Share
Zobacz poprzedni tematGo downZobacz następny temat
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Pokój Tae

on Nie 15 Paź 2017 - 20:00
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Nie 15 Paź 2017 - 20:21
Dni w Korei wglądały inaczej niż te w Kanadzie. Już od pierwszych dni zaczęło mu się zdawać, że świat wkoło nieco biegnie jakoś szybciej niż w poprzednim miejscu zamieszkania. Był całkowicie przekonany, że wszyscy na ulicach poruszają się znacznie szybciej niż on i wszyscy wiedzą dokąd dokładnie zmierzają. A on? Z czasem zaczął wplątywać się w tłum ludzi, zaakceptował ich tempo i teraz sam chodził jak w zegarku. Równo o piątej skończył swoją zmianę za barem, obsłużył z uśmiechem ostatniego klienta, odwiesił swój fartuch na zapleczu i wziął sobie kawę na wynos. Nie spieszył się do domu, miał teraz mnóstwo wolnego czasu, więc zrobił sobie spacer po okolicy, cały czas zmierzając w stronę domu. Na miejscu wstawił ryż do zagotowania, zanim ojciec także wróci z pracy i zajmie się obiadem. Tae... cóż, wolał się nie pchać do kuchni, poza małymi czynnościami. Nie był w tym najlepszy.
Poszedł do swojego pokoju i zrzucił z siebie strój, w którym chodził do pracy. Czarna koszulka z krótkim rękawkiem i czarne spodnie, nic specjalnego, ale chodzenie w tym osiem godzin dziennie sprawiło, że sam przestał ubierać się na czarno poza pracą. Wciągnął na siebie spodnie od dresu, szarą koszulkę i bluzę z uszami misia na kapturze. Prezent pożegnalny od matki. Naciągnął kaptur na głowę i spojrzał wyzywająco na swojego laptopa stojącego na biurku. Czas na kolejną rundę! Usiadł na krześle, strzelił palcami i odpalił komputer. Ten przeklęty wirus pojawił się znikąd i utrudniał mu życie! Nie był żadnym informatykiem, wręcz przeciwnie, nowinki technologiczne nie lubiły go z wzajemnością, ale musiał sobie poradzić z tymi durnymi kwiatami na ekranie! Czekając aż komputer załączy wszystkie programy, wyjął ze stojaka na biurku losowy ołówek i zaczął zagryzać końcówkę, intensywnie wpatrując się w pulpit. Działaj... działaj...
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 12:07
Miał ustawione na komputerze tak by pojawiał się komunikat kiedy słodki pożeracz ołówków znów uruchomi komputer. I tym razem niezawodnie to zadziałało. Kiedy więc na jednym z monitorów, ustawionych na biurku, pojawił się odpowiedni komunikat chłopak usiadł prosto i zaczął się wpatrywać w ekran, dzięki któremu sterował sprzętem swej ofiary. Widział dosłownie wszystko to co chłopak, a może i więcej. Na jednym monitorze zatem miał pulpit chłopaka, na drugim śliczny obraz z kamerki, a na trzecim już swoje inne rzeczy takie jak włączony program z muzyką, coś mu leciało w tle, ale w tym momencie nie rejestrował nawet co to było. Całą swoją uwagę skupiał na środkowym ekranie, obrazie z kamerki. Słodkie... urocze... i te uszka.
Dobrze, zatem do dzieła. Haker zaczął działać, a ekran chłopaka zaczął zapełniać się kwiatkami wiśni, coraz szybciej i szybciej, aż pozostały tylko te kwiaty i kursor. W pewnym momencie pojawiło się okno komunikatu, najpierw jedno, a potem następne. Szczerze? Yong dobrze się bawił patrząc na reakcje swej perełki.

avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 15:27
Widząc, że komputer się załącza, zacisnął oczy i policzył do pięciu, poruszając ustami, niemo wypowiadając cyfry. Nie wiedział czy to była jego forma modlitwy, czy próbował siłą mentalną przekonać urządzenie do współpracy, ale kiedy pełny nadziei otworzył oczy, jego ekran prawie całkiem zniknął pod kwiatkami. Cudownie. Westchnął ciężko, układając usta w podkówkę i opadając z rezygnacją na oparcie krzesła. Pięknie, będzie chyba musiał zanieść ten szmelc do naprawy. A tak nie chciał wydawać kasy na zbędne naprawy! Nie po to codziennie zaharowywał się w kawiarni, aby swoją pensję wydawać na takie bezsensowne rzeczy. Durne wirusy. Siedział w bezruchu, powoli akceptując swoją przegraną z technologią, kiedy na ekranie coś się pojawiło. Pytanie, przez które opadła mu szczeka, a policzki oblały się ostrą czerwienią. Spojrzał za siebie, na otwarte drzwi, obawiając się tego, że nagle pojawi się w nich ojciec i zobaczy wulgarne pytanie na jego monitorze. Jednak nikogo tam nie było, a jak wrócił wzrokiem do ekranu, miał do przeczytania więcej informacji. Co tu się tak właściwie działo? Kto to był?! Odłożył ściskany w dłoni ołówek na biurku i spojrzał na pogryzioną końcówkę. Skąd jego komputer to wiedział? Powoli podniósł wzrok, aby spojrzeć prosto w kamerkę. Całkiem zapomniał o jej istnieniu. Mrugnął raz, drugi, wziął głęboki oddech i z wydętymi policzkami zaczął wyłączać komunikaty. Nie bał się. Wcale... Kompletnie. A nawet jeśli to przecież miał powód!
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 15:44
Dobrze zatem. Czas, za radą nowego smsowego przyjaciela, dać się wypowiedzieć chłopakowi. Może póki co tylko trzy proste opcje, zanim ucieknie z przed komputera z krzykiem, albo co gorsza wyłączy go. O co tu można spytać go? O coś banalnego, coś co może go uspokoi, przy okazji pozwoli mu zacząć odpowiadać. Można mu na sam początek dać tylko trzy proste opcje do wyboru. Potem można to na spokojnie jeszcze rozbudować! Tylko jak... potem... teraz poczeka jak chłopak zareaguje na to, że komputer pozwala mu odpowiedzieć, jakoś zareagować bardziej niż tylko zamknąć pole komunikatu.
Sam nie był pewien czy chce zacząć rozmawiać z chłopakiem. Może tak ograniczyć się tylko do bawienia się nim? A jeśli... a jeśli w końcu chłopak przestanie korzystać z komputera? Nie. Mało możliwe? A jeśli... ech... dobra... zobaczymy co teraz zrobi!

avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 16:00
No pięknie, kolejne komunikaty. Podniósł rękę, aby przesunąć kursor do iksa w rogu komunikatu, kiedy zobaczył... opcje wyboru? Cofnął dłoń, marszcząc czoło, po czym pokręcił lekko głową i zbliżył się do ekranu. Czu czcionka była ładna? No, mniej systemowa, to na pewno. Powiedzmy, że może być? Znowu położył palec na panelu dotykowym i zawiesił kursor nad pierwszą odpowiedzią. Zawahał się. Co on tak właściwie robił? Rozmawiał z jakimś programem, albo jeszcze lepiej, z jakimś hakerem, który przejął jego komputer? Nie powinien z nim rozmawiać! Mruknął coś niezrozumiałego pod nosem i nacisnął "zamknij", tak dla świętego spokoju.
Jednak nie był to koniec pytań. Westchnął sfrustrowany i w pierwszej chwili sięgnął do monitora, aby zamknąć laptopa i postawić na nim krzyżyk, kiedy niechcący przeczytał pytanie. Raz, drugi. To był chyba jakiś żart.
- Psują mi komputer, dzięki - mruknął, opuszczając rękę i mimo wszystko naciskając "tak", bo... były całkiem niczego sobie? Ponownie opadł na oparcie i przyłożył sobie rozprostowane dłonie do oczu. Nie rozumiał co się teraz działo, ale zdaje się, że mógł zobaczyć jak to się potoczy? I tak nie miał nic lepszego do roboty. Opuścił ręce i wziął z biurka ołówek, którym zaczął powoli stukać w swoją dolną wargę, po czym ponownie wziął go w zęby. Taki nawyk.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 16:10
Chłopak chyba zaczynał mieć dość. Trzeba było coś mu dać, by jednak nie uciekał. Był taki słodki i uroczy z tym ołówkiem. Ech... Dobrze. Da mu to czego chciał. Wpisał parę komend i kwiaty na ekranie chłopaka zaczynały znikać, szybko i dość efektownie zmieniały się w wielobarwne fajerwerki, aż w końcu pozostało tylko nowe okno, nowy komunikat i następne pytanie, którego sam twórca zupełnie nie był pewien. Chyba cholernie źle robi. Nie powinien z nim rozmawiać. Przecież to tylko zabawka, więc czemu... tylko i wyłącznie zabawka. Nie ma co się nią przejmować... chyba... cholera jasna, więc w sumie czemu on to robi? Sam nie umiał odpowiedzieć przed sobą na to pytanie.


Jeśli chłopak zgodził się na to, to na jego ekranie pojawił się dość prosty komunikator, zbliżony wyglądem do gg, ale z tą różnicą, że było tylko okno dialogowe. Nie miał opcji wybierania z kim rozmawia. Proste okno rozmowy, ale tym razem mógł wpisać co chciał, nie tylko reagować na komendy.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 17:30
Śledził wzrokiem to co działo się na ekranie, nie mając już najmniejszej ochoty na takie zabawy. Jeśli w ogóle kiedykolwiek miał na to ochotę... No i nagle kwiatki zaczęły znikać. Uniósł pytająco brwi i puścił ołówek, który teraz zawisł mu z ust, trzymany tylko przez jego zęby. Podskoczył bliżej komputera, siadając na brzegu krzesła i położył palce na klawiaturze, przyglądając się ekranowi zanim wszystko z niego nie zniknęło. Więc... to tyle? Koniec z wirusem? Wszystko działało? Jednak zanim zdążył zacząć się cieszyć, pojawiło się przed nim nowe pytanie. Trudne pytanie. Czy chciał dalej rozmawiać z... ze swoim laptopem? Nawet nie wiedział czy ma do czynienia z faktyczną osobą! To równie dobrze mógł być jakiś program i zapewne nim był. Zastanawiając się nad odpowiedzią, chłopak oparł policzki na dłoniach i spojrzał pytająco w kamerę, żując końcówkę ołówka. Powinien..? Dopiero co pozbył się problemu, no, większej jego części, a teraz mógł ponownie coś zepsuć. Nie znał się na tych wszystkich informatycznych rzeczach, ale zawsze jak coś pójdzie nie tak... przecież może zanieść komputer specjalistom? Oni będą wiedzieli co robić.
Jeszcze kilka minut nic nie robił, nie decydował, patrząc na komunikat, czytając go kilka razy, rozważając opcje. Koniec końców zabrał spod twarzy jedną rękę i użył jej do kliknięcia 'tak'. I wtedy pojawił się przed nim komunikator. No pięknie, czyli dalej będzie gadać z maszyną? Żadnej twarzy, nic?

Kim jesteś?

Wpisał najprostsze, najsensowniejsze w tej sytuacji pytanie. Później przyjdzie czas na inne, typu jak, dlaczego, po co. Teraz liczył na rozwiązanie magicznej zagadki, kto, lub co, zaśmieciło mu komputer.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 17:39
Tych krótkich parę minut kiedy chłopak kazał mu czekać na odpowiedź ciągnęło się niemiłosiernie w nieskończoność. Czekał, mimo, że nie był aż tak cierpliwą istotą. Nie wiedział co ma sądzić o tym milczeniu, ale przynajmniej mógł patrzeć na buźkę chłopaka. Czy dobrze zrobił? A może popełnił cholerny błąd zadając mu pytanie, pozwalając podejmować decyzje. Jego zabaweczka milczała, a to z każdą kolejną minutą irytowało go coraz bardziej. No do cholery jasnej odezwij się w końcu! Kiedy już miał dodać kolejny komunikat chłopak się w końcu zdecydował i zgodził się na rozmowę. Ok... pytanie... niby takie proste i oczywiste, niby mógł się spokojnie tego spodziewać, ale co teraz? Co powinien odpowiedzieć? Jak zareagować? Coś banalnego! Tak. Odpowie banalnie i prosto.

Jestem fanem Twojej urody. Masz piękne oczy i jak się uśmiechasz wyglądasz jak rozpromienione słoneczko. Podziwiam Twoje usta i ten ołówek w nich nawet. Aż chce się całować te wargi.

Chyba to co wysłał było jedną z tych głupich i bezsensownych odpowiedzi, ale wysłał. Nie wiedział jak zareaguje chłopak. Pewnie go zaraz wyśmieje... albo coś jeszcze gorszego. Zresztą walić. Co nie odpowie to i tak jeszcze się nim troszkę pobawi.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 18:07
Jego reakcja na przeczytaną odpowiedź była bardzo prosta. Otworzył wspomniane wargi, przez co ołówek wyleciał z nich, uderzył końcówką w biurko i przefikołkował na kolana Taeyounga. Patrzył na wiadomość, czytał ją jeszcze raz, bo... coś chyba źle przeczytał? Musiał, to nie miało przecież sensu. Znowu spojrzał w kamerkę. No cóż... słyszał wcześniej o infiltracji rządowej, podglądaniu ludzi przez kamerki, ale nie sądził, że normalni ludzie też mogą dostawać widok z kamer innych osób. Zacisnął usta w wąską linię i wstał od biurka, aby wrócić do niego po chwili z małym kawałkiem papieru, z którego odkleił okrągłą naklejkę z pandą. Raz dwa i kamerka została zakryta naklejką i teraz z góry laptopa patrzyła na niego bardzo urocza panda. A przynajmniej zniknęło poczucie prześladowania!
Teraz przynajmniej trochę się rozluźnił i mógł spojrzeć na wiadomość jak na zwykłą rozmowę ze znajomym. Właśnie. Znajomym? Ten ktoś brzmiał jak jakiś tajemniczy wielbiciel. Zdaje się, że listy z serduszkami już wyszły z mody. Nie zmienia to jednak faktu, że zwykle piszę się takie rzeczy do osób, które się zna.

Znamy się?

Kolejne proste pytanie, kompletne zignorowanie zachwytu nad jego urodą. Nie była specjalna, a nawet według niego jego wygląd działał na jego niekorzyść - nie lubił kiedy dziewczyny, które mijał, zachwycały się nim jak jakimś ładnym dzieckiem.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 18:16
No i zjebał.... stracił przynajmniej tą kamerkę, ale spokojnie. Dzieciątko miało powiązane ze sobą urządzenia, więc jeszcze zapomniał o kamerce w telefonie! Mnie poręczna sprawa i praktycznie nie korzystał z takiej formy śledzenia ruchów chłopaka, ale skoro on stawia mu takie warunki zabawy to trzeba się do nich dostosować. Dobrze. Pobawią się inaczej zatem.

Nie. Jestem kimś kto przejął Twój komputer i nie może oderwać od Ciebie wzroku. Jesteś piękny.

Postanowił dalej komplementować go. Ciekawe co dzieciątko teraz zrobi, fakt, że stracił widoczność cholernie go irytował. Tak jakby stracił wzrok. W ułamku sekundy zaczął tęsknić za tą śliczną buzią. Zepsuł... mógł tylko bawić się jego komputerem. Tak by chyba było zabawniej. To nie! Zachciało mu się rozmawiać i teraz ma karę!
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Pon 16 Paź 2017 - 18:49
Zarumienił się i na chwilę schował twarz w dłoniach. Matko, to faktycznie się teraz działo? Ktoś w jego komputerze go właśnie komplementuje! To nie było normalne, ale za to faktycznie mogło... ewentualnie podpadać pod "miłe". Poprawił kaptur na głowie i wziął głęboki oddech, aby zdecydować się co ma na to odpowiedzieć. Powinien być chyba zły, że ten go podglądał? Szkoda, że nie umiał się do tego zebrać. Przycisnął pięść do swoich ust i wolną rękę wyciągnął do klawiatury. Powinien coś szybko wymyślić, aby nie zmuszać go do czekania. Rany, to było tak dziwne, ale chciał to kontynuować. Dowiedzieć się więcej.

Teraz już chyba nie masz wyboru co do odrywania wzroku, haha ^.~

Tak, zaśmiał się na własny żart i nawet zrobił to w rzeczywistości, od razu zasłaniając usta rękawem bluzy. Okej, może i zasłonił kamerkę, ale i tak czuł się jakby ten mógł go jakoś zobaczyć.

Dasz mi chociaż jakieś imię, ksywkę, pseudonim tajnego agenta, cokolwiek? Kimkolwiek jesteś, wyobrażam cię sobie jako mój komputer i to trochę przerażające.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 10:38
Bardzo śmieszne... bardzo... nie widział reakcji chłopaka, ale domyślał się, że urocze stworzenie zaczęło się też śmiać. Niby ten cholerny laptop chyba miał coś takiego jak mikrofon i głośnik, ale w tym momencie nie chciało mu się tego szukać w ustawieniach. Był zły, że stracił widoczność kamerki laptopa chłopaka, a telefon o zgrozo był gdzieś schowany, więc kamerka tego urządzenia na nic się zdała. Milczał. Chłopak się z niego śmiał, a smoczek milczał jak najęty. Nie wiedział co ma teraz zrobić, a kiedy padła następna wypowiedź postanowił zrobić coś cholernie głupiego. Zamiast normalnie odpowiedzieć chłopakowi włączył swoją kamerkę, i na ekranie chłopaka pojawiło się okno rozmowy, ale tym razem słodkie dzieciątko mogło zobaczyć swego hakera, nie tylko czytać co on do niego pisze. Istny akt desperacji... chciał by chłopak odkrył kamerkę. Chciał patrzeć na te słodkie oczka, a nie mógł. Nie był zupełnie zadowolony ze swego dzisiejszego wyglądu, ale było już za późno by coś zmienić. Jedyne co zmienił to narzucił na siebie czarną bluzę i zasunął ją, a potem odezwał się dość spokojnym głosem.
-Mam na imię Yong znaczy Jiyong. Pierwszy raz coś takiego robię... znaczy pokazuje się komuś. - przesunął dłonią po włoskach zastanawiając się jak cholernie wielką głupotę robi.
-Odsłoń kamerkę. Proszę. Lubię patrzeć na Ciebie. - był cholernie zdesperowany... to było i widać i słychać... ale nie był głupi. Jeśli chłopak nie odsłoni to zaraz wyłączy kamerkę i postara się zlikwidować ślady tego połączenia.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 11:14
Podskoczył na krześle, zaskoczony nowym ekranem, który pojawił się znikąd i... przedstawiał jakąś osobę? I to nie byle jaką, bo w pierwszej chwili był przekonany, że jego haker jakoś połączył go z jakimś modelem albo aktorem. Nie znał tej twarzy, ale nie potrzebował jej znać, aby uznać ją za... piękną. Chociaż nie, to mało powiedziane, to co miał przed sobą nie dało się określić jednym przymiotnikiem i nawet nie zamierzał próbować. Zresztą i tak musiałby ku temu podnieść szczękę z podłogi i przestać się ślinić.
I nagle ten jeszcze przemówił. Przechylił głowę na bok, ciekawy co ten ma ochotę mu przekazać. Pierwszy raz? Więc powinien czuć się specjalny? No cóż, nie czuł. Wciąż czuł się zaatakowany przez kogoś, kto próbował odkupić zhakowanie jego komputera komplementami. Szkoda tylko, że to tak właściwie działało.
Spojrzał w bok, kiedy usłyszał prośbę. Kurka wodna, dopiero co wpadł na ten genialny pomysł, a teraz miał z niego rezygnować? Obrzucił kamerkę niepewnym wzrokiem, potem znowu spojrzał na hakera... znaczy Jiyonga. Teraz miał jego imię. Czy nie o to prosił? W sumie mógł oddać przysługę. Wzdychając z rezygnacją podniósł rękę, aby zdjąć naklejkę, po czym przesunął palcem po kamerce, aby zebrać z niej resztkę kleju. Spojrzał niepewnie na wpatrujące się w niego kółeczko i uśmiechnął się niepewnie. Nie miał zielonego pojęcia jak teraz wygląda, ale prawie na pewno jego policzki były trochę zbyt czerwone, aby wyglądało to naturalnie. Za dużo komplementów w krótkim czasie.
- Okej, proszę bardzo, ale... Proszę, zabierz mi z twarzy tego modela i pokaż siebie, bo to nie jest zabawne - poprosił, opierając głowę na dłoni. Twarz na ekranie teoretycznie poruszała ustami razem ze słowami, które słyszał, ale w tym momencie wierzył w nieskończoną moc informatyki i kto wie czy nie było to jakieś złudzenie optyczne?
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 11:52
Nie do końca zrozumiał słowa chłopaka. Jak to ma pokazać siebie? Przecież pokazuje siebie! Aż tak źle dziś wyglądał. No ok, tym razem nie miał doczepionych włosków i wyglądał dość zwyczajnie ze swoimi naturalnymi krótkimi włosami. Tak tak biały kolor nie był naturalny, ale widać było już odrosty. Trzeba będzie pomyśleć niedługo o farbowaniu czy coś takiego... pogada o tym z kuzynem jak tylko przyjdzie go odwiedzić. Może jutro czy pojutrze się zjawi. Bawienie się urodą smoczka bawiło niezmiernie kuzyna, więc nie było o co się bać. Pojawi się na pewno i pomyślą o tych odrostach coś.
No ale to potem... potem jak już kuzyn przyjdzie. Teraz zaś był chłopak, który zupełnie mu nie wierzył w kwestii wyglądu. Co tu zrobić więc? Jedyną zaletą wszystkiego było to, że znów mógł go zobaczyć. Jakie to słodkie i śliczne stworzenie!
-Ta buźka z białymi włosami to nie jest filtr, to ja... przepraszam. Nie zdążyłem pomyśleć o filtrze. Działałem spontanicznie dość. Mam swoje lepsze zdjęcia niż to jak teraz wyglądam! - przesunął dłonią po swoich włoskach zastanawiając się czy wysłać mu jakieś zdjęcie? W sumie mógł. Jeśli chłopak nawet zapisze to i tak będzie miał dostęp do tego i w razie czego skasuje z pamięci laptopa!
-Wysyłam Ci zdjęcie na którym wyglądam troszkę lepiej niż teraz. Ok? Ok. To masz! - nie czekając na odpowiedź chłopaka wysłał mu swoje zdjęcie, pozowane i ogólnie super ekstra... tak dobre szkła kontaktowe bardzo wiele dają, do tego ręce dobrego fryzjera też! Podobał się sobie w tym ujęciu.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 12:17
Słuchał go, z każdym słowem otwierając szerzej oczy. Za co on go teraz przepraszał? Chwila, nie filtr? Czyli co? Faktycznie tak wyglądał? A czy hakerzy nie powinni być, no nie wiem, brzydcy? A przynajmniej przeciętni, bo muszą mieć jakiś powód, aby zagłębiać się tak w świat komputerów zamiast wychodzić do prawdziwych ludzi. Jakby ten tutaj wyszedł do prawdziwego świata to obskoczyłaby go jedna lub dwie grupy napalonych lasek! Chłopaków zresztą też, patrząc na to jak zachwycony jego twarzą był chociażby Taeyoung.
- Lepiej? - wyrzucił z siebie z niedowierzaniem, bo da się wyglądać lepiej?! Jednak mimo wszystko otworzył podesłane zdjęcie i... zakrztusił się własną śliną. No pięknie. Zasłonił twarz przydługim rękawem i rozkaszlał się na dobre. Kiedy mu przeszło i zaczął normalnie oddychać, od razu zamknął zdjęcie, decydując, że będzie to lepsze dla jego zdrowia.
- Kim ty jesteś człowieku? - jęknął, patrząc na rozmówcę całkowicie oszołomiony. - I jak to w ogóle się stało, że ty... Ty, wyglądając tak... - zaciął się i na chwilę zamknął oczy. W jego mózgu to nie miało żadnego sensu. Jak on się nim w ogóle zainteresował? - Czekaj, daj mi zacząć od początku - westchnął, otwierając oczy i spychając z głowy kaptur. - Cześć, jestem Taeyoung, miło cię poznać Jiyong. Co robisz w moim komputerze? - spytał, na koniec uśmiechając się lekko. Tak, to był dobry drugi początek znajomości.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 13:03
Wpatrywał się w chłopaka i nie mógł się nadziwić, że takie śliczne stworzenie chodziło ulicami miasta, w którym i on żył. Nie żeby nagle zapragnął opuścić swe bezpieczne schronienie, oj to to nie, ale mimo wszystko miło było pomyśleć, że gdzieś tam takie kochane stworzonko było i do tego teraz się uśmiechało. Takie śliczne... ech...
Słuchał go zastanawiając się co jeszcze chce mu o sobie powiedzieć. Co wyjawić. Jak się zaprezentować, a może lepiej wyłączyć kamerkę? Co ma mu o sobie jeszcze opowiedzieć, by zatrzymać zainteresowanie chłopaka swoją osobą na chwilę dłużej?
Ponowne przedstawienie się było chyba początkiem znajomości, nowym początkiem. Czy tego właśnie chciał? Możliwe. Mógł się tak pobawić. Dobrze zatem. Jeszcze chwilkę popodziwia jego buzię.
-Dobrze. Zatem cześć. Mam na imię Jiyong i boję się wychodzić z domu... jestem chyba chory... wiesz... znaczy... boję się... i szukałem po komputerach ludzi czegoś i znalazłem Ciebie. Jesteś śliczny. Cudowny i podziwiam Twój uśmiech. - ok, postanowił najpierw zaprezentować siebie jako kogoś słabego, przy okazji, niechcący powiedział o wiele za dużo o sobie, ale w tym momencie zupełnie się tym nie przejmował. Nic, a nic!
-Co robię u Ciebie? Podrywam Cię na kwiaty wiśni. - czy to brzmi tak bardzo kiczowato jak mu się teraz wydaje? Kiedy to układał w myślach brzmiało o wiele lepiej. Kurwa...
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 13:14
Kiwał głową, słuchając jego odpowiedzi, a na jego czole pojawiły się zmarszczki, kiedy usłyszał o strachu przed wychodzeniem. Ojoj. To niedobrze. Jednak tłumaczyło dlaczego osoba z taką twarzą ma czas na hakowanie komputerów i rozmawianie z nim. Ba, staranie się aby zyskać jego uwagę! To wciąż było dla niego trochę abstrakcyjne. A nawet trochę bardzo. Oparł skrzyżowane ręce na biurku i trochę odsunął nimi laptopa, aby móc wygodniej usiąść, bez męczenia swoich pleców. Mimo wszystko dzień spędzony za barem potrafił człowieka wykończyć. Dolewanie oliwy do ognia nie było jego największym marzeniem.
- Dość z komplementami, okej? - poprosił z lekkim rozbawieniem, naprawdę nie chcąc już się tak szalenie rumienić. Zresztą, jeszcze trochę i się narcyzem stanie! Wciąż nie uważał się za niesamowicie ładnego, ale skoro Jiyong tak sądził to droga wolna. Nie musiał jednak się tym dzielić, bo jeszcze trochę i Tae spłonie przed tym komputerem. Roześmiał się radośnie na odpowiedź chłopaka. - I jak myślisz, jak ci to idzie? - zainteresował się z uśmiechem od ucha do ucha.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Wto 17 Paź 2017 - 17:11
No dobrze. Niech będzie i tak. Na ten moment mógł przestać go komplementować. Na chwilkę pozwoli mu od tego wszystkiego odpocząć, potem może jeszcze czymś rzuci, ale tylko po to by ponownie zobaczyć te śliczne zarumienione policzki! Uśmiechnął się więc tylko w odpowiedzi na prośbę chłopaka. Tak właśnie zaakceptował wolę swej nowej zabaweczki. W sumie ciekawe na jak długo chłopak zyskał sobie zainteresowanie swoją osobą pisarza. Na długo, czy może tylko na chwilkę? Parę dni? Tygodni? Dobre pytanie, ale na nie sam pisarz nie zna póki co odpowiedzi, więc nie ma sensu zadawać go jemu.
Jak mu szło? To było o wiele ciekawsze pytanie, na takie, które może zechce i będzie w stanie odpowiedzieć. Więc jak sam uważał? Jak mu szło? Ok... jak?
-Myślę, że na tyle dobrze, że zgodzisz się jutro jeszcze ze mną porozmawiać. - nie ma to jak pewność siebie, może zbyt wielka? Ale póki co bazował na swej urodzie i na tym, że chłopak jeszcze nie zakończył tej rozmowy. Zamówi mu kwiaty. Tym razem prawdziwe. Jutro by je dostał do domu... hmmmmm... tak... to nawet niezły pomysł, ale za chwilkę to zrealizuje.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sro 18 Paź 2017 - 14:12
Czekał na odpowiedź, a w tym czasie przesuwał wzrokiem po twarzy chłopaka. Powoli się z nią oswajał, chociaż nie można powiedzieć, aby był mniej oszołomiony jego wyglądem. Zresztą, był zaintrygowany całą jego osobą. Tym, że po prostu siedział w domu i włamywał się do komputerów innych ludzi. Włamał się do jego komputera i teraz jeszcze chciał mu przekazać, że próbuje go poderwać? Co to ma być za ukryta kamera? Nie planował szukać jej po pokoju, ale na pewno nie miał też zamiaru rozmawiać z kimkolwiek o tajemniczym chłopaku ze swojego komputera. Jeszcze go do psychiatry wyślą i tyle tego dobrego będzie.
- Tylko jutro? Tak nisko się oceniasz? - zdziwił się, patrząc na niego z zaskoczoną miną. Spodziewał się raczej przekonania, że Taeyoung już się w nim zakochał i zacznie go szukać w prawdziwym życiu, a ten tutaj tak delikatnie, że będą rozmawiać następnego dnia? - Ale chyba masz rację. Raczej się zgodzę. Zdajesz się być interesujący. A planujesz dalej siedzieć w moim komputerze i... w sumie to do czego masz dostęp? - zainteresował się nagle, przypominając sobie to wszystko co trzymał na dysku, a czego inni nie powinni widzieć. Już nie mówiąc o rzeczach, o których sam już nie pamiętał. Te pewnie były jeszcze gorsze.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sro 18 Paź 2017 - 16:03
Uśmiechnął się do chłopaka, a potem zrobił lekki ukłon w jego stronę, zrobił to naturalnie uznając, że pasuje to do sytuacji i słów jakie w tej chwili padają w rozmowie. Czasami zresztą odruchowo się komuś kłaniał, nie zawsze, ale czasami miał taki dziwny odruch.
-Cenię się na tyle wysoko jak jestem w stanie mój drogi. Zaszczytem dla mnie jest możliwość rozmowy z Tobą. - a jak, jak podrywać to podrywać. Jak się bawić to się bawić. Ważne w tym wszystkim było to by choć spróbować nie wystraszyć kruszynki, jeszcze by chciał uciec sprzed komputera czy coś gorszego? Nie. Póki co nie chciał ryzykować. Pewnie do nowego sprzętu też by się włamał, ale ich znajomość by się znów cofnęła, zostałby mu tylko obraz. Mało.
-Do wszystkiego, do laptopa i urządzeń powiązanych z nim. - no to chłopaka teraz dobił chyba. Taka sytuacja. Haker miał dostęp dosłownie do wszystkiego co znajdowało się na laptopie, telefonie i innych urządzeniach, które były z laptopem powiązane, o ile jeszcze jakieś takie były.
-Nic nie zepsułem. Mogę jeśli chcesz coś Ci naprawić... ulepszyć... umiem sporo. - chciał się pochwalić co potrafił, ale z drugiej strony chciał też pokazać się z innej strony, skromność była przecież dewizą Azjatów... tak gdzieś czytał czy coś... mniejsza. Skromność całkiem nieźle brzmi i się sprzedaje, oczywiście dawkowana w odpowiedniej formie i ilości.
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw 19 Paź 2017 - 11:54
Jakby miał go przed sobą w formie fizycznej to by go teraz walnął. Albo nie... Nie, nie potrafiłby podnieść ręki na drugą osobę, zwłaszcza jak mówiła takie rzeczy. Ale za to zakrył twarz dłońmi i zaczął w nie mamrotać. - Przestań... matko... co ty-... nie żartuj tak nawet, ugh - nie umiał znaleźć słów, aby opisać co teraz czuł. Zażenowanie? Za słabe. Bardziej ochotę zakopania się pod dywan i udania, że nagle zniknął z powierzchni Ziemi. Ten chłopak spokojnie mógłby robić sobie z niego jaja, a on by mu teraz we wszystko uwierzył.
Opuścił dłonie, a w jego oczach zaświeciła panika. O nie. Nie nie nie, były rzeczy, których nikt nie miał zobaczyć. Ukryte, ale wciąż były. Jego ręka drgnęła, aby posprawdzać foldery, ale przecież wtedy sam wydałby co gdzie jest pochowane. - Całego laptopa? Ty... oglądałeś wszystkie moje pliki? - spytał przestraszonym tonem. To mu się chyba śniło. Matko, miał wrażenie jakby świat uciekał mu spod nóg, czy w tej chwili spod tyłka. Pomachał ręką i głową, jakby odganiając słowa, które ten do niego mówił. - Nie nie, nic nie trzeba. I nie boję się o zniszczenia. Nie w tym rzecz. To... - zaciął się, patrząc intensywnie na jeden z folderów na pulpicie. Jedna rzecz, której nikt poza jego byłą o nim nie wiedział. Jedna rzecz, jedyna, którą tak właściwie chciał ukryć i jakiś haker miał po prostu włamać mu się do kompa i to znaleźć?!
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw 19 Paź 2017 - 12:39
To swoją drogą było urocze. Chłopczyk tak bardzo speszony, że aż można się rozczulić wpatrując się w monitor. Słodki i uroczy zawstydzony wszystkim, a szczególnie tym co mógł zobaczyć haker. Nie do końca wiedział czego się wstydzi dzieciątko, co takiego miał na kompie, czego nie chciał by jego nowy znajomy zobaczył. Niby chciał podążyć za jego wzrokiem, ale dzieciątko teraz mogło patrzeć na cokolwiek. Kąt pod jakim znajdowała się kamerka mogła dawać zły obraz sytuacji. No trudno. Coś tam było, czy to na biurku, czy na pulpicie, czy może jakoś głębiej, coś czego haker miał nie zobaczyć... chyba inne osoby zresztą też nie. Z jednej strony chciał wiedzieć co to konkretnie było, ale z drugiej strony nie chciał zniechęcać do siebie tego słodziaka.
-Mam dostęp do wszystkiego, ale w sumie interesowałem się tylko dostępem do Twego planu dnia, do tego jakie masz konta, bo liczyłem na aktualne zdjęcia czyli sumując mam zdjęcia i mniej więcej plan jak pracujesz. Spokojnie. Większość rzeczy które masz na komputerze są dla mnie nieznane. - pewnie dzieciątko mu nie uwierzy, ale on po prostu nie wiedział co tam słodziak ukrywa. Co było takiego strasznego czego nie mógł zobaczyć? Jakieś filmiki jak przebiera się za pluszaka czy coś innego? Cholera go tam wie.
-Nie wiem... nie wiem poważnie co tam sobie ukrywasz na komputerze, ale jak chcesz mogę więcej nie szperać po tym co masz. Pod warunkiem, że nie zerwiesz ze mną kontaktu. - oj tam... czasami może przypadkiem jeszcze zerknie na jakieś nowe zdjęcia... zupełnie przypadkiem. I wcale nie miał już chłopaka na pulpicie swego komputera... trzech pulpitach... wcale, że nie!
avatar
Liczba postów : 35
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Czw 19 Paź 2017 - 18:10
Słuchał go, spinając się z każdym jego słowem i zastanawiając się czy istnieje jakiś sposób, aby oczyścić pamięć innym ludziom albo cofnąć czas, ale wtedy ten poinformował go, że nic nie widział. No, prawie nic. Ale to co widział nie było ważne, skoro nie zaglądał nigdzie głębiej. Odetchnął z ulgą i zaczął kiwać głową. Okej... okej, jest bezpieczne. Otworzył szerzej oczy na jego propozycję. Kurka wodna, nie mógł przecież odmówić!
- Tak! Tak, jasne, nic nie będę zrywać tylko... Nie wchodź już w nic. Tak... kompletnie. Nie szukaj - przyłożył dłonie do oczu i odetchnął głęboko. To było niebezpieczne, nie podobało mu się to, że przeżył mini zawał. Będzie musiał usunąć ten plik i wszystkie jego ślady na dysku... Tylko tak, aby haker czasem tego nie zauważył. Tae już nie wiedział czy robienie czegokolwiek na komputerze jest bezpieczne, skoro nawet jego plan pracy został jakoś rozpracowany. No, ale to przecież nie robiło nikomu krzywdy, co nie? Wszyscy stali klienci też znali jego godziny pracy. Co prawda oni nie włamali mu się do komputera, ale chłopak nie wydawał się groźny. Wręcz przeciwny, zdawało się, że jest nawet przyjemny. No, na razie.
- Jak mnie w ogóle znalazłeś? Wszedłem na jakąś stronę czy jak? - spytał jeszcze, aby zejść z tematu jego własnych sekretów i przy okazji dowiedzieć się co zrobił nie tak, aby stać się ofiarą hakera.
avatar
Liczba postów : 54
Zobacz profil autora

Re: Pokój Tae

on Sob 21 Paź 2017 - 10:31
Pokiwał głową na znak, że się zgadza. Był ciekawy co tam słodkie maleństwo ukrywało na komputerze, ale postanowił nie sprawdzać tego już. O ile wytrzyma w swoim silnym postanowieniu... zawsze istnieje też zagrożenie, że kruszynka tak wkurzy hakera, że ten z czystej złośliwości zacznie szukać tego czegoś na komputerze. No ale to nie teraz. W tym momencie miał silne postanowienie bycia grzecznym i uroczym chłopcem, co chyba nawet mu wychodziło!
-Właśnie instaluje Ci na dysku program. To z czego teraz korzystasz czyli bardzo uproszczona wersja komunikatora, czyli możesz się przez niego łączyć tylko ze mną... albo w opcji z kamerką, albo tylko tekst. Nie będę musiał wchodzić Ci na komputer by to uruchomić, sam to już zrobisz. - o taki był kochany i miły. Postanowił nawet oddać mu swobodę decydowania kiedy chce z nim rozmawiać, a kiedy nie. No jasne, że nie powie mu całej prawdy, że i tak czasami będzie go podglądał przez jego kamerkę... ale to ciiiiiiiiiiiiiii. Przecież musi udawać grzeczne dziecko, które tak bardzo umie dostosować się do warunków, jakie kruszynka mu dyktuje. Przynajmniej teraz mu zależało na tym, by stwarzać takie pozory!
-Mój wirus Cie znalazł. Jeden z wirusów, programów, które idą jako spam do losowych młodych ludzi na terenie Korei. Zakładając konto podałeś wiek i miejsce zamieszkania. Algorytm też tym się kierował wybierając potencjalne osoby do wysłania im spamu. - ot i całą tajemnica. Kiedy magik wyjawi już swój sekret to jakoś przestaje być to wszystko takie fascynujące. Staje się zwyczajne i nudne... chyba... no w tym momencie takie właśnie miał wrażenie.
Sponsored content

Re: Pokój Tae

Zobacz poprzedni tematPowrót do góryZobacz następny temat
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach