał rękę i wrócił w całej swojej zarumienionej postaci. Wciąż było mu głupio, okropnie głupio, czuł się obnażony pomimo dość grubego ubrania, ale zdaje się, że teraz musiał przywyknąć do tego uczucia. - Zastanowię się - odburknął, zakładając ręce na piersi. Jeszcze się zgodzi i ten to weźmie na serio! I co wtedy? Będzie go przychodził sobą nacierać? Nie ma opcji! - Skąd w ogóle bierzesz te teksty? I kogokolwiek na nie już wyrwałeś? - spytał, chcąc odsunąć temat od siebie i swoich leczniczych właściwości. Nie miał ich! To, że miał uroczą twarz nie znaczyło, że był wróżką rozrzucającą magiczny pył!
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 02, 2017 11:23 pm
Oj jakie to wstydliwe, ale w sumie to było nawet urocze. Nie. Nie nawet, ale bardzo urocze i słodkie. Poczekał więc w milczeniu, samemu w sumie też na chwilę zasłaniając kamerkę. Jednak on nie odsłaniał jej aż tak szybko jak sam chłopak. Postanowił pozostać z zasłoniętą, a raczej wyłączoną kamerką, czego sam odbiorca nie wiedział, jeszcze jakiś czas. Skoro bawimy się w zasłanianie buziek to niechaj zostanie sam głos. Tak się chciało słoneczko bawić? Niechaj i tak zostanie w tym momencie.
-Z poradnika na najbardziej żenujące teksty na podryw. - skoro jego teks się chłopakowi nie podobał to trudno. Można po tym też wrednie pojechać. Nic nie szkodzi. Poszuka sobie w necie lepszych, już nie będzie sam tworzył czegoś co i tak mu zupełnie nie wychodzi. Spokojnie. Internety podpowiedzą przecież coś o wiele lepszego!
-Nie. Podrywam najczęściej na teks. Cześć jestem Yi Jiyong, chciałbyś sprawdzić jak fajnie uprawia się seks na biurku znanego pisarza? Działa... ale co ja poradzę, że podrywałem samych napalonych słodkich chłopców w klubach dla gejów. Oni polecieli by na tekst... cześć... chcesz się pieprzyć? - tak bardzo bezpośredni i chamski w pewnym sensie, nadal nie włączał kamerki. Kara trwała nadal, a co! Można!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto Lis 07, 2017 11:16 pm
Przekrzywił głowę na bok, gdy ten zniknął mu z oczu. Obejrzał ekran z każdej strony, pomachał kursorem po ekranie, na koniec nawet zdezorientowany postukał palcem w ekran, w to miejsce, w którym wcześniej była twarz Jiyonga. Spojrzał we własną kamerkę, potem znowu na ekran. Nieświadomie wydął dolna wargę, niezadowolony z zaistniałej sytuacji. - Uh... Yongie-ah... - zaczął milutko, zbierając do kupy wszystkie zmiękczenia imion jakie teraz przyszły mu do głowy, cały czas patrząc na czarny prostokącik na środku swojego ekranu. - Coś się chyba zepsuło. Obiecuję, że to nie ja! - podniósł ręce w obronnym geście, bo przecież on tylko i wyłącznie na chwilę zasłonił kamerkę, przecież to nie mogło zepsuć jego kamery... prawda? Nawet jeśli na co dzień powiedziałby, że owszem, prawda i to bez żadnego zawahania, po tym dniu wierzył w jakieś magiczne zdolności komputerów, o których nawet by nie pomyślał. Czuł się trochę jak dziadek, który pierwszy raz usłyszał słowo "internet". Zaśmiał się cicho na jego odpowiedź, doceniając żart. To nie tak, że ten tekst był bardzo zły! Taeyoung po prostu chciał odwrócić jego uwagę od siebie.
Otworzył szeroko oczy, kiedy zaczął mówić tak... wulgarne rzeczy. Nie, nie był prawiczkiem. Tak, widział już nago inne osoby. Ale... nie przepadał za słuchaniem o tym. Zalał się rumieńcem i przez chwilę nie był pewny co ma odpowiedź. - Okej... chyba... chyba rozumiem, ale mógłbyś już, uh... N-nie mówić takich rzeczy? Nie lubię - poinformował go, krzywiąc się, bo brzmiał teraz jak jakieś dziecko. To nie tak, że odrzucały go same przekleństwa, bo przecież samemu zdarzało mu się czasem puścić jakąś wiązankę, kiedy się zdenerwował, ale były rzeczy, o których się z ludźmi nie rozmawiało i sprawy intymne do nich należały. Poruszył się niespokojnie na krześle, wbijając wzrok w klawiaturę swojego laptopa. O. Powinien ją chyba wyczyścić.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sro Lis 08, 2017 5:33 pm
Ojejku dzieciątko się przejęło, że haker znikł mu z ekranu? W sumie dobrze. Niech się zacznie tym przejmować. Co by tu na to odpowiedzieć? W sumie... w sumie można udawać idiotę. Przecież biedny smoczek nie wie co się dzieje, nic nie zrobił, nic nie zepsuł, ani nie daj boże sam wyłączył. Nie. No nic z tych rzeczy. Nie był przecież taki okropny. No co wy! To takie dobre stworzenie, normalnie do rany przyłóż, albo jeszcze bardziej, aniołeczek! Jakby mógł coś chcieć zepsuć? Niemożliwe wprost!
-Co się zepsuło? Wyjaśnij mi to spróbuję pomóc. - jak dobrze, że nie było widać teraz jego miny, niczym zadowolony z siebie kocur, który czekał tylko by myszka wyszła ze swej kryjówki. Jeszcze chwila i może się udać. Ten plan stawał się nawet ciekawszy niż by się wydawało na samym początku, a same intencje nawet się zmieniły.
-Przepraszam Taeyoung. Już nie będę tak wulgarnie podchodził do tego tematu. Przepraszam... mogę jakoś wynagrodzić Ci to? - w sumie nie miał żadnych wyrzutów sumienia, ale co tam. Może sobie poudawać przez chwilę grzecznego chłopca, który chce wszystko naprawić to co zepsuł. Czemu by nie? Bardziej z tego wszystkiego ciekawiło go czy chłopak skorzysta z okazji i zechce o coś poprosić, a jeśli tak to o co konkretnego?
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 23, 2017 8:09 pm
Zagryzł wargę, wodząc wzrokiem po ekranie, a raczej czarnym kwadracie na jego środku. Naprawdę nic nie klikał! Westchnął cicho na pytanie chłopaka i przez chwilę zbierał myśli, aby mu to jakoś ładnie wyjaśnić. - Um... zniknąłeś? Znaczy ekranik został, ale jest czarny i nic nie widać - odparł, ponownie kładąc palce na laptopie, aby pomachać kursorem po ekranie. Jakby to miało jakimś magicznym zaklęciem uratować ten dziwny komunikator. Nawet posunął się do odświeżenia komputera w nadziei, że to naprawi ten dziwaczny błąd. Chciał go znowu widzieć!
Przeczesał palcami włosy i powoli pokręcił głową w odpowiedzi. - Nie, nie. Nic z tych rzeczy, to nic tak ważnego. Po prostu... jakbyś mógł tego więcej nie powtarzać to byłbym wdzięczny - mruknął i uśmiechnął się delikatnie do kamerki. Nie popierał tej powszechnej wulgarności, więc chociaż gdy ktoś rozmawiał z nim to chciał się jej pozbyć. Jemu też oczywiście zdarzało się wzywać imię boga na daremne gdy uderzył się małym palcem w kant biurka, albo coś szło nie po jego myśli, ale wtedy zwykle zakrywał usta dłonią i próbował samego siebie pouczać. Dość negatywności było naokoło, aby sam miał się do tego dokładać.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Lis 23, 2017 9:13 pm
No dobrze... koniec znęcania się nad słodkim chłopcem. Po jego słowach w końcu... tak po jakiś pięciu kolejnych minutach, włączył swoją kamerkę i uśmiechnął się do swego rozmówcy. Oczywiście do tego dodał parę ukłonów, tak by go przeprosić za ten "błąd programu". Jakby mogło przecież być inaczej? To tylko sprzęt czy łącze czy wszystko inne wszystko im psuje, ale nie boga ducha winny smoczek! No nic z tych rzeczy!
-Chyba już działa? Przepraszam Tae. Nie wiem co się stało, ale chyba już to naprawiłem. Nie bądź na mnie zły za tą chwilową niedogodność. - oj no kłamać to dziecko umiało i to idealnie. Nawet się nie zająknął opowiadając o tym wszystkim. Idealnie wręcz. Swoją drogą może to też dzięki temu, że miał przeprawy ze swoim wydawcą? No tak... to też swoją drogą.
Ponownie zaczął się kłaniać kiedy chłopak odpowiedział mu w kwestii wulgarności w wypowiedziach smoczka. Tak. Teraz będzie przez chwilę udawał idealne i takie grzeczne dziecko. Trzeba.
-Przepraszam. Postaram się już nie odzywać tak w stosunku do Ciebie. To nie było kulturalne. Masz racje. Porozmawiajmy o czymś innym. - dobrze... za co jeszcze podczas tej rozmowy ma jeszcze przeprosić skoro tak dobrze mu to szło?
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sob Gru 09, 2017 9:01 pm
Czekał, nieco zestresowany, na to co jego rozmówca zrobi z problemem. Miał szczerą nadzieję, że nie było to stałe uszkodzenie. Kiedy już dowiedział się jak wygląda ten tajemniczy człowiek, który napadł na jego komputer, nie chciał go stracić z oczu. Zresztą znacznie lepiej rozmawiało się z osobą, którą faktycznie widać, niż z pustym, bezosobowym głosem. Tak, tak, telefony komórkowe tez istniały, ale to nie to samo! Dlatego też, kiedy znowu zobaczył jego twarz, w pierwszej chwili wzdrygnął się zaskoczony, a w drugiej nieznacznie podskoczył na krześle, aby usiąść w nim głębiej, szybko klaszcząc w dłonie w zachwycie.
- Tak, działa! Nie masz za co przepraszać, Yongie, to przecież nie twoja wina. Najważniejsze, że już wszystko gra - zapewnił go z wesołym uśmiechem na twarzy. Dlaczego się tak cieszył? Sam nie był pewny, ale teraz nawet się nad tym nie zastanawiał. Jedyne co było ważne, jak już wspomniał, to fakt, że program znowu działał jak powinien i jego rozmówca był już widoczny.
- Dziękuję - mruknął z lekkim uśmiechem na twarzy. - I nie musisz mnie tak przepraszać, naprawdę - dodał jeszcze, bo trochę mu było głupio, że ten tak co chwilę go o coś przeprasza. - Jasne, możemy - zapewnił go, ale po tym na chwilę zamilkł. - Ale moment, dobrze? Muszę coś sprawdzić - mruknął do niego, uśmiechnął się przepraszająco i podreptał do drzwi naprzeciwko komputera, aby wystawić głowę na korytarz i zawołać "Tato!" kilka razy pod rząd, zanim ktokolwiek mu odpowiedział. Ojciec odkrzyknął coś z dołu, Tae nie będąc pewny co ten powiedział odparł, że zje obiad później i wrócił do swojego pokoju, tym razem zamykając za sobą drzwi. Odwrócił się na pięcie i wrócił do komputera. - Okej, już - poinformował chłopaka z uśmiechem i podrapał się obok prawego ucha, nieznacznie przekrzywiając głowę w tą stronę. - Na czym skończyliśmy?
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sob Gru 09, 2017 9:12 pm
Szczerze zaskoczyła go reakcja chłopaka. Nie spodziewał się takiego wybuchu radości tylko dlatego, że go znów zobaczy. To było nowe... inne i takie miłe. Po prostu miłe. Nie do końca wiedział jak ma na to zareagować, więc tylko podziwiał tą dziecięcą i niewinną reakcję przesłodkiego stworzenia. To było takie słodkie, urocze, kochane... i nie wiedział jakie jeszcze, ale przez chwilę przeszło mu przesz myśl, że mógłby go pocałować. Zobaczyć jak na jego ślicznych policzkach pojawiają się rumieńce. To by musiało być urocze, zresztą jak cały chłopak.
Pokiwał głową na znak, że rozumie i przy okazji by upewnić rozmówcę, że będzie na niego czekał. Spokojnie. Zresztą i tak nie miał lepszych zajęć. Póki chłopak nie wrócił sam szukał czegoś ciekawego w czeluściach internetu. Dopiero głos chłopaka sprawił, że popatrzył na odpowiedni monitor i uśmiechnął się ciepło.
-Na tym, że byłbym idealną randką dla Ciebie i miałeś powiedzieć mi jak będziesz obchodził nadejście nowego roku. - ot improwizował i nic więcej. Chciał sprawdzić przy okazji reakcję chłopaka na swe słowa, choć ta myśl pojawiła się w jego głowie dopiero po wypowiedzeniu tych słów. Tak więc nadal spontanicznie... przypadkiem wyszło.




Pick my number, answer me
Do it fast, do it slowly
You control the pace
Feel it!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sob Gru 09, 2017 9:27 pm
Zamrugał kilkakrotnie, zaskoczony nową informacją. Nie mówili o tym! Jednak nie powiedział tego na głos, a tylko spuścił wzrok z niewielkim uśmiechem i tradycyjnie oblał się rumieńcem. Pięknie. Kiedy ten człowiek przestanie go zawstydzać? Byłby naprawdę wdzięczny.
- Byłbyś? - spytał cicho, niepewnie, ale chcąc kontynuować temat. Nie przypominał sobie, aby cokolwiek takiego mówił, więc Jiyong będzie musiał go do swoich racji przekonać. A co! Niech się postara, skoro już chciał być tą jego randką. - A nowy rok... - zawiesił głos na chwilę i zastanowił się, spoglądając na swoją tablicę korkową wiszącą nad komputerem. Kolorowe karteczki z datami przypięte w losowych miejscach podsumowywały jego życie towarzyskie w najbliższym czasie, ale o sylwestrze nie było tam mowy. - Nie mam planów. Jeszcze nie - przyznał niepewnie, po czym jednak ponownie się uśmiechnął. - Znaczy się... to będzie mój pierwszy nowy rok w tym miejscu. W zeszłym roku wróciłem do domu... w sensie do Kanady, na te kilka dni, aby spędzić ten czas ze znajomymi, ale w tym roku raczej spróbuję zostać i... nie wiem do końca co ze sobą zrobić - poinformował go, czując się dobrze mogąc to z siebie zrzucić. Jeszcze żaden jego znajomy o to nie pytał, przekonany, że Taeyoung wróci do ojczyzny jak rok wcześniej. Nie żeby czuł się przez to źle czy opuszczony, ale po prostu z miło było kogoś o tym poinformować.
avatar
Liczba postów : 59
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Nie Gru 10, 2017 3:47 pm
Czy by był? To przecież oczywista oczywistość. Był przystojny, uroczy, kochany, utalentowany, inteligentny i taki skromny! Jak to by nie był idealną randką dla kogokolwiek? No właśnie. Nonsens. Jak można tak podważać tą świętą prawdę, którą znali wszyscy. A tak pomijając te żarty, które by powtarzał do swego wydawcy, by pokazać jaki to jest zajebisty i cudowny, ,tylko po to by dostać więcej kasy...
-Myślę, że gdybyś się zgodził na randkę ze mną to byś sam się przekonał. Umiem o wiele lepiej przekonywać osobiście, bez pośrednictwa sprzętu. Jestem idealny dla Ciebie. Jeszcze tego nie wiesz, ale to fakt. - używał tego samego pewnego siebie tonu głosu, który tak uwielbiały jego fanki... zresztą fani też swoją drogą. Chciał pokazać, że jest pewny tego co mówi. Na deser jego uśmiech i może to pomoże? No jakby mogło być inaczej? Wcześniej działało... choć wcześniej mówił wprost, bez komunikatorów.
Wysłuchał uważnie słów chłopaka, ale nie odpowiedział od razu. Musiał się zastanowić czy jest gotów wpuścić do swego świata kogoś obcego... w sumie chłopak był póki co obcą jednostką, a mieszkanie to bezpieczna przystań smoka, miejsce, w którym ukrywał się przed całym światem. Jest gotowy wpuścić kogoś z poza swego kręgu? Nie był... ale i tak powiedział coś sprzecznego z tym co krzyczał jego zlękniony umysł.
-Może chcesz przyjść do mnie? Spędzilibyśmy razem sylwestra. Nie urządzam imprezy, nie zapraszam nikogo... ale jakbyś przyszedł to rozłożyłbym koc w salonie... zapaliłbym dużo świec i zjedlibyśmy coś pysznego. Mógłbym poczytać Ci coś na głos, gdybyś chciał. - po wypowiedzeniu tych słów zdał sobie sprawę, że jego propozycja nie była dość atrakcyjna... nie oszukujmy się, była dość licha... cholera.




Pick my number, answer me
Do it fast, do it slowly
You control the pace
Feel it!
avatar
Liczba postów : 40
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw Kwi 12, 2018 12:02 pm
Zaśmiał się cicho w reakcji na jego odpowiedź. Sprytnie, sprytnie. Pisarz zdecydowanie wie jak wymusić spotkanie, chociażby w ramach lepszego poznawania i oceniania go pod kątem ewentualnego partnera. Oparł policzek na dłoni i lekko skinął głową. Nie wiedział do końca co robi, czy w ogóle się teraz na coś zgadza, czy po prostu przyznaje mu rację. W ogóle nie powinien z nim teraz rozmawiać, ale to robił i jakoś nie chciał przestawać. - Jeszcze nie wiem, to prawda... W takim razie zabierz mnie gdzieś, daj mi to ocenić i się dowiedzieć - stwierdził w końcu, ponieważ... raz kozie śmierć? No, coś takiego. Zawsze może nie pójść, jeśli w ostatniej chwili zacznie się cykać.
Kiedy usłyszał jego propozycję, delikatnie zagryzł policzek od środka i spuścił wzrok na klawiaturę. Przesunął po niej dłonią, odgarniając z niej drobinki kurzu i wszelkie okruszki, które się na niej zagnieździły. Czy chciał go odwiedzić w domu? Sam nie był pewny. To brzmiało niebezpiecznie, ale z drugiej strony mężczyzna nie wydawał się być groźny. A posiadanie planów na sylwestra zdecydowanie było kuszące, zwłaszcza takie spokojne spędzenie tego dnia jakie proponował Jiyong. Koc, jedzenie, książki. Czego chcieć więcej? Tae podniósł dłoń do swojego nosa i pomasował dwoma palcami jego nasadę, przy okazji zaczynając kiwać głową. - Okej... okej. Niech będzie, mogę... mogę wpaść - odpowiedział, niepewnie podnosząc wzrok, aby spojrzeć na swojego rozmówcę. Więc... byli umówieni. - Tylko powiedz gdzie mam-... - urwał, lekko przekrzywiając głowę na bok, aby lepiej słyszeć co dzieje się za nim. Zdaje się, że słyszał kroki... Kiedy nagle w pokoju rozległo się pukanie do drzwi, wzdrygnął się zaskoczony i spojrzał na ekran. - Wybacz, muszę iść - poinformował Jiyonga szeptem, aby jego ojciec nic nie usłyszał, po czym pomachał do kamerki z uśmiechem i pospiesznie zamknął wieko laptopa. Odkrzyknął coś ojcu i podbiegł do drzwi, aby mu otworzyć. Po tym jakże dziwnym odkryciu człowieka w swoim komputerze... życie szło dalej.

/zt
Sponsored content

Re: Pokój Tae

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach